-
Posts
183 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lux
-
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Lux replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
zapomniałam o nicku:) przelew był jakoś po 18 ;) -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Lux replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Poszło 20zł dla chudzinki, niewiele ale ze szczerego serca:) -
Mój dorwał sie do mięty ostatnio, wypił mi cały kubek... wolno mu czasem podać? Sensacji po tym nie było...
-
szczerze to się nie boje, surowe ogony zjada czasem.
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
Lux replied to krulindra's topic in Wychowanie
nie da się przekupic cholernik, jak zacznie biegac i postanowi nie wrócić to mogłabym na rzęsach stawać, wolam, ciumkam, wyciągam z torby pilki, gryzaki itd, uciekam chowam się... wraca na taką odległość zeby miec mnie w polu widzenia, jak wie ze jestem i nigdzie nie zginęłam to gna dalej ;) taki typ niepokorny :D no ale na kazdego jest jakis sposob, widocznie ja jeszcze nie znalazlam odpowiedniego...- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
To nie cala glowa, sa polowki albo cwiartki. Do kupienia w realu w moim miescie więc moze w innych miastach tez:) surowej nie chcial, ale gotowana chetnie zjadl... warto kupic bo kosztuje grosze a pies ma sporo zabawy przy jedzeniu:)
-
w temacie wieprzowiny - dziś u nas gotowana głowa świńska, podana w kawałku, bez obierania itd. Zjedzone do czystej kości a ile radości z wydlubywania mięsa z zakamarków :p
-
Ja zamykam tylko sypialnie zeby oszczedzic swoje łóżko, rozkladam stary, gruby koc na podlodze i to na nim pies odreagowuje cala glupawke po wypuszczeniu z lazienki;)
-
Mój zbiera brud jak ścierka z mikrofibry, po okolo miesiącu po prostu trzeba go umyć bo wystarczy pogłaskać i zostaje brud na rękach. Chętnie kąpałabym go rzadziej, bo to operacja wymagająca zamknięcia się z psem pod prysznicem... także można sobie wyobrazić jak potem wyglądam :D Kąpiemy się w beaphar, fajnie dopiera białą sierść... tylko zapach ma trochę taki niebardzo przyjemny:/
-
U mnie swinia jest czesto w psiej misce, najmniej nad nia wybrzydza takze nie zamierzam z niej rezygnowac. Z wieprzem rownac sie moze tylko wolowina, drób bywa niejadalny nawet przez 2 tygodnie.
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
Lux replied to krulindra's topic in Wychowanie
Na lince to moj tez slicznie wraca i siada obok... glupi nie jest, wie ze uwiazany i tak nigdzie nie pójdzie. Puszczony luzem, raz wroci raz nie:/ na spacerze pies ma gdzies zabawki. Nawet te na ktore w domu jest nakrecony okropnie. I w zasadzie jestesmy w martwym punkcie z tym przywolaniem, bo rady typu "nie wolaj psa jesli nie masz pewnosci czy przybiegnie" sa troche oderwane od rzeczywustosci, nigdy nie mam pewnosci, bo bywa ze juz biegnie i po drodze cos zwęszy. Na lince go caly czas trzymac nie chce, a jak puszczam to zamiast sie swietnie bawic to wypatruje jak jastrzab, czy na horyzoncie nie ma psow, kotow, myszy, ptakow, sarenek i reszty Zoo. Zaluje ze nie jest lasuchem, bo suka tesciowej ktora jest zarloczna momentalnie nauczyla sie powrotu na wolanie. Zajelo to jeden dluzszy spacer... Takze chetnie temat poczytam, dodaje do śledzonych:)- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Mój zawsze warczy, ale to nie sa takie powarkiwania na serio, przeciez on wie, ze to zabawa:)) jak nie puszcza to albo smaczek albo tylko trzymam zabawke, odwracam glowe i czekam chwile az pies sie uspokoi. Powtarzam pusc i puszcza, potem mizianie albo smak w nagrode. Slyszalam tez gdzies, ze to nie jest dobra zabawa, ale jskos do mnie ta teoria nie przemawia. zadowolony pysk psa mowi mi co innego;)
-
Misia, przepiękny pies, na pewno szybko znajdzie dom:)
-
Współczuję bardzo. Nie możesz się tak obwiniać, a gdybyś za nią nie pobiegła i by nie wróciła za tobą to byś sobie wyrzucała, że trzeba było gonić. Czasem chwila nieuwagi, nieszczesliwy zbieg zdarzeń i nieszczęście wisi w powietrzu:( Stało się i teraz już nie ma sensu gdybać, potrzeba czasu, może kogoś bliskiego kto pomoże, da się wyplakac na ramieniu. Leki uspokajajace to zadne rozwiazanie, z doswiadczenia wiem ze czasem lepiej przecierpiec "na zywca", pozwolic sobie na to zeby na moment sie rozsypac... niz tlumić żal i emocje w sobie przy pomocy farmakologii. Trzymaj się mocno.
-
Mój czasem zje orzecha, ale nie wiecej niż jednego. Lubi sie nim bawic, rozgryzac, wydłubac srodek. Kiedys dorwal sie do woreczka z orzechami, zjadl troche wiecej niz jeden... no i wymioty. Takze mysle że sporadycznie nie zaszkodzi, byleby z umiarem:)
-
Jeśli ktoś faktycznie ma psa, któremu trudno dobrac kaganiec a pies jest nieduży to może poprostu transporterek?
-
Narzeczony nie chce współpracować przy wychowaniu psa w pozytywny sposób
Lux replied to Lux's topic in Wychowanie
Na szczęście pies nie ciągnął ze strachu, ciągnął bo chciał się do czegoś dostać, czegoś co było atrakcyjne dla niego (kot, zapach, inny pies), kiedy się czegoś boi zachowuje się inaczej. Jedyna korekta jaką zaczęłam stosować to przeciągłe "heeej" lub krótkie "HEJ!" zależnie od sytuacji i napięcie smyczy (nie szarpnięcie), pomaga a pies nie wygląda na "urażonego" wręcz przeciwnie dostosowuje się dość radośnie :) Nikt się nie urodził od razu z wrodzoną zdolnością "obsługi psa" i myślę, że każdy popełniał jakieś błędy... jedni więcej inni mniej. Aktualnie problem ciągnięcia mam za sobą, (umyślnie piszę, MAM a nie MAMY... bo ze mną pies nie ciągnie, z panem potrafi się zmienić w prawdziwy ciągnik, co miałam okazję zobaczyć ostatnio przypadkiem spotykając ich na spacerze :) ) skupiamy się teraz głównie na wracanie na zawołanie, bo z tym bywa różnie. Czasem ładnie da się odwołać, a czasem głuchnie zupełnie. I nie ma reguły kiedy zareaguje a kiedy nie, dał się np odwołać pięknie z szaleńczego pędu do 3 innych psów, a dziś "ogłuchnął" goniąc powietrze... i weż tu zrozum psa :WTF: -
Żwacze i suszona wołowina, z tych mniej "psich" to maślanka i mleko, ale tylko swojskie... sklepowego nie ruszy :)
-
Zaglądam kiedy tylko mogę :) fotki z porannego biegania :) Troszkę powęszyliśmy.. [attachment=10938:DSC01234.JPG][attachment=10939:DSC01251.JPG] Porozglądaliśmy się...[attachment=10940:DSC01239.JPG][attachment=10941:DSC01244.JPG] i pobiegaliśmy:)[attachment=10942:DSC01240.JPG][attachment=10943:DSC01250.JPG]
-
A skręt nie dotyczy głównie psów jedzących łapczywie? Czy to kolejny mit? Bo jeśli to prawda to jestesmy w grupie niskiego ryzyka, bo Cziko myśli nad kazdym kęsem...
- 20 replies
-
- apetytżywienie
- jedzenie
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
pewnie głupie pytanie... ale w zasadzie dlaczego po spacerze nie powinien jesc? Ja walczę ze swoim niejadkiem obecnie i dobrym sposobrm min jest postawienie mu miski tuz przed wyjsciem na spacer, micha zostaje, my wychodzimy a jak wracamy to pies leci sprawdzic czy jedzenie jeszcze tam jest... no i zjada przynajmniej pol. A tu czytam ze godzine po spacerze nie karmic:(
- 20 replies
-
- apetytżywienie
- jedzenie
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
oleju z łososia nie próbowałam, lubi żwacze suszone więc mu zaczełam posypywać jedzenie... zlizał z wierzchu i tyle jak wymieszałam to nie było reakcji na to ze jest jakis dodatek. Surowego żółtka nie chce, chyba ze z twarogiem (rzecz jasna jak ma chęć). Moj woli drobniejsze kawalki, czasem mu nawet mielone gotuje w rosole i je taką zupę:) skrzydła i nogi drobiowej nie tknie na surowo, szyje tak, zeberko tak, szponder również aleoczywiscie nie zawsze. Jedyne co wsuwa z apetytem z reguły bez grymasów to podroby... ale z tym to podobno lepiej nie przesadzac:)
-
A ja bym proponowała rasę, która jest moim niesoełnionym marzeniem - manchester terier. Pies niewielki, przyjazny do rodziny i dzieci, nieufny do obcych, czujny, żywiołowy, łatwy w szkoleniu i z dużą tolerancją do innych zwierząt:) moim zdaniem manchester to rasa idealna, nie mogę wyjść z podziwu że tak mało popularna... Ja oczywiscie znam rase tylko z tego co o niej przeczytałam, ale moze sa jacys posiadacze na forum:)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Przywiozłam go z wagą 18kg, "podpasłam " do 22-23 a teraz nie wiem ile waży, ale jest niewiele grubszy niż wtedy jak przyjechał, więc strzelam że około 20kg. Wet mówił że powinien ważyć ok.22kg, 25 to maks. Ma około 3 lat. Mięso mi się nie zepsje, dlatego ostatnio przestałam dodawać wypełniacz... bo jednak z wypełniaczem to już 2 dni nie postoi. Mroziłabym chętnie, z tym że nie mam miejsca, kupuję mu mięsko na zapas, bo nie mam czasu robić zakupów na bieżąco więc zamrażalnik zapchany po brzegi :) No ja planowałam Mazury, więc intensywność umiarkowana, Tż bąkał coś raczej o górach więc wysiłek już większy, na którą opcję się zdecydujemy to się jeszcze okaże :)
-
Nie, jeszcze nie jestem na wyjeździe i nie wybiorę się dopóki nie będę wiedziała na czym stoję z karmieniem psa :) Staję na uszach w domu bo inaczej pies potrafi w ogóle nie jeść i chodzi głodny nawet półtorej dnia ;/ Potem coś z łaską skubnie i znowu głodny, chyba że akurat dostanie coś na co łaskawie ma ochotę... a mnie nie stać na to żeby wywalać do kosza po pół kilo mięsa dziennie... stąd dodałam mu dziś około 200g tej puchy, bo szlag trafia jak pomyślę, że zamiast do psiego żołądka żarcie znów trafi do kubła na śmieci... jemu już nie ma z czego zmniejszać... on sam się przestawił na dietę, TŻ się śmieje, że pewnie chce być fit na lato :) Żarty żartami, mogę go przetzymać trochę, zbieram michę po 15 minutach jak nie zje, staram się zmęczyć przed posiłkiem (wtedy z reguły ma odrobinę lepszy apetyt) ale głodzić go nie będę przecież.