Jump to content
Dogomania

KapustaPusta

Members
  • Posts

    273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KapustaPusta

  1. Dzięki. Postaram się nauczyć w takim razie.
  2. Taks czyli zasadniczo Ty polecasz dwie flexi? Ja oczywiście jak mam jednego psa (moją sucz) to używam flexi właśnie ale z głową tj. chodzi na zablokowanej i na komendę leci na trawnik albo ma wolne jak jej pozwolę itd. Trochę mam wrażenie że nie ogarnę dwóch na raz i rozdwojenia się:) Ale faktycznie to pewnie kwestia treningu.
  3. Na flexi z dwoma tzn masz dwie flexi czy właśnie duo? Moja to się nie nakręca nigdy...Taki charakter. Szczenior jeszcze nie łapie że teraz idziemy tylko a siku itd. Mam nadzieję że załapie i zacznie zachowywać się adekwatnie do sytuacji. No ale nie ma się mu co dziwić (schronisko itd). Jak on zaczyna szaleć to jej się udziela niestety. Chyba faktycznie będę musiała coś wymyślić i wychodzić z nimi oddzielnie. Mały się nauczy i przestanie się nakręcać to może wspólne spacery będą spokojniejsze.
  4. Choroba a zdychający "mikro" piesek to dwie różne sprawy. Nie miałaś pecha. Pies miał pecha. Nie szukaj TU pocieszenia, to nie jest odpowiednie miejsce. Nie szukaj wymówek, nie zasłaniaj się bóg wie czym i innymi......Naprawdę jeszcze raz Ci przypomnę; ŻYJESZ. Nie użalaj się nad sobą tylko walcz z gnojem który doprowadził do takiej sytuacji. Jestem kobietą.
  5. Jak wyprowadzać na spacer w mieście dwa psiaki? Nie wchodzi w grę puszczenie luzem (słabo znam tymczasa jeszcze, musimy się przyzwyczaić do siebie). To dla mnie nowość, smycze mi się plączą, wszyscy dostają głupawki itd.... Tymczas to szczenior po przejściach więc dopiero się uczy. Moja suka dostaje świra i się wydurnia. Nie jest mi łatwo:) Zastanawiałam się nad Flexi z duo belt (dwójnik to się nazywa?). Jednak mam wątpliwości....psy pewnie będą się ciągnęły nawzajem nim się przyzwyczają itd. Ktoś używa i może coś powiedzieć na ten temat? To jest wygodne? Jak inaczej sobie radzicie w takiej sytuacji? Chodzi mi głównie o takie małe spacery fizjologiczne, na inne chodzę z linkami i jest "strasznie" ale cóż..... Wychodzenie pojedynczo na razie odpada z różnych powodów. Moja suka waży 10 kg, szczenior jakieś 8 kg. Są podobnej wysokości.
  6. Agnes! Twój pies jest najpiękniejszym psem jaki stąpa po ziemi!
  7. Vizzaamore skąd jesteś ? Mam na dt fundacyjnego szczeniora dla aktywnych. Mega wysportowana suczkę 5 miesięcy. Skacze jak sprężyna:-) Matka była bardzo mocno w typie husky. Mała to dlugonogi kundel ze sporymi uszami. Mieszka teraz ze mną, moim dzieckiem, psem i kotami więc socjalsocjalizacja pełną gębą.
  8. Znajoma marzy o psie i nie wie jakiego wybrać więc doradzcie. Ja się nie znam. Samotna matka z 6 letnią córką. W domu kot. Mieszkanie średniej wielkości w stolicy. Dużo obowiązków więc jeździć na codzień na pole nie będą. Wakacje spędzają dość aktywnie ale jednak poza wakacjami to spacer Max godzinny po osiedlu plus fizjologia. Mieszkają w bloku wiec byłoby miło gdyby był cichy. Wygląd chyba najmniej ważny. Wielkość też. Zasadniczo marzy o amstaffie. Więc chyba taki wygląd jej odpowiada. Miała kiedyś jakiegoś kundelka ze schronu. Tylko tyle doświadczenia. Nie był problemowy.
  9. Musisz zrozumieć że Ty w całej sprawie liczysz się najmniej. Przykro mi ale tak jest. Ty żyjesz.., psiak i pewnie jego rodzeństwo zginęło w cierpieniu. Tylko dlatego, że dalej na świecie są nieogarnieci ludzie, którzy wszystko mają gdzieś i popełniają takie błędy . Z głupoty, nieodpowiedzialności czy sknerstwa. Współczuć trzeba psu i jego psiej rodzinie a nie ludziom którzy mają kłopoty z myśleniem.
  10. Czekaj niunia jak założysz prawdziwą rodzinę. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  11. Może mi jakiś znawca podesłać rzetelny artykuł, albo sam wypowiedzieć się w kwestii różnic pomiędzy amstaffem a Staffordshire Bull Terrier. Chodzi mi tu głównie o różnice w temperamencie, upodobaniach itd.
  12. Po "mordzie" widać ze dobrze wychowany:)
  13. Z moich obserwacji jasno wynika, że te psy które są ułożone i zasadniczo mogłyby chodzić luzem, zawsze są na smyczy. Psy, których właściciele zupełnie nie wiedza co robią i dodatkowo nie szanują innych ludzi latają luzem. "Bo nie ugryzie", "bo jest grzeczny" itd. Mnie to mało interesuje szczerze mówiąc. Te psy zawsze podlatują, zawracają gitarę. Nie wiadomo co takiemu odkorbi więc ja się denerwuję. Nie chodzi tu o mojego psa bo jego olewam, ona sobie radę da. Problem jest bo przeważnie jestem z dzieckiem, starszą babcią o lasce i mnie irytuje taka arogancja. Nie raz zdarzyło się ze psiak skoczył się "witać" na dziecko....Dziecko które jest nauczone że obcych psów się nie dotyka i nie zaczepia. A że ma metr wzrostu to wiadomo chyba jak to się kończy. Dziecko zaskoczone się boi, pies na to różnie reaguje. Dlatego ja uważam że pies w mieście powinien być na smyczy. Niech to będzie sługa smycz ale niech będzie. Pies zawsze może mieć gorszy dzień, może się przestraszyć albo zdenerwować. Każdy uważa że zna na wylot swojego psa ale to bzdura. Nie możemy wszystkiego przewidzieć więc szanujmy nasze psy i innych ludzi i nie narażajmy ich na nieprzyjemności. I smycz nie powoduje ze psa nie można "wybiegać".....Trzeba po prostu ruszyć tyłek i biec z nim:)
  14. Ja twardo wyciągałam z psyka każdy syf. Rękawiczka na rękę i jazda. Nawet na siłę. Nie było opcji żeby coś zjadła. Grzebałam w pysku co 5 minut, marudziłam i nie było fajnie. Pies bardzo szybko załapał że nie warto bo ja i tak wydrę, chociażby z gardła. Teraz nie ma opcji żeby cokolwiek zjadła. Wie ze to będzie koniec spaceru i nieprzyjemności:) Teraz mam tymczasa ze schroniska. Szczeniak, niedożywiony. Dwie doby zajęło mi opanowanie sytuacji tą metodą. W domu nagradzam do suszonym śmierdzielem (żwacz, płuca).
  15. Z tymi dziećmi to też nie do końca kwestia rasy. Każdego psa jak przywieziesz raz na rok do domu wypełnionego dziećmi będzie się stresował. Człowiek też:) Wrzaski, krzyki itd. Ale jak przyzwyczajasz od małego systematycznie powinno być ok. Z myślą o przyszłości...wiesz co będzie za 10 lat? Może sami będziecie mieli dzieci. Sama mam rasę niby tolerującą ale raczej do starszych id. Od szczeniaka mieszka i widuje się z dziećmi małymi (naprawdę małymi) i jest super. Nie boi się wrzasków, wie ze tak ma być i już. Wie że dziecko to szczenior i naprawdę na dużo pozwala. Niestety na ulicy dostaje świra bo każdego maluch poniżej 5 roku życia musi liznąć (ale to szczegół). Kwestia wychowania jest wg mnie kluczowa. Znam laba który nie widuje dzieciaków i po prostu się boi, szczeka i widać że jest słabo. Znam też akitę samca (wszyscy mówili że do dzieci to kiepski pomysł), który wychowywał się z trójką malutkich dzieci i życie by za nie oddał. Na spacerze nie spuszcza oka z najmniejszego a w nocy śpi pod drzwiami pokoju dziecięcego i "pilnuje". Wrzaski i krzyki zupełnie nie robią na nim wrażenie, jak ktoś się o niego potknie, nie zauważy itd to on to doskonale rozumie.
  16. Wet ma rację, najpierw trzeba go wyczyścić a później szczepić. Ale Ty popełniasz błąd wg mnie.....Tym bardziej że to jest pies wymagający socjalizacji (rotw.) Na ręce i na miasto. Ja tak z moją oglądałam świat. Autobusy, tramwaje itd. Nie zaniedbuj tego.
  17. Z mojego osiedla. Może Ty jesteś mega muskularna, albo Twój pies nie jest takim twardzielem jak konkretne dwa przypadki z mojego podwórka. Stoi i szczeka, waży więcej niż baba. Koniec i kropka, nie ma rady. Chyba że tylko udaje i lubi sobie tak postać na deszczu:)
  18. Twój spokój i opanowanie są godne podziwu:)
  19. Straci zainteresowanie czyli nie będzie rzucać się z radością na każdego faceta i nie będzie "ciągnęła" do psów:) Ale widzę że to bzdura:) Jak inne rzeczy Może i dobrze. Liczyłam po cichu że zmniejszy się to wąchanie które naprawdę mnie doprowadza momentami do pasji. 5 metrów i przerwa na niuchanie, znowu 5 metrów i przerwa......Nie da się tego wyeliminować tak żeby nie walnęła focha i nie udawała że jest nieszczęśliwa.
  20. Cieczka chyba już się kończy. Przynajmniej tak wynika z kalendarza bo psy dalej zainteresowane. Udaje mi się na razie jakoś tak to rozegrać, żeby nie wchodzić w konflikt z ludźmi. Jeden tylko mały biały za nami lata. Na początku czekałam aż go pani zapnie itd ale przyznaję, że nie mam siły każdego spaceru w ten sposób kończyć (czekaniem aż przyjdzie ta pani). Więc olewam i idziemy a pies leci za nami, trudno. Potem muszę jeszcze manewrować żeby nie wlazł na teren zamknięty osiedla i tyle. Zostawiam go pod "płotem". Zasadniczo to on za mały, więc na staraniach się kończy (nie wlezie na moją sukę). To był dość upiorny okres. Moja sucz była irytująca i oczywiście kochająca wszystkich więc nie było łatwo. Następnej cieczki na szczęście nie będzie. W związku z planowanym zabiegiem może od razu tu zapytam. Na jakie zmiany mam się nastawiać po sterylce? Czy to prawda że: będzie się bardziej pilnowała,?, będzie miała lepszy apetyt?, będzie mniej wąchała każdą trawkę (wącha non stop)?, będzie sikała raz a porządnie a nie rozsiewała godzinami po kropli te siki na wszystko?, straci nieco zainteresowanie wszystkimi ludźmi i zwierzętami? Co jeszcze? Jakieś negatywne skutki będą?
  21. Dlaczego ktoś je "wywala"?
  22. Przede wszystkim metoda którą stosujecie (odwracanie uwagi) jest zła...Pies niszczy but i w nagrodę pani bierze zabawkę i zaczyna się z nią bawić. Chyba rozumiem dlaczego go gryzie:) Ja jestem fanką odbierania z oburzeniem ("nie wolno") i proponowania od razu czegoś w zamian (jakiś fajny najlepiej naturalny gryzak). Jak się skupia na wykonywaniu i uczeniu się komend? Czy robi się spokojniejsza i wycisza? Jak się podnieci za bardzo, to może ją "posadź" i naucz siedzieć? Wprowadź komendę jakąś "czekaj" itd? I co ona tak naprawdę robi? Biega i gryzie rzeczy? W jakich momentach zakładacie jej ten kaganiec? Ma 4 miesiące więc trzeba liczyć się z tym że ma prawo mieć normalną głupawkę dziecięcą.
  23. Mam znajomego "miśka" (nowofundlanda). Wszystko pięknie ale..... Ludzie go kochają bardzo, jednak po latach mówią otwarcie, że pies o takiej masie i okrywie jest zbyt wymagający. Że to przerosło ich trochę, nie spodziewali się że tego wszystkiego będzie aż tak dużo Psiak żyje w domu z ogrodem (ale "mieszka" zasadniczo w domu). Podobno ilości błota, piachu, śliny, włosów są koszmarne. Ilości jedzenia (dobra karma i mięso) przerażające. Kąpiel to koszmar a pies śmierdziel (nie wiem jak jest, to tylko zeznania znajomej). Gryzak dla takiego psa to przynajmniej świńska noga. Itd. Trzeba być przygotowanym na naprawdę dużo spraw. Ale fakt, jest kochany.
  24. Pies bega luzem, podbiega do nas (moja na smyczy) i się zaczyna wycie i cierpienie:) Pani pojawia się na horyzoncie, leci po psa i się z nim szarpie. Nie daje rady go ruszyć z miejsca. Po paru minutach walki zaczyna wydzierać się na mnie dlaczego nie uprzedziłam.......:) Więc chyba jednak ten transparent powinnam mieć:) Olbrzymi. Dziś już zluzowałam trochę. W sumie nie moja wina że psy latają jak chcą. Ostrzegam z daleka i tle. Boję się tylko jednego egzemplarza....ON duży, często luzem. Nie wiem czy dam radę w razie kłopotów go odciągnąć....Albo czy dam radę wziąć moją na ręce jak o będzie ją "atakował". No i w ogóle nie wiem jaka najskuteczniejsza taktyka żeby uniknąć w takiej sytuacji kopulacji. Właściciel jest zdania że pies też człowiek i że on pozwala:) Tzn udaje że nie widzi :) Więc nie ma co liczyć na pomoc.
×
×
  • Create New...