-
Posts
2362 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mycha101
-
Są różne psiaki, są taki, że zawożę do schronu i wiem, że sobie poradzą, a są też taki bidy i wtedy się zaczyna.. myślenie, płacz, złość. Dlaczego ludzie tacy są, czy te zwierzaki aż tak wielką krzywdę im wyrządzają, czy trzeba doprowadzać do psychicznego wyniszczenia psiaka? czy robią to dla własnej przyjemności? 24% społeczeństwa uważa, że zwierzę to rzecz:angryy:, boszsz co to za ludzie?:mad::-(:shake:
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
mycha101 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
zawsze na mojej drodze.. już nie wiem co robić:placz: Kolejny kochany psiak, bardzo podobny do Fanty:roll: -
Potrącili, zostawili bym umarła - Niunia ma dom !!!!
mycha101 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='gamoń']U Niuni wszystko w porzadku.Jedynym jej mankamentem jest gryzienie(niszczenie) kapciuszków swojej Pańci.[/quote] z tym da się żyć:diabloti: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
mycha101 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=82991 chyba trzeba mnie gdzieś zamknąć, k... mam dosyć. -
[quote name='xxxx52']czy musi isc do i tak przepelnonego schroniska,on i tak dosyc wycierpial:placz::placz::placz:w schroniskach psy nie wszystkie znosza pobyt :placz::placz::placz: zastanow sie moze zatrzymaj do czasu znalezienia domu,lub poszulaj DT ,ale nie oddawaj tak cierpiacego wystraszonego pieska do schroniska:shake::shake:[/quote] a znajdziesz dla niego dt??? skoro w Ciechanowie 2 osoby działają na rzecz schronu, bo reszta ma to w d.. to skąd w tym samym mieście wziąć tymczas. Serce mnie boli, bo jest to cudowny psiak. Pomóżcie szukać mu domu, tylko o to proszę.
-
jak go wyjmowałam z samochodu, to on tak jakby łapał się łapkami za co się dało, tak bardzo bał się opuścić samochód.:placz: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/429/pies1pict0035iu6.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8825/pies2rc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5404/pies3rp2.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/6154/pies4fn4.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/6222/pies5rs2.jpg[/IMG] [IMG]http://img483.imageshack.us/img483/9325/wrzesie189xq9.jpg[/IMG] [IMG]http://img172.imageshack.us/img172/2773/wrzesie191qg1.jpg[/IMG] [IMG]http://img172.imageshack.us/img172/352/wrzesie214qe0.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/6920/wrzesie217ig5.jpg[/IMG]
-
Dziś jechałam tą samą trasą co zwykle, trasa ruchliwa, dużo tirów. Jedziemy i patrzę a na moście w miejscowości Sochocin (trasa Płońsk-Ciechanów) leż zwinięty w kłębek pies. Leżał na samym brzegu mostu, sprawiał wrażenie jakby chciał skoczyć. Pomyśleliśmy sobie, że pewni potrącony i zostawiony na pastwę losu, no cóż po hamulcach i do psiaka. Szłam po tym moście, a on leżał tyłem do mnie. Trząsł się jak galareta, nawet nie słyszał moich kroków, bo tyle samochodów przejeżdżało. Poczekałam chwilę, samochody przejechały i podeszłam, tzn obeszłam go szerokim łukiem, po ulicy, bo bałam się, że jak się przestraszy to albo spadnie z mostu, albo wybiegnie na ulicę, a on nic, zobaczył mnie, nawet ogonkiem merdał, ale zaciskał przy tym mocno oczy. Bał się pewnie, że go zbiję:-(. Nie wiedziałam jak zareaguje na dotyk, ale pomału zbadałam jego ciałko, widziałam tylko jedną rankę na ciele. Miał obrożę, starą bardzo zniszczoną, skórzaną obrożę z kółkiem, tak jak do łańcucha.Nie ruszał się tylko trząsł i patrzył, a debile jechały samochodami i trąbili:angryy: Niby mógł uciec, zerwać się, ale z drugiej strony ten strach... Jego oczy, ktoś go wyrzucił. Nie ma pcheł, gładka sierść i strach... Przechodzili jacyś miejscowi, zapytałam czy znają psiaka, nie wiem czego się spodziewałam:shake: Byłam z ojcem i nie mogliśmy go tam zostawić. Nie chciał iść, wzięłam na ręce i zaniosłam do samochodu z myślą, że jutro do schronu pojedzie. problem noclegu rozwiązała jak zwykle niezastąpiona Plamka:loveu: Nie dodałam, że pies tak się bał, że robił pod siebie:-( Dojechałam do Ciechanowa, pies anioł w samochodzie. Zaniosłam do Plamki i zostawiłam. Położył się aniołek na poduszce i wbił nosek w poduszkę, chciał się schować. Jutro pojedzie do schroniska i nie wiem czy się odnajdzie, czy nie umrze, bo tak będzie się bał. Jest to z pewnością młody psiak, ma piękne białe zęby i niestarte kły. Jest prawdziwym kundlem:p, będzie dużym psem, bo ma taaaakie łapy. Za chwilę foty.
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Zapomniałabym, dziś dzwoniła do mnie pewna miła pani i powiedziała, że chciałaby wspomóc finansowo moje działania na rzecz zwierzaków, może inaczej mam wskazać cel, więc pomyślałam, że to będzie cel. Pieniądze na sunię są potrzebne. Oczywiście jeśli nie macie nic przeciwko temu. Niestety pieniądze musiałby być przelane na moje konto i potem bym się ze wszystkimi rozliczyła, czy tak być może??? -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z panem wyłapywaczem, był wczoraj u suni, nie podeszła do niego, ale on powiedział, że sobie z nią poradzi. Teraz pan jest w Częstochowie i wraca w niedzielę, więc jeśli da radę to łapanie będzie w niedzielę, a jak nie to najpóźniej do środy, ale najbardziej obstawia poniedziałek. Powiedział też, że poradzi sobie sam i ja nie muszę przyjeżdżać. Wiem, że jak będzie złapana to od razu trzeba uregulować z panem koszty łapania =100pln i myślę, że trzeba będzie za hotel zapłacić 450 zł, dlatego po raz kolejny zwracam się z prośbą o pomoc finansową. Byłam dziś w drodze do domu u Chelsee, chudzinka z niej. Dałam jej jeść, pocmokałam i pojechałam. Nie chce podejść. Tyle razy już mnie widziała:shake: Pani Ilono proszę się nie denerwować:lol: -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Enia kochana jesteś, ale to nie nowość.:loveu: -
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
mycha101 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Jadę do pana w niedzielę między 15 a 16. Umówione, mi pasuje, panu też. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota412']Boże, niech ten facet sie pospieszy. Mycha, co z tymi pieniedzmi, a moze osobiscie ci podrzuce, tylko gdzie?[/quote] Na pw podam Ci numer mojego konta. Dzwoniłam do pana, ale nie odebrał, oddzwoni. Trzba faktycznie się pospieszyć. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Dziś rano widziałam Chelsee, zaniepokoiło mnie, że była tak blisko drogi:shake: -
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
mycha101 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Okazuje się, że jest pewien problem z dogadaniem tej wizyty. Dziś nie zdążyłam, a jutro (o czym zapomniałam) nie wracam do Ciecha. Coś wzbudziło we mnie niepokój. Jak chciałam się z panem w zeszły weekend umówić to ten powiedział, że ma zjazd na uczelni w Pułtusku, a przecież studenci jeszcze nie zaczęli. W ten weekend też nie może bo ma zjazd. Może ja jakaś nienormalna jestem. Będę do niego jutro dzwonić i będę nalegać na możliwość wizyty w np niedzielę. Dam znać jutro. Kurczę, gdyby to był Ciecha to nie byłoby problemu, a tak wracam o 19 z pracy z Wawy i dlatego jest problem, ale pojadę tak jak obiecałam. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Dorota dziękuję:loveu: lamia2:loveu::loveu::loveu: Konto podam w czwartek. Dziś ze względu na pogodę z panem się nie spotkałam, ale byłam u suni i w momencie karmienia zadzwoniła zaniepokojona o Chelsee pani Ilona. Tam tak bardzo nie padało jak w Wawie. Jutro pan sam podjedzie do suni i pewnie w czwartek znowu, ale niestety weekendowe plany mu się zmieniły i w niedzielę nie może. Czyli dopiero w przyszłym tygodniu. Kochani, ja pozostawiam wszystko w rękach pana. Wierzę, że złapie sunię tak jak należy. -
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
mycha101 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Pan do mnie dzwonił i albo jutro albo w czwartek pojadę do niego. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
mycha101 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
w czwartek będę już ogarnięta:eviltong: w samochodzie wożę część rzeczy:lol: -
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
mycha101 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Reno2001']A Ares dalej u Natalki??? Co z domkiem w Ciechanowie???[/quote] Domek nie jest w samym Ciecha. Czekam na tel od pana. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Neris dziękuję Ci za pana wyłapywacza. Rozmawiałam z nim dzisiaj. Sytuacja wygląda tak: łapanie suni w niedzielę (godzina do ustalenia) - pan nie ma strzelby palmera, ale mimo to zdaję się całkowicie na jego doświadczenie -jutro mamy się spotkać na stacji -złapie sunię i koszt będzie równy 100zł -pan powiedział, żeby się nie martwić on wie co robi -kwota całkowita potrzebna na początek to 250 brakująca kwota do hotelu (150 deklaracje od Was, 200 daje pani Ilona) Powiedzmy, że utarguję na 400 za miesiąc. Potrzebna zrzutka na złapanie suni. Ja daję 20, jeszcze 80. Wybaczcie ale jestem spłukana:(