-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Joteska wie o Roju:) Nikt go sobie nie wyrywa. Szansą dla Roja jest wyadoptowanie Arona. Dopóki Aron nie ma domu, Roj nie ma gdzie się podziać:(
-
słuchaj, ja tam w ogóle zacznę w cuda wierzyć, jeśli znajdzie się odpowiedni dla Roja dom. Nie zamierzam się przy miedzy, polach i lasach upierać...
-
no....a motywacja do zabrania spora. Właśnie rozmawiałam z lecznicą. Średni koszt dziennych leków Roja, to blisko 200 złotych plus praca+ środki opatrunkowe i stawka dziennego pobytu:(
-
ja chcę go zabrać jak najszybciej ze względu na koszty ale wtedy, kiedy już stan odleżyn będzie na to pozwalał
-
[URL="https://picasaweb.google.com/lh/sredir?uname=monikakazubska&target=ALBUM&id=5769764929463128769&authkey=Gv1sRgCPfIjayqovTmQg&feat=email"]a możesz samo zdjęcie mi wysłać bez albumu:)l[/URL]
-
musisz wgrać fotkę na jakiś serwer i wstawić tu link do fotki:) Albo komuś na maila podesłać:)
-
[quote name='joteska']super !!! ludwa, obrotna z Ciebie istota:buzi:, mocno trzymam kciuki za dzielnego pięknego Roja:thumbs: wspomogę groszem po 30tym bo teraz już sie zapsiłam, jeszcze sterylka własnej suńki no i szybko spłukałam ;) na horyzoncie super DT co prawda sunkowy ale z psią duszą i pełnym oddaniem,to wielka szansa dla Roja by stanął mocno na 4 łapach i zaznał tego co od dawna powinno go spotkać[/QUOTE] [quote name='DONnka']I ja zaglądam do Roja z zaciśniętymi kciukami :thumbs: Uważam podobnie jak ludwa, że trzeba wykorzystać każdą możliwość, aby mieć jak najszerszy obraz stanu Roja Ten Pan z owczarka, o którym pisałam zdecydował się na zakup cegiełek na allegro, w zamian za co otrzyma zdjęcie Roja Moja obietnica wsparcia finansowego jest jak najbardziej aktualna, tylko może się w czasie ciut przesunąć z uwagi na zbliżający się weekend[/QUOTE] Korzystam z każdego pomysłu na pomoc Rojkowi. Co do suniek...Kastratowi to lotto;) Oby tylko się udało go tam umieścić:) Chciałabym zabrać go z kliniki najszybiej jak to możliwe, bo niestety jest po prostu bardzo droga a Roj będzie bardzo kosztownym psem. Ale walczymy za wszelką cenę bardzo dziekuję za każde finansowe i wszelakie wsparcie
-
Wiesz co, właściwie sama nie wiem. Myślę, że nie wniesie nic nowego ale chcę mieć czyste sumienie, że niczego nie zaniedbałam (przynajmniej świadomie, bo może o czymś nie pomyślałam:( )
-
we wtorek konsultacja neurologiczna- dr Olkowski
-
[quote name='nika_85']Trzeba pomóc Vivce, bo Ludwie wkońcu coś odbije... ;) Ja też niestety nie facebookowa- nieogarniam :( jedyne co mogę to zaznaczyć że "lubie to"...ale raczej nic nie da...[/QUOTE] No właśnie. Może nadejść czas, że chociaż ogonek ciapnę, miże się kto ulituje jak doopka będzie jak u pawiana;) [quote name='Ekiana']Każda pomoc jest istotna, udostępnianie czy "lubię to" też pomaga, bo wtedy znajomi Twoich znajomych mają szanse napotkać temat i może znają kogoś, kto może być zainteresowany adopcją własnie tego psa[/QUOTE] No, trza gadać, klikać w co popadnie i rozsyłać gdzie się da:) Arona w szczególności:) I Vivę w drugiej szczególności:)
-
tak, tak, poranny oblot przy kawce:) Ale muszę się w końcu ogarnąć i za pieniądze trochę popracować;)
-
[h=6]Czy ktoś trafi psy do rozumu? Wczoraj w rozmowie z p. doktor, opiekującą się Rojem okazało się, że odleżyna widoczna na zdjęciach nie jest najgorsza. Najgorsza jest niestety na łokciu. Wygląda co prawda znacznie lepiej niż ta z zadka ale jest znacznie głębsza a co gorsze, on wciąż na łokciu się podpiera. O ile boki można zmieniać o tyle z łokciem jest gorzej. Pocieszam się tym, że jak wychodziłyśmy z kliniki, to Roj leżał zupełnie na boku, pewnie mu chłodniej od płytek. Może da łokciowi trochę odpocząć:) No i cewnik też wyciągnął. Taki pracowity chłopak;) Czy ktoś może pojechać i nakłaść mu do łepetyny, żeby tak nie robił? Bo będzie w tym kołnierzu cały czas a to też paskudne uczucie.[/h]
-
No dobra, mój niecny plan polega na tym, żeby juz w lecznicy rozpocząć rehabilitację Roja. Żeby nie tracić czasu. Po co ma chłopak bezczynnie leżeć. Obawiałam się jedynie, że właściciele lecznicy nie zgodzą się na rehabilitanta z zewnątrz, skoro mają własnego. Ale widać lecznica nie jest nastawiona jedynie na zyski ale zależy im również na zwiększeniu szans powrotu do zdrowia pacjentów i zgodzili się na wizyty "obcego" fizjoterapeuty:):))))) Ja bardzo lubię takie lecznice:)))) Rozmawiałam już z Magdą, fizjoterapeutką. Pojedzie jutro ocenić stan odleżyn Roja. Chodzi o to, czy ćwiczenia nie przeszkodzą w gojeniu. Jeśli oceni pozytywnie, to zacznie ćwiczenia, jeśli uzna, że jednak rany są zbyt rozległe i zbyt dużo bólu (a nie daj Panie przedłużałoby to gojenie), to poczeka z ćwiczeniami:) Osobiście, nienawidzę czekania i dla mnie każdy dzień leżenia, to strata czasu i kolejne upośledzenie czynności życiowych. Ale oczywiście najpierw jest na uwadze leczenie obecnego stanu. A potem jak naszybciej na łapki chłopaka:)
-
Trzymaj mooooocno:) I dziękujemy:)
-
[B]wpłaty z 25.07 Agata L. z Radomia- 30 Ewa K. (egradska) z Rudy Śląskiej- 50 Aleksandra K. Warszawa- 30 Agnieszka M. (unixena) Gubin- 40 Katarzyna S. Toruń (allegro)- 3 Katarzyna B. Warszawa- 50 Dorota L. Warszawa- 100 wpłaty z 24/07 Anna S.-L. Wisła-10 Mariola Ch. Gdańsk- 30 Dorota M. Chrzanów- 20 Anna T. Raszyn-15 Marta D. pruszków-30 Monika P. Nowe miasto n.Pilicą- 20 wpłaty z 20.07 [/B]p. Krystyny K. z Warszawy- 20,00 p. Marta K i Marek G. z Gorzowa Wlkp. - 150 p. Jacka Z. z Żyrardowa - 50 p. Monika S. z Krakowa- 25 p. Krzysztof K. z Krakowa- 50
-
[quote name='DONnka'][B]Elwiro,[/B] Aron ma wątek na owczarku, sama mu założyłam, ale strasznie mały tam ruch :( Ma też zrobione ogłoszenia, tyle, że odzew prawie żaden :shake: Nesa z owczarka też się deklarowała, że zrobi ogłoszenia, ale nie wiem, czy dała radę [B]Roj,[/B] trzymaj się chłopaku :loveu: Kciuki zaciskam do bólu :thumbs: [B]Ludwa[/B], zaintrygowałaś mnie :razz:[/QUOTE] Ja lubię intrygować;) A serio, to ja się zawsze boję zapeszać.... [quote name='Elwira1992']zajrzałam do Arona i podniosłam do góry na owczarku ( rozgłoszę gdzie mogę )[/QUOTE] Jak najwięcej ogłoszeń, jak najbardziej rozpropagować, znalezienie domu dla Arona, da szansę Aronowi.... Rozsyłajcie wszędzie, gdzie możecie. A może ktoś zrobi ogłoszenia? Aron jest pięknym onkiem, nastawionym na człowieka. nie nadaje się do kojca ani do innych psów. Za to do ludzi nadaje się BAAAAAAARDZO:)
-
Dzisiaj Ida jedzie zrobić zdjęcia. Będzie go też odwiedzała Małgosia, która z nim ćwiczyła. To klinika, więc nie może być całych pielgrzymek