Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. No to walcz i daj znać co i jak.Trzymam kciuki! (sorry...to piesek,jakoś uwidziało mi się,że sunia...)
  2. no ok...to Probuj z tym neutralizowaniem kwasu,jeśli to nie to,to trzeba weta gastrologa...mleko/Controloc/siemię lniane - takie są opcje,oczywiście nie wszystko naraz.Siemie mozesz dodawać do posiłków. Ola,a ona badanie w kierunku lamblii miała robione?
  3. A to już gorsza wiadomość...spróbuj więc trochę mleka i małe coś do zjedzenia po obudzeniu się,jeśli nie zadziala,to idz za radą Ilony - trzeba zrobic gastroskopię i zobaczyć co się dzieje w żołądku.Spróbuj też może dodać do wieczornego posiłku siemię mielone (duża łyżka na pól szklanki letniej wody).Controloc podawaj jeszcze ze trzy dni,jak nie będzie poprawy - odstaw. Czy ona je dwa razy dziennie?
  4. rtg nic nie pokaże,problem trwa za długo,żeby podejrzewać ciało obce. długo.Chodzi o zneutralizowanie kwasu żołądkowego - dwbem daje mleko (i dobrze),ja zaproponowałam Controloc dedykowany własnie takim problemom.Jeśli sunia jest alergikiem,to wstrzymałabym się z mlekiem. Na pewno znacie ludzi,którzy "natychmiast muszą coś zjeść" - to własnie problem z nadkwasotą,żołądek nie może pozostawać pusty.
  5. 1 tabletka,20 mg.
  6. Wcześnie wykryta babeszjoza w 90% jest całkowicie wyleczalna.Liczy się czas,a Wy zareagowaliście szybko.Teraz niech działaja leki:) Pies powinien już się brać za jedzonko,pora najwyższa.Jeśli nie - poradz się weta co robić.Imizol to trucizna - ma za zadanie zabić pierwotniaki,ale przy "okazji" jest toksyczny dla organizmu..coś za coś...Antybiotyk,o którym wspominasz - w iniekcjach,prawda?Nie doustnie? Badania wątrobowe trzeba powtórzyć za dwa miesiące.
  7. Jest prawdopodobne,że pies ma nadkwasotę lub reflux.Spróbuj podawać na noc 1 tabl.Controlocu (im późniejsza pora,tym lepiej).Poza tym - jedzenie dwa razy dziennie,zobacz,czy będzie poprawa,mam nadzieję,że tak. Przerwy między posiłkami nie powinny być dłuższe niż 12 godzin.Trzeba też co jakiś czas kontrolować poziom lipazy.Daj znać,czy jest poprawa.
  8. bou

    ucieczka

    a jak długo ją masz? i czy podwórko jest ogrodzone? sunia wysterylizowana? Pies jest narażony na ogromne niebezpieczeństwo,zdajesz sobie z tego sprawę? Jej nie "odwala",ona jest psem niewytrenowanym,samodzielnym i nie nauczonym posłuszeństwa.Jeśli napiszę - pracuj z nią,to nie będziesz wiedziała o co chodzi,prawda?Jeśli napiszę - skonsultuj sie z trenerem,to tymbardziej nie będziesz wiedziała...A może jestem w błędzie...oby.
  9. Myślę,że już wiesz,że psinka doszła do ostatniego zakrętu...jeśli chcesz mieć pewność,żeby podjąć decyzję - idz do drugiego weta... Mocznica jest w tym wieku i w tym stanie - chorobą smiertelną... zabija,a nerki się nie regenerują,pies cierpi i nie ma żadnej radości z życia...Poza tym - sunia jest chora również na serce,ma nadciśnienie...Margo - nie pozwól jej cierpieć,nikt na to nie zasłużył. Zyczę Ci dużo siły...
  10. Wygląda na to,że pies ma ropień,jeśli leje się ropa,to idz koniecznie do weta,bo to grozi zakażeniem,potrzebny jest antybiotyk,a do poniedziałku bardzo daleko. Skąd wiadomo,że to zmiana nowotworowa?Lekarz zrobił biopsję,czy ocenił "NA OKO"?
  11. Margo - wyniki badań,które przedstawiłas nie mają żadnej wartości,bo nie wiadomo o jaki jednostki laboratoryjne chodzi. Sunia jest jednak starszą panią i niewątpliwie mocznica,to poważna,zagrażająca życiu choroba.Możnaby próbowac obniżyć poziom mocznika,ale do tego potrzebne jest konkretne,intensywne leczenie,a wynik nie musi być pewny.Czy wet zrobił usg nerek? Przyjrzyj się uważnie,czy sunia nie jest obolała...je,pije,wychodzi na spacery? Skonsultowałabym się z drugim wetem,chodzi o poważne decyzje...
  12. Nie wiem,spytałabym weta.Asfalt nie jest naturalnym podłożem i Twoje pytanie (w tym momencie) ma sens.I nieważne,czy chodzi o lato (gorąco),czy o zimę - asfalt może być groźny,tak na zdrowy rozum...
  13. Przeciez to wszystko zależy od kondycji i potrzeb psa,od rasy,wieku,przygotowania,stanu zdrowia itp.Nie ma jednej odpowiedzi.Pies X w ogóle nie będzie biegł przy rowerze,pies Y jest do tego wyćwiczony i na odpowiednim dystansie bedzie miał z tego frajdę,pies Z jest molosem i dostanie zawału po 400 metrach. Pogadaj o tym ze swoim wetem,który zna stan zdrowia psa i jego mozliwości.
  14. mar.gajko - co u Was? Jak sie macie?Minęło sporo czasu odkad sie odezwałaś.Daj znać,proszęęęę...
  15. Nic dodać nic ująć.Szacunek - Kojocie.
  16. Bernardyn? Pozdrowienia z avatara:) Bardzo inteligentny,bardzo przywiązany,rodzinny,nieco trudny w szkoleniu (ma 'własne zdanie'),ale da radę.Jak każdy molos bardzo kosztowny w utrzymaniu - dieta,suplementy,odrobaczanie, a czasem leczenie...dawkowanie leków zależy od wagi ciała...my, na naszą bernardynię mówimy..'nasza najdroższa'. :P Ty ,mając sunię musiałbyś wziąc samca (mówię o benku),żadna benkowa dama nie pogodzi się z rywalką. No i - to dotyczy wszystkich molosów - koniecznie sprawdzona hodowla (ZKwP) i badania w kierunku dysplazji. Powodzenia!
  17. Dziękuję za info.Daj.prosze znać - przed planowana sterylką,p.s - Czesia ma śliczny pysio...
  18. O ciepło.
  19. Czy można zapytać,co ze sterylką? Czesia jest psem,który otrzymał niemałe pieniądze od dogomaniaków i jej los nie jest nam obojętny.To chyba zrozumiałe,prawda?Poprosimy o informację dot.sterylki.
  20. Jeśli pies w kilka m-cy schudł 10 kg,to znaczy,że prawdopodobnie jest powaznie chory. Czy pamiętasz w jakim kierunku były badania krwi? Poszukałabym drugiego,polecanego weta w dobrej placówce z możliwością dokładnej diagnostyki.
  21. Nie,vicvictorio...tu nie ustawiają sie kolejki po psa,ten portal ma inne zadanie.Zdjęcia i i opis - jak najbardziej,ale w miejscach,gdzie ogłasza się psy do oddania/sprzedaży.Sprawą,co więcej - obowiązkiem - opiekuna jest znalezienie domu dla własnego psa,który nie może pozostać w dotychczasowym domu.
  22. Wszystkiego mozna nauczyć takiego malucha...no cóż,podjęłaś decyzję,żeby oddać przyjaciela syna.... trzeba tylko życzyć suni prawdziwie kochającego kochającego domu.
  23. O silnych p/bólowych!Przecież pies cierpi...i będzie cierpiał nadal,a te leki na krótko ,ale jednak - zniwelują nieco ból. Morris - kochasz psa...pozwól mu odejść w Twoich ramionach,bez męki umierania na raka...
  24. Myślę,że wiesz co byłoby dla Seniora najlepszym rozwiązaniem....rozumiem też,że szukasz słow,które może w czymś pomogą... Morris...13 lat Pies był Waszym przyjacielem,nie zawiedz go,on Ci bezgranicznie ufa,nie skazuj na cierpienie,nie patrz jak się męczy,ta droga prowadzi do nikąd...Psisko zasłużyło,żeby odejść bez bólu,żeby sie od niego uwolnić.Tylko Ty możesz mu pomóc...Choroba nowotworowa u Twojego przyjaciela jest wyrokiem śmierci...Pomóż mu nie cierpieć......................Myśl o nim,nie o swoich uczuciach,to on jest teraz wazniejszy od tego co Ty czujesz....A przede wszystkim,zanim podejmiesz decyzję co dalej - natychmiast zażądaj od weta silnych leków p/bólowych - nie ma ich na liście środków,które pies przyjmuje,to karygodne.... Dużo siły ci życzę i - odwagi.
  25. Otóz to.Nie ma co gdybać i porównywać, "co inni". Małej najpewniej coś dolega,trzeba zrobić badania,szczegółnie,że jest po parwo.I..nie mozna zwlekać,żeby sie to "coś" nie zapaprało.Powodzenia!
×
×
  • Create New...