Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. Dziękuję Usiata za miłe słowa :) Wszystko napisała już Usiata więc ja dodam trochę zdjęć Huzara z nowego domu.
  2. Zamęczymy Tigrę Nowej też nie podaruje Sprawdzę jej wytrzymałość :D Z tą Dużą z abażurem spróbuję póżniej:)
  3. U Blekusia bez zmian. Nikt nie dzwonił :( Blekuś pozdrawia
  4. Mam dwa teksty dla Viki. Alaskan - której serdecznie dziękuję - się postarała :)
  5. Przestań.....dłużna:) Możemy zrobić na dwa województwa albo dla Rambo.
  6. Rambo nie jest zaczipowany, waży 5.300, został zaszczepiony na wściekliznę i wirusówki. Gdy wet obcinał mu pazurki chciał zjeść mojego męża - ale to w zasadzie norma :) Oprócz tego był bardzo grzeczny. Kastracja umówiona na 29.09. Gdyby jeszcze chciał chodzić na smyczy to byłby gotowy do adopcji. No .....ale musimy jeszcze poczekać. W domu cichutki, spokojniutki nawet nie szczeknie, wtula się w człowieka całym sobą. Już ma większą śmiałość do psiaków ale nadal jest ostrożny. Michy pilnuje bardzo - je 3 x dziennie bo bardzo chudziutki. Koszty weterynaryjne pokryje Fundacja Zea za co w imieniu psiaka bardzo dziękuję.
  7. Dziękuję za ogłoszenia. Poprosiłam Gabi zrobi mi ogłoszenia na olx.
  8. Kama już po wizycie u weta. Waży 13,700, została zaszczepiona na wirusówki. Była bardzo grzeczna, dala się wymiziać Państwu u weta. Nie wiem czy pisałam że chodzi na smyczy, trochę obawia się niektórych psiaków. Na mamuśkę warczy i jak szalona Viki biega po wybiegu to Kamcia nie wychodzi z domku. Więc dziś biegały z Hanusią po ogrodzie i wszystko było w porządku. Zrobię kilka zdjęć i myślę że niedługo można ją ogłaszać - to jest psiak który nie sprawi większych niespodzianek właścicielowi. Jeśli jako drugi psiak to raczej kompan musiałby być spokojny. Koszty weterynaryjne pokryje Fundacja Zea - za co w imieniu psiaka dziękuję.
  9. Język hawajsk jest mi zupełnie obcy :) ale trafiłam mimochodem w sedno.
  10. No i malutki piesek został przechrzczony na Rambo :D Bardzo się pilnuje człowieka chodząc po ogrodzie, na kanapę wskakuje, boi się nawet Tycinki, polubił koteczkę. Apetyt ma ogromny, mokre wcina z prędkością światla, na Hanę reaguje przestrachem, do małych jest nastawiony pozytywnie ale jak Tyćka mu tam fuknie koło ucha to ucieka, czystość zachowuje. Wtula się pod pachę :) i leży przytulony. Pani która go znalazła dziś dzwoniła ciekawa jak maluszek. Bardzo pozytywne Dziewczyny które go przywiozły, zbierają kasę na psiaka wśród znajomych, która będzie przekazana na fundację ZEA. Rozmawiałam dziś z TZ Toli i zamówią karmę dla Rambusia. Wielkie dzięki.
  11. Noc przespał, troszkę poposkuje jak zostaje bez ludzi. Suchego nie chciał , za to puszkę wtrąbił aż mu się uszy trzęsły. Psiaków troszkę się boi - mimo że w domu same malizny. Wtula się w człowieka - najchętniej pod pachę :), na smyczy nie potrafi chodzić. Nie rzuca się, nie wyrywa - zastyga w bezruchu.
×
×
  • Create New...