-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Tu wklejam porady Sowy dla opiekunów psa z lękiem separacyjnym. DZIĘKI :))) ******* Zabawy węchowe w domu, jeśli pies szuka jedzenia, tylko pobudzają do demolki. Skoro może szukać i jeść jak znajdzie, to zdaniem psa może szukać jak nikogo nie ma, może nagradzać się też. Pies ma być aktywny poza domem. I nagradzany nie za szukanie i znalezienie jedzenia, ale za znalezienie przedmiotu o podanym zapachu. W domu - nauka pozostawania w klatce konieczna i niezależnie od tego zobojętnianie wyjścia do drugiego pokoju, do łazienki itp. plus zobojętnianie wychodzenia z domu, poczynając od minuty - nagroda po powrocie do domu wypłacona za przyjęcie pozycji siad za minute spokoju, potem za 5 minut, za dziesięć i tak dalej. Kupcie poradnik Mrzewińskiej Jak rozmawiać z psem - w Bonito w cenie ok, 10 złotych - jest opis uczenia spokoju. ******** On demoluje, bo jest pobudzony i nie umie odpoczywać w domu. A szukanie jedzenia pobudza psa. To nie jest tak prosto - jeden plus jeden równa się dwa. Jeśli masz psa np ze stresem pourazowym to musisz odczulać nie to, co spowodowało szok, ale to, co było przedtem i jeszcze przedtem tego co przedtem. Na pewno pobudzenie nie sprzyja spokojnemu zostawaniu w mieszkaniu, jeśli w mieszkaniu pies się pobudza. ********* Nie wybieram się w najbliższym czasie do W-wy. Nie pomogę bezpośrednio. Znam trenerkę, która skutecznie nauczyła psy, demolujące dom, spokoju przez trening klatkowy. Ale ona mieszka w Pszowie - Centrum Szkolenia Gregoria - i pozostawienie u niej psa wiąże się z poważnymi kosztami. Proponuję spróbować metody opisanej w Jak rozmawiać z psem - czyli odwrażliwianie po milimetrze. Trening posłuszeństwa przy drzwiach, wychodzenie na minutę i powrót i pochwala zanim pies zacznie szaleć. Ja wiem, że każdego mogą ponieść nerwy, gdy wraca do zdemolowanego domu, ale pies rozumie tylko tyle, że kara następuje w chwili powrotu właściciela - nie rozumie związku kary z wykonaną przez siebie demolką. Im bardziej boi się powrotu właściciela, tym bardziej demoluje ze stresu i kolo się zamyka. Proponuję - odwrażliwianie przez cały najbliższy weekend plus trening klatkowy lub kontakt z Anetą Grzegorczyk z Pszowa. Uwaga - podstawą jest zrozumienie przez psa, że "siad" zapowiada możliwość jedzenia, możliwość wyjścia na spacer, swobodnego biegania, czyli same przyjemności. A także - możliwość wyjścia z klatki ******* Jeśli opiekun w jakikolwiek sposób ignoruje psa przy powitaniu, to u zwierzaka nasila się stres. I znowu wiem, że niektórzy behawioryści tak zalecają, ale to elementarny błąd. Proponuję - zamiast nie pozwalać skakać, naprowadzić wyjętym z kieszeni przed otwarciem drzwi smakolem w pozycję siad i to nagrodzić, przywitać się radośnie z siedzącym czy stojącym psem. Powitanie jest najważniejszym rytuałem w grupie psów - pies, ignorowany przy powitaniu, czuje się zagrożony odtrąceniem. ****** Jeszcze raz bardzo dziękuję, Sowo za pomoc :))
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Wykonujesz wspaniałą robotę, Poker :), nie tylko dając dom i leżąc psiaki, ale też je socjalizując. To bardzo ważne. Też mam nadzieję, że Żabka nie będzie miała lęku separacyjnego, bo to duży problem, z kórym boryka się teraz moja Córka i jej adopciak. Co prawda, Żabcia jest teraz w psio - kocim towarzystwie, a to co innego, niż bycie jedynaczką. Trzymam kciuki za całokształt :). Trochę żałuję, że nie mogę być dt, ale cóż, taki los. Nie zawsze mamy to, co chcemy. -
To jeszcze jedyne, czego nie próbowała. Mówiłam jej o tym, ale oponuje, że Drops nigdy nie szuka czegoś w rodzaju budy, ani nie chowa się po kątach. Teraz chodzi z Dropsem na szkolenie z posłuszeństwa (Psorbona) i ćwiczyła wychodzenie na krótki okres czasu, co niestety nie przeniosło się na dłużej, a chyba nawet nakręcało psa. Drops jest psem pobudliwym, aktywnym, podporządkowanym, trochę lękowym. Stosuje od niedawna feromony D. A. P. (u nas się sprawdziły, kiedy nasz pies bał się nowego mieszkania) i Zylkene (porada behawiorystki). Wykonują ćwiczenia i zabawy węchowe, jako metodę wyciszania psa. Oczywiście, zostawia mu a to Konga, a to uszy, a to kość, czy pudełko z papierami do wybierania smaczków, a Drops albo najpierw zje i potem zacznie latać piszczeć, kopać pod drzwiami wyjściowym i gryźć meble (szafy i szafki w przedpokoju), albo nie zwraca uwagi na jedzenie i zaczyna szaleć od początku. Jeśli ktokolwiek jest w domu, pies jest spokojny i śpi. Córka korzysta z wizyt i porad behawiorystki, nagrywa zachowania psa, kiedy ten zostaje sam w domu.
-
Też uważam, że trzeba mówić prawdę. Lepsza rezygnacja, niż późniejsze oddanie psa, z pretensją, że nikt nam o tym nie powiedział. Moja córka ma obecnie adopciaka ze schroniska z lękiem separacyjnym. To trudne sprawy, szczególnie, że nikt nie żyje na samotnej wyspie. Oczywiście, oddanie psa z powrotem, nie jest brane pod uwagę.
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Adoptować dużego psa ;). Mała Lerka jak wychodzi ze mną sama, bez ONki Bliss, boi się dużych psów. Staje w miejscu jak wmurowana i ani kroku nie zrobi, a ja razem z nią, no bo łączy nas smycz. Jak wychodzimy we trzy, to na widok dużego psa, wybiega jazgocząc do przodu, bo przecież ma bodyguarda, z którym nikogo się nie boi. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Mam podobnie. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
:D -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Oby jak najszybciej te lęki żabciowe minęły. Trzymam kciuki za szybkie i skuteczne odczulanie. Biedne te psy po przejściach :(. W prawie każdym, jest jakiś cierń, wbity mu przez złego człowieka, który musi usunąć ten dobry człowiek..... -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Melduję się u Żabci. Wątek zapisuję. -
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
I ja się bardzo cieszę z dobrych wiadomości o Maszy. I bardzo mnie martwi los jej mamy. Co do sterylizacji, to u nas nadal Ciemnogród i to nie tylko na wsi. Mam w bloku sąsiadkę, które nie wysterylizuje, bo nie będzie okaleczać chociaż muszę przyznać, że pilnuje suni. Pamiętam, jakie podchody robiła kiedyś Auraa, żeby wysterylizować którąś z wiejskich suczek..... Musi być "przymus ekonomiczny" kastracji psów tj wysoki podatek od niekastrowanych, bez względu na to, czy rasowe, czy nie. I obligatoryjne chipowanie. Inaczej bezdomnych psów, nadal będzie przybywać lawinowo...... :((((( -
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Też tak myślę o szelkach. Polecam typu guard. -
Trochę mi to przypomina teksty fb ;). W sumie, ludzie często nie rozumieją, że osoby prywatne, bez żadnego zysku opiekują się konsekwentnie przez miesiące, czy lata jakimś zwierzakiem i wydają na niego własne pieniądze. Najczęściej go nigdy na oczy nie widząc. Wariaci, czy co ;)? Jeszcze gorzej mają fundacje, bo te w powszechnym przekonaniu, dostają od Państwa???!!!! ogromną kasę na opiekę nad zwierzętami, mają nieograniczone możliwości i nie wiadomo czemu, nie chcą wypełniać swoich obowiązków :D.
-
Ale szczęściarz :))))
-
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Też myślę, że najlepiej z nas, doradzi Sowa. Od siebie dodam, że potrzebny jest czas. Trzymam kciuki. -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
konfirm31 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
I jedno potrzebne i drugie. Mnie też zawsze żal było suk, a natrętne psy mnie denerwowały i dopiero przy Lerce jak widziałam z bliska jak się gryzą, kaleczą i przymarzają do podłoża, zrozumiałam, że nie ma w tym ich winy. Każde z nich, cierpi wskutek nieodpowiedzialności i głupoty człowieka. -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
konfirm31 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Potwierdzam. Samców, którym testosteron odbiera rozum, też żal, chociaż jestem zdeklarowaną feministką....Jest to dobrze widoczne na prowincji, gdzie nikt zbytnio nie przejmuje się psami. Jak Lerka miała cieczkę, pod naszym oknem walczyły stada psów, często krwawo. Miały gdzie się wycofać, ale tego nie robiły. Nie jadły, nie spały, siedziały na mrozie, bo to była zima. Nam utrudniały życie, spacery, to był koszmar, ale i im słodko nie było. Kastracja suk, to nie tylko zapobieganie niechcianym szczeniakom, ale i zapobieganie psiej bezdomności (kawalerowie nie zawsze wracają do domu) i ochrona zdrowia, a często i życia okolicznych samców. A jak to są psy w boksie, a obok suka z cieczką, to już istny horror :(((.... -
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Pozazdrościć ;). Chociaż i ja na swoje nie narzekam, to śp Buka (poprzedniczka Bliss), nie raz nam "dała w kość". Jednocześnie, był to pies, który nas chyba najbardziej kochał z naszych wszystkich psów. Trochę taka jest Lerka, ale dla niej na pierwszym planie jest Bliss. -
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Też tak miałam z Lerką. Zrywała się na równe łapy i szczekała, jak się szło w nocy do WC. Pomagało, jak mówiłam spokojnie " tak, śpimy, śpimy, spokój dobry pies" . Szybko przestała szczekać i chociaż często się budzi, ale już nie zrywa się z posłania. Śpi cały czas bardzo czujnie, w przeciwieństwie do Bliss. Czekamy na Poker :)