-
Posts
1041 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emir
-
A jak się ma czuć ŁYSY PIES? - czuje się super - Konga zostaje w DT!!!
emir replied to rebellia's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']No i co to za choroba ją dręczy???[/quote] najprawdopodobniej jest to nie leczona grzybica ew. choroba uczuleniowa ( np na chemikalia) lub sprawa hormonalna ( to ostatnie najmniej prawdopodobne),.Sukę musi jak najszybciej zdiagnozowac porządna lecznica ; w przypadku grzybicy leczenie jest długie i wymaga systematyczności ; dajcie zdjęcia EMIR -
Zeby zakończyć temat: Suka jest do odebrania każdej chwili przez osobę, która ją do fundacji przywiozła;przy odbiorze oczekuję pokrycia kosztów szczepień, odrobaczenia oraz jej pobytu; EMIR Jednocześnie chce Wszystkich przeprosić za tę dyskusję; ale nie ja ja wywołałam; na przyszłość dobrze się zastanowię zanim zaoferuję pomoc nawet w najbardziej pilnej sprawie. l
-
[quote name='GoniaP']Proponuję by Kasia i Emir przeniosły swoje dyskusje na pw. Tu jest wątek o koordynacji spraw związanych z akcją Stop Okrucieństwu. I małe spostrzeżenie - oprawcy Ozzyego taki właśnie efekt chcieli osiągnąć - skłócić wszystkich, odwieść od sedna sprawy i przedstawić dogomanię jako bandę oszołomów:shake:[/quote] Sorry Goniu, ale to na tym wątku zostałam przez kachę wywołana do odpowiedzi i tu też jej udzieliłam EMIR
-
[quote name='kacha_wawa']Każdy wie kto od początku był zaangażowany w sprawę Ozzyego. I boli, że ktoś chce się wylansować Jego kosztem... Wybaczcie, ale to ja rzuciłam tekst, że potrzebna jest petycja, jakbym wiedziała jaki będzie efekt to chyba siedziałabym cicho, nie życzę sobie marnotrawienia pieniędzy, które możnaby przeznaczyć na inne PwP... Emir możesz teraz protestować, możesz robić co zechcesz, mogę jeszcze inne kwiatki tu wyciągnąć... Dlaczego nikt nie może szukać domu dla psów, które przygarnęłaś???? Rozumiem, chcesz mieć władzę absolutną nad tym co robisz, ale być może wiele psów na tym traci???? Dlaczego nie można odwiedzać psów, które do Ciebie docierają, uświadom innych, bo ja tego nie rozumiem... I to nie jest pomówienie, to jest fakt... Suka, która trafiła do Emir we wrześniu będzie do adopcji za około 3 miesiące, nikt nie może jej odwiedzić i nikt nie może jej szukać domu... Chyba chcesz, żeby wszystkie peany do Ciebie trafiały nie tędy droga, nie kosztem zwierząt...[/quote] Nie wiem czego w tobie więcej złej woli , zacietrzewienia czy glupoty! Pioszesz o suce, która trafila do przytuliska naszej fundacji i z wyjątkową zlosliwością rzucasz na fundację ( na mnie przy okazji również) blotem.Ponieważ posty Twoje czytają także ludzie prawdziwie kochajacy zwierzęta winna jestem im wyjasnienie całej sprawy ( którą Ty dobrze znasz ale perfidnie domagasz się informacji) Informuję zatem: zwróciła sie do mnie we wrześniu dziewczyna z dogo - koleżanka kachy z prośba o przyjęcie do przytuliska agresywnej suki, z która ona i jej rodzina nie mogą sobie dać rady i suka może zostać uśpiona;Była to suka oddana przez nią (jako szczenię )do adopcji rzekomo do "dobrego domu'. Po krótkim czasie nowym właścicelom odechcialo się zwierzaka (trzymali go w ciemnej komórce) aż postanowili go zwrócić lub uspić.Pies był nie odrobaczony i nie zaszczepiony. Dziewczyna odebrała suczkę i zwróciła się do mnie z prośbą j.w. Suka była podobno tak uciążliwa i agresywna, że faszerowano ją psychotropami; Przywieziono mi pięciomiesięcznego szczeniaka spacyfikowanego relanium; przy przyjęciu psa udzieliłam następujących informacji: 1) w momencie przekazania psa staje się on własnością fundacji 2)suka poniewaz nie ma szczepień musi byc poddanan ustawowej kwarantannie a następnie zaszczepiona p-ko chorobom zakażnym a potem- wścieklixnie 3) suka zostanie poddana resocjalizacji ( zakładałam zgodnie z otrzymaną info, że jest agresywna) 4) ma niedowagę więc musi zostać odpowiednio karmiona ( szczeniak w fazie rozwoju) 5)po pierwszej cieczce ( za ok. 3 m-ce) zostanie wysterylizowana a następnie będziemy szukac jej domu 6)powiedziałam równiez, że skoro suka ma iśc do adopcji odwiedziny jej byłych opiekunów są wykluczone dla dobra psa (nie jest moim zdaniem uspakajanie sumienia ludzi ) 7) można telefonicznie dowiadywać sie o suczkę 8) na koniec poprosiłam o wpłatę darowizny na rzecz suczki na konto fundacji Do dziś nikt ani razu nie zadzwonił ani tez nie wpłynęła żadna nawet symbolivzna wpłata [U]Teraz o suczce[/U]; mała pięciomiesięczna ( mix sznaucera średniego) bardzo zestresowana psinka juz po trzech dniach okazywała radość ; nie ma w niej ani krzty agresji ( jej zachowanie wynikalo z permanentnego stresu w jaki się znajdowała i ze strachu przed bólem ( była też bita , maltretowana przez dzieci właścicieli). Minął niecały miesiąc a ona jest radosna, pełna życia, rozbrykana jak każdy szczeniak w jej wieku; ma doskonałe relacje zarówno z innymi psami i sukami jak i ludźmi; tak wygląda odpowiedż na pytania postawione w poście kachy. Na koniec jeszcze jedna ważna informacja - gdy zwierzę staje się własnością fundacji to fundacja ma statutowy obowiązek zadbać o dobrostan zwierzęcia i jego adopcję.Nikt postronny nie jest upoważniony do podejmowania decyzji o losie tego zwierzęcia; nowych domów szukać można dla wszystkich psów naszej fundacji, jakie są już gotowe do adopcji ; jednak decyzje o tym komu powierzyć psa podejmujemy dopiero po rozmowie z potencjalnym nowym opiekunem i po stwierdzeniu, że jest osobą odpowiedzialną , kocha zwierzęta i stać go na zapewnienie psu godziwych warunków bytu, leczenia w razie potrzeby i opieki do końca psiego żywota; Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tym "lansowaniem"? czyżbyś cierpiała na kompleks niższości/ Fundacja EMIR to nie modelka na wybiegu aby musiała się "lansować" . My poprostu jesteśmy skuteczni; mamy plan działania a potem dobrze go wykonujemy;Co zaś do "marnotrawienia pieniędzy" to Twoja krótkowzroczność jest porażająca. Kto Ci zabrania zbierać pieniądze, szukać sponsorów? Bierz się do roboty skoro masz taki imperatyw; i niech fundacja EMIR nie spędza Ci snu z powiek.Poza naszym zainteresowaniem pozostaje sprawa, czy to się Tobie podoba, czy też nie.Pozdrawiam EMIR
-
[quote name='kacha_wawa']No to w takim razie pytanie do Emir i prawników, czy podpisy spod (kurcze jak to się pisze:cool3: ) petycji mogą być podłączone pod projektem ustawy??[/quote] [U]Podpisy zebrane pod petycją nie mogą być podłączone[/U] jako podpisy zebrane pod inicjatywą obywatelską: art.9 pkt.1-4 ustawy z 24.6.1999r. " o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli": 1.W miejscu zbierania podpisów musi byc wyłozony do wglądu projekt ustawy. 2.Obywatel udziela poparcia proj. ustawy, składając na wykazie obok swojego imienia ( imion) i nazwiska, adresu zamieszkania oraz numeru ewidencyjnego PESEL, własnoręczny podpis.Na każdej stronie wykazu musi znajdować sie nazwa komitetu i tytuł projektu ustawy, której obywatel udziela poparcia. 3.Wycofanie poparcia udzielonego projektowi ustawy jest nieskuteczne. 4.Wzór wykazu, o którym mowa w ust.2, ustala, w drodze Rozporządzenia Prezes Rady Ministrów po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej. EMIR
-
Atos juz po badaniu. Wg oceny lekarza ma między 12 a 14 lat i to przeżytych w niezbyt dobrych warunkach; okropnie cuchnie z powodu zmian na skórze; jedne - starcze ( i z tym już nic sie nie da zrobić) drugie- to stam zapalny spowodowany odlezynami ( kładzie sie oszczędzając bolesne łapy i wyciera sierść na zadzie) stan zapalny w połowie ogona ( skąd nie bardzo wiadomo; może po ugryzieniu?) jego "otyłość może być ew. spowodwana choroba wątroby bądź nerek co w jego wieku jest b. prawdopodobne) miał zapalenie gruczołów okołoodbytwoych ( już oczyszczone). Dostał lek przeciwbólowy i przeciwzapalny; będzei wykąpany w szamponie leczniczym kilkakrotnie; śpi w boksie w szpitaliku z małą suńką.Ma apetyt ale bez przesady. Jest spokojnym, zrównoważonym i bezkonfliktowym psem; lubi siedzieć w slońcu ale domaga się towarzystwa człowieka.Na nogi w tek chwili wyraźnie nie utyka; jeśli będzie trzeba zrobię mu padanie krwi i próby wątrobowe. W tej chwili lekarz nie widzi takiej potrzeby. Reasumując: jest to bardzo stary pies, któremu w schronisku zrobiono wielka krzywdę odmładzając go na papierze; być może to oraz to, że on bardzo cuchnie- bylo przyczyną, że ludzie go wyrzucili ( listu do tej pani jeszcze nie napisałam ale napiszę napewno!).Tak więc narażanie go na kolejny nowy dom ( przy zalożeniu ,że moga jeszcze dojść problemy z chodzeniem) byloby okrucieństwem EMIR
-
[quote name='kacha_wawa']1. Proszę mi wskazać ten elementarny brak szacunku 2. Niestety się mylisz, muszę udzielać odpowiedzi na pytania ludziom... Wypadałoby to ludziom wyjaśnić, jeśli zaś chodzi o mojego szefa to doskonale wiem o czym i z kim rozmawia przy kawie, sam mnie o tym informuje... 3. Już pisałam o tym kto jest koordynatorem na Warszawę, poza tym, jeśli za spóźnienie uważasz fakt, że przyszłam o 12 to już nie mój problem, nie moim problem jest fakt, że byłaś tam wcześniej... Spotkanie było umówione na godzinę 12... Jeśli zaś chodzi o brak przygotowania to też się mylisz, miałam ze sobą plakietki, identyfikatory, plakaty, ulotki, ale z racji tego, że byłaś wcześniej zdążyłaś mnie ze wszystkim uprzedzić... A co do ludzi dzwoniących do Ciebie to może najpierw niech wejdą na stronę Ozzyego, tam jest czarno na białym gdzie można się podpisywać... I nie uważam, że ze swojej strony robię nagonkę na Emira, proszę powiedz mi także gdzie te 20 osób od Ciebie było, czy naprawdę ja już taka ślepa jestem???? I gdzie ten brak szacunku, chcę sie dowiedzieć... Nie mówię, że ja jestem nieomylna i, że jestem super, ale widzę, że Ciebie boli każda krytyka, że rękoma i nogami odpierasz słuszne zarzuty. Prześlę Ci podpisy, które już mam i wyłączam się z akcji, nie żebym nie miała już na nią siły, po prostu chcę współpracować z ludźmi, którym mogę zaufać, wobec których nie mam żadnych wątpliwości, z ludźmi, z którymi chce się współpracować, z ludźmi, którzy nie zniechęcają innych do działań.[/quote] [COLOR=red]I gdzie ten brak szacunku, chcę się dowiedzieć....[/COLOR] Frak dobrze leży dopiero w czwartym pokoleniu! Ok przyjmuję Twoją deklarację o rezygnacji i dziękuję za współpracę EMIR
-
[quote name='kacha_wawa']Jurku bardzo proszę normalnym tonem, nie mam 15 lat, żeby tak się do mnie zwracać... Powiem jedno, wycofajcie mój numer ze strony, podajcie swój i działajcie, ja nie będę uczestniczyć w tym kółku wzajemnej adoracji... Wyślę te podpisy co mam, nie bedę wycofywać petycji z punktów, w których leżą ( i nie jest to 5 punktów, o których wspomniałeś) ... A co do działania to nie Ty jesteś osobą odpowiednią, żeby mnie instruować i oceniać, ja wiem co robię i nikt mi nie będzie zarzucał, że tylko dużo gadam... Chciałam się od Emir dowiedzieć co Ona ma do powiedzenia w kwestii picia kawy w ogródku podczas gdy inni latali z wywieszonymi jęzorami... I jak wytłumaczyć ludziom, że osoba, która bierze pod swoją pieczę całą akcję, w czasie akcji nie daje dobrego przykładu... Jestem też ciekawa gdzie było te 20 osób, którymi Emir tak się chwaliła na wątku warszawskim???? Może ja mam jakąś zaćmę oczną, w każdym bądź razie ja ich nie zauważyłam :( Jedno, wycofajcie mnie ze strony i zajmijcie się sami sprawą skoro Was tak boli mówienie prawdy...[/quote] Proponuje CI większy umiar w swojej nagonce na EMIRA, bo jak sądzę zagalopowałaś się nieco i wykazujesz braki elementarnego dobrego wychowania i taktu wobec : po 1) osób daleko starszych od Ciebie 2) osoby która z racji wykonywanej funkcji nie musi się ani Tobie ani tym"pytającym" Ciebie tłumaczyć z kim i dlaczego piła kawę ( tak na marinesie czy swojemu dyrektorowi też stawiasz takie pytania?) 3) już sam ultymatywny ton w jakm się wypowiadasz jest być może akceptowany w Twoim środowisku ale w świcie ludzi kulturalnych jest nie do przyjęcia 3) chcę Ci też uzmyslowić,że moja rolą w dniu 16.9 o godz. 12.00 ( Ty jako koordynator byłaś uprzejma się spóźnić i przyjść zupełnie nieprzygotowana) na Placu Zamkowym nie bylo zbieranie podpisów lecz sprawdzenia jak koordynator na W-wę zorganizował akcje w stolicy; chcesz znać jej ocenę? Zacznij młoda kobieto rozliczanie od siebie to dobrze robi i przestrzegaj powszechnie przyjętych norm dobrych obyczajów - to przyda Ci się na przyszłość;przypominam Ci też ,że zglosiłaś się do tego działania dobrowolnie i dobrowolnie możesz zrezygnować, jeśli to Cię przerasta - pozdrawiam EMIR ps. dalczego odbieram telefony od rozmaitych chętnych ludzi z W-wy którzy chcą podpisywac petycje i nie maja info gdzie mogą to zrobić?
-
Z Atosem ( takie imię ma w papierach i reaguje na nie) sprawa wygląda taK; on ma w najlepszym razie ok.10 lat jesli nie więcej; jest skołowany tymi wszystkimi zdarzeniami; ma problemy skórne, które trzeba leczyć a jego otyłośc wynika z braku ruchu, może nieodpowiedniej karmy? tego nie wiem; chodzi bardzo powoli; nie szukajcie mu na siłę domu- niech on ma trochę spokoju i odzyska poczucie bezpieczeństwa; potem zobaczymy; jesli dom to wyjątkowy i to blisko mnie; EMIR
-
[quote name='Ela_and_Krzys']Ale niektórzy najwyraźniej, kierowani brakiem zaufania, wolą zwracać się do mnie. Ja kończę tę polemikę dla dobra sprawy.[/quote] No to napiszę dobitniej: [B][U] Elu nikt nie udzielił Ci upoważnia do oficjalnego informowania kogokolwiek o działaniach czy zamierzeniach fundacji EMIR i to powinno wystarczyc Ci na teraz i na przyszłość;[/U][/B] Jeśli nie ma się do kogoś zaufania to nie podejmuje się z nim współpracy; W dalszym ciągu oczekuję na ujawnienie się owych "niektórych"; anonimowo obrzucać kogoś gnojem to proste; ale powiedzieć to samo występując pod swoim nazwiskiem i odpowiadać za to co się mówi - to ponad siły owych "niektórych". EMIR
-
[B]Elu -[/B] [B]Fundacja EMIR ma swojego rzecznika prasowego [/B] [B]- wiceprezesa P.Katarzynę Śliwa tel. 609-036-046 ;[/B] [B]nie ma zatem powodu, żebyś ją zastępowała w udzielaniu jakichkolwiek informacji dot.działalności naszej fundacji,[/B] EMIR
-
Voltman - proszę, zamiast siadać do komputera weż w łapy słownik ortograficzny i poucz się solidnie ; swoją pisownią dokonujesz zbrodni na języku polskim ! A mertytorycznie też nie masz pojęcia o czym piszesz; Słowo samokrytycyzm jest dla Ciebie zapewne pojęciem pustym?! Czlowieku! Nie dręcz ludzi! EMIR
-
Informuję, że nie mam i nigdy nie miałam nic przeciwko temu, żeby inne organizacje prozwierzęce i osoby prywatne złożyły zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w sprawie Ozzy’ego. Informuję, że nie uzurpuję sobie prawa do decydowania o tym, czy ktoś -osoba prywatna bądź organizacja prozwierzęca może lub nie ,złożyć doniesienie do organów ścigania zarówno w sprawie Ozzego jak i w każdej innej dotyczącej złamania ustawy o ochronie zwierząt. Jestem niemile zaskoczona, że mimo wielu deklaracji min. w mediach -do tej pory ( o ile mi wiadomo) żadne doniesienie nie zostało złożone. Mija już drugi miesiąc od śmierci Ozzy’ego, gdzie jest reszta zainteresowanych, co zrobili do tej pory? Wobec formułowania zarzutów, że działania Fundacji EMIR są bezproduktywne, sprzeczne z interesem zwierząt i sprzeczne prawem oczekuję publicznego sformułownia tych zarzutów z podaniem danych osobowych lub złożenia wniosku do prokuratury. Na anonimy i pomówienia nie będę odpowiadała. Kolejne rozliczenie funduszy sprawy Ozzy’ego zostanie opublikowane po otrzymaniu wyciągu za IX/06 EMIR.
-
[quote name='andzia69']kolejny koszmar:angryy: a może ci ludzie,co dokarmiają sunię zgodziliby się wziąć małe na tymczas a sunię udałoby się dowieźć jakoś do czia????? dołożę się do benzyny!!!! a co do doga argentino - jemu też bardzo przydałby się tymczas - cholera - nie wiadomo, któremu najpierw pomóc - przydałoby się obydwojgu plus bulince - tylko domków brak:placz::placz::placz:[/quote] nic nie zrobisz; warunki w jakich przebywają i brak właściwej opieki i natychmiastowego leczenia - zrobi swoje; w warunkach schroniskowych te psy nie przeżyja; są skrajnie osłabione, odwodnione zaraz złapią infekcję ( jak to w schronie); Psy "zejdą" i schron nie będzie mial problemu, prokurator nie będzie miał problemu ze śledztwem; sąd nie będzie mial sprawy, bo ja umorzą a ten gnój "hodowca" zaloży kolejna "hodowle" i będzie robił kasę kosztem życia następnych psów. Taka jest brutalna prawda EMIR
-
żeby zakończyć temat informuję: Po zakończeniu całej naszej,bezprecedensowej w skali kraju, wspólnej akcji zostanie wydane pamiątkowe wydawnictwo pod tytułem [SIZE=3][B] Ozzy, nie zawiedliśmy...[/B][/SIZE] będzie ono zawierało całą dokumentacje "sprawy Ozzego" petycję informacje o akcji i ilości zebranych podpisów oraz sposobie przekazania petycji władzom; będzie też zawieralo zdjęcia z poszczególnych miast i miejscowości dokumentujące przebieg naszej akcji; cały nakład będzie numerowany i KAZDY zaangazowany czy to sponsor, czy koordynator czy wolontariusz powtarzam każdy ,kto cząstkę swojego serca i czasu poświęcił otrzyma 1 egz z pisemnym potwierdzeniem jego udziału w akcji, podpisanym przez Sztab;to będzie jedyna forma podziekowania jednakowa dla wszystkich; prace nad tym wydawnictwem zaczną się zaraz po zakończeniu akcji; sadzę,że to wyjasnienie zakończy dyskusję pozdrawiam EMIR p.s. sądzę, że znajdziemy sponsora na pokrycie kosztów tego przedsięwzięcia bez angażowania pieniędzy potrzebnych na ratowania zwierząt
-
Zapomniałam napisać wczoraj,że Bunia po ostrzyżeniu ważyła 2,15 kg! Teraz wiadomości z dziś: wet badał ja - poprawy nie ma; cięzko oddycha i pojekuję - on sugeryuje, że poza stanem zapalnym ma niewydolność krążeniowo-oddechową; prawie nie wstaje a jesli juz ( np na siku ) to nie bardzo może utrzymac równowagę; prawie nie widzi ( je jak sie jej posmaruje pyszczek jedzeniem i podstawi miseczke pod sam pyszczek); nie słyszy; je 5-6 x dz. dziś: biszkopty rozmoczone w smietance, greberka - cielęcina z kaszką; opdrobinke twarozku śmietankowego; cały czas drży i ni są to drzenia z zimna ( pokój ogrzewany a ona w wdzianku i pod kocykiem; tyle na dziś juto znów leki; EMIR
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
emir replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie jestes wetem to fakt; i nie "coś świadczy" tylko " o czymś świadczy" ( to tytułem Twojej walki z regułami jęz. polskiego) Nie trzeba kończyć weterynarii aby zauważyć, że stan chorego psa się pogarsza; trzeba tylko umieć uważnie obserwować no i czuć potrzebę pomocy zwierzęciu. A co do poziomu azylu i Twojego dobrego wychowania.................... EMIR -
Zgodnie z umową podaję wiadomości o Buni: Bunia została ostrzyżona i wykąpana ( zjęcia zrobię i wklei mój informatyk w pon.) Ma między 14 - 16 lat ; ani jednego zęba ( 4 pieńki w złym stanie ale narazie n ie m ożna nic z tym zrobić - jest za słaba); stan zapalny dziąseł ( ropna wydzielina z zębodołów) ma zapalenie górnych dróg oddechowych ( stąd ten ciężki przyspieszony i chrapliwy oddech) przewlekłe zapalenia spojówek przewlekły stan zapalny w obu uszach jest mocno odwodniona nie może chodzic ponieważ od wilgocie ( gdzie ona była?) wygniły jej pazury we wszystkich łapach)( ocalały 4 które były tak długie, że wrastały jej w opuszki; mamy zatem stan zapalny w łapach ( miejsca po pazurach) suka ma gorączkę i jej stan ogólny jest kiepski e;ze względu na brak zębów dostawać może tylko pokarmy płynne ( miksowane i to na rzadko)- ( nie mam miksera) kupiłam więc Gerbery z mięsem dla niemowląt - po przyjeżdzie zjadła 1/2 małego słoiczka i zasnęła; jest izolowana od innych psów ze wzgl. na chorobę ale i na to , że jest zbyt słaba;przebywa sama w szpitaliku; poniewaz jest ostrzyżona do gołej skóry ma na sobie wdzianko,żeby nie bylo jej zbyt zimno leczenie: dostała kroplówkę oraz antybiotyk; leki homeopatyczne na wzmocnienie ( razem z kroplówką tzw. bombę witaminową; maść do oczu i uszu w piątek znów dostanie to samo rokowania są niepomyślne,ale będę walczyć o jej życie nasteone wiadomości jak tylko nastąpia jakies zmiany pozdrawiam i trzymajcie kciuki za jej powrót do zdrowia; nie musze dodawać, że nawet po wyzdrowieniu ( w co mocno wierzę) Bunie nie jest do adopcji! Zostanie u mnie do końca swoich dni! EMIR