Jeszcze nie do końca ale ambitna jest ;) Wygląda jakbyśmy byli na placu budowy a byliśmy tradycyjnie nad zalewem Z. To chyba już jeden z ostatnich wyjazdów w naszą podwarszawską "dziką dzicz" ... jak widac i tu komercha dotarła na całego i z fajnego miejsca dla wszystkich robi się enklawa dla "wybrańców narodu" ... fury, komóry i ... zegarki.