-
Posts
11781 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
69
Everything posted by Anecik
-
Będę podczytywać :)
-
Wczoraj byliśmy z Haną u weta - wszystko się pięknie goi. Hanusia jest bardzo dzielna pacjentką. Wiem że pewnie ją boli jak przecieram jej uszko ale nawet nie piśnie. Przekochana...nie schodzi z kanapy - psiaki zdezorientowane bo im wielkie legowisko zajęła i muszą się "cisnąć" na fotelach ewentualnie skorzystać z rzeznaczonych do tego celu legowisk :D Z Suzi pracujemy, chodzi parę razy dziennie na smyczy - na razie po ogrodzie. U Pani Joli nauka trwała 2 godziny. Skorygowała zachowania Suzi i moje matczyne zapędy wobec niej :) i uznała że sobie świetnie poradzimy z Suzi. Mam taką cichą nadzieję. Zresztą jestem w stałym kontakcie z Jolą za co bardzo jej dziękuję.
-
Witajcie Dziewczyny u suni:) Mala w zasadzie od poniedziałku jest w swoim żywiole, biega, skacze, jest po prostu wszędzie. Goni za piłką, podskakuje, nie wie co ma robić najpierw, je jak szalona.....nadrabia ten rok w budzie. Czystość zachowuje, trochę szkudzi - "zjadła" gąbkę ze środka legowiska - budki.
-
Rozliczenia suni - 75 - 1/2 transportu Piotrków Trybunalski/bdt - 65 - zniżkowe szczepienie na wściekliznę, wirusówki, przegląd wet. - 88 - karma Fitmin + 150 - Usiata + 100 - Smyku + 30 - koja --------------------------------------------------------------------------------------------- + 52 - stan na 11.09.2017r. + 15 - Tianku + 25 - Yoana + 50 - Kulfoniasty - 18 - olx -------------------------------------------------------------------------------------------- + 124 - stan na 20.09.2017r. - 272 - sterylizacja + 15 - mdk8 -------------------------------------------------------------------------------------------- - 133 - stan na 25.09.2017r. + 100 - Poker + 200 - Pani Agnieszka ------------------------------------------------------------------------------------------- +167 - stan na 28.09.2017r. - 18 - olx + 30 - bazarek kiyoshi -------------------------------------------------------------------------- +179 - stan na 25.10.2017r. - 179 - przekazane dla Tycinki 09.12.2017 ------------------------------------------------------------------------------ 0 zł
-
Zobaczyłam ten błagalny wzrok i już wiedziałam że muszę jej pomóc. Sunia z budy z Podlasia......Podczas cieczki chłop "dał" jej współlokatora do kojca :( Maluszków było 8 - chłop oddał 6 i matkę. Maluchy pojechały do dt do Słupska i Łodzi a mamusia wylądowała u mnie. Drogę z Piotrkowa Trybunalskiego przebyła w towarzystwie Reksia od kiyoschi - była bardzo wystraszona ale być może czuła że jedzie po lepszy los niż życie wiejskiej suczki na łańcuchu i rodzenie co cieczkę. Jest u nas od 20.08, nie ma jeszcze imienia, waży 14 kg, jest niskopodłogowa, ma śmieszną wadę zgryzu i zachowanie szczeniaka. Wszędzie jej pełno, wszystkich zaprasza do zabawy, ma niespożytą energię. Jest odrobaczona, odpchlona (dzięki Pani u której sunia była kilka dni po odebraniu od chłopa). U mnie została zaszczepiona na wściekliznę i wirusówki, na połowę października planowana jest sterylka. Jak zawsze na wątkach proszę o obecność na wątku i pomoc dla suni. Ten błagalny wzrok mnie ująl.
-
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Anecik replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Oczywiście źe wiadomo :) wszystko w jak najlepszym porządku. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Anecik replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Aschita to była mama szczeniaków. Maluchy jechały do dt dla szczeniaków Judyta. Jest na Fb. Nie zrozumiałyśmy się z Gabi :) -
Hanusia jest bardzo dzielna. Tablety łyka, abażura nie niszczy, podczas czyszczenia uszka i okolic widać że ją boli ale nawet nie piśnie. Śpi na kanapie przez co reszta towarzystwa przeniosła się do legowisk bo im foteli brakło a jakoś nie mają śmiałości ( i miejsca:)) żeby się położyć koło niej na kanapie. Nie bardzo umie z niej schodzić (podobnie jak Barry z Radys) ale puszka na kolację ją przekonała żeby jednak zejść. W poniedziałek jedziemy na pierwszą kontrolę. Suzi czyli Alaskanowe "ziółko" :) powarkuje i kłapie na psiaki - w zasadzie kulturę zachowuje tylko wobec Hany. Gdy są na dworze mam Suzi cały czas na oku. Oprócz tego jest dość usłuchana, przychodzi na zawołanie, przytula się - kłopot jest ze smyczą, a w zasadzie nawet z chwilowym trzymaniem szelek. Rozmawiałyśmy dziś z Alaskan i coś radzimy.
-
Proszę: - waga 22 kg, - jutro zmierzę ją w kłębie - teraz śpi :), - wesoła, przytulaśna, lubi brykać z psiakami, bawić się zabawkami, - stosunek do wszystkch baaardzo pozytywny - dochodzi do obcych i chce się przytulać. Kiedyś powarkiwała na kota sasiada ale dziś jest w domu z moim kotem i jest ok, - na smyczy chodzi dość fajnie (nie ciągnie, nieraz się zamota pod nogami:)), - zachowuje czystość i nie niszczy. Jest KOCHANA.
-
Wróciliśmy. Wszystko dobrze :) Hana po przyjeździe zrobiła sioo, troszkę napiła się wody i wywaliła na kanapie. Jest oczywiście w kołnierzu i musimy bardzo pilnować aby był on na Hanie cały czas. Kontrola w poniedziałek - mam nadzieję że nic się nie wydarzy do tego czasu. Przepisany antybiotyk i plyn do przemywania zakupiła Pani Iwona K. Serdecznie dziękuję w imieniu Hanusi.
-
I co z tego że niby taka puchata i pachnąca... A moje nerwy i....no ten...zdrowie??? Chociaż za te bóle dostałam od Pani chusteczkę na szyję. Dobrze że mi matka podczas tej rewolucji w moim życiu fotela nie zabrała. Może mi kiedyś złość przejdzie. Ale nie byłabym taka pewna! Tycince do wieczora złość przeszła :D i bardzo dziękuje Cioci Eli i Agnieszce za 110 zł z bazarku.
-
Tycinka już po fryzjerze. Było.....no było trudno:D Tycia chciała Panią zagryźć na śmierć oraz zdemolować stół groomerski. Mimo tego Pani, jak każdy kto widzi Tycinkę stwierdziła że mogłaby przygarnąć taką maliznę. Nerwowe oczekiwanie..... Pierwsze ostrzeżenie....... ....które i tak niewiele dało....... ...i już po ostrzeżeniu. Ułamki sekund - jak się zapomniała - kiedy stała grzecznie. Tycinka w kąpieli :D