Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. bou

    Ślepy pies

    Teresa...odnoszę wrażenie,że jesteś dorosłą,doświadczoną kobietą,zajmujesz się psami nie od dziś i...czego jeszcze Ci potrzeba,żeby skrócić cierpienie umierającego psa???Zgody męża?Trudno mi w to uwierzyć....Czy On czeka ,aż psu "sie poprawi",czy na to,że "sam umrze"....Miejże litość dla tego biedaka,co jeszcze musi się z nim zadziać,żebyś doszła do wniosku,że to "ten czas"? Jeśli sam umrze w mękach,to będziesz miała czyste sumienie?Spokojnie spojrzysz w lustro,powiesz sobie "zrobiłam wszystko"? Temat eutanazji zawsze jest bolesny,ale trzebna umieć nazywać rzeczy po imieniu i traktować naszych Przyjaciół z empatia i szacunkiem. Nie potrafię milczeć w tych tematach,nie chcę milczeć,nie ma mojej wewnętrznej zgody na przedłużanie bólu... Taką samą miarę przykładam do ludzi,jak i do zwierząt,z tym,że człowiekowi nie mogę podarować odejścia w ramach uwolnienia go od bólu,a psu - mogę,co więcej,uważam ,że to nasz obowiązek wobec bezbronnych czterech łap.......
  2. a) Rozumiem,że masz hodowlę,sunia rodzi szczenieta,tym razem ,niestety się nie udało...Chyba więc masz swojego weta,który sprawuje opiekę nad sunią,idz więc z nią do niego,trzeba powstrzymać laktację. b) Nie masz hodowli?Sunia urodziła kolejny raz?Tak sobie rozmnażasz pieski?Jesteś pseuduchem,który rozmnaża psa dla pieniędzy? c) - oburzyłas się..dlaczego więc suka nie jest wysterylizowana? Która z powyższych opcji jest adekwatna do Twojej sytuacji,a własciwie do sytuacji suni?
  3. bou

    Ślepy pies

    Coś Ci powiem...bez owijania w bawełnę.Sunia ma 14 lat,jest seniorką,ma wszystkie możliwe choroby,praktycznie każda z nich prowadzi do ...końca.Zarówno serce,epi,powikłania poudarowe (no i jakas przyczyna tego udaru musiała być,tego nie wiesz,udar ma wiele oblicz,dlatego zapytałam na jakiej podstawie etc..).Podejrzewam też,że mając niewydolny ukad krązenia Sunia ma też jedynie resztki nerek...Nie rozumiem natomiast tego,co piszesz o chorobie nowotworowej - została stwierdzona i potwierdzona,czy tylko Ty tak uważasz? Kochasz ją..więc pomyśl o niej,nie o sobie,nie o tym,co Ty sobie wyobrażasz,czy też nie wyobrażasz,tylko o tym,co czuje Twoj Pies...Twoje uczucia sa tu na drugim miejscu.Poza tym - podjęcie decyzji o eutanazji,to nie zdecydowanie o "zabiciu"!To słowo jest tu zupelnie nie na miejscu...nikogo nie zabijasz,choć swiadomie pozbawiasz zycia,ale robisz to w imię miłości do psa,w imie lojalności,w rewanżu za bezwarunkowe oddanie psiej przyjaciółki...Przerywasz życie w bólu,nie pozwalasz na cierpienie,nie czekasz,aż choroba sama ją zabierze,bo to okrucieństwo.Nie zrozum mnie źle - nie widzę Twojej suni,nie namawiam CIę do uspienia jej w tym momencie,natomiast wierzę,że w stosownej chwili dyktowanej potrzebą psa - podejmiesz własciwą decyzję.Za cenę własnej rozpaczy... Rozumiem jak bardzo sie nawzajem kochacie,naprawdę bardzo Ci współczuję,a jednak - pomyśl..o ile nasze zwierzęta są w lepszej sytuacji niz my,ludzie...my nie skracamy cierpienia bliskim,patrzymy na nie bezradnie,kiedy już nie działają leki p/bólowe,kiedy ktoś bliski naszemu serca nie ma już sił nawet krzyczeć ani płakać,kiedy umiera w bólu... Natomiast - możemy zatrzymać cierpienie naszych ogoniastych przyjaciół,one nie muszą cierpieć,mogą zasnąc w naszych ramionach wolne od bólu... Nie przegap tej granicy,kiedy już zycie nie daje nic oprócz bólu... Pozdrawiam Cię, trzymaj się.
  4. bou

    Ślepy pies

    Współczuję....obserwuj psinę,jeśli je i jeszcze ma czasem chęć do zabawy,chce chodzic na spacery,współuczestniczy w życiu swojego stada (Twojej rodziny),czerpie jakąs radpośc z zycia,to...może jeszcze nie pora. (nie jest racjonalne podejście "on nie chce...itd). Jeśli choruje na nowotwór (gdzie jest guz?),to w jakim stadium? Jak często ma ataki epilepsji? Na jakiej podstawie wet stwierdził udar (wylew)? Przyglądaj się...przyglądaj się dobrze,czy pies nie cierpi,bo pewnie wiesz,że niełatwo rozpoznać ból u psów...ukrywają go.
  5. zwłaszcza po 4 (czterech latach). :P Chcesz byc konsultantem stomatologicznym na Dogomanii? Załóż własny wątek,a nie odgrzebuj staroci sprzed lat,bo to trollowanie...
  6. Nie jestem specem,ale to chyba może być efekt traumatycznego przeżycia.Być może poprzedni - pożal sie Boże- właściciel,gdzieś ja zaprowadził i - zostawił...Myślę,że temat jest do przeracowania,szkoda psa i Ciebie,jeśli tutaj się nie odezwie jakiś spec - zwróć się do dobrego trenera (nie do behawiorysty!) po poradę.
  7. Może ma zaburzony 'przerób' witamin,Vetzyme jest sprawdzonym,znakomitym preparatem,.Prawda i to,że niektórym mozna zaszkodzić i vit.C.
  8. Cestal Plus ubije tęgoryjca,wet musi ustalic dawkę,Bunia jest malutka.Leczenie jest zazwyczaj skuteczne.Rzeczywiście,wyniki badań,choć niektóre są graniczne - można określić jako DOBRE.Brawo,Bunia.Jeszcze to zdjęcie rtg i będzie dużo wiadomo o kondycji Bunisi.
  9. Też uważam,że powienien wypowiedzieć sie drugi wet.Długotrwałe podawanie sterydów ma swoją cenę,czasem warto ryzykować,czasem - nie.Niech sie wypowie spec.Daj znać.
  10. A jak wygląda sytuacja na dziś?Napisałaś długą,wiadomość,wrzuciłaś na forum i - zniknęłaś na dobre,nawet nie zaglądając,czy ktoś coś odpowiedział....Napisz,czy coś się stało,czy też wszystko jest ok.
  11. Moja sunia,która żyła 19 lat,miała posiwiałą mordeczkę od 7 go roku życia...Ale tak,masz oczywiście rację,Bunia jest seniorką,zdecydowanie.
  12. :) weci też się czasem mylą :P Na pewno nie jest młodziutka,a czy ma 10,czy 13- cie,to bez znaczenia.Gorzej,gdyby gdybanie zaczęło się od 8- śmiu latek.Jest kochaną Bunią i już! :)
  13. Jak się da,tzn.jak sunia pozwoli i nie zatrzęsie się z przerażenia - to zrobić.Będzie moze wiadomo co boli i czym "to" traktować.Jak się będzie bardzo bała i Anetka zobaczy,że straszna trauma - zabierać w kocyku i wiać do domciu.A jak u weta było z badaniami?Na spokojnie dała sobie pobrać krew,czy była walka? Poza tym - poczekajmy na te wyniki badań,zobaczymy...
  14. Myślę,że czas da odpowiedz na Twoje pytania...taka niska temperatura ciała daje do myslenia,norma u psa to ok 38 stopni.Można nie dowiedzieć się,co sie wydarzyło,myślę jednak,że po udarze nie doszedłby tak szybko do siebie,a to,że wydaje się być 'zmęczony',to normalne,coś 'dużego' wydarzyło się w jego organizmie. podawałabym te leki,i - obserwowała.Poza tym - wet zrobił chyba podstawowe badania,prawda?Są w normie? Nie martw się na zapas,czasem są takie epizody,których nie potrafimy nazwać,a więcej się nie powtarzają. Trzymam kciuki,odezwij się ,jeśli się coś zmieni,jeśli się nie zmieni - to też.
  15. C U D N A jest! :))
  16. Bunia pewnie nigdy nie była szczepiona i żyje.Zapomniałabym o szczepieniach...RTG - jeśli uda sie zrobić w unieruchomieniu (nie sprawiając bólu)- to byłoby dobrze.Pytanie tylko,co z ewentualnie złym wynikiem,który sugerowałby interwencję chirurgiczną? Mam nadzieję,że NIC. (że tak zdecydujecie). Trzymać w razie czego sunię na p/bólowych i niech sie cieszy trawą pod łapkami ile czasu jej będzie potrzeba do życia...Czasem takie podejście jest najbardziej humanitarne.
  17. Zawsze mnie zastanawiają takie wpisy...Korzystasz z netu,masz Google,jest tam w cholerę informacji o hodowalch,są opinie etc.Na dogomanii raczej hodowców nie ma,sa ludzie,którzy ewentualnie mogą Cię ostrzec przed zakupem psa od pseudohodowcy,który wyłącznie liczy pieniądze,a psy ma gdzieś i wykorzystuje naiwność ludzi,których interesuje tylko "śliczny piesek".Przejrzyj hodowle zarejestrowanie w Związku Kynologicznym w Polsce,pojedz do którejś, porozmawiaj z hodowcą ,obejrzyj dokumenty i rodziców.Wtedy masz szansę na psa rasowego,ze szczepieniem,odrobaczonego,po przeglądzie weterynaryjnym.Cena takiego psa będzie wyższa niż od "Pana Józka" zrzeszonego w Związku Burka i Kocurka.Ale będziesz wiedziała,że pies jest rasowy i spelnia wszelkie wymogi rasy. Powodzenia.
  18. Czepiam się.... Wygląda mi na to,że Bunia ma jakiś niemały problem z kręgosłupem (niestety) w odcinku krzyżowo -lędżwiowym.Jest wychudzona,widać zarys szkieletu i wypukłość na kręgosłupie,której nie powinno być,poza tym - na niektórych zdjęciach Bunia wygląda bólowo,popatrzcie choćby na uszka i na ogonek :(...Niech ją obmaca wet,może jakąs fotę rtg jej zrobić...nie wiem. Obym sie myliła,bo gdybam tylko na podstawie zdjęć...
  19. Pojechałabym do weta,możliwe,że potrzebny jest antybiotyk,ta rana nie wyglada dobrze.
  20. http://www.wyzelkowo.fora.pl/ http://www.klub.weimaraner.pl/index.php?option=com_kunena&view=topic&Itemid=810&catid=22&id=951 https://fajnyzwierzak.pl/porady/usposobienie-krotkowlosego-wyzla-niemieckiego-krok-po-kroku/
  21. Trzeba było wyjaśnić..nie od dzis masz do czynienia z netem,prawda?No ale sorry za trolla.Na pytania nie odpowiem,bo nie wiem,ale na Twoim miejscu zadzwoniłabym do dobrej hodowli,albo znalazła jakies forum "łyżwowe" i tam dopytała.A czemu nie chcesz chłopaka w domu?
  22. TROLL? Nawet nick'i Ci sie pomyliły....Janek997 i qzulfnleihyjijswne. O co Ci tak naprawde chodzi?Bo na pewno nie o wyżła.
  23. Podzielam entuzjazm weta. :) Wyniki sercowe - ma nienajgorsze,trzeba tylko pilnować i raz na pól roku robić badania,oraz karmić :) Cardisure.
  24. :) Trzeba,za ten +_ miesiąc,oprócz badania moczu - oznaczyć jeszcze raz mocznik i kreatyninę.
  25. Masz rację - odrobaczanie po otrzymaniu wyniku,że jest co odrobaczać,szczepienia - jak kto uważa (moja Molosia była szczepiona będąc szczylkiem,potem juz nie),natomiast - jeśli chodzi o wściekliznę ,o ile nie ma wyraźnych przeciwskazań - moim zdaniem - nalezy szczepić.Chyba,że pies mieszka w bloku i wychodzi wyłącznie na smyczy,ale jeśli jest ogród,czy ogródek - to naprawdę nie wiadomo co i kto może tam przywlec. Kiedy mieszkałam na wsi, psy sąsiada zagryzły lisa,ale sąsiad widział,że lis sam przyszedł i był "jakiś nie taki"...Poszedł do badania,był chory na wściekliznę.Psy były szczepione. A co,gdyby nie? Była też później jakaś akcja na większą skalę,ale nie znam szczegółów.
×
×
  • Create New...