Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Kiyoshi...co by nie powiedział - nie szczep! (jedynie na wściekliznę - zaszczepiłabym...wiewiórka,jeż itp...a choroba - jak wiadomo jest śmiertelna..)
  2. Bardzo Ci współczuję...
  3. Babulka zdrowa jak konik młody!! Ograniczyłabym białko,parametry nerkowe mogą się wspinać do góry...Brawo.Roxi,uszatku słodki,medal dla Ciebie Moli :*
  4. Pozdrowienia,dzielna Czesiu! :)
  5. bou

    Czy to kleszcz?

    wrzuc przez fotosik lub cos podobnego.Mój program antywirusowy nie chce przepuścić tych zdjęc.
  6. No to...co? Przecież pies jest Twój.W życiu nie oddałabym psa na szkolenie bez możliwości współuczestnicvtwa w nim.Poza tym - szkolenie zawsze dotyczy i psa i opiekuna.Nie oddawaj psa!
  7. Jak ta słodzizna się miewa,napisz> :)
  8. Pies manifestuje najprawdopodobniej objawy bólowe,kastracja nie ma tu nic do rzeczy,jego mózg nie zdążył jeszcze przyjąc do wiadomości zmian w gospodarce hormonalnej,jest na to za wcześnie. Miałas psy i nie wiesz,że psu obce sa tak ludzkie uczucia jak nienawiść,czy obrażanie się?Zwierzęta nie mają takich uczuć... Idz z nim do weta,niech sprawdzi,czy wszystko w porządku,bo chyba niekoniecznie....
  9. @Kiyoshi,wpłaciłam cosik na Bunię... jest cudnym uszatkiem,oby jej sie poszczęściło.I tak sobie myślę,że ona wcale nie musi być taka stareńka - te wyniki badań są prawie dobre,zaćmy nie ma,porusza się słabo,ale to może niekoniecznie artretyzm...Czas może zweryfikuje ocenę jej wieku.Cudna,ufna, okocykowana :) Sunia...Dzięki za to Opiekunce.
  10. pomyliłam się - chodziło o 16 tygodni. No własnie...powodzenie tego zabiegu pani docent oceniła na 30 %...poza tym - orientując się w temacie,nie widziałam na zdjęciu rtg dramatu,a zatem i wskazań,stąd decyzja o wycofaniu sie poprzedzona jeszcze dwoma konsultacjami. Tak,to prawda,wiele tu zalezy od osobniczych predyspozycji.Mam nadzieję,że u Was wszystko bedzie dobrze,tymbardziej,że tym zabiegiem nie można nic popsuc,mozna jedynie nie poprawić. Zyczę Piesowi wszystkiego dobrego i długiegho,szczęśliwego życia.Pozdrowienia.
  11. No i?Chłopak juz po zabiegu? Pytam,bo moja bernardynka w wieku 16 m-cy dostała identyczną 'propozycję'. Nie zgodziłam się na zabieg z wielu powodów.Dziś Pani Psica ma lat 8 i pół i biega jak konik polny. (jak Ci na pewno wiadomo,molosy mają problemy ze stawami,ale jesli jej coś teraz dokucza,to na pewno nie dysplazja,tylko reumatyzm adekwatny do wieku.)W każdym razie jest w pełni sprawna ruchowo,a jej zdjęcie rtg prezentowało się troszkę gorzej niż u Twojego przyjaciela. Napisz jak się psina czuje.
  12. bou

    Operacja

    ?
  13. No cóż...uzyskałaś.Trzeba iść do veta.Żeby twierdzić,że jakieś zachowania i objawy somatyczne sa natury behawioralnej,trzeba wykluczyć problemy zdrowotne. Pozdrowienia.
  14. Bardzo Wam współczuję...przeczytałam wątek,odeszła w maju,przyszła do Was też w maju..10 lat temu...Miała wspaniałe 10 lat,to Wy jej zapewniliście szczęśliwe miejsce na tym świecie... Dużo siły Wam życzę...ja wierzę,że kiedyś się z Nimi spotkamy........
  15. Przecież to było 8 miesięcy temu... Tymbardziej dlatego,że jestes w ciąży powinnaś mieć zdrowego psa,poza tym - teraz jeszcze znajdziesz czas dla niej,potem będzie trudniej.Wygląda na to,że to nie Twoja ciąża jest jej problemem,tylko - byc może!- jakieś schorzenie.(np.chory pęcherz). Poza tym...."dorwała się do karmy"..czyli nie dopilnowałaś,a potem została "ukarana" brakiem jedzenia...tak sie nie powinno robić,prawda? Idz z nią do weta,powiedz w czym problem,poproś o zrobienie podstawowych badań.
  16. bou

    Operacja

    Bardzo współczuję Aresowi,ale spróbuj załączyć jakąś część dokumentacji lekarskiej,z której będzie wynikało, że pies (a raczej opiekun) potrzebuje pomocy finansowej.Bez tego - jak widzisz...ludzie nie sięgają do portfela, czasy są ciężkie,każdy może założyć zbiórkę na dowolny cel,ale bez udokumentowania tej potrzeby - nic z tego nie będzie.../ Tymczasem w opisie brak nie tylko dokumentacji,brak również słowa 'proszę',dziękuję' itp...
  17. rzeczywiście,takie zmiany trzeba usuwać,ale do zabiegu należy psa przygotować - podstawowe badania,zalecenia bycia na czczo etc.
  18. Poczekaj do jutra,moze odezwą sie osoby,które coś sensownego Co doradzą...Współczuję Ci,domyslam się jak bardzo taka sytuacja Cie stresuje.Nie wiem,czy to dobry pomysł,ale może spróbuj go przekupić?Kup jakieś tanie smakołyki dla psa i mu dawaj...nie wiem,czy to dobra rada... Jedno natomiast jest pewne - jeśli pies nie umie "się zachować" - powinien być na smyczy i w kagańcu,jak już będziesz miała dosyć,to powiedz to sąsiadom,nie możesz być terroryzowana przez psa,który ma opiekunow,a ci ponoszą za niego odpowiedzialność.
  19. Postaraj się,żeby pił i rano idz do weta. Nie dawaj mu rano NIC do jedzenia,musi być na czczo.Daj znać,ok? Trzymam kciuki.
  20. @Alga - czego nie rozumiesz?Ze internet w nocy (w dzień zresztą też) - nie zdiagnozuje i nie wyleczy psa? Jak jutro wybierzesz się do weta,to będziesz może wiedziała o co chodzi z małym.Dobranoc.
  21. Wszystko może być,szczeniak 10 tygodni,.to psi niemowlak.Babeszja też może być.Zmiana karmy (Pedigree fuj!!) też może być. Idz do weta,trzeba zrobić badanie krwi,zabierz też z sobą kupę do zbadania.
  22. eee,skasowałam wpis...nie warto.
  23. Nie ma tu winy opiekunek,w żadnym wypadku.Zrobiłyście dla Imbira bardzo dużo,ostatnia jego ścieżka była radosna i kolorowa,pełna ulgi po wcześniejszych przezyciach.I za to Wam chwała i podziękowania. Nie ukrywałam nigdy,że nie mam zaufania do wetów i przeważnie z nimi dyskutuję i polemizuję,jak już muszę,ale...Przyznać trzeba,że nikt nie mógł przewidzieć,że dorosły pies może mieć parowirozę,jego stan zły przecież nie był,a żaden wet nie robi chyba badań na parwo "na dzień dobry". Zrobiłyście wszystko dla Imbira,zdarzył się wypadek i nieszczęśliwy bieg zdarzeń...anemia była widoczne,no ale czego wymagać po schroniskowym psiaku...to przecież prawie standart,że im wszystkim coś dolega. Nie ma tu winnych,naprawdę...
×
×
  • Create New...