Jump to content
Dogomania

Marta i Wika

Members
  • Posts

    1817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta i Wika

  1. [quote name='tangerine74']Bardzo Cie tu pełno :D i ja tez powoli zaczynam się tu panoszyć ;) [/quote] Nieee, to tylko tak wczoraj, zrobiłam sobie dzień wolny od tabelek i wykresów, żeby trochę mózg odświeżyć, dziś do nich wracam :placz:
  2. [quote name='SuperGosia'] Soniko - nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe, ale niektorych psow nie da sie szkolic pozytywnymi metodami. Maja gdzies klikier, smakolyki, itp. i jedyne, co ich zmusza do pracy i koncentracji, to zdecydowane, ostre wydawanie i egzekwowanie polecen. [/quote] A ja jestem pewna, że wszystkie się da, zależy to od właściciela. Ale myśl co chcesz ;-)
  3. [quote name='tangerine74']Łoooo, matko pojedyncza ;) [/quote] O, cześć Dorota :mdrmed: Co tam u małego wrzaskuna ;-) Pozdrowienia ode mnie i od Wikuni - z nami też spał w łóżku :-)
  4. Z tego co ja wiem (ale oczywiście pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi, szczególnie zwolenników TD), to kopulowanie z przedmiotami, a nawet z ludźmi u szczeniaka i młodego psa nie ma nic wspólnego ani z seksem, ani z próbą dominacji. Robią to również suczki (moja suczka tak rbi) oraz mardzo małe szczeniaki, które przecież nie myślą o seksie; zwykle w pobudzeniu, entuznajmie, stresie. Wika na przykład robi to ze mną w kłopotliwej sytuacji, kiedy jest dookoła dużo nowych osób, czasem nowych psów - i tak ją to "podnieca", że w ten sposób się rozładowuje. Mój pies-samiec, obecnie 13-letni, robił to do ok. 2 roku życia, potem przeszło samo. Myślę, że wszelkie karcenie psa, bicie itp. będzie go w tej sytuacji dodatkowo pobudzać czy nakręcać, a więc nie rozwiąże problemu. U Wiki nawet silniejsze odpychanie powoduje, że ona jeszcze bardziej się "napala". Co pomaga - odizolowanie, zabranie zabawki z którą "to robi", uspokojenie. No i mija z wiekiem.
  5. Jeśli nie chcesz, żeby pies spał z Tobą w łóżku, to trzeba było od szczeniaka mu na to nie pozwalać. Teraz trudniej będzie psu to zrozumieć - jak to, zawsze można było, a teraz nie można? O co chodzi? Ja bym nauczyła spania na swoim posłaniu i wysyłała na posłanie przed spaniem. Smakołyki i pochwały za leżenie na posłaniu i przedłużanie czasu za pozostawanie tam. Jeśli wejdzie na łóżko, dać komendę "zejdź" i wysłać psa na posłanie. Możesz mieć nawet smakołyki pod poduszką i rzucać psu leżącemu na swoim posłaniu gdy Ty już jesteś w łóżku. Chodzi o to, żeby nauczyć psa czegoś wzamian. Posłanie, przynamniej na początku, powinno być mięciutkie i super-fajne. Opłacalne :-) Ja musiałam "doraźnie" nauczyć Wikę niespania w łóżku, kiedy dostała cieczkę, a ja akurat byłam na wyjeździe i nie chciałam, żeby pobrudziła hotelową pościel. Położyłam jej kocyk na podłodze, wchodziła na łóżko - mówiłam "zejdź", ewentualnie spychałam, podchodziła do łóżka czy choćby patrzyła na nie - mówiłam "e-e", czyli info ze tu nie wolno, wchodziła na kocyk lub patrzyła na niego - mówiłam twierdzące "yhy", mamy nauczone te dwie rzeczy do komunikowania się z psem - zadziałało, spała ładnie na kocyku, raz próbowała wejść na łóżko kiedy poszłam w nocy do kibelka i moja poduszka się zwolniła, super atrakcyjna rzecz :p ale wygoniłam i potem już spała całą noc na poduszce. I nawet na powitanie wlazła tylko przednimi łapami :-) Fakt, że to był hotel, a więc psu łatwiej było zrozumieć, że akurat na to nowe łóżko wchodzić nie wolno. Myślę że dasz sobie radę. A w ogóle to pozdrowienia dla szczekającego Bigoska - sporo tu Poznaniaków :-)
  6. Na pewno tak. Wielu szkoleniowców poleca kolczatki, ludzie myślą że nie ma lepszych sposobów. A przecież są! Tylko nie wszyscy je znają.
  7. My się musimy wkręcić w te Wasze spacerki poznańskie... Niestety na razie więcej mnie nie ma w Poznaniu niż jestem, ale od połowy września, a od października to już na pewno - będę częściej... Mieszkam na Grunwaldzie.
  8. [quote name='Sara']an3czka a ja się spotkałam z tłumaczeniem że nacisk na kufę imituje uspokojające objęcie pyska przez osobnika wyższego w hierarchi... :lol: :lol: [/quote] Hihihi, jak Wikę złapię za pysk to ona to odbiera jako zaproszenie do zabawy :-) Na pewno jej to nie uspokaja. A co do haltera - jest zasadniczo pozytywny, chociaż pewnie można go niepozytywnie używać (np. szarpiąc).
  9. [quote name='loozerka']Marta - no za takie spojrzenie to zabić sie można, po prostu sam miód :) (...) W ogóle przesliczne te nasze kundelki, cooooo ?[/quote] Noooo :-) Dokładam jeszcze jedno do galerii. [IMG]http://martajermaczek.blox.pl/resource/siad.JPG[/IMG]
  10. [quote=Ra'idah]Na poczatku uczyl sie tak chodzic przy nodze. Opanowal to w jeden dzien..wiec kolczatka juz pozniej nie byla potrzebna. W tej chwili czasami tylko mu zakladam....sporadycznie. I zauwazylamz ena kolczacce jest bardziej agresywny. Na normalnej obrozy ejst spokojny. [/quote] To logiczne. Tak samo pies na naciągniętej smyczy, którą właściciel szarpie, będzie zawsze bardziej agresywny niż ten na luźnej. Ból czy szarpnięcie po pierwsze bardziej pobudza czy drażni psa, po drugie może być odebrane jako sygnał do ataku.
  11. [quote name='roenna'] O kurde, to mnie przejrzaleś :lol: Po prostu już jako takie maleństwo rozpoczął swoje gwałty na misiach, kocykach i podobnych rzeczach. :-o Nie wiem czy ze swiadomością tego co robi, ale jednak.[/quote] Ruchy kopulacyjne, szczególnie u młodych piesków, nie mają nic wspólnego z dominacją. Świadczą o silnym pobudzeniu, entuzjazmie, często stresie, ale raczej takim pozytywnym. Moja suczka (suczka!) "kopuluje", kiedy jest dużo nowych, nieznanych jej ludzi czy psów. Po co miałaby akurat wtedy brać się za dominowanie mnie? Kopulowanie z poduszkami i misiami minęło jej ok.3-4 miesiąca. [quote] "A że szaleje? No toż jego prawo, w tym wieku...!" Mam nadzieje, że z wiekiem troszeczkę się opanuje. :wink: Dla porównania jego braciszek jest spokony i potulny jak owieczka. [/quote] Spokojny szczeniak? No to coś z nim nie tak :-) [quote] Ciekawa bym była rad dotyczących szkolenia klikerem (moze troche off topowo ;-) ) Czy to w tej sytuacji będzie odpowiednie i skuteczne? [/quote] Najwięcej info na: [URL="http://www.gods.gd.pl/kliker/"]www.gods.gd.pl/kliker/[/URL] [quote] Gdy siadałam na dywanie i wolałam 'chodz do mnie' mały kulił uszka biegł do mnie przez pokój z szalenczą miną i od razu wskakiwał na kolana ;-) (od razu zaczynał coś podgryzac.. ot 'guzik fajny, a tu tez sie da ząbki zaczepić.....' :mad: Pózniej moze nie z taką demnonstracją uczuć, ale tez chętnie do mnie przychodził. Dzisiejszego poranka, czekał juz przy łózku jak wstane. Pobawilismy sie troszeczke (obracał się nawet na plecki, zeby go głaskać, ale zaraz zaczynał gryźć paluchy :x),a pozniej wskoczył na kolana.. i zasnął :) (no i włąsnie podczas pisania tego tekstu spi sobie najlepsze na moich nogach. :lol: [/quote] Super :-) [quote] Czyli kontaktowość kosztem dyscypliny? [/quote] Zdecydowanie TAK :-) Wolisz się stresować pozycją w stadzie, czy mieć przyjaciela? :-) A jeszcze co do gryzienia - naucz pieska "miękkiego pyska". To znaczy - za każdym razem, kiedy Cię zaboli, zapiszcz "ała!" i przerwij zabawę. To działa :cool3:
  12. Z tego co piszesz wynika, że pies jest nadmiernie pobudzony, może lękowy. Wyeliminowałabym wszelką przemoc. Pies nie robi nic "ze złośliwości". Na pewno nie sika na kanapę, bo jest bezczelna. Jeśli będziesz ją bić, będzie sikać częściej, bo to może być spowodowane strachem - pies sam już nie wie, co jest dobre, a co złe. Poza tym - pies rzadko kojarzy karę z czynnością wydalania. Im więcej agresji jej okażesz, tym bardziej będzie agresywna wobec innych - psów, ludzi. Szczeka na wszystko i wszystkich bo czuje się zagrożona. Im bardziej będziesz na nią krzyczeć kiedy nie przychodzi, tym mniej chętniej przyjdzie (logiczne). Lepiej chodzić na spacery ze smakołykami i nagradzać jeśli przyjdzie. Można ćwiczyć przywołanie w domu, takie pranie mózgu - Tula! i smakołyk, Tula! i smakołyk, i tak wiele razy :-) Gwarantuję że to działa :-) Zamykaj ją w innym pokoju kiedy jecie posiłek. I zachować spokój, spokój, spokój... :-)
  13. Kim jesteś dla swojego psa - jak układasz sobie z nim relacje? Czy to coś w rodzaju relacji rodzic-dziecko, czy raczej szef-podwładny?
  14. [quote name='yokaz']W końcu moja mamusia wróciła sie do psa- "no i jak Cię tu nazwać?" Na to pies, który cały czas siedział tylko u mnie na kolanach i generalnie starał sie udawać, że go nie ma, nagle się ożywił wskoczył na kolana mojej mamy i zacząl ją "namietnie " oblizywać po całej twarzy. -"nazwiemy Cię Filip, bo wyskoczyłeś jak Filip z konopii"... i tak zostało.[/quote] Fajna historia :-) Takie imiona są najfajniejsze. Kiedy znalazłyśmy ten porzucony miot, z którego pochodzi Wika, na początku nadałyśmy szczeniakom "robocze", charakteryzujące je imiona. Imię Wiki - jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będzie moja - brzmiało "Mała Wredna Suka", bo była najbardziej energiczna ze wszystkich, gryzła swoje rodzeństwo, wciągała do zabawy. A swoje obecne imię powiedziała mi niedługo po tym na uszko... kto nie chce, niech nie wierzy... Po prostu ją zapytałam i mi powiedziała ;-)
  15. [quote name='Paskuda_Bandzior']A kolczatka niektórym własnie w tej teresurze pomaga. [/quote] To zalezy od metody szkolenia. Niektóre metody opierają się właśnie na stosowaniu kolczatki, dopuszczają zadawanie psu bólu. To są metody, w których stosuje się kary dla psa, kiedy zrobi coś w naszym rozumieniu niewłaściwego. W szkoleniu pozytywnym nie stosuje się kar, nie zadaje się psu bólu, więc nie używa się też kolczatek.
  16. [quote name='Birmanka'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]W lecie, kiedy jest gorąco podaję suchą karmę (może postać chwilę – nie zepsuje się w stanie suchym) no i ze względu na upał podgrzewanie jest raczej bez sensu…. Za szkodliwe natomiast uznaję dawanie psu karmy z lodówki bez względu na porę roku. Pies raczej się nie ochłodzi zimną karmą podaną prosto z lodówki – może się co najwyżej przeziębić … [/SIZE][/FONT][/quote] Myślę że to kwestia przyzwyczajenia. Jak były te koszmarne upały tego lata, to Wika często dostawała dla ochłody do polizania coś z zamrażalnika, np. jogurt czy zmiksowane, zamrożone warzywka. Polizała sobie i schładzała się w ten sposób. Albo kostki lodu - uwielbia! Jeśli chodzi o suchą karmę, to zgadzam się - rozmoczona w letniej wodzie smakuje psu lepiej. Wika je BARF, ale podczas dłuższch wyjazdów czasem suche i wtedy zdecydowanie woli rozmoczone i letnie, nie zimne.
  17. [IMG]http://martajermaczek.blox.pl/resource/smuuutnymini.JPG[/IMG] Wika
  18. [quote name='Fixatywa']mam wrazenie ze z rodowodem jest tak jak z markowymi ciuchami. Masz kolo siebie identyczne bluzki - wybierzesz markowa ;)[/quote] To nie jest do końca tak. Chodzi o to żeby nie nakręcać biznesu pseudohodowców. Wiadomo, że pies "nibyrasowy" bez rodowodu jest tańszy, ale za to nie wiemy, w jakich warunkach się urodził, żył, co ma za sobą, kim byli jego rodzice, jak traktuje je hodowca itp. Czasem suczki traktuje się w takich hodowlach jak maszynki do rozpłodu. Znajomi mają suczkę wyciągniętą z takiej hodowli i to jest masakra. To już lepiej wziąć psa ze schroniska. Często spotyka się podobne do różnych ras. Ja osobiście wolę kundelki ;-)
  19. Myślę że dyskusja między zwolennikami a przeciwnikami kolczatek tak łatwo się nie skończy, przypomina mi to dyskusję nad tym, czy wolno dawać dzieciom klapsy, czy nie (ja uważam że nie). To po prostu kwestia podejścia do psa, relacji z nim, całej filozofii szkolenia i wychowania. Rezygnując z kolczatki, rezygnujemy też z wielu innych zachowań wobec psa - i odwrotnie, nakładając psu kolczatkę, przyjmujemy pewną postawę.
  20. OK. Zdarzało mi się dawać Wice posiłek ok. 30-4o stopni, kiedy była zmarznięta, zmoknięta, np. podczas pobytu pod namiotem czy w górach. Tak samo jak była szczeniaczkiem, to kontrolowałam temperaturę posiłków, tak żeby miały temperaturę ciała. Ale teraz dostaje różnie, raz pokojowe, raz zimne. Na pewno dawanie psu codziennie ciepłego posiłku nie jest konieczne (takie było pytanie). Czy szkodzi - to inna kwestia, podejrzewam że nie. Kwestia przyzwyczajenia.
  21. Zapach zależy również od diety.
  22. [quote name='frruzia']no dobrze ale jak w takim razie interpretować zacowanie psa który próbuje kopulować z człowiekiem[/quote] Ekscytacją i pobudzeniem. Robią to nie tylko psy, również suki. Rozładowywaniem napięcia, stresu (zwykle pozytywnego).
  23. BARF :loveu:
  24. Kolczatki zadają psu ból. Można nauczyć psa spokojnego chodzenia na smyczy innymi metodami.
×
×
  • Create New...