Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Trafna decyzja :). Pokaż chłopaka całemu Światu :)
  2. Malagosku, a może teraz, jak jest jeszcze Ania, wyciągnijcie go z kojca i zróbcie mu trochę zdjęć. Warto przedtem poćwiczyć trochę na smaczkach i przyczepić mu krótką smycz do obroży, bo widzę, że ją ma. I niech z taką krótką smyczą, pozbędzie w tym kojcu i przyzwyczaja się, że mu coś dynda. Potem smycz zmienić na linkę i niech wyjdzie z kojca do rzuconych smaczków. I popstrykać foty. I ogłaszać. Bo tak, to rzeczywiście się skończy chłopem i łańcuchem :(. Kurczę, gdyby było bliżej, lub gdybym miała prawo jazdy....... :(. Czara się nauczyła, to i Szron by się nauczył. A jak nie boi się ludzi, to już połowa sukcesu! Może spróbujcie pójść z Kenią? Ona jest przyjazna i może Szron się nią zainteresuje i będzie w mniejszym stresie?
  3. To jak możecie, to ją jutro podrzućcie w wygodnej dla Was chwili. Tylko szelki i Stress out przywieźcie. No i Czarę, oczywiście :). Będzie do odbioru 12 stycznia. Ciekawa jestem, jak zareaguje na Maków :).
  4. Brawo, Wy :). Tajga, labradorka naszej bratanicy, spędzała Sylwestra na odludziu, w lesie na działce. I też się bała, bo z daleka, ledwo słyszalne, dochodziły odgłosy fajerwerków. Wcale nie chciała wychodzić.
  5. Śliczny szorściaczek! Też się cieszę, że jest pod Waszą opieką :). Pozdrawiamy noworocznie :). Napisz, czy chcecie sprzedać nam Czarę do 12 lutego, bo potem będzie Max.
  6. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :). Na strachy sylwestrowe, burzowe i lęk separacyjny, polecam od wielu lat melatoninę. Teraz już jest dużo na ten temat w necie i po polsku i po angielsku, a ja już od prawie 10 lat ją stosuję ( z sukcesem) więc w Polsce może jestem nawet w tym przypadku pionierką ;).
  7. U nas potrafią łupnąć pod samym oknem :(, na szczęście z przerwami. Bliss i Lerka na drugiej dawce melatoniny i przysypiają. O 22 w czasie chwilowej przerwy, było sioo i kolejne wyjście raniutko w 2018r.
  8. U nas już strzelają. Psy na pierwszej dawce melatoniny. Tylko sioo i biegiem do domu. Okna zamknięte na głucho. Trzeba przetrwać. Spokojności. Najbiedniejsze te bez opieki, szczególnie jak tragedia się wydarzy w takiej gminie, jak Konopiska, która ma wszystko w de. Nabity na na płot pies, czekał 8 godzin na udzielenie pomocy :((((( https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=707856866080548&id=143220045877569
  9. Ja nie Malagos, ale śledzę losy zamojskiego Freda i bardzo mu kibicuję https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10212102783497978&id=1026843011
  10. Perfect jest Ok. Ale durne strzelanie Panu Bogu w okno, wzbudzające panikę wśród psów, kotów, ptaków dzikich zwierząt - o, nie! Ciekawa jestem, czy inne zwierzęta gospodarskie też tak reagują? Pewnie tak :(.
  11. No, to daj póki co salaterkę ;)
  12. To pewnie nici z tego domku. U nas wczoraj wieczorem trochę łupnęło, ale prawdziwe bombardowania będą jutro. Dlatego od rana będę Bliss i Lerce dawać melatoninę. Może nawet bandażować? Bliss zaczęła się ba" w trzecim roku pobytu u nas, Lerka od początku. Nie cierpię fajerwerków! Trzymam kciuki za Czarę i za całe Wasze stadko.
  13. Biedny Koksik. Udostępniłam jego ogłoszenie na fb. Może ktoś go pokocha? A w jakim rejonie Polski jest teraz?
  14. Nasza poprzednia ONka, sikała na spacerze do kałuży. Właziła na sam środek i sikała. I potem to piła. Jak nie nasikała, to nie piła. Psy mają czasem dziwne obyczaje ;).
  15. Ciekawa jestem, co z tych rozmów wyniknie. Gdyby to miał być ten domek, to nieśmiało sugeruję, żeby Czara pojechała do niego po Sylwestrze. Teraz tyle czytam o uciekających psach i na dogo i na fb, więc chyba lepiej, żeby ten trudny okres (w dodatku na samym początku adopcji), sunia przetrwała w miejscu znajomym i bezpiecznym, gdzie w razie czego, potrafi wrócić.
  16. No to czekamy z nadzieją, że będzie to, co dla Czary najlepsze :).
  17. Szkoda. Dobrze wyglądało. Ale będą kolejne telefony.
  18. Mnie się wydaje, że to nie była kwestia wieku "babci" , tylko mniej lub bardziej uświadomiony lęk? niechęć? w odniesieniu do psów. Może dlatego nigdy nie miała psa? O tych sprawach, mógł mieć wiedzę tylko Pan Olaf, ale chyba włączył myślenie życzeniowe. Niestety, ze szkodą dla psa :(.
  19. Cały czas czytałam, że Teo, to pracoholik. Cały czas był tak opisywany, będąc w Domu Leona. Ja jestem zakochana w ONkach i nasza pierwsza ONka była pracoholiczką. Ja miałam wtedy trzydzieści parę lat i pasowałyśmy do siebie idealnie :). Potem, były dwie sunie w typie ON, i żadna pracoholiczką nie była. Obecna, czwarta ONka, czyli Bliss ze Schroniska, też pracoholiczką nie jest. Oboje z TZtem mamy już hmmmm.........."swoje lata" i chociaż dużo chodzimy z psami na spacery, jestem świadoma, że dla psa pracoholika już się nie nadaję. i.....wcale mnie to już by nie rajcowało ;(. Cóż, "czas robi swoje " i trzeba mieć tego świadomość.
  20. Biedna Kaś. Piękna, młoda i pechowa. Ten pech, pójdzie precz że starym rokiem i Nowy Rok, szybko przyniesie Kasi wspaniały dom.
  21. Masz rację, Agat. Tylko domek dla Micha potrzebny i będzie super!
  22. O, matko! To kciuki zaciśnięte z całej siły! I Pani mądra i doświadczona i piesek jakiś jest w domku.....
  23. Słodki Kajtuś :) . Trzymam kciuki, żeby Pani od Isadory się po niego zgłosiła. Wątek zapisuję.
  24. Cóż, lepiej że szybko podjęli decyzję, zanim pies się zdążył do nich przyzwyczaić. Ale szkoda, że znowu to nie ten dom :(.
×
×
  • Create New...