Ale jak właścicielska, może "prośbą i groźbą" skłonić Pana do jej sterylki, żeby nie było kolejnych szczeniaków terieropodobnych do rozdawania? Szczególnie, że Wasza gmina wspiera kastrację psów właścicielskich.
Trzymam kciuki za optymalną wersję :)
Poszło na jedzonko dla Maxa :).
Ciesz się życiem Maksidełko, jak długo możesz. Niewiele masz wielbicielek, a w dodatku, są niezbyt bogate, za to wierne i kochające. No i masz cudowne miejsce i opiekę u Murków :). Bądź szczęśliwy i zdrowy.
Mam nadzieję że te parówki, to jako smaki, ale karmienie mięsem. Ja sama jestem entuzjastką wege, ale nie dla psów. Pies to jednak mięsożerca. No, mogą być ryby.