Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Byłoby dobrze, aby ew. nowi stali opiekunowie nie narzucali się suni na dzień dobry, nie osaczali czułościami, dali czas na oswojenie sie psicy z nimi. -
Wejdź na portal nosem.pl - wiele tekstów o wychowaniu szczeniaka. Doskonale opisany też przez wetkę harmonogram szczepień. Jeśli masz wśród znajomych kogoś, kto doskonale wychował psa, zaproś do domu, aby pokazał Ci choćby prawidłowy kontakt dotykowy ze szczeniakiem, prawidłowy sposób zabawy i pierwsze lekcje - nie jest za wcześnie na to, już można i trzeba uczyć życia wśród ludzi. Pies nie rozumie ludzkich słów - trzeba już takiemu maluszkowi pokazywać zachowania, po których zostanie pochwalony (zawsze) i nagrodzony (okazjonalnie). Ucz szczeniaka tak, jakbyś miała do czynienia z głuchoniemym trzyletnim dzieckiem, do tego zapóźnionym w rozwoju - przeciętny pies, jak twierdzą niektórzy naukowcy, jest w stanie skojarzyć ok, 200 słów z czynnością, której oczekuje człowiek. Każdy pies, szczeniak też, potrafi rozpoznać po zapachu emocje człowieka, ale żaden na dzień dobry sam z siebie nie wie, co znaczy "nie wolno". I żaden szczeniak nie rozumie, dlaczego człowiekowi przeszkadzają siuśki i kupa na dywanie, żaden nie wie, że skóra człowieka jest wrażliwsza niż futerko psiej matki, nie wie też, dlaczego nie należy wbijać mlecznych ząbków w fotel ani przegryzać kabli.
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Kiedy Savi może znaleźć się w Krakowie, coś już ustalone? -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
PS oczywiście jeśli nowy dom zdecyduje się na sunię, tez przydałoby się wysłać ekspresowo do Murki cokolwiek - bluza, sweterek stary - z zapachem nowego domu, to naprawdę ułatwia przyszły kontakt. -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Niezależnie od decyzji, proponuję wymianę nośników zapachów - przed przekazaniem suczki. Jakakolwiek szmatka z zapachem obecnego domu powinna trafić do domu przyszłego. Zanim trafi tam sunia. Na jakim etapie ew. leczenia jest suczka? Jeśli ma zostać na stałe w jakimś domu, lepiej pracować tam - oczywiście pomogę nieodpłatnie. -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Zgadza się, potwierdzam. -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Sowa replied to elik's topic in Psy do adopcji
Była taka akcja w Krakowie Pies w koronie i wolontariusze wyprowadzali psy ludzi siedzących na kwarantannie, ale nie wiem, czy to dalej działa. Trzymaj się, Elik. -
Jeśli dotrwam do połowy listopada, bez żadnych covidowych niespodziewanek, mogę dać jej BDT. Nie stały dom, bo ona raczej jest za młoda dla mnie.
-
Droga Isiak, Ciebie do pasjonowania się przyrodą zachęciły prawidłowo napisane podręczniki szkolne. Te same podręczniki mogłyby zawierać informację o rozrodzie zwierząt i o tym, że nie wszystkie drapieżniki żyjące w zorganizowanych grupach społecznych mają możliwości rozrodu. I że nie cierpią z tego powodu. Wtedy może mniej ludzi dawałoby wiarę wetom namawiającym do pokrycia suczki "dla zdrowia".
-
Skąd pewność, że uczyliby głupot?To może w ogóle zlikwidować szkoły? A może właśnie przez brak elementarnej wiedzy wielu właścicieli psów w miastach, a jakże, jest przekonanych, że suce dla zdrowia potrzebne są szczeniaki? Spotkałam się wielokrotnie z takim przekonaniem - właśnie prowadząc zajęcia z psem dla dzieci w miejskim ośrodku kultury - nie dzieci, a ich opiekunowie, mieszkańcy sporego miasta (Kraków) byli o tym przekonani. No cóż, pozostaniemy przy swoich zdaniach.
-
Też, ale mogłyby być obok wiedzy o zwierzętach towarzyszących. A tej w szkole nie ma za grosz.
-
To powinna być lektura obowiązkowa - obowiązkowa w dobry sposób. Daje więcej konkretnych, prawdziwych informacji o zachowaniu zwierząt niż niejedne "szkolenia behawioralne" oferowane za ciężkie pieniądze. Jaki to jest prześliczny opis rozterek Pucunia przy kotlecie! I zabawy Mikado z Katarzyną - to perełki po prostu. Dołączyłabym do takich lektur jeszcze - "Karmazyny i żuliki" Strzemię-Janowskiego, "Psi żywot" Petera Mayle i "Nie taki straszny wilk" Mowata - zamiast lekcji o pratchawcach, chełbiach i klasówek z przekroju liścia. Czy to nie woła o pomstę do nieba, że aż do matury nie ma w programach szkolnych bodaj jednej lekcji o zachowaniach zwierząt towarzyszących nam na co dzień? Potem dzieciaki na spotkaniach w ośrodku kultury w Krakowie, zapytane, kiedy i do jakiego psa nie należy podchodzić, krzyczą "do czarnego", studenci II roku kierunku hodowli zwierząt na Uniwersytecie Rolniczym boją się zabawy z wyszkolonym psem w obecności trenera, a młoda kobieta-geodetka wpada w histerię widząc w lesie psa w kamizelce ratowniczej, towarzyszącego zespołowi ratowników - byłam obecna przy wszystkich tych zdarzeniach.
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
jankamałpa, przesłaną stówką dysponuj wg uznania. Wiesz sama, komu najbardziej potrzeba w tej chwili. Co do większego psa - 10-kilogramowego nie zniosę ze schodów, a mieszkam sama. Nic to, może wypatrzę sama jakąś maliznę. Tradycyjnie - jeśli sunia trafi do Krakowa, a będzie potrzebne jakieś abc wychowania, to ma ode mnie za free. Jak do miesiąca nie znajdzie domu, a ja innej malizny, wezmę ją na bezpłatne DT, na mój koszt też jedzenie i standardowe zabiegi wet. (odrobaczanie, szczepienie). -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam deklarację 100 zl jednorazowo, ale mogę wysłać pieniądze dopiero 13 października, bo dziś już nie pójdę do banku, a od jutra znikam. Proszę o numer konta na priv, wpłacę natychmiast po powrocie. -
Niewielka ta szansa - jedne 100 zl na DT nie wystarczy, a ja fizycznie nie podołam psu nie zachowującemu czystości w mieszkaniu blokowym.
-
BDT u mnie to bez zwrotu za karmę. Z głodu nie umrzemy:-) Drobne wydatku typu odrobaczenie jeszcze uniosę. Mogę zadeklarować jednorazowo 100 zl dla tego buraska- z przeznaczeniem na opłatę pierwszego miesiąca w DT płatnym, gdzie nauczono by go czystości. Elik, ja jestem za stara, aby podejmować się czegoś, czemu nie podołam. Nauce czystości w bloku nie podołam.
-
Gdyby zachowywał czystość. Bo ja fizycznie nie dam rady rady sprzątać klatki schodowej w bloku ani szorować podłogi co chwilę; jednorazowa wpadka to co innego. Na cięższego niż 12 kg to on nie wygląda, nawet w razie naglej paniki utrzymam go na smyczy, nauczę miasta i różnych przydatnych zachowań. A BDT, nie stały dom z tego względu, że w razie własnej choroby nie mam nikogo, kto przejąłby psa. To są moje ograniczenia i sama muszę traktować je poważnie - inaczej już miałabym w domu na zawsze azylowego malinois.
-
A coś więcej o tym burasku? Jak jest duży, ile może mieć lat, odłowiony czy oddany?
-
Poker, ja znikam do połowy października. Mogę zastanowić się nad BDT - ale tylko dla małego psiaka, który zachowuje czystość w domu, bo mieszkam w bloku i nie wypuszczę zwierzątka do ogrodu. A BDT -nie stały - bo mam 78 lat.
-
Który, ten czarny podpalany czy bury?
-
Spróbuj tak - jedzenie porozkładane w kuchni tam, gdzie pies może dosięgnąć. Wchodzisz z Biniem na smyczy, i każde zainteresowanie żarciem kwitujesz spokojnym "nie", po czym wymagasz "siad", chwalisz "dobrze", wiele razy przechodzisz tak obok blatu czy stołka, na którym jest położone na talerzu coś pysznego. I pies ma obok wytrzymać na siad lub waruj. Potem 'idziemy, dobrze" i wracacie do pokoju, gdzie jeszcze jedno "siad, dobrze" i dopiero nagradzasz psa. Uwaga - psia miska powinna być w miejscu nieco oddalonym od jedzenia pozostawianego dla ludzi. I nie daj się nigdy nikomu namówić na tzw. matę węchową. Bo węszyc pies umie i chce bez tego, a tylko uczy się szukania żarcia w domu.
-
Jeszcze trochę, a ogon mu się urwie od merdania:-) A jeszcze przy okazji - bo jesień - trzeba uważać na kasztany, są śmiertelnym zagrożeniem dla psa. Pies sam kasztanów raczej nie bierze do pyska, ale jakby kasztan spadł mu przed nosem, czy poturlałby się - mógłby złapać i łyknąć. A potem kasztan puchnie i wydziela szkodliwe dla psa substancje; nie zostanie strawiony, zablokuje jelito i będzie konieczna operacja dla ratowania życia.
-
Cocker Spaniel Angielski, czy nadal warto kupić z Zkwp?
Sowa replied to damianKr's topic in Cocker spaniel angielski
Umówcie się też na wspólny język - bo jak jedno z Was mówiłoby "leżeć", a drugie "waruj", to utrudnicie życie szczeniakowi...