-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Porady i wskazówki ZAWSZE są pożądane,nie ma ludzi wszechwiedzących.Można skorzystać z takiej pomocy,mozna ja weryfikować,można i...olać,ale wtedy jest sie idiotą. Ja równiez mam wieloletnie doswiadczenie zawodowe,sama udzielam porad i wskazowek,ale też zawsze słucham uważnie innych.Nikt na tym nie traci,wszyscy zyskują.
-
A to wszystko oznacza,że Tofik jest niebezpiecznie nieprzewidywalny,bo gdyby np.bał się scierki w ręku,czy kwiatka na parapecie- to wszystko byłoby prostsze.A on atakuje w sposób zaskakująco ...bezsensowny. Ktos wspomniał,że jego jedyną szansą na teraz jest pobyt u Jamora - też tak uważam.Podzielam również zdanie Poker - że dalsze manewrowanie losami Tofika,tu DT,tam hotelik,dziś pani X,jutro pani Y - to znęcanie się nad psem i odbieranie mu poczucia stałości,bezpieczeństwa. Z tego,co czytam na wątku - dla mnie byłby sensownym wniosek,że pies ma ciężkie,paranoidalne wręcz - zaburzenia osobowości. Cóż...ludzie tez mają,a niektórzy lądują w Gostyninie...Dla psów Tofikopodobnych - Gostynin nie istnieje...
-
Hm...zawsze (często) mam niepopularne zdanie.Ale napiszę to,co myslę.Finalnie - Tofik jest psem,który powienien byc poddany eutanazji.Niektóre choroby wykluczają adopcyjność.Poza tym - osoba,która wyadoptuje Tofika naraża zarówno ludzi,którzy go dostaną,jak i siebie,bo wiedząć o zagrożeniu jakie stwarza pies - wydała go jednak i tu może wkroczyć prokurator..A nie jest to zagrożenie rzędu "podarł mi spodnie".Bo jakby babcia była sama i nie zdążyła uciec...to? Druga sprawa - wydanie kupy forsy na rezonans..jesli okaże się,że jest guz to co?To trzeba psa uśpić.Jeśli okaże się,że nie ma guza,to primo:nie oznacza to braku schorzeń neurologicznych, secundo:behawiorystka już...była.Pies jest w coraz gorszym stanie,nie czekałabym na tragedię.
-
Nie wiem jaki jest weterynaryjny odpowiednik Seganu,ale u ludzi nierzadko występują skutki uboczne - lęk, niepokój, bezsenność, halucynacje, zaburzenia oddawania moczu, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, spadki ciśnienia tętniczego krwi. Dlaczego wet podał "ludzki" lek?Przecież ma szeroki wybór zwierzackich uspokajaczy...
-
Hania..na niektórte uspokajacze psy (ludzie też) mogą reagować odwrotnie do oczekiwań,tak sie stało w przypadku Twojej suni.Dawki rzeczywiście spore - pies nie reaguje... Bardzo prawdopodobne jest jakies schorzenie neurologiczne,niekoniecznie guz mózgu.Poszukaj drugiego weta,skonsultuj się.Rozumiem,że seniorka nie reaguje na żadne 'wynalazki' typu - smakusie,zabawa,zajęcie uwagi,czy tak?po prostu zajmuje sie wyczerpującym szczekaniem?Prosiłabym o dobranie uspokajaczy,jest z czego wybierać... Dr Marcin Wrzosek,jeden z najlepszych wetów - neurologów w Polsce, Katedra Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotówpl. Grunwaldzki 47 Wrocław 71 320-5363
-
A Ty,trollu - w ogóle masz psa? Bo,że czytać nie umiesz,to jasne - post sprzed ponad roku,ale też sie nadaje do obrzydliwie nachalnej reklamy. Nominuję Cie do bana. (wiem i tak nie czytasz,bo co Cie obchodza odpowiedzi...)
-
Co robić gdy szczeniak próbuje ssać mleko u suczki, która nie jest matką?
bou replied to Morela's topic in Wychowanie
Możesz też dać maluchowi pluszową zabawkę,takiej wielkości jak on,nawet większą.Moja bernardynka ciumkała takiego misia ...dość długo.Spróbuj,tylko oderwij oczka i takie elementy,którte dadzą sie oderwać i połknąć. -
Bardzo Ci wspólczuję...dwa psy tak ciężko chore...Teresa - nie znam szczegółów tych zaleceń,ale...nieleczona niedoczynność tarczycy może (musi) spowodować jeszcze większe zamieszanie w organizmie suni,włącznie z cięzkimi powikłaniami.Czy wet sprawdził poziomy tarczycy?? Ewentualny guz mózgu nie wyklucza wyrównywania hormonów tarczycy. Dopytaj o to i koniecznie trzeba zbadać te poziomy - TSH i ft4! Trzymaj się,i sunie niech też sie trzymają, M.
-
mata jest zimniejsza i 'agresywniejsza'? Patmol,pozbieraj opinie,może ja przesadzam,może psy kochaja te maty i nic im nie jest?Mnie odrzuca pomysł uzycia tego urządzenia.
-
dlatego,ze to ogromny przeskok termiczny,.organizm "nie nadąża",wyziębia sie przede wszystkim brzuch,a to szok dla dla narządów wewnętrznych,pierwszy może zaprotestować pęcherz.To tak w ogromnym skrócie... To tylko moje zdanie,nie jestem również zwolenniczką ogrzewania podłogowego,ale to juz inna bajka. No...nie założy.Może przeciąg z zabezpieczonymi oknami i drzwiami?Stway (moim zdaniem) również 'odpowiedzą' na takie zimne traktowanie,Mój molos -kolos człapie do łazienki i wali się na kafelkach,a jak proponuję wyjście na siusiu (tak ze trzy razy dziennie,to patrzy na mnie jakbym jej rodzinę wystrzelała i obrażona,ale lezie (jednak) do drzwi. Upał,to rzeczywiście poważny problem dla naszych sierściuchów...biedne.
-
Bo jest niewychowany? (masz go od szczeniaka?)
-
Polecam lekturę książek pani Mrzewińskiej,jej blog znajdziesz w necie,wiele szczeniakow sie na nim wychowało:) p.s - "na smyczy"?????? chłopie,przecież to niemowlak,trzeba go powolutku wychowywać i uczyć,bardzo powolutku...
-
Nie wiem,jakie sa trendy i zalecenia w tej kwestii od wetow.Wiem jedno - w zyciu nie polozylabym na takiej macie swojej bernardynki...mokry,zimnny recznik na łeb,zimna ,schlodzona woda do picia,ograniczenie aktywności - znaczne.I tyle...
-
.... współczuję bardzo.
-
Siły Ci zyczę,Moniko...to bardzo okrutny dla duszy czas...ale 5 lat to mlody pies..a nadzieja umiera ostatnia......
-
Nie napisałas w jakim wieku jest sunia,domyslam się,że nie jest mloda,a z tego,co piszesz - mocno schorowana.Teraz cierpi,leki nie pomagają...Jeśli w ciągu trzech dni nie będzie poprawy,bedziesz musiała podjąć decyzję - czy łudzić sie nadzieją,czy też skrócić jej cierpienie i pozwolić uwolnić sie od bólu...przykro mi...wierzę,że będziesz mysleć o suni,nie o sobie i o tym co Ty przeżywasz...
-
Wiesz...powinnas się wstydzić.To Twój post sprzed kilku lat: (grunt to reklama,prawda?) "Bardzo dobre karmy hypoalergiczne - holistyczne o wlasciwosciach, które na pewno pomoga wrócic psu do zdrowia. Link do naszego sklepu: http://www.go-dog.pl/category/pies-karmy-suche, a tu link do karmy NDFC :http://www.naturaldogfoodcompany.pl/." Nie krytykuj innej karmy niż polecana przez Ciebie.Josera to niezła karma.
-
No i tak zostaw,okropnie kombinujesz,niepotrzebnie,jedzenie to nie lek z apteki ze scisłą dawką.Producent wszytsko ustalił z poprawką do 50 gram i jest ok.Jak raz dasz troszkę więcej,a raz trochę mniej - to nic sie nie stanie.Nie szukaj i nie stwarzaj sobie problemów...same przyjdą:) To jeszcze straszny maluch,są upały,nic nie miusi się dziać się "ksiązkowo". Powodzenia Wam! :) p.s - bardziej skupiłabym sie na edukacji szczeniorki,piszesz "czasem z ludzmi"...Sylwia - 'Z LUDZMI',TO MUSI BYC NIEZWYKLE CZĘSTO,CO SOBIE TERAZ WYPRACUJECIE,CZEGO PSA NAUCZYSZ - TO ZAOWOCUJE W PRZYSZŁOŚCI..Drugi pies - to stanowczo za mało...
-
jak wyzej,cos się pofiołkowało z cytowaniem.jeszcze raz - powodzenia!
-
słodki maluch:). Na doga ,to on nie wyrośnie,nie martw się.Zyczę Wam dobrego zycia,psia milość jest bezcenna.
-
Szczepienie p/wsciekliźnie szczepionka Rabisin przestaje być skuteczne po 2 latach. Bezwzględnie poradz się pediatry oraz weterynarza,co w tej sytuacji zrobić.
-
Teresa...pędz do kliniki weterynaryjnej,to wygląda na schorzenie neurologiczne - moze mikrozator,może stan przedudarowy,może zespół przedsionkowy. Idz do drugiego weta.
-
Chyba trzeba zasięgnąć fachowej porady...coś powoduje 'ciążenie' fafli,trzeba to obmacac,może zrobic biopsję - trudno zgadywać,ale na pewno nie powinno sie tak dziać.
-
@Patmol: tu masz hmmm...wszystko :P jasne...link sie nie wkleił,ale przejrzyj wątki Pauli 11 i doznasz olśnienia.