-
Posts
2362 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mycha101
-
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
mycha101 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']ja wpisałam ciechanów w temat bo takie info dostałam[/quote] Ewa, to nie było złośliwie napisane, to tylko taka informacja dla nas wszystkich:loveu: -
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
mycha101 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Już dłużej nie będę Was trzymać w niepewności. Moim zdaniem domek jest ok. Ares będzie miał zadziornego kolegę, z ty że kolega mieszka w domu. Na tym terenie (właściwie za płotem) siostra pana ma dużego psiaka w kojcu. Teren, na którym będzie mieszkał Ares jest niewielki, ale tereny dookoła ogromne i jeśli pan będzie z nim spacerował to chłopak będzie miał okazję się wyhasać. Ares będzie mieszkał w budzie, która jest w trakcie budowy. Jest to bardzo porządna buda, między deskami jest 5cm styropianu, buda z werandą, a to wszystko pana roboty. Na początku psiak będzie przywiązany do budy, gdyż jest tam niski płotek i dopóki się nie przyzwyczai będzie musiał to znieść. Pan obiecał chodzić z nim na spacery, leczyć, szczepić. Pan jest wrażliwy na bezdomność zwierzaków, opowiadał mi różne historie. Jestem za tym miejscem. Dziewczyny dzwońcie do pana i się umawiajcie:p Obiecuję wizyty poadopcyjne. Mam też prośbę do wszystkich, następnym razem jeśli jest jakaś wizyta konieczna, to proszę piszcie konkretnie gdzie, bo np. Ciecha a 30 km dalej to duża różnica. Aresku, życzę Ci dużo szczęścia w nowym domku. -
Rozumiem, ale bardzo dziękuję za to, że myślałaś o tym. Nie opuszczaj tego wątku:loveu: Jakaś plaga, kuzyn wracał dziś z Wawy i w tym samym miejscu, tylko tym razem pod mostem zobaczył szczeniorka, sunię, cudo, oczywiście zabrał, jutro fotki. Mała została wyrzucona z samochodu, tak powiedzieli ludzie. Dla niej też szukamy domku, albo dt. Zobaczycie sami na zdjęciach jakie cudo.
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Chciałabym wieczorem dostać telefon, że sunia już bezpieczna. -
Właśnie obejrzałam Anię z Zielonego Wzgórza, uwielbiam tę historię. Nie ma co mnie ozłacać, trzeba plamce i pomnik postawić za cierpliwość:evil_lol: Plamka zauważyła, że Piątek siusia najbardziej wtedy kiedy ktoś się nim interesuje. Przeniósł się już z kuchni do pokoju pod stół. Rano został wyniesiony na dwór to od razu w krzaki uciekał. Wyszedł dopiero na widok pięknej terierki. Plamka mówi, że aż miło było popatrzeć. Piątek namachał ogonkiem na nią i potem kolejne psiaki się pojawiły i wielkie szczęście, gorzej było jak pojawił się pan, pies od razu zaczął się trząść i chciał się w kąt schować i zaczął też siusiać. Wyraźnie widać, że boli go łapka, jak się kładzie to ją prostuje, a jak się porusza to ją oszczędza. Ma apetyt. Plamka ma dużą sunię i kota. Piątek jak zobaczył kocia to namachał na niego ogonem, Lenę też bardzo dobrze znosi i najwyraźniej widać, że dobrze się czuje u Plamki. Nie można tego psiaka do schronu zawozić, szukajmy mu kochającego i spokojnego domu, on musi się przekonać, że nie każdy człowiek to kupa gówna i potwór.
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że weekend ciepły, gorzej jest w nocy, ale w ciągu dnia może kostki nagrzać. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Zmysł dziękuję:loveu: zawsze się pojawisz w najbardziej odpowiednim momencie i zawsze można na Ciebie liczyć. Bardzo Ci dziękuję:loveu: -
Ktoś go skatował:angryy: i on ze strachu tak sika:-( Pojechałam po niego, zamerdał ogonkiem. Plamka zaniosła go do samochodu i pojechałyśmy do weta. Został dokładnie zbadany, żadnych złamań, ogon cały czas pod siebie i czasami niepewnie ogonkiem zamerdał. Jak go postawiła to łapki mu się rozjeżdżały i się kładł. Ma czucie w łapkach, ale widać, że ktoś mu zrobił wielką krzywdę. Przednia łapa spuchnięta i tylna go troszkę boli. Czyściutki, zero pcheł. Pierwszy raz widziałam psa, któremu wet otwiera buźkę, wkłada palec, a ten ani rusz, nawet główki nie zabierał. Pies jest przerażony, sikanie to strach, trzęsie się, ale jest bardzo kochany. Dostał antybiotyki i środki przeciwbólowe, w poniedziałek kontrola i odrobaczenie. Dopóki nie stanie na nogi (dosłownie) będzie u Plamki, w schronie nie poradził by sobie. Anioł.
-
[quote name='Ania W']już nawet nie o jednosoobowy chodzi, ale o jakieś pomieszczenie gdzieś na uboczu... Masz wpływ na boks , do którego trafi?[/quote] zostało wykastrowanych 15 psów i to one zajmują kwarantannę nie ma tam miejsca a jutro w schronie okropny pracownik:mad: mama przygotowany boks dla dwóch suń, które jutro łpiemy, może z nimi w boksie?