Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Strrrrrasznie sie cieszę, kiedy coś takiego czytam :))))))))))))))). A....jak wołasz chwasta? Poooookrzywa, czy inaczej?
  2. Kochane, Szara jest piękna, ale nie jest w typie owczarka staroniemieckiego. To jest konkretna linia hodowlaną, duże, potężne czarne psy http://www.herbuczarnywilk.pl/orasos.html Hera jest w typie owczarka niemieckiego linii użytkowej, o maści wilczastej i lekkiej budowie. Takie psy były kiedyś w DDR czyli jak kto woli NRD, a obecnie są hodowane w Czechach i na Słowacji. To trzeba poprawić w ogłoszeniach bo każdy, kto cokolwiek się zna na ONkach, to wyłapie. Kiyoshi, ogromnie dziękuję za te ogłoszenia i podaj proszę konto i kwotę, to wpłacę za nie żeby było na jakiegoś psiaka - biedaka.
  3. Myślę, że przez mieszkanie w dobrze ogrzewanym domu w zimie i przebywaniu na dworze od późnej wiosny do wczesnej jesieni, tak się jej porobiło :).
  4. Jak to dobrze, że nie trafiła mi się nigdy koparka! Bliss wcale nie kopie, Lerka trochę, ale co ona tam może. No, Max - i lubi i dużo może, ale nie jest cały czas na działce, no i jak go skarcę, to na kilka dni pomaga ;).
  5. Bliss na początku zimy, zawsze jest lżej ubrana niż latem. Futro letnie jest najbardziej gęste. Najmniej jest futrzasta na wiosnę, kiedy linieje po zimie.
  6. Mazowszanko, dt jest w mieszkaniu w bloku na osiedlu. Nie ma ogrodzenia
  7. Zdarza się, że nie ma czasu pisać. Długo się ta łapinka goi, ale grunt, że zaraz będzie OK. I że Muszka taka proludzka. Na zdjęcia grzecznie poczekam :)
  8. Byłam. Lerka też z tych co nie lubią być ubrane, ale ona młoda i szybko biega. Bliss się szykuje na sezon grzewczy i zmienia futro. Czeszę i czeszę, końca nie widać....... Zgrzebło obrotowe i furminator w stałym użyciu.
  9. Czyli, gra i buczy :)))
  10. Cieszę się, że się odezwałaś. Staruszek zdecydowanie odmieniony, ale może kup mu ubranko na zimę
  11. Udało się :)). Moje czarnowidztwo było nieuzasadnione.
  12. Wszystko śliczne, ale dla mnie pierwsze najładniejsze :)
  13. I co u Was? Wszystkie moje piesy nosiły non stop obrożę i nie wydawały się z tego powodu nieszczęśliwe. Psotka, też przywyknie:)
  14. Czytam ze łzami w oczach. I ja mam psicę ze schroniska tyle, że to ONKA. Też na początku bała się głośno szczekających na nią 3 małych psów sąsiada. Jak słyszała, chciała wracać do domu. Po czterech latach, jak je słyszy, to chce je zjeść. Tylko je, innych nie. Nie wiem, co gorsze ;).
  15. Ja to czarno widzę po doświadczeniach w jego łapaniu. Dziewczyny go szukają, Paluch, Otwock, Straż N Miejską powiadomione. Żaneta jeździ i go szuka, dziewczyna z BDT biegała do 3 w nocy po okolicy.
  16. Doskonale Ciebie rozumiemy, Sylwio.
  17. Dzisiaj dostałam pw od Sylwii. Teraz jestem w Stolicy i jutro wracam. Będę się umawiać na PA po powrocie.
  18. Dzielna jesteś, Irenko :). Uważaj teraz na Jukę, bo psom, a sukom zwłaszcza, jest obcy altruizm.
  19. Dokładnie tak. Intensywna praca umysłową, na dłużej męczy niż machanie łopatą. Śp Bryza, z którą chodziłam na Szkolenia PT i PO, najbardziej była złachana po pracy węchowej, a nie po zajęciach z pozorantem.
  20. Bardzo przerażony, ale je jak jest sam w pokoju. U weta, dzielnie zjadł tabletkę na kleszcze i pchły - miał ich mnóstwo :(
  21. W BDT na próbie spaceru
  22. Sylwia chyba pisała, że pa po 10. Nie wiem, czy sprawa aktualna i czy ja mam tam jechać, czy ktoś inny. Ja teraz jestem w Stolicy, ale w środę wracamy do siebie i od piątku możemy pojechać gdzie trzeba.
  23. Jak to tylko wyrzucane emocje, to wybaczam ;). Co do siedzenia psa w domu, kiedy jego ludzie pracują/uczą się, to jeżeli ma zapewnione spacery i odpowiednie zajęcia w czasie kiedy jest z opiekunem, to bym żadnych wyrzutów i wątpliwości nie miała. Ale ten ewentualny dom dla Psotki, raczej nie rokował dobrze. Pies sam w domu, a Pani? Pan? na działce bez psa? I tylko dwa spacery na dobę? To dom dla pluszaka, nie dla psa. No, może dla kota ;). Ja zawsze sobie powtarzam, że człowiek po to udomowił psa, żeby pracowali i żyli razem. Jakie my mamy życie, tak razem z nami, żyje nasz pies, jako pełnoprawny członek rodziny. Zaraz z dwójką naszych członków, jedziemy na kilka dni do Stolicy, ale kciuki za sterylkę Psotki, mocno mam zaciśnięte :).
×
×
  • Create New...