Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. Z rozmowy telefonicznej z Panią Karoliną wynika że wet na pierwszej wizycie TYLKO osłuchał przez krótką chwilkę serduszko. Nawet była bardzo zdziwiona źe takie szybkie badanie a wet coś usłyszał. Nic innego nie sprawdzał np uszy, brzuszek. Dał tylko tabletki na odrobaczonie za 49 zł. Weta mają pod domem ale zasugerowałam źeby poszli do innego.
  2. Tak Tycia od 01.09.2016 roku jest na dt. Nie jest jeszcze do adopcji ponieważ nie ma wyroku sądu o odebraniu prawa do niej poprzedniemu właścicielowi.
  3. Kupiłam mu saszetkę 300g mokrej - takiej samej co puszki. Nic nie zwracaj - niech to będzie moja cegiełka do lepszego Reksiowego życia:)
  4. Reksio w nocy grzecznie spał. Nadal nie ma sioo ani koopy. Zjadł wczoraj 2 porcje, dziś śniadanko Apetyt dopisuje. Kupiłam mu tą samą karmę którą miał od Ciebie Iza tylko w saszetce, dałam mu też Tycinkową obróżkę. Jak zeszliśmy na dól to najpierw się ukrył pod schodami ale udało mi się go stamtąd wyjąć. Teraz jak hrabia leży w legowisku - oczywiście ze swoim Przyjacielem :). Na psiaki nie zwraca uwagi jak jakiś podejdzie to tylko go obwącha.
  5. Tęsknię za tym wariatuńciem :(
  6. Reksio drogę spędził troszkę na kolanach, troszkę w otwartym kontenerku bo jakaś moc w niego wstąpiła i się wyrywał:) A drobinka taka że bałam się żeby go za mocno nie trzymać. Taka Tycinka tylko parę deko cięższy. Śpi z nami w sypialni na legowisku z którego już się nie rusza. Początkowo szukał najmniejszej dziurki żeby się schować, tak samo było na dworze - chował się pod każdy krzaczek. Smycz gryzie, nie sikał, nie robił koopki. Pojadł, popił, teraz śpi. Widział Mimronki i Tycinkę - troszkę je obwąchał i tyle zainteresowania. Miś jest jego największym Przyjacielem - przynajmniej na razie:)
  7. U Szronika nadal wszystko w porządeczku :) Z Panem Kotem dzielą się kanapą - ofuczenie kocie już minęlo. Szronik był u weta, ma zakupiony nowy komplecik szelkowo - obróżkowy i nową adresatkę. Na razie dam już spokój Pani z telefonami zadzwonię przed końcem miesiąca.
  8. Dziś dzwoniłam do lecznicy jak z wynikami badań krwi Hanusi - są w porządku, troszkę podniesiony jest cukier ma 132 a norma to 120 ale po jednorazowym badaniu krwi absolutnie nie mogą stwierdzić cukrzycy. Hana u weta jest bardzo grzeczna, troszkę popiskuje tylko przy czyszczeniu ucha. Do ludzi dochodzi, łasi się , do psiaków macha ogonkiem. Jest bardzo spokojną i fajną sunią. Bryka z psiakami - najczęściej ze Szronikiem ale teraz z braku Szronika znalazła sobie koleżankę Tigrę i razem rozrabiają. Kocyk troszkę pomamlała, maskotki zabija na śmierć:) W czwartek na 12.00 jedziemy na operację. Suzi za to zrobiła się troszkę niegrzeczna. Ni z tego ni z owego doskakuje do psiaków i kłapie, w najlepszym wypadku powarkuje. Uważam że powinna być jedynaczką i mieć dom bez żadnych zwierząt - szczególnie kotów. W szelkach chodzi, chociaż przez kilka pierwszych godzin po założeniu nie ruszała się z legowiska. Niestety nie pozwala się prowadzić nawet trzymając za uchwyt od szelek, nie mówiąc o dopięciu smyczy. Z psami się nie bawi, maskotki mamle. W sobotę postaramy się wykąpać Suzi. Może się uda. Obie dziewczyny zachowują czystość, nie niszczą rzeczy, mają apetyt. Lubią sobie pokopać dołki.
  9. Może coś się wykluje :) Wczoraj byli pewni na 100% ale kazałam im się przespać z decyzją.
  10. A to zdjęcia z wczoraj od Pani Ewy
  11. Będzie dobrze Ciotki - nie martwcie się. Nie zjem im całego domu :D
  12. No i Szronik od kilku dni w swoim domu. Wszyscy przeszczęśliwi że mają nowego członka rodziny. Tak jak pisałam poprzednik odszedł w marcu po 18 latach wspólnego życia i Pani nie mogła się odnaleźć bez psiego przyjaciela. Przeglądała olx i ujrzała Szronika. Zaraz zadzwoniła - a gdy okazało się że mieszka bardzo blisko - za godzinkę zorganizowała sobie sąsiada z autem i już u nas byla. Wyściskała. wycałowała Szronika, robila mu zdjęcia , nagrała filmik....a Szronik jak to Szronik, przyjaciel wszystkich więc tulił się do Pani, podawał łapkę, wywalał brzucho. Szronik zamieszkał na wsi ale wsi która ma kilka bloków 2-piętrowych. Blisko lasy, łąki jest gdzie szaleć z psiakiem. Mieszka na 2 piętrze z Panem Kotem, Panią która w ciągu dnia jest w domu, Panem który pracuje 3 tyg. za granicą a później przez tydzień pomieszkuje w domu i dwoma synami 10 i 15-letnim. Jestem z Panią w codziennym kontakcie i wiem że wszystko jest w porządku. Szronik elegancko chodzi na smyczy, zachowuje czystość, śpi z Państwem w łóżku, nie niszczy (przynajmniej na razie :D) Pani oczywiście jest uprzedzona o tym że może coś naszkudzić. Zakolegował się już z kilkoma psiakami z osiedla, rozkochał w sobie koleżanki Pani. Na spacery chodzi często bo albo ze wszystkimi albo z każdym pojedynczo:) Do wczoraj z Panem Kotem była szorstka przyjaźń ale mam już zdjęcia jak razem tulą się w łóżku więc szorstkość znika :D Oczywiście Szronik bardzo chce się bawić z kotkiem ale ten jeszcze przed Szronikiem zabawowym ucieka - i wcale się nie dziwię :) Pani troszkę martwi się małym apetytem Szronika ale mówiłam Pani że Szronik miał zawsze mały apetyt i nigdy nie rzucał się na jedzenie ani nie jadł do końca. Panią też była ciekawa historii Szroinika więc ZADZWONIŁA do schroniska w Zamościu żeby coś się dowiedzieć o jego losach(!) I co się okazało. Pan Szronika jest z Hrubieszowa czyli z okolic Zamościa. I co....i Szronik został odłowiony także w Hrubieszowie. Więc w zasadzie ziomale :D Imię zostaje chociaż Pani mówi o nim tak bardziej "po męsku" Szron. Szronik ma super Dom. Mam nadzieję że nie zje im kanapy, fotela czy czegoś tam :) Pan Kot Pierwsze chwile w domu
  13. Dziewczyny burzy się nie boją. Raczej nie lubią kotów bo Suzi bardzo szczeka a Hana powarkuje. Są bardzo grzeczne chociaż Suzi troszkę startuje do innych psiaków a Hana ucieka przed czyszczeniem i kropieniem uszu. Tabletkę łyka. Był wet i zaszczepił Suzi na wirusówki. Fakturę opłaci fundacja zea. Dziękuję w imieniu psiaka. Suzi zaczyna bawić się zabawkami, Hana dokazuje już od jakiegoś czasu. Paczka doszła. Dziękuję bardzo.
  14. Krótko, później napiszę więcej. Szronik ma dom :) W mojej okolicy w bloku, synowie 15 i 10 lat, kot który swoje 8 letnie źycie przeźył z psiakiem Państwa, który odszedł po 18 latach w marcu tego roku. Pani przyjechała i wsiąkła. Dzwonię do Onaa.
×
×
  • Create New...