Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Czy są tam życzliwi ludzie z psami, którzy pochodzą dokoła miejsca, gdzie zniknął Graf? Z psami na długich linkach - tylko tak!. To nie muszą być psy szkolone do szukania innych psów, to nie mogą być psy szkolone do szukania ludzi (psy organizacji ratowniczych poszukujących ludzi są tak szkolone, aby nie reagować na zapach zwierząt). Próba jakiegokolwiek tropienia nie uda się, bo zapach śladu Grafa na ziemi już nie jest do uchwycenia dla innego psa. Ale niemal każdy z naszych psów jakoś reaguje czując zapach ciała innego psa - zainteresowaniem, szczeknięciem, próbą kontaktu. Tylko że szanse Grafa na przeżycie, o ile nie miał dostępu do wody, są zerowe.
-
Czy podanie czegoś co mógłby gryźć ustawicznie dla rozładowania emocji nie pomogłoby? Jeden ze znanych mi krakowskich azylowiczy przestał, po sprezentowaniu takiego największego konga, kaleczyć sobie ogon o kraty. Nie wkładałabym żarcia do środka, bo to mogłoby pobudzić bardziej lub skłonić do pilnowania, tylko żeby miał co żuć. Największego konga bardzo duży pies nie dał rady poszarpać przez kilka miesięcy.
-
Taki konflikt jest bardzo trudny do załagodzenia. Łatwiej pogodzić dwa samce niż dwie suczki. Każda Wasza interwencja w obronie słabszej suni może nasilić agresję tej silniejszej wtedy, kiedy Was nie ma. Obawiam się, że jedynym wyjściem jest izolacja lub szukanie domu dla jednej z nich. Podobną sytuację opisywał Nicholas Dodman ("Pies, który kochał zbyt mocno" - wyd. Galaktyka) - wg niego wzajemna agresja suk nasila się po sterylizacji, a stawanie w obronie słabszej tylko pogorszy sytuację. (Nicholas Dodman, doktor nauk weterynaryjnych i przyrodniczych, członek Królewskiego Kolegium Lekarzy Weterynarii, wykładowca farmakologii behawioralnej).
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Sowa replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Czyli nie ma jak zamieścić filmu na jakiejś stronie? Żeby podać tylko link? -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Sowa replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Może jeszcze bardziej podkreślić w ogłoszeniu - np "Zawsze uśmiechnięty pies czeka na Ciebie" czy coś takiego. Ja jestem niegramotna internetowo - czy w ogłoszeniu wolno zamieścić link do filmu dostępnego w internecie? Może krótki film pokazujący jego chęć bycia z człowiekiem pomógłby? -
Teoretycznie od psów w mieście też jest podatek- i na wsi chyba od trzeciego psa w gospodarstwie - ale każda gmina może zdecydować o wysokości bądź zaniechaniu opłat. Praktycznie nie ma żadnej kontroli i nie będzie bez obowiązku chipowania.
-
A ja bym chciała doczekać chwili, gdy wszystkie organizacje prozwierzęce wystąpią solidarnie o zmianę prawa - o nieuniknione chipowanie i równie nieuniknione opodatkowanie wszystkich niewysterylizowanych/niewykastrowanych zwierząt domowych. Wszystko jedno na wsi czy w mieście, emeryta czy emerytki, kundelków czy rodowodowych lub hodowlanych - niezależnie od organizacji zrzeszających hodowców. Zwolnienie od podatku tylko po sterylce/kastracji. Bo tak, to w imię ratowania nieszczęsnych ofiar ludzkiej bezmyślności i okrucieństwa, wspomagamy kasą to okrucieństwo i bezmyślność. Pies będzie szanowany, jeśli będzie trudniej dostępny.
-
Z trenerem, Twój pies jest jak najbardziej normalny i prezentuje normalny behawior czyli normalne zachowanie typowe i dla boksera i dla teriera. Potrzebujecie wskazówek, jak wypełnić jego i Twój wspólny czas, nie każdy behawiorysta ma kwalifikacje trenera, nie każdy potrafi nauczyć bodaj szukania zguby, choćby złotówki rzuconej w trawę, że o kluczach od mieszkania nie wspomnę (byle nie granulek żarcia!!!!) - a to zajęcie, które szybko męczy psa psychicznie, a zarazem daje ogromną satysfakcję. Zajrzyj na stronę nosem.pl. tam jest wiele tekstów o szkoleniu - piszą ludzie o bardzo różnych poglądach, więc można wybrać coś odpowiedniego dla siebie. Nie daj sobie wmówić, że to Ty masz podążać za swoim psem i robić wszystko, czego pies chce - to naprawdę najlepszy sposób, aby znerwicować każde zwierzątko. W świecie człowieka pies czuje się bezpieczny i spokojny, kiedy jest podporządkowany człowiekowi.
-
PS Są trenerzy, którzy zabiorą psa na codzienny, dwugodzinny spacer, ale to kosztowna usługa.
-
W Małopolsce jest wielu dobrych trenerów, w Krakowie np szkoła Cave canem, ale bez Waszej pracy żaden trener cudów nie zrobi. Dwie godziny dziennie to naprawdę minimum - pewne problemy można opanować niemal natychmiast, ale potrzeba minimum wiedzy, jak naprawiać dotychczasowe błędy. To Ty masz decydować, kogo do domu wpuszczasz, nie Twój pies! Pies może być zamknięty w drugim pomieszczeniu, gdy wchodzi gość, a gdy gość usiądzie - na początek możesz wprowadzić do tego pokoju psa na smyczy i w kagańcu, jeśli obawiasz się zachowań agresywnych wobec gościa, nakazać psu warowanie na chwilę, pochwalić, nagrodzić i wyprowadzić; pies nie może asystować przy wychodzeniu gościa! Jak myślisz, dlaczego nie może? Pies nie będzie skakać przy Twoim powrocie do domu, jeśli nauczysz najpierw siadania w innej sytuacji, zawsze na jedno hasło, a potem, otwierając drzwi będziesz wymagać tym hasłem siadania i nagrodzisz pochwałą i dużą przekąską, choćby suchą bułką. Pies nie połknie takiej nagrody od razu, więc prawdopodobnie, zamiast skakać po Tobie, odbiegnie na swoje legowisko, aby tam spokojnie zjeść. Zmiany zachowania przy powrocie do domu można nauczyć w dwa dni. Na codziennym spacerze konieczne jest nie tylko wybieganie, ale danie zajęcia, zajmującego nie mięśnie, ale psychikę. Kilka kilometrów to ile? Osiem czy dwa? Bo dwa kilometry bez większego zmęczenia przetupta codziennie mój yorkopodobny psi staruszek z azylu. Poszukaj dobrych poradników o podstawach szkolenia - takiego, jakie potrzebne jest psu na co dzień, trener ma nauczyć przede wszystkim Ciebie, jak skutecznie pracować z psem. Sama miłość i dobra karma to niestety za mało - psu, zwłaszcza tak dynamicznemu jak bokser czy amstaff, potrzebna jest codzienna praca wskazana i kontrolowana przez właściciela.
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Sowa replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Znajoma przed chwilą zapłaciła w Krakowie za zszycie rozdartej skóry na psiej łapie - w jednym miejscu na ok, 10 cm, w drugim 4 cm - suka musiała w krzaczorach nadziać się na coś ostrego, skóra równo przecięta. Szycie jasne pod narkozą, oczyszczenie rany i zszycie skóry rachunek 780 złotych. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Sowa replied to agat21's topic in Psy do adopcji
A ceny w lecznicach nie poszły w górę? Nie wiem jak u Pań, ale z tego co mówią znajomi, w Krakowie coraz drożej. Tito/Malutek od czterech miesięcy na szczęście nie musiał być u weta... -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Sowa replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Nie widzę aby sąsiedzi oszczędzali na czymkolwiek. Kubły pełne butelek i pudełek po dowożonym żarciu, na trawnikach i w koszach na śmieci puszki po piwie i wyrzucane jedzenie - przed blokiem coraz nowsze autka. Jak był nakaz siedzenia w domach, to ludzie brali zwierzątka dla zabawy, a teraz zbliżają się wakacyjne wyjazdy, to pies przeszkadzałby... Tradycyjnie przy ew. ogłoszeniu na Kraków może być uwaga o pomocy szkoleniowej za free. -
Szukam książki Psi żywot, autor Peter Mayle, ale koniecznie w dobrym stanie.
-
Na pierwszej i trzeciej fotce (na pierwszej stronie wątku) mordka fotografowana od przodu i oczywiście uszy bardzo przypominały jamnika szorściaka. Ale jakich ma naprawdę rodziców i dziadków nie dowiemy się raczej, Będę się bardzo cieszyć, jeśli szybko znajdzie dom - jest w wieku, w którym łatwo ukierunkować jego energię.
-
8 godzin to za długo dla szczeniaka - na pewno załatwi się w domu. I może wyć pod niebo. Jeżeli rodzina zajmie się maluchem tak jakbyście tego chcieli, to lepiej zawozić do rodziny.Tylko żeby i tam uczył się zostawać na trochę sam.