-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
To wygląda na ropę.Pewnie dostanie antybiotyk,nie zwlekaj z wizytą u weta.
-
@Wiola2339 Po raz kolejny pytam - czy Ty sie orientujesz w zasadach tego forum? Twoje wpisy irytują,bo NIC nie wnoszą,chcesz jedynie zaistnieć na forum?Zaistniałaś.Po jaką cholerę odpowiadasz na post (tym razem) sprzed dwóch lat???To jakieś nagminne działanie u Ciebie?Naucz sie czytać ze zrozumieniem.I nie - to nie o "jad" chodzi,tylko o zabieranie przestrzeni ludziom,którzy pisza tu z naprawde ogromnymi problemami szukając porady,a Ty tę mozliwość ograniczasz swoimi wpisami. Zgłaszam Cie do admina.
-
Leć do weta. "TO" może być nic waznego jak również i coś poważnego.Z całą pewnością trzeba cos z tym zrobić.(usunąć?) Pies nie ma problemów z jedzeniem? Nie boli go to? Idz pokaż to wetowi.
-
Co Ty za brednie opowiadasz? "ponoć zniszczył" :)) Nic nie byłoby Twoje,choćbyś zapłaciła 1000 zł.To odszkodowanie za to,co (rzekomo) zrobił Twój pies,a nie odkupienie czyjejs własności. Poza tym.... ŻĄDA, (ort.z IV klasy...)
-
Droga Wiolu - odpowiadasz na post sprzed 4 (CZTERECH) lat. Problem z czytaniem,czy zwykły trolling?
-
Jest mnóstwo konkretów,problem w tym,że jedynie wet - dysponując wynikami badań - może odpowiedzieć na pytanie :ostra,czy przewlekła niewyd.nerek Bardzo istotne jest usg nerek,tymbardziej,że wykryto fosforany. https://magwet.pl/wpd/24686,roznicowanie-ostrej-i-przewleklej-choroby-nerek
-
Musisz zadać to pytanie wetowi,za mało danych podajesz,żeby Ci odpowiedzieć na pytanie - PNN - postać ostra,czy przewlekła,nie wiem jak leczone jest SIBO etc. Porozmawiaj z wetem,poczytaj o ostrej i przewlekłaj postaci PNN - to temat rzeka,ale powinienes mieć dokładne rozeznanie dot.zarówno w sprawie diagnozy jak i diety,poza tym - leczenie postaci przewlekłej różni się od leczenia ostrej niewydolności nerek.
-
Możesz spróbować namoczyć i dawać taką papkę,możesz też spróbować kupić puszki.
-
A pies ma mieszkać w domu,czy w ogrodzie,w kojcu np.?
-
Zmniejsz ilość karmy w jednym posiłku i - nie dawałabym w żadnym wypadku ziemniaków,pies ich nie trawi,może tłuczone, puree,ale i tak nie dalabym ich psu.I nie dodawaj kociej karmy!!!Ugotuj ryż z marchewką i mięsko,ryż rozgotuj prawie na papkę - wtedy zobacz co się zadzieje. I daj znać!!
-
Co z Tobą? Założyłaś z pięc identycznych wątków (kopiowałaś je,bo takie baaaardzo pilne),w żadnym więcej się nie odezwałaś,a teraz odpowiadasz na post sprzed dwóch lat.O co Ci chodzi,tak własciwie?
-
Czym jest karmiona Twoja sunia? Ile razy dziennie dostaje posiłek?
-
Napisałam Ci wcześniej - jeśli znasz swojego psa,to zobaczysz,że już z trudem daje radę,.śpi niespokojnie,szuka sobie miejsca,cichutko popiskuje,kręci się,ma słaby apetyt i brak chęci do zabawy....Wtedy najwyższa pora,żeby dać mu odejść w otoczeniu najbliższych osób. Uważam,że to zła decyzja! On na pewno chce być w takich warunkach jak dotąd,w znanym stadzie (swoich ludzi),u siebie w domu. Mimo,że zna na pewno ten domek letniskowy - nie będzie miał wszystkich przy sobie.Nie rób tego....Niech zaśnie wśród rodziny.A jeśli zobaczysz,że już pora - to postaraj sie zaprosić weta do domu,żeby nie ciagać Psa do gabinetu (o ile to możliwe,oczywiście,pogadaj z wetem).
-
Tak jak już Ci napisałam poprzednio...jeśli 3 wetów ma problem,to na forum nie rozwiązemy na pewno sprawy diagnozy pieska.Niski poziom amylazy może wynikać zarówno z powodu chorej trzustki,jak i z uszkodzenia wątroby.Myślę,że dobra,pełna diagnostyka powinna wyjasnić sprawę.Miał zrobionę gastroskopię,usg,morfologię.A pozostałe badania?Profil nerkowy,wątrobowy?Czekanie 2 tyg.na wynik biopsji nie jest działaniem leczniczym.Gdzie mieszkasz?Może udałoby się wskazać Ci dobrą lecznicę. Ile lat ma piesio?
-
Mai,jest mi przykro,ale sytuacja z Twoim Przyjacielem jest skomplikowana i za trudna na porady internetowe :( Mam nadzieję,że weterynarze postawią diagnozę a wyniki biopsji okaża się przydatne. Przykro mi,że nie moge więcej pomóc... Trzymajcie się.
-
No ale to było 8 lat temu...a jak jest teraz?Rozglądaj sie po hotelach,pytaj znajomych,jak zaproponujesz pomoc finansową,to łatwiej będzie znaleźć mu dom. Przecież czeka go niewyobrażalna tragedia...staraj się! pisz do kikou.(wpisz w wyszukiwarkę,znajdziesz ją,to pisz priva)
-
O boszsz..jaki nieszczęsny pies...a jaki piękny...rozumiem,ze Ty sam nie możesz go wziąc,dlaczego??? Wynajdz hotele dla psów,może się z kimś dogadasz na dożywocie dla psa...może...
-
Ale...jakiej właściwie pomocy oczekujesz? Pierwsza sprawa,to zapytaj weta,czy to ostra,czy przewlekła niewydolność nerek.(nie "niedrozność",tylko niewydolność,coś źle zrozumiałaś..)Jeśli to postać ostra,to istnieje szansa wyleczenia,jeśli przewlekła - to już gorzej,trzeba pomagać psu już do konca zycia i leczyć go (leki plus kroplowki). Czy się zgodzić na leczenie??No..nie rozumiem pytania...jak to nie zgodzić się na leczenie?Przecież to Twoj pies,Twój przyjaciel,miałabyś opuścić go w chorobie?Zaniechać leczenia? W niewydolności nerek,w pierwszym okresie - choproba nie daje objawów,rozwija sie podstępnie.Dobrze,że wcześnie ją u niego rozpoznano.To daje mu szansę. LECZ PSIAKA. i wpisz w Google - "niewydolnośc nerek u psów".
-
Zawsze się takiej ciszy ..boję.Nie wiem,czy nagle zrobiło się lepiej i problem zniknął,czy przeciwnie...pies... zniknął.
-
Newtie - wróciłam do Twoich poprzednich postów...dzielny z Ciebie dzieciak,starasz się,prosisz o rady,brawo.Praca ze szczeniakiem jest trudna,ale b.satysfakcjonująca,popróbuj sama,za Tobą ferie - udało Ci sie coś zrobić?Poczytaj sobie blog Zofii Mrzewińskiej,tam znajdziesz mnóstwo informacji o wychowaniu i szkoleniu szczeniaka. Trzymaj się i pracuj z łajką,uda się,tylko bądź cierpliwa.Pozdrowienia.