-
Posts
1102 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewajanka
-
To już miesiąc jak nie ma Cię znami Aguniu. Ogromnie nam Ciebie brakuje.:-(
-
Tęsknimy za Tobą Agusiu. Arnold nadal zagląda do Twojego legowiska. Przestał wogóle szczekać na obcych, a to lubił najbardziej. On chyba nie rozumie co się stało, albo nie chce zrozumieć.:placz:
-
Staruszek Fred w schronisku...już śpi <*>
ewajanka replied to Aga_Mazury's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wtakim razie do góry psiaku. Hop. -
Bono 11.11.1994 - 17.05.2007 :((((((
ewajanka replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bono poznał moją Agę, teraz razem biegają za TM już bez bólu i cierpień. Współczuję... -
Twoje dwa kociaki powitały Agusię tam na górze, ja w to wierzę. Agusia moja perełko bądź szcześliwa.:-(
-
To nie koniec moja kochana mordeczko. Kiedyś znowu będziemy razem.
-
Dzięki. Nawet niewiesz ile znaczy fakt, że ktoś to czyta i rozumie. Wierzę że Agusia (to ten pysiek z avatarku) jest teraz jeszcze szczęśliwsza i będzie pocieszać wszystkie smutaski.
-
Aga była zawsze radosna, nawet kedy zaczęły się problemy z chodzeniem. Często obserwowałam ją przez okno jak z wielkim trudem porusza się po podwórku. Jednak kiedy byłam przy niej nie pokazała że coś jej dolega, że cierpi. Zachęcała do zabawy, pomalutku biegała dookoła mnie. Mniej więcej kiedy skończyła 14 lat zaczęła chorować,przestała jeść, strasznie schudła, Diagnoza nowotwór płuc. Załamałam się. :placz: Przez ostatnie dwa tygodnie musiałam pomagać jej w chodzeniu, nie miała siły wstać, ale jej pysio był zawsze roześmiany. Rozbrajała mnie tym jak bardzo chce żyć. Kiedy któregoś dnia znalazałam ją na końcu podwórka pod drzewem, wiedziałam że poszła tam żeby odejść, chyba nie chciała żebyśmy ją widzieli w takim stanie. Nie wiem. Próbowała podnieść głowę. Spojrzała na mnie i wyszczerzyła swoje zęby. Odeszła wieczorem 3 maja do psiega nieba, za tęczowy most. Została w sercu ogromna rana, która tak bardzo boli.:-(
-
Nie wierzę że on ciągle tutaj. :shake: Do góry.