-
Posts
1102 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewajanka
-
[quote name='dineh']podnoszę i postaram się kilku cioteczką z jastrzębia wysłać ...[/QUOTE] Dzięki. Najgorsze że nie wiadomo nic dokładnie, nawet żadnego numeru telefonu, na dodatek założycielka wątku się nie odzywa.:-(
-
Ja wiem że to nie miejsce ale one nie maja czasu:-(. Proszę o chwilowe nie przenoszenie wątku.:roll: Kopiuję z Miau. "MAJĄ 4-5 TYGODNI MAX, MATKA ZOSTAŁA OTRUTA... Widzą,chodzą,ale wciąż muszą być karmione mlekiem... Co teraz? Co robić? Pilnie potrzebny DT" Link do wątku: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=110583[/url] KOCIAKI JUŻ W DT.
-
A z Mińska nie jest przypadkiem Rybon..., sorki wielkie ale nie pamiętam dokładnie nicku:oops: Ona jest wetem chyba:cool3:
-
"Norweski leśny" - biało-ruda kociczka szuka domu
ewajanka replied to Equus's topic in Kotki już w nowych domach
Cudo:loveu: Jakie to miasto? Wysterylizowana jest? Domki będą się bić. -
Wstawiam fotki ogłoszenia poszukiwanej suczki: [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/137/6a5a1d4d6a0a0601med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/169/eca59b248dace5f8med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/195/80c0cf1bc7e4f4bemed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
-
[quote name='tripti']ewajanka to było już dość dawno, na ul. Powstańców Warszawy, Pizza Hut na przeciwko i śmietnik między blokami 14, a 16, ale poza tym sygnałem bodajże w niedzielę już żaden inny z tego rejonu nie pojawił się, pani która dzwoniła obiecała dać znać jak go tylko zobaczy, bo tam mieszka i chodzi ze swoim psem, w sumie to bardzo przejęła się losem Anioła, ale już nie odezwała się:([/QUOTE] Przejechałam się dzisiaj w to miejsce. Popytałam ludzi, jeden Pan stwierdził, że tutaj to dużo takich psiaków lata luzem. Poprosiłam żeby zwrócił uwagę i dałam mu ulotke z fotką Anioła. Tylko tyle mogę. Okropna jest besilnośc w tej sprawie.
-
Pańcia już mnie nie chce! Piękna amstaffka do adopcji!
ewajanka replied to LAleczka_666's topic in Już w nowym domu
[quote name='marrydavidson101']Dostałam informację od męża. W lesie został porzucony pies. Musiał być albo przywiązany, albo długo się błąkać, bo jest bardzo wychudzony. Z wypowiedzi męża pies jest duży (w typie onka) ma stojące uszy i ładnie opuszczony ogon. Podchodzi do zabudowań w poszukiwaniu pożywienia. Krok ma chwiejny. Nie przejawia zachowań agresywnych a raczej pozycję żebrzącą. Potrzebna bardzo pilnie pomoc. Kilometr od nas mają swój dom myśliwi i co tydzień urzędują w lesie. Pies zginie bez pomocy , albo zastrzelony, albo z głodu. Proszę o ratunek w jego imieniu Zdjęć nie mam w tej chwili, bo mąż nie ma aparatu.[/QUOTE] Podaj miejscowość a najlepiej załóż osobny wątek. -
Pojechałam dziś skoro świt do Bobrowca, bo miałam auto do dyspozycji. Niestety o 7 rano i w taką śnieżycę to za wiele psów nie biega. Plakaty w wiekszości miejscach wiszą. Chciałam pojechac na Skrzetuskiego ale niestety jakiś głąb przejechał płogiem jakieś 100 m od ul.Północnej i zostawił zebraną 40cm warstwę sniegu na środku. Brak mozliwości pokanania tego moim autem.Co gorsza niebyło jak zawrócic więc te 100 m trzeba było wrócić na wstecznym. Próbowałam podjechac z drugiej strony ale nikt tam rano nie jeździł więc się bałam zakopania. Niestety w taką pogodą to za wiele nie zdziałamy.
-
Ja też spróbuje się przejechać w celach rozpoznawczych, ale wszystko zależy od tego czy będę miała auto,... no i czy nie zawieje tego świata:shake:. Wiecie, ja to mam przeczucie że Anioła nie ma w Bobrowcu ani najbliższych okolicach. Gdyby był to chociaż jedno zgłoszenie dotyczyłoby psa podobnego do niego. Jak narazie to żaden nie był do niego podobny:roll:
-
Normalnie jakaś masakra:angryy: Przed chwilą obejrzałam reportaż w interwencji na polsacie:shake: [url]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1437826[/url]
-
Jak byłyśmy z AnkaRą poraz pierwszy u Kosmatka (fajne imię), to chodził wolno, nie był łańcuchu. Ale rzeczywiście chodził jakby na sztywnych łapach. On jakoś tak nie okazuje emocji, żadnego uśmiechu czy machnięcia ogonem nie zauważyłam, może coś go boli, sama niewiem. Jakiś taki nieszczęśliwy psiak, a teraz jeszcze łańuch.
-
Cudowna psina. Z tego co pamiętam to Folen przygarnęła niechcianego szczeniaka labradora również z przełykiem olbrzymim. Był gdzieś jego wątek na dogo.