Od kiedy zamieszkała u nas Sońka, zrobiło się weselej w domu. Ona wnosi dużo radości, jednak ja nie potrafię się przed nią otworzyć, traktuje ją chyba trochę z rezerwą i mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Psiak jest fantastyczny i kochany ale pamięć o Agusi nie pozwala mi pokochać Soni tak jak Agi.
Agusia, słoneczko, pomóż mi znaleść w moim sercu miejsce dla jeszce jednej psiny.