Jump to content
Dogomania

ewajanka

Members
  • Posts

    1102
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewajanka

  1. To już miesiąc jak nie ma Cię znami Aguniu. Ogromnie nam Ciebie brakuje.:-(
  2. Niewierzę że to stęskniony został wybrany chociaż miałam ogromną nadzieję.:lol: Trzymam kciuki żeby to doszło do skutku i piesek szybko pojechał do domku.:loveu:
  3. Do góry psiaczku, może to właśnie do ciebie uśmiechnie się słoneczko i pojedziesz do swojego domku.
  4. Czyżby słoneczko zaświeciło dla psiaczka. To by było fantastycznie gdyby się udało z tym transportem. Ponoszę :multi:
  5. Tęsknimy za Tobą Agusiu. Arnold nadal zagląda do Twojego legowiska. Przestał wogóle szczekać na obcych, a to lubił najbardziej. On chyba nie rozumie co się stało, albo nie chce zrozumieć.:placz:
  6. Wtakim razie do góry psiaku. Hop.
  7. Bono poznał moją Agę, teraz razem biegają za TM już bez bólu i cierpień. Współczuję...
  8. Twoje dwa kociaki powitały Agusię tam na górze, ja w to wierzę. Agusia moja perełko bądź szcześliwa.:-(
  9. To nie koniec moja kochana mordeczko. Kiedyś znowu będziemy razem.
  10. Nikt do ciebie nie zajrzał od wczoraj. Podbijam na pierwszą. Hooop!
  11. Dzięki. Nawet niewiesz ile znaczy fakt, że ktoś to czyta i rozumie. Wierzę że Agusia (to ten pysiek z avatarku) jest teraz jeszcze szczęśliwsza i będzie pocieszać wszystkie smutaski.
  12. Aga była zawsze radosna, nawet kedy zaczęły się problemy z chodzeniem. Często obserwowałam ją przez okno jak z wielkim trudem porusza się po podwórku. Jednak kiedy byłam przy niej nie pokazała że coś jej dolega, że cierpi. Zachęcała do zabawy, pomalutku biegała dookoła mnie. Mniej więcej kiedy skończyła 14 lat zaczęła chorować,przestała jeść, strasznie schudła, Diagnoza nowotwór płuc. Załamałam się. :placz: Przez ostatnie dwa tygodnie musiałam pomagać jej w chodzeniu, nie miała siły wstać, ale jej pysio był zawsze roześmiany. Rozbrajała mnie tym jak bardzo chce żyć. Kiedy któregoś dnia znalazałam ją na końcu podwórka pod drzewem, wiedziałam że poszła tam żeby odejść, chyba nie chciała żebyśmy ją widzieli w takim stanie. Nie wiem. Próbowała podnieść głowę. Spojrzała na mnie i wyszczerzyła swoje zęby. Odeszła wieczorem 3 maja do psiega nieba, za tęczowy most. Została w sercu ogromna rana, która tak bardzo boli.:-(
  13. Po długiej nieobecności miałam nadzieję że nie zobaczę łaciatka tutaj.A on wciąż czeka:placz:
  14. Rzeczywiście długi się zrobił wątek Łatka, podnoszę ponownie może w końcu słoneczko zaświeci dla niego.:multi:
  15. Nie wierzę że on ciągle tutaj. :shake: Do góry.
  16. Długo tu nie zaglądałam, a ty ciągle tu jesteś.:placz: Hopaj do góry.
  17. Wszyscy mamy nadzieję że Nowy Rok przyniesie ci maluszku wspaniały domek.:multi:
  18. Rzeczywiście fantastycznie "nabazgrane". Maluszku mam nadzieję że niedługo będziesz miał własny domek. hop hop.
×
×
  • Create New...