Jump to content
Dogomania

Lux

Members
  • Posts

    183
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lux

  1. Cziko, często nazywany Gamoniem:p
  2. Też mnie ciekaei czy odebranie psa w asyście policji, czy najpierw próbować po dobroci... czy żeby odebrać psa wystarczy okazać odpowiednim władzom umowe, czy może załatwia się to na drodze sądowej? Może jeśli nie macie znajomego weta, który pomógłby wyedukować to może ktoś z tozu, szkoda że pierwsza adopcja "na siebie" i odrazu kłopoty:(
  3. właściciel i mój partner w jednym nie lubi "się upubliczniać" a że ja robie zdjęcia to on jest prawie na wszystkich:p stąd graficzna amputacja głowy:p
  4. Shili jeszcze nie spotkaliśmy od tamtej pory:(
  5. Cziko na majówce :) [attachment=12771:DSC01263.JPG] [attachment=12773:DSC01286.JPG] o zobacz, zobacz... tam coś chyba jest [attachment=12774:DSC01288.JPG] Daj ciasteczko :P [attachment=12775:DSC01295.JPG]
  6. ja poproszę o podlinkowanie, jeśli znajdą się na którymś z bazarków książki Pratchetta, Marqueza czy Suvorova. Chętnie też kupię po korzystnej cenie zasłony/firanki, wszelkie tasiemki, kokardki, wstążki:)
  7. Zaciskam kciuki:D oby wreszcie Sarunia znalazła domek
  8. Ja pracuję po 12 godzin, na 2 zmiany, Tż tylko na rano ale czasem coś mu się w pracy przedłuży i sporadycznie zdarza się, że pies zostaje sam na 12 godzin w domu. Spacer ma koło 6 rano i kolejny dopiero po 19. Na szczęście nie jest to częściej niż powiedzmy raz na 2 tyg. I problemu nie ma. 2 razy zdarzyła się kupa w domu, ale cóż, nie pieska wina że nie mógł wytrzymać... wolę posprzątać niż żeby trzymał tyle czasu. Karmienie ma o różnych porach, nigdy nie budzi w nocy. Na długie pozostawanie w domu mam smakołyki które lubi, chowam mu po kątach, za łóżkiem, pod ławą, między fotelami. Ma chociaż trochę zajęcia z szukaniem :)
  9. U mnie hit to wszystkie szarpaki, kiełbaski z pierwszego postu były ukochane... no ale zostały na jeden dzień u teściowej i jej "terierka" zostawiła z nich tylko smutne strzępki. Piłki i piszczałki wszelkiego rodzaju są dla mojego psa mało atrakcyjne... a próbowłam już wszystkich możliwych, od gumowych, przez tenisowe, pluszowe i aromatyzowane :) dzisiaj część z nich pakuję i połowa idzie do koleżanki a druga połowa do teściowej. Swojemu piesowi zostawię może 2 sztuki, w razie jakby mu się odmieniło i nagle piłki zaczęły być super :)
  10. Kurczaki pozostały nietknięte, chociaż dla ich bezpieczeństwa zostawaliśmy w rozsądnej odległości... za to TŻ wykąpał się w stawie kiedy Cziko zobaczył łabędzia:p Amok zupełny, mord w oczach, szaleństwo. Szczęście, że był na lince bo mogłoby się skończyć źle - dla psa albo dla ptaka.
  11. Zaglądam, niestety na chwile obecną nie mogę pomóc, do 10 konto świeci pustkami:(
  12. Zaglądam, co u Soni?
  13. Nie było pani Dagmary, jedziemy jeszcze jutro wieczorem. Praktykant stwierdził, że sprawa wygląda na mało poważną, najprawdopodobniej to lekki stan zapalny ale jutro pani Dagmara wykona badania okulistyczne:) I kolejny wet mówi nam, że Cziko prawdopodobnie jest młodszy niż powiedziano nam w dchronisku:)
  14. Odkopuję stary temat, bo nie ma sensu zakładać nowego. Mojemu psu zrobiła się taka jakby niebieska błona w kąciku oka. Nie widać żeby go to bolało, nie ma też żadnej opuchlizny, ciał obcych też nie stwierdziłam... zastanawiam się co to może być. Zauważyliśmy to 1 maja w pociągu, wróciliśmy 2 wieczorem, trzeciego żaden zaufany wet nie przyjmował. Czekam teraz na koniec nocnej zmiany, jeszcze 3 godziny i dopiero do weta do Dąbrowy. Oczywiście naczytałam się w internecie 1000 opcji co to może być i szczerze okropnie się boję, bo jak czytałam to takie objawy są np przy wirusowym zapaleniu wątroby (swoją drogą jakie jest ryzyko że pies na nie zachoruje pomimo szczepienia?) czy jaskrze, a może to trzecia powieka... ale z tego co obejrzałam w necie to ona nie ma niebieskawej barwy raczej, czy moze mieć?:( mam nadzieję że to nic groźnego...
  15. hmmm... ja nie wkem czy wprowadzanje jakiegokolwiek zwierzaka jest dobrym pomysłem, skoro nie macie nawet kilku dni urlopu. testowany "na swoim terenie" dłużej niż kilka godzin?:) Tak pytam, bo wiem jaki sajgon sobie zafundowała moja szwagierka... jej suka też była przetestowana, kot jej nie przeszkadzał pierwsze 2-3 dni, czyli w czasie kiedy w domu czuł się niepewnie, a kiedy się oswoił to się zaczęło. Wiadomo, jeden przypadek nie przesądza, że u ciebje też tak będzie, jednak wydaje mi się że dobrze by było mieć chociaż te 3-4 dni wolnego i poobserwać, ostrożności nigdy dość:D
  16. fajny piesek, kundelus pospolitus:) Chyba nie ma sensu doszukiwać się cech konkretnej rasy:)
  17. Wróciliśmy ze wsi. Po pierwsze: "ale jak to będzie w domu? Może mu jakiś kołeczek i łańcuch taki lżejszy... no chociaż na noc żeby nie narobił", mówie że absolutnie bo to pies domowy i on jest nauczony..." psa sie nie nauczy, zachce sie to narobi", tłumacze że w mieszkaniu czasem musi zostać 10 godzin i jakoś nie robi... "bo nie chciało mu sie, ale jak sie zachce..." :p po drugie: "mięso mu gotujesz? Wołowe?! Może od razu cielęcinkę jak we koglu-moglu... świat stanął na głowie. A ile on dziennie zeżre?... pół kilo plus warzywa? chleba mlekiem namocz, w niedziele rosołem i będzie najedzony!" I hit dziadzia drący sie na pół wsi zza plotu "wydej go pani!!!" -to nie worek ziemniakow -dej pani, czarny jest będzie dobrze straszył - on nie szczeka, nie umie (umie, ale wiem ze jak nie szczeka to... -ło to co to za pies... sie nie nada do niczego, takiego to ja nie chce, ale pani wyda go bo co pani po nim, pies jest do szczekania. Chcialam tez zabrac podwórkowca na spacer... ale mi niepkzwolili, bo uwaga : "to jest pies na lancuch, ja go nie dam zamęczać jakimiś cyrkami na sznurku", zrezygnowalam...
  18. pies znalazł dom, a atmosfera jakaś nieprzyjemna. Każdy kto czytał wątek i dołożył choćby malutką kwotę (jak min ja) chciałby wiedzieć co u suni i zyskać pewność, że nie dzieje jej się krzywda... że np nie trafiła z powrotem na łańcuch jak Kamyk, gdzie czytając wątek wyć się chciało. Tymczasem informacje dość zdawkowe, nic konkretnego... pewnie stąd napastliwy ton niektórych użytkowników. co do dokładnego rozliczenia, nie liczę na nie specjalnie, nie mam też żadnego ale do tego że część pieniędzy poszła na potrzeby takie jak sterylka - można się burzyć że to obowiązek schronu, ale jeśli ograniczony finansowo schron miałby wydać do adopcji sukę bez zabiegu, to lepiej, że te pieniądze na zabieg zostały zaczerpnięte z tego co się uzbierało;) tyle w drażliwym temacie kasy, teraz czekamy na wiadomości i zdjęcia z nowego domu, na trochę więcej informacji na temat tego gdzie sunia mieszka, jak jej zdrowie...
  19. na targu na redenie, w czwartki...przybliżone namiary na stoisko mogę podac jak się teścia dopytam... bo z racji tego, że mieszka 3 minuty od targowiska to on robi nam zakupy a my tylko odbieramy;)
  20. Zaglądam i trzymam kciuki :) Zaniepokoiło mnie, że jego "pan" miał wcześniej inne psy w tych warunkach, także nie będzie niespodzkanką chyba jeśli w niedługim czasie znowu pojawi się jakiś czworonóg za blaszanym płotem...
  21. Piękna jest, cudownie że uratowałaś taką uroczą dziewczynkę :D
  22. Na moje oko to szczyl zaczepia bo szuka kontaktu, a to raczej zdrowy odruch;) ile szczenior ma? Postaraj się żeby miał zajęcie, gryzaki, sporo zabawy i może warto zacząć uczyć go jak się wyciszać... Nie przewalaj na plecy, nie udawaj że go nie ma, "nie" tonem pełnym dezaprobaty po czasie powinno zacząć skutkować, kiedy przestanie robić to co ci się niepodoba odrazu nagradzaj zabawą, to lepsze niż ignorowanie psiaka, który szuka kontaktu z człowiekiem, tym bardziej że był wylękniony. Idąc za tym co pisze Furie - Mrzewińską czytaj jak najbardziej, dla początkujących to jest skarbnica objawień (niedawno przerabiałam na sibie) zajrzyj też do działu z książkami i zapoznaj się z listą ksiąg zakazanych i nakazanych - z reguły pozycje opatrzone są stosownym komentarzem, dlaczego warto albo nie warto korzystać z danej pozycji. Czytać można wszystko, warto szukać odpowiednich metod dla siebie i swojego psa, ale z rozsądkiem.... nie stosować wszystkiego jak leci bo tak napisali w poradniku czy poradzili na forum ;) Owocnych poszukiwań i pracy ze szczylkiem i dawaj znać jak idzie;)
  23. wspaniale, dziewczyna śliczna:)
  24. Lux

    Wybieg dla psów

    mi tez przychodzi kilka kulawych porównań do głowy, jednak się nimi nie podzielę:p konsekwencje potrącenia przez samochód sa jednak poważniejsze,ale idac tym porownaniem to osoby wchodzace na wybieg z rowerami, bagazami, wozkami i gromada dzieci, traktujacy to miejsce jak park albo brzydko mowiac wybieg ale dla swoich pociech zachowuja się raczej jak czlowiek wedrujący środkiem drogi niz przechodzień na pasach. Nie chodzi o to zeby zakazac wchodzic ludziom bez psów, bo niby dlaczego, ale o to zeby ci ludzie wiedzieli ze ta przestrzeń jest głownie dla czworonogow i po to zostala wydzielona i wchodzac tam powinni zachowac się tak by nie tworzyc dodatkowego chaosu ;) przynajmniej ja tak zrozumialam intencje autorki tematu.
  25. Ja przy powitaniu nie miałabym serca ignorować, przecież taka radość wtedy trzęsie całym psem:) wie ze na mnie się nie skacze i wie ze na TŻta skakac moze :p zdarza mi się wykorzystywać ignorowanie, np kiedy pies za wszelka cenę próbuje na mnie wymusić podzielenie się czekoladą... ale w tej książce ignorowanie to metoda na wszystko. Trudno mi sobie wyobrazić, że taki "odsunięty" pies żyje sobie szczęśliwie ze swoim panem a nie obok niego. jeszcze co mnie rozłożyło na łopatki w tym poradniku to twierdzenie że nie ma co mówić psu np "odejdź" bo on wtedy uznaje ze uzyskał nasze zainteresowanie... no litości, mój pies rozumie co znaczy "wyjdz", "odejdź", "nie" i z reguły nie wyglada wtedy jakby uzyskal to co chcial czyli zainteresowanie wg autorki tylko rozumie ze cos zostalo mu zabronione w danej chwili. przepraszam jesli pisze chaotycznie, 16 h pracy daje mi sie we znaki;) Nie uznaje, ze nie ma tam ani jednej dobrej rady, kilka by sie znalazlo... ale za samo podejscie do relacji psio-ludzkiej ta książka ma u mnie czerwoną kartkę:)
×
×
  • Create New...