Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Super, Jaago że to wszystko wiesz i zauważasz. Rudy nie mógł lepiej trafić. Nasz Ninek, też się pozwala "kochać", na swoich zasadach. Może to się zmieni, a może nie....
  2. Jest nadzieja w psich oczach. Jeszcze niepewna, nieśmiała, niedowierzająca, ale jest!!
  3. Nasz kundelek Ninek, był "tylko" 6 lat w schronisku, a jak go nam wyprowadzili na mini trawniczek w celu "okazania", to był jak zaczarowany marniutką trawką pod łapami i tylko na nią zwracał uwagę. To była jedna z przyczyn, że pomimo, że był ciut większy i grubszy, niż na zdjęciach, nie moglibyśmy go zawieść i nie adoptować.... Po adopcji, przez dłuższy czas, skubał ją w każdym miejscu, gdzie spotkał i co chwila, rzucał się na nią na grzbiet i tarzał.....
  4. Jestem z zaproszenia i też z suszą na koncie. Ale na 10 cegiełek, to się skuszę Poproszę o nr konta
  5. Tym razem nie walczył. Chyba już bardzo słaby, albo czuł, że jedzie po życie. Dziękuję Aśka, limonka, Jaaga
  6. Melatonina i valused. Dostępne w każdej aptece. Podawać w sezonie burzowym jak jest zapowiadana burza, a nie w czasie burzy. Dawkowanie melatoniny: psy do 15 kg m.c. – 1,5 mg, psy od 15–50 kg m.c. – 3 mg, psy większe – 6 mg. W razie potrzeby, można taką dawkę podawać co 8 godzin, tj 3x na dobę. I tyle dni, ile trzeba Valused 1 - 2 kapsułki na dobę. Większość naturalnych uspakajaczy weterynaryjnych, zawiera tryptofan, z którego w organizmie produkowana jest Melatonina i to dopiero ona, ma działanie uspakajające i to po dłuższym czasie podawania tryptofanu W niektórych przypadkach, podaje się silniejsze uspakajacze(recepturowe) , ale to po konsultacji z wetem
  7. Wszystko robisz dobrze. Jak zawsze. Tylko nas jest mało, pieniędzy też teraz nikt nie ma dużo, ale chyba wbrew rozsądkowi, chcemy "dać" Rudemu, chociaż odrobinę szczęścia na ostatniej prostej. A dla niego czasu jest coraz mniej i już raz przegrał z Dylanem swoją szansę na poprawę losu.... To tylko tyle, i aż tyle
  8. Dobre z Mężem i Jego rozmowami ze zębami. To czasem śmieszy (zjeby), ale częściej denerwuje. Czy guz się przesuwa pod skórą, czy jest przyrośnięty? Wiadomo, że Zew musi na kolejną diagnozę i pomoc, trochę poczekać. Trzymajcie się.
  9. W 100% zgadzam się z limonką. Mogę dać (niestety), tylko 20 zł stałej :(.
  10. Ja też od zawsze miłośniczka ONków. Do połowy zeszłego roku, zawsze była jakaś ONka w domu. Tylko pierwsza, w latach 80, z hodowli ZKwP. Reszta - adopciaki. Najczęściej, że zbyt małym kątowaniem, przez to bez kalectwa. Trzymam kciuki za dobry dom dla Zewa
  11. Jak myślisz o tylnej łapie i jej ustawieniu (bo wszystkie łapy ma wystrzyżone ze zlepionych kudłów, więc nierówne, a ta tylna w przykucu), to stawiam na przpadłość ONków. Prędzej, czy później, niestety się odezwie . To są skutki nadmiernego kątowania, które się tak podoba ludziom.... Serce mnie boli, jak skrzywdzono i fizycznie i psychicznie tę piękną rasę, wymyśloną, jako wszechstronny pies pracujący, o silnej psychice..... Dzisiaj powinna dotrzeć na konto Zewa, moja stała i jednorazowy gratis.
  12. Oj, tak. I ta po owczarkowemu przechylona na bok głowa i pytanie w oczach - no, to co teraz będziemy robić? Uwielbiam . Wiem, że i inne psy tak zabawnie przechylają głowy, ale dla mnie, ONki są w tym najlepsze!
  13. No, nie czaruj . Żeby tyle robić dla psów bezdomnych, co Ty i tak wspaniale prześwietlać chętnych do adopcji psa, trzeba być bardzo przebojową osobą. Co nie znaczy, że w tz własnych sprawach, jesteś również obdarzona tą samą cechą
  14. Aśka, jest pewnie Joanną, a wszystkie są dzielne, sprawne organizacyjnie, przebojowe i idealistki. Taka była moja Mama, taka jest moja Córka i wszystkie Aśki, które znam Wielkie podziękowania dla "naszej" Aski
  15. Bardzo współczuję z powodu śmierci Frania. Nasza ONka Bliss, odeszła w zeszłym roku w końcu maja, a we wrześniu, wzięliśmy z miejscowego schroniska niedużego, starszego kundelka - Ninka, który 6 lat przekiblował za niewinność. Teraz więc znowu są u nas dwa psy, no bo jest jeszcze kundelka Lerka. Lerce w sumie dobrze zrobiła obecność drugiego psa, bo po śmierci Bliss, była bardzo zagubiona. Nie jest z psami tak jak myślałam, że będzie, tj nie ma takiej miłości, jaka była z Bliss, ale nie jest źle. Drugi pies w domu (nawet bez miłości, a tylko z wzajemną tolerancją), daje Lerce więcej pewności siebie. Trzymaj się . Będzie dobrze. Strasznie szkoda, że Kasia zrezygnowała z prowadzenia hotelu. Tak wiele dogomaniackich bezdomniaków( w tym i mój Ares), dzięki Niej wyszło na prostą
  16. Trzymam kciuki z całej siły. Oby jak najdłużej cieszył się swoimi Ludźmi i życiem bez bólu.
×
×
  • Create New...