-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Smutne, ale prawdziwe :(. Na tym etapie, to tylko leczenie paliatywne. Spowalnianie choroby, dbanie o jak najlepszą kondycję i zapobieganie bólowi. Oby sunia jeszcze miała trochę radosnych i szczęśliwych chwil przed sobą. Myślę , że operowanie guzów listwy mlecznej, to nie tylko niepotrzebne psie cierpienie, ale i przyspieszenie procesów nowotworowych.
-
I ja kciukam! Takie są już ONki. Dla nich liczy się tylko człowiek, a inne psy, traktują obojętnie, lub niechętnie. Z wiekiem, ta niechęć do psów się nasila. Całe szczęście, że z zasady, są psami zrównoważonymi i posłusznymi. U nas kundelka Lerka bardzo kocha Onkę Bliss (chyba bardziej, niż nas), a ta ją tylko toleruje i pozwala się uwielbiać.
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Taka jest od początku Onka Bliss. Kundelka Lerka, od zawsze budzi mnie przed szóstą. Nawet, jak wyjdzie po 24. Oczywiście, po spacerze i śniadaniu, idzie spać. Kolację dostaje ok. 18. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Lerka o tym nie wie. Obudzi mnie przed dawną szóstą, czyli nową piątą. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Z tym późniejszym wstawianiem, to całkiem źle to widzę... Lerka mnie budzi przed szóstą i dużo starań mnie kosztuje takie opóźnienie momentu wyjścia z psami do chwili, kiedy już jest coś widać. Strach pomyśleć, że obudzi mnie jutro przed piątą rano. Brrrr -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Przesłodkie. Wspaniałe się w pasowała w Waszą rodzinę ;) . Oprócz, rzecz jasna, tego gryzienia :D. Gdzie biedna Żabcia znajdzie takie współspaczki? -
Jaaga, Twój post odebrałam, jako wpis "ku pokrzepieniu serc", czyli zgodnie z Twoją intencją. Jako przykład że jak jest wola życia, to z dodatkiem opieki i miłości Człowieka, można bardzo dużo osiągnąć. Nawet, jeśli na logikę, to niemożliwe. A co najważniejsze, cieszyć się tym swoim psim życiem, bo życie bez radości, nie jest wiele warte.
-
Witaj, Irenas rediviva!
-
To na grzbiecie, to pewnie kaszak, b. częste u ONków. Co do reszty, to diagnozujemy i leczymy, bo mówi się trudno i kocha się dalej. Postaram się dorzucić coś jeszcze na to leczenie. Oczywiście, SPA konieczne. Dzięki Alaskan, Tolu i Jaaga, że dałyście jej szansę na życie. I wszystkim, którzy wspierają. W schronisku, z pewnością by zginęła w męczarniach, bo pewnie długo nikt by niczego nie zauważył..... :(((