-
Posts
2362 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mycha101
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
mycha101 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Pinczerek:p Tanitka:loveu:, odważna z niej dziewczyna, tyle psiaków za jednym razem:lol: -
Oto i wieści od Fionki, a czy takie złe, ja tam nic złego nie widzę, kłopociki ze zdrówkiem minęły. "Wieści są pozytywne ale nie do końca: 1. Urlop spędziliśmy oczywiście na łodce razem z Fiona, która pływała razem z nami - bez środków farmakologicznych, nawet sama z pomostu wchodzi do łódki. 2. Nie robiliśmy zdjęć ponieważ przed wyjazdem Fiona musiała być u weterynarza ze względu na gubienie sierści w bardzo dużych ilościach a do tego doszło jeszcze chudnięcie spowodowane brakiem apetyu na dosłownie wszystko. Wg diagnozy lekarza gubienie sierści spowodowane było anomaliami pogodowymi( 6 pacjętów z ta samą dolegliwością w ciągu godziny) dostała witaminki na sierść .Jeśli chodzi o chudnięcie to obecnie już nie wystepuje- została ponownie odrobaczona, apetyt powrócił, dostaje zgodnie z zaleceniami siemie lniane, olej słonecznikowy i oczywiście witaminki. 3. natomiast jeśli chodzi o zachowanie Fiony to było i jest nienaganne- umie się bawić sama, nie stroni od towarzystwa zwierząt, nie boi się ludzi, uwielbia pieszczoty, jest bardzo spostrzegawcza, szybko się uczy i dostosowuje do nowych warunków. Te nowe warunki to świnka morska i piesek mojej córki. Z pieskiem wiadomo zabawa non stop, ale do swinki, która ma cały czas otwartą klatke podchodziła na poczatku z rezerwą siadała około 1 metra od klatki kiedy świnka popiskiwała.Obecnie gdy świnka popiskuje Fiona wkłada łepek do klatki i ją liże ( zaobserwowała że tak robi piesek córki). 4. Nadal nie lubi jeżdzić samochodem - ale tu muszę opisać zdarzenie które ścisneło za serce nie tylko mnie ale i męża, mianowicie: Będąc w Ośrodku wędkarkim 2 tygodnie musieliśmy pojechaać do miasta opłacić ubezpieczenie samochodu- oczywiście zaczeły się namowy/przekupywania Fiony aby z nami pojechała- niestety nsiadała w odległości 2 metrów i nie było szans zabarania jej ze soba. Porosiliśmy zaprzyjażnioną Panią do której Fiona jest przyzwyczajona żeby zwróciła na nią uwagę przez około 40 minut i wsiedliśmy do samochodu. Po wyjeżdzie z ośrodka spojrzałam w boczne lusterko i zauważyła swoją przepiękną Fionę biegnąca za samochodem. Zatrzymaliśmy się, wyszłam z sa,mochodu i zapraszam czułymi słówkami Finę - niestety -podchodziła do mnie i zawracała z powrotem do ośrodka. Wsiadłąm do samochodu i powoli jedziemy polną drogą mąż patrzy w lusterko wsteczne i widzi biegnącą Fione. Zatrzymujemy się wychodzę z samochodu siadam na tej drodze i przemawiam do swojej piękności , która biegła ponieważ bała się że ją zostawimy cyt. "Fiona albo jedziesz z nami albo zostajesz z ciotunią w ośrodku, innej rady nie ma.".( Innej rady nie było ponieważ za 2000 metrów zaczynała się szosa) Po tych słowach fiona podeszła i położyła się na moich kolanach i pozwoliła się zabrać do samochodu, cichuteńko wtuliła się i bez zadnych srodków farmkologicznych dojechaliśmy do miasteczka gdzie zakupiliśmy smycz oraz smakołyki. Strach przed samochodem został przezwyciężony w tej malutkiej psince dużo wiekszym strachem , strachem ze ją zostawimy, Że jedziemy bez niej. Na wyjeżdzie nie opuszcza nas ani na krok. Natomiast wyjazd z domu samochodem razem z Fioną nie jest taki łatwy ponieważ jak widzi jakikolwiek bagaż to już nie podejdzie za blisko a na dodatek nie weżmie ani z ręki ani z miseczki zadnego jedzenia, co uniemozliwja podanie proszeczka. Ostatnio wyszłam z nią na spacer i tam dostała proszeczka w smakołyku a mąż w tym czasie pakował bagaż. Zdjęcia wyślę w najbliższym czasie"
-
Potrącili, zostawili bym umarła - Niunia ma dom !!!!
mycha101 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś dzwonił z ogłoszeń? -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
mycha101 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Słuchajcie, każdego (no prawie) psiak da się pod jakąś rasę podciągnąć i czasami można sobie nowe rasy wymyślać i co najlepsze ludzie uwierzą. Historia jest taka: nie wiem ile osób zna moją Nelkę (patrz avatar), dla mnie to sznaucer, tzn najbardziej tą rasę przypomina, szczególnie po strzyżeniu. Ostatnio mój tż poszedł do weta z klonami, spotkał jednego kolegę, potem drugiegi i kolejnego i każdy zachwycał się Nelką, i oczywiście pytali jaka to rasa, a ten długo się nie zastanawiając wkręcał ich, że to łowczy mazowiecki, każdy z nich uwierzył. Mówili, że nie słyszeli o takiej rasie, ale bardzo im się podoba, zachwyt pełną gębą, a jaki ubaw:evil_lol: Ot i taka to historia:lol: -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
ale podobne:-o lamia dzięki:loveu:, sunia zawsze może do Ciechanowa pojechać przez Wawę:cool3:. u nas sie nie sterylizuje, więc jeśli jest w ciąży to urodzi psiaki:shake: najgorsze jest to, że rano jej też nie widziałam, jeszcze po południu w drodze powrotnej zbadam stację. martwię się:-( -
Lotka to przesłodki psiak, cieszy się na widok człowieka, chce żeby ją głaskać, jest taka delikatna, taka dama.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
mycha101 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Zmysł, ale jeśli na serio chcesz rottka, to u nas jest, piękna sunia, dopiero dziś ją wypatrzyłam, siedzi na kwarantannie bo na zewnątrz miejsca nie ma. Wiem, że w schronie urodziła szczeniaki i jest bardzo łagodna. Jutro pojadę ją obfocić, dziś zrobiłyśmy łapankę, ale udało się złapać tylko jednego psiaka zamiast trzech i aparatu nie miałam:angryy:. Przepraszam, że piszę o psiaku spoza fundacji:oops: -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Dzięki:loveu: Dziś jej nie widziałam, może schowała się w trawie przed upałami, krążyłam po stacji i jej nie było. Ona zazwyczaj urzęduje z tyłu, tam gdzie tiry stają. Jeśli chodzi o biszkoptowego maluszka, to widziałam go tylko raz, na stacji go teraz nie ma. Dziś za to wypatrzyłam kudłatego, średniej wielkości psiaka. Nic o nim nie wiem. Mam tylko nadzieję, że nikt zły się sunią nie zajął. -
Lotka na dogo się nie przyjęła, może jednak zostanie wypatrzona.
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Wczoraj nie byłam u suni, nie pojechałam z Wawy do domu, bo zaniemogłam. Dziś będę u królewny. Jeśli chodzi o akcję: nie wiem czy dobrym pomysłam jest, żeby jakoś strasznie duzo osób tam było, to może tylko ja bardziej wystraszyć. Myślę, że jeszcze z tydzień można tymczasu poszukać i jak nic się nie znajdzie do siebie do schronu ją zabiorę. Chyba tak będzie najlepiej. Przez najbliższy tydzień będę ja karmić, może się przekona, szkoda tylko, że nie mogę tego codziennie robić. Wieczorem napiszę jak przebiegło karmienie. -
Potrącili, zostawili bym umarła - Niunia ma dom !!!!
mycha101 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Może ktoś ją wypatrzy -
Potrącili, zostawili bym umarła - Niunia ma dom !!!!
mycha101 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Mogę tylko podnieść:shake: -
[quote name='enia']Mycha a te działkowe dzikuski? mówiłaś , że one jamnikowate...... ludzie je biją i przeganiają , a podobno jedna ma łapinkę uszkodzoną.....:-( Locia do domu no![/quote] Źle się wyraziłam, ona są wielkości jamnika (trochę potężniejsze), ale nie są do jamnika podobne. Miały być zdjęcia, a ja znowu aparat w aucie zostawiłam:oops:
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Proszono mnie o pomoc w odłowieniu tej suni i mówiłam że moja trenerka się tego podjęła, a w razie gdyby to nie było możliwe - da namiary na miejsce gdzie mozna wypozyczyć klatkę łapkę. Ciągle czekamy tylko na sygnał kiedy.[/quote] Dziękuję Neris:loveu: Tak jak pisałam, mogę sunię do naszego ciechanowskiego schronu zawieźć, ale traktuję to jako ostateczność, mam nadzieję, że jakiś dt się znajdzie. -
[quote name='malagos']Ale ślicznosci! Mycha, jesteś wielka![/quote] Wiesz, Kufel to nasza zasługa, ale Nelcia to zasługa EMira, to dzięki niej Nelka żyje, ja jej szczęście i miłość daję. Nelka to miłość mojego życia:loveu:, czekałam na nią długo. Tzn mam dwie miłości Kufcia i Nelcię, Zawsze mówię, że Nelcia jest po Kuflu, on był pierwszy i to jego pokochałam jako pierwszego i tak już zostanie. Małgosiu, widzisz a miała być Binka:evil_lol:
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
też podnoszę, przecież ona jest bezdomna i szuka domku, nie mozna ot tak zapomnieć -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
[quote name='mycha101']niech ktokolwiek ją wypatrzy[/quote] dobry człowiek ma się rozumieć:p -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
niech ktokolwiek ją wypatrzy -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
im więcej osób będzie wiedziało, tym większe szanse na dt. wierzę, że coś się znajdzie. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pyros-Aga']Miesiąc temu robiłam przystanek na tej stacji, a że jechałyśmy z forumową agis z psiakami- to nakarmiłyśmy sunię. Nawet dość blisko podeszła. Rozumiem, że nie złapałyście jej jeszcze? I kiedy akcja? Pogadam z agis jutro, może pomożemy wam tyle że co dalej, bo nie doczytałam :oops:? Jest DT?[/quote] Nie ma dt:shake: i trzeba poszukać czegoś. Sunia nadal czeka na stacji, nie wiem co masz na myśli piszą, że blisko podeszła. Ja wczoraj ją karmiłam i dystns był całkiem spory, jakieś 5m no może ciut mniej -
podnoszę lotkę
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
mycha101 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Zmień koniecznie, Mycha czyli Camara odpada w obecnej sytuacji?[/quote] Camara odpada, dostałam za to pw od Camary, napisała, że lamia2 oferuje sterylkę, szczegółów niestety jeszcze nie znam. Mam pytanie, bo oczywiście mam do złapania jeszcze inne psiaki, dwie małe sunie, są dzikuskami, a muszę je do schronu zawieźć, po pierwsze ludzie źle je traktują (jednej złamali kijem łapę), a druga jest w ciąży. Była próba łapania w niedzielę, ale nie wyszło. Z jednej ręki jadły, a druga jak się ruszała to w długą. Sedalin odpada, to już wiem, ale co innego można zastosować? Nie mamy klatki-łapki, jesteśmy we dwie i mamy własne ręce. Były też próby zarzucenia szmaty, ale uciekały. Są na działkach, więc powiedzmy, że ograniczone pole do ucieczki, chyba że przez bramkę do lasu, ale przed tym mozna się ustrzec.