Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Zula to pożeracz szelek - podczas zabawy z innym psiakiem zgryza mu je. Tak robiła też Selma. Spokojnie mam jakieś i jeszcze mam te, które na początku kupiła Basia (ewu).
  2. Kiyoshi nie ma sprawy, zrobię to dzisiaj. Zula nie boi się odgłosów, ludzi, więc myślę, że nie byłoby problemu ze spacerami, ale sprawdzimy. Na dniach, jak tylko skończymy remont pokoju dla psiaków mam zamiar założyć jej szelki, obrożę i smycz łańcuszkową (aby nie zgryzła). Czas najwyższy zacząć wymagać od niej, skoro nie chce po dobroci :)
  3. Koszty leczenia Silvera to wizyta u weterynarza, podane zastrzyki, maść, żel do przemywania uszu 50 zł, antybiotyk amoksiklav 23,30. Razem 73,30. Potem wrzucę faktury. Rodzina, która była zainteresowana Silverkiem mieszka w Koźminie Wielkopolskim. Państwo mieszkają w bloku, mają połtoraroczne dziecko. Pani pracuje na 1/2 etatu, więc Silver nie spędzałby dużo czasu sam. Rodzina jest zdecydowana na Silvera, decyzja przemyślana, mogą po niego przyjechać.
  4. Dzwoniła p. Kasia wczoraj wieczorem. USG wykazało guzy, zgrubienia. Bedą kolejne badania suni, niewykluczone, że to rak :( Pani Kasia powiedziała, że dopóki nie będzie dokładnie wiadomo co z Muszką, to nie będzie adoptować Silvera, nawet też ze względu na jego bezpieczeństwo. Jeżeli okaże się, że to rak, to wiadomo, cała energia Państwa będzie skierowana na walkę o sunię. Nie chcą blokować adopcji Silvera, w związku z tym Silver jest znowu kawalerem do wzięcia. Jego uszko już lepiej, już daje sobie w miarę grzecznie je zakrapiać.
  5. Nie wiem, z moją córką (2,5 roku) ładnie się bawi, ale przecież dzieci są różne i sytuacje są różne.
  6. Miałam też telefon w/s adopcji Silverka. Pani mieszka w wielkopolsce, nie miałaby problemu z przyjechaniem po psiaka. Państwo mieszkają w bloku, mają 19-miesięcznego synka. Bardzo dobrze odebrałam rozmowę z Panią. Powiedziałam, że poinformuję jak wypadła adopcja Silvera w rodzinie, która wcześniej się zgłosiła. Pani dała mi do zrozumienia, że poczeka, bo jej się nie spieszy, a Silverem jest zauroczona.
  7. Dzwoniła Pani w/s adopcji Zulci. Wydaje się być idealnie. Wszystko będzie zależało od Zuli. Państwo mieszkają we Wrocławiu w bloku, niedawno pożegnali psiaka wziętego ze schroniska, który chorował na chłoniak. Państwo świadomi są bojaźliwości Zuli, chcieliby przy pomocy behawiorysty zachęcić do kolejnych postępów w socjalizacji. Pani mówiła, że kilka razy przegladała ogloszenia i zawsze wracała do Zuli. Pan biega i chciałby, aby Zula mu towarzyszyła. Jak dla mnie to jest to poniekąd powtórka z historii adopcji Selmy. Pani porozmawia z mężem, bo chciałaby, aby to była wspólna decyzja i zadzwoni w niedzielę z decyzją.
  8. Rozmawiałam z Panią Kasią i przekazałam jej sprawę z uchem Silvera. Powiedziała, że nie ma najmniejszego problemu. Natomiast przekazała mi też informację dotyczącą Muszki. Muszka dzisiaj nie chciała rano wstać ze swojego posłania i była bardzo słaba. Pojechali z nią do weta i okazało się, że próby wątrobowe wyszły złe i to znacznie, w związku z tym w poniedziałek będzie USG. Dopóki nie wiadomo co jest Muszce, nie może dojść do adopcji. Pani Kasia poprosiła o kilka dni. Umówiłam się z nią, żeby po USG w poniedzialek dała znać jaki jest wynik.
  9. Aaa, to źle zrozumiałam, myślałam, że nadal jest wycofana. Pani Kasia jeszcze nie wie, dzwoniłam, ale nie odbiera. Zapewne oddzwoni jak będzie mogła rozmawiać, albo spróbuję za jakiś czas znowu.
  10. Wczoraj dogo nie chciało mnie wpuścić. Wczoraj od rana Silver trzepał głową, więc stwierdziłam, że na wszelki wypadek pojadę do weta, aby upewnić się, czy wszystko dobrze. Niestety okazało się, że Silver ma zapalenie prawego ucha (lewe jest zdrowe i czyste). Wet powiedział, że to nie jest zaraźliwe, że mogło Silvera np. przewiać. Dostał preparat douszny i antybiotyk w tabletkach, trzeba będzie mu to podawać przez ok. 2 tygodnie. Mam nadzieję, że pani Kasi nie będzie to przeszkadzać i nie zrezygnuje z Silverka. Umówiłam się z Państwem na jutro na godz. 11-12. Przyjadą z sunią, aby sprawdzić jaka będzie reakcja psiaków. Obawiam się jednak, że z reakcji może nic nie wyjść, ponieważ jeżeli sunia jest lękliwa, to w nowym miejscu i w nowym towarzystwie ludzkim i zwierzęcym nie będzie zachowywać się swobodnie. Zobaczymy natomiast jak Silver postąpi. Trzymajmy kciuki za jutro.
  11. Chyba to ten. Też mam nadzieję, że Silver się nie zmieni, on jest spokojnym statecznym panem, nie wygląda na takiego, co mógłby polubić wycie.
  12. Dziękuję za pozytywne i niezwłoczne rozpatrzenie mojej prośby :) Silver ładnie chodzi na smyczy, nie ma lęków, zachowuje się prawidłowo. Ze spacerami nie będzie problemów. Toleruje inne psy i koty. Nie lubi jak pies natrętnie zaprasza do zabawy, wtedy warczy i atakuje zębami, ale nie robi krzywdy tylko daje znać "odczep się". Czesaniu poddaje się, ale przy mocniejszym pociągnięciu denerwuje się i chce zakończyć ten proceder ucieczką od szczotki. Silver nie kombinuje z ucieczkami, tzn. nie próbował nigdy wyjść z szelek, nie wyrywał się, nie próbował uciec między nogami przy otwartych drzwiach.
  13. Już to zrobiłam, Poker przeprowadzi wizytę jutro, albo w piątek :)
  14. Przed chwilą zadzwoniła do mnie Pani w/s Silverka. Pańtwo mieszkają w bloku we Wrocławiu, nie mają dzieci. Wzięli jakis czas temu sunię z interwencji OTOZu i chcieliby drugiego psiaka. Sunia jest wycofana i mają nadzieję, że towarzystwo pomoże jej przezwyciężyć lęk. Pani znalazła Silvera na dogo, jest też zwierzolubem. Zgadza się na wizytę pa. Państwo chcieliby zobaczyć Silverka w weekend i jeżeli potwierdzi się chęć adopcji, to od razu go zabrać. Może zatem udałoby się przeprowadzić wizytę pa do weekendu?
  15. Pozdrowienia od Silverka. Niestety telefon milczy :(
  16. Dziękuję a życzenia dla Misi. A oto nasze dziewczyny, wczoraj na pierwszym sniegu, dzisiaj w słońcu :)
  17. Jak widać na zdjęciach, Zula jest otwarta na wszelkie towarzystwo, łakoma jest na smaczki, ale pozwala tylko na podrapanie po nosku. Jest niesamowicie czujna i zwinna, potrafi z miejsca odskoczyć na ok 2 metry.
  18. Nie mam pojęcia czemu jest taka cisza, przecież ona jest taka śliczna. Może ludzie są wygodni i chcą podaną na tacy wyszkoloną sunię?
  19. Tak, jest wspaniała, pogodna, porusza się nieźle jak na swój wiek i dobrze wygląda. Bedzie mieszkać w Nowej Soli ze swoim ok. 30-letnim panem, który się nią zauroczył. Staruszki rzeczywiście są magiczne :)
  20. Piesek na zdjęciu to sunia staruszka, która trafiła do nowosolskiego przytuliska. Znajoma postanowiła zabezpieczyć ją i ulokować w hoteliku, na szczęście na krótko, bo za kilka dni Misia będzie już w swoim nowym domku :)
  21. tak dziewczyny na zmianę na mnie skaczą - spragnione miłości i pieszczot. Mają z tego niezłą zabawę :)
  22. Dziewczyny mają się dobrze, są radosne i otwarte, bardzo lubią zabawę, wygłupy z innymi psiakami i z człowiekiem.
×
×
  • Create New...