Jump to content
Dogomania

ewajanka

Members
  • Posts

    1102
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewajanka

  1. Kurka, przecież widac po zdjęciach że to to łagodne jest. Szkoda psiaka, ale co z nim zrobić :(
  2. Ale wspaniale:) Super, że psiaki szybciutko opuściły kraty a to rzadko się zdaża przy "dwupakach". Powodzenia maluchy.
  3. Kurka wodna, nie będę miałą neta w wekend:(, chyba zniosę parę jajek do poniedziałku. Pozostaje trzymać kciuki za sobotę :)
  4. Podczytuję wątek z ukrycia ze łzami w oczach ale po Twoim poście, Leonardo, zalałam łzami siebie, kota siedzącego na kolanach i klawiaturę. Będę trzymać mocno kciuki żeby im się udało. I dawaj te foty ze spaceru:)
  5. Oglądam fotki i tak mi smutno i pusto bez Ciebie psiaku.;(
  6. Ktoś ma ilnka do reportażu, bo nie zdązyłam:roll:
  7. aaaaaaa.... jaki on piękny:loveu:
  8. Oglądałam wczoraj reportaż:shake: Oczywiście głośno mówią o likwidacji schronu 9 lutego ale nie dosłyszałam jaki mają pomysł co zrobić z taką ilością psiaków. Zostało 3 tygodnie....
  9. [quote name='golf']dzwonilam do niej,napisalam smsa ale poki co bez odzewu. Wpisalam jej sie tez w profil dogo, bo na zapchane PW. moze Ty sprobujesz?:)[/QUOTE] Zaapelowałam na wątku Spaniele do adopcji. Tam jest najwięcej miłośników tej rasy. Oby wystarczyło czasu na pomoc:(
  10. W okolicach Piaseczna jest śliczny młody spanielek, zerkijcie proszę. Pies ma czas do niedzieli, potem pójdzie do budy. Link do wątku:[url]http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Wwą-co-tydzień-przepadają!-aktualności-na-końcu-wątku/page108[/url] Patrz post 2680.
  11. Oczywiście trzymam kciuki za suczkę. W celach edukacyjnych wkleję wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/198237-Błagamy-o-wsparcie!!-Ciężarówka-z-guzami-listwy-mlecznej.-PILNE/page3[/url]
  12. Fantastyczne wieści (siedzę tu od rana i podglądam). Niestety nie wszystkie suczki mają tyle szczęścia, niektóre muszę zmierzyć się z trudami porodu....
  13. Niektórzy się dziwią, że reakcja na takie tematy jest bardzo ostra. Ludzie... to jest forum, które między innymi stara się ograniczyć bezdomność wśród zwierząt i wiele z nas nie może patrzeć jak nasza praca idzie na marne, bo ktoś pozwoli na przyjście na świat kolejnych w przyszłości być może bezdomnych..... Przykre to bardzo:-( Nam również chodzi o dobro tej suczki:cool3:
  14. Bardzo wątpie czy opiekunka suczki będzie w stanie uśpić ślepy miot, wybierając z gromadki uroczych maluchów tego jednego, którego zostawi przy życiu. Oj żebyśmy się wszyscy nie zdziwili. Suczka musi mieć tą sterylkę natychmiast. Ja wiem że pisać każdemu łatwo, ale pokażcie tej pani fotki ślicznych maluszków za kratami. Pisząc że suczka jest niewychowana nic nie osiągnie, nie takie psy miała Agata69 pod opieką. Ech niewiem jak dotrzeć.
  15. [quote name='koosiek']Już prawie rok minął od zaginięcia Aniołka :([/QUOTE] No tak, zaraz rok minie. I też takie okropne mrozy były. Ile bym dała żeby wiedzieć co się z nim dzieje:-(
  16. Nie chcę w to wierzyć, napisz że to nieprawda, please.....:(
  17. Piękny pies:crazyeye: A Beka wie o nim? Piszcie do niej może coś poradzi.
  18. Tak trudno uwierzyć, że już go nie ma na tym świecie :(
  19. 23 października wylądowałam z Arnoldem u naszego "wsiowego"weta, ponieważ psiak nie mógł się wysikać. Założono cewnik, spuszczono mocz, podano doraźnie leki i skierowano nas natychmiast do Lublina. Z mężem załadowaliśmy go do aut i w drogę do kliniki. Przez myśl nie przeszło mi że to jest podróż w jedną stronę, że wrócimy bez naszego przyjaciela. W klinice zrobiono rtg j. brzusznej i usg, no i się zaczęło. Poważne zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa lędźwioego ,kamyczek w pęcherzu moczowym i torbiel w lewym płacie gruczołu krokowego. Za namową lek. S. zostawiliśmy Arnolda w szpitalu w celu przygotowania go do operacji. Lekearz adzwonił do nas tego samego dnia po godź. 21 i stwierdził, że Arnold ma niewydolnośc nerek, czterokrotnie powiększone lewe jądro i przerost ciał jamistych wzdłóż prącia, prawdopodobnie na tle nowotworowym. Kazał nam przespać się z tym i rano podjąć decyzję. Noc była koszmarem, wiedziałam, że wyjście jest jedno, że to koniec. Nazajutrz kiedy dotarliśmy do kliniki, lekarz jeszcze raz przedstawił sytuację. Popłakałam się. Zapytałam wprost; co by zrobił gdyby to był jego pies. Wiedziałam co powie, nie wiem na co liczyłam. Lekarz oczywiście wskazał eutanazję i powiedział, że można przeprowadzić operację tak jak planowaliśmy, narazić psa na cerpienie i wziąść za to pieniądze ale to Arnoldowi nie pomoże. Poprosiłam o parę minut pobycia z psiakiem. Usiedliśmy na podłodze i tuiliśmy to wielkie, schorowane ciałko do siebie. Byliśmy przy nim do końca. Wiecie.. znam męża od 12 lat ale pierwszy raz widziałam jak łzy płynęły mu po policzkach. Wyłam jak bóbr z bezsilności. Pomogliśmy mu przejść za TM. Pobiegł do Agusi, która odeszła 3,5 roku temu, za którą bardzo tęsknił. Arnold był miksem owczarka kaukaskiego , w sierpniu skończył 10 lat. Wet mówił że to był stary pies. Nigdy nie zastanawiłam się czy to dużo, po prostu był znami. Byał fantastycznym stróżem i przyjacielem domu. A teraz juz go niema. Wiecie.... czasami ma wyrzuty sumienia i wcale nie pomaga fakt, że odszedł bez bólu i niecierpi. Żegnaj psiaku. Czekaj tam na mnie, kiedyś się spotkamy.:-( Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i zapłacze za nim tak jak ja. Lekarz z LCMZ dr.S. zrobił na mnie ogromne wrażenie, ma super podejcie do psów i ludzi stojących przed tak trudnym jak my wyborem.
  20. Podczytuje wątki Reni z ukrycia. Podziwiam Twoje wielkie serce. Współczuje bardzo mocno:(
  21. A może by odnowić akcję plakatową w Bobrowcu i okolichach. Ja narazie nie czasowa jestem ale w listopadzie będę znowu w Piasecznie i chętnie pomogę:cool3:
  22. Pamiętacie zaginioną w Lesznowoli Szpilkę, włśnie czytam że po roku ona nadal się tam kręci. Może Anioł też dał sobie radę i jest w okolicy.
  23. To będzie piękny kocur, tylko żeby ktoś dał mu szanse:-( Dziś poniedziałek:roll:
×
×
  • Create New...