Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Zdecydowanie Twój obecny dom, to nie dom dla kotów. Psotkę kastruj biegusiem, bo podobno mama Łezki znów ma szczeniaki, tak że nie znamy dnia ani godziny.
  2. O tych warkoczach nie wiedziałam, ale dla mnie od pierwszej chwili Narew była wyjątkową rzeką :).
  3. Jednym słowem, udana niedziela :)
  4. Odkopałam wątek z niebytu. W ubiegłą środę, dowiedziałam się, że na stacji paliw w Orzycu, od lipca koczuje wyrzucony pies. Powiedziała mi o tym Marta, która na dogo miała nick Martens. Piesek nie jest w Makowie, a w gminie Szelków, więc Przystanek na Cztery Łapy, wzorowo prowadzony przez Panią Asię, nie może mu pomóc (pomoc=płacenie), a z resztą tam już mnóstwo psiaków czeka na adopcję. No, to w czwartek pojechałam zobaczyć i nakarmić psa. Potem, to samo powtórzyłam z Lerką, jako wabikiem i pies za sunią podszedł do mnie i jadł mi z ręki. Dzisiaj po spacerze z psami, jedziemy tam znowu - karmić i oswajać z Lerką. Jak ja nie jadę, jeździ Marta. Marta w dodatku, zrobiła mnie drugą osoba prowadzącą wydarzenie , które założyła na fb. Zapraszam tam wszystkich fejsbukowców. Ponieważ potęga fb jest wielka, znalazła się opcja bdt dla psa (pdt tez zgłosił chęć pomocy), a wkrótce okazało się, że Pani, która przez wakacje opiekowała sie psem, mieszka w tym samym mieście, co oferowane bezpłatne dt. Prawdopodobnie jutro, będziemy razem z Martą i z Lerką łapać pieska i TZ nas zawiezie ok 80 km w kierunku Warszawy, do tego bezpłatnego dt(w którym już się odbyła wizyta p.a.). Mam nadzieję, że nic się nie zmieni, a w razie czego, mamy w odwodzie płatne dt, oczywiście, też po sprawdzeniu(już mam umówione Cioteczki z dogo) Rzecz jasna i na bezpłatne dt, będą potrzebne jakieś zakupy karmy i uregulowanie rachunków u weta. Nie można Dziewczyny zostawić samej. Jak się okazało, ma doświadczenia w pracy z bezdomniakami i wspólnie z Pania , która od początku pomagała psu, będą się zajmować biedakiem i szukać mu domu Trzymajcie kciuki za akcję łapania i transportu do BDT Tu, bohater opowieści - wątek na fb https://www.facebook.com/events/346798975664521/
  5. I niech tak sie stanie :))))
  6. Taki domek, to jest super domek :)))
  7. Super :)). Napisz proszę coś o domku Szarej, bo ciekawa jestem, gdzie trafiła.
  8. Przydało się trzymać kciuki :))). Cieszę się razem z Wami :))
  9. Pamiętacie książeczkę "Puc, Bursztyn i Goście"? Tam psy biegały luzem, ale to były inne czasy. Wszystkiemu winna motoryzacja - no, prawie ;). W zachodniej cywilizacji, do której ponoć zmierzamy, psom się podcina struny głosowe, żeby nie szczekały bo to przeszkadza sąsiadom, a w schroniskach po kilkutygodniowym pobycie, usypia psy, które nie poszły do adopcji. Podobno w USA, rocznie usypia się 3 mln psów, chociaż adoptuje 4.
  10. Ale piękny! Ale szczęśliwy!! Murkowie, to nie ten sam pies i to Wy tego dokonaliście!!! Brawo i dziękuję :)). Zdjęcia cudne, w sam raz do ogłoszeń :)
  11. Dzieki. Wróciłam i zobaczyłam. Jeszcze bardziej się cieszę. Ze szczęścia Ashity, też :)))
  12. Wspaniałe wieści o Baldo. Ogromnie się cieszę :)))
  13. O, matko, ale wspaniała propozycja :)))
  14. Dzieki za obszerną relację :). Ja też ubieram swoje psy, żeby nie lizały, gdzie nie trzeba, a nie mam możliwości dopilnować.
  15. I ja trzymam mocno :). Od pa, się nie uchylam ;), ale jak ktoś ma bliżej, to się nie upieram :)))
  16. TOZ istnieje, tylko Oddział Warszawski został zlikwidowany. Centrala i inne oddziały są i działają. Co do Akcji zrywania łańcuchów, to nie bardzo wierzę w jej skuteczność, szczególnie na polskiej wsi...
  17. To dobrze, że jest i taka opcja :)
  18. A czy od granicy przyszła opiekunka zabierze Zeldę?
  19. Stówa na podróż dla Zeldy poleciała, na podane konto fundacyjne :)
  20. W zasadzie, co się tyczy dobrej zmiany, to wszystko jest możliwe, ale w tym przypadku, nie sądzę ;). Adopcje rządzą się swoimi prawami i ten, kto je zrozumie, będzie "miszcz". Cieszę się z powrotu Czorty. Mam nadzieję, że i ona i Koloratka, wypracują jakiś modus vivendi z domową sforą, nawet z uwzględnieniem wizyt Stokroty. Janet to o tyle możliwe, że są to w sumie koty dzikie, przyzwyczajone do tego, że lajf is brutal, and full of zasadzkas.
  21. Malagos ma Jej telefon.
  22. To zaczynam trzymać kciuki :))).
×
×
  • Create New...