Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. No, masz! Bardzo Tobie i Twoim staruszkom współczuję, że taka zołza wam się trafiła. Może jak jej hormony opadną, to się uspokoi?
  2. Dzięki, Havanko :). Na fb, Malagos zrobiła jej album i tam są zdjęcia. Będę do niego wrzucać kolejne, tyle że teraz marna pogoda. https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1756516131056457&id=100000942628952
  3. U nas Bliss zawsze była tolerancyjna dla tymczasów, chociaż taka np Bafi nie miała zamiaru pokazywać jej brzuszka, tylko zęby. Myślałam, że Lerka nie będzie protestować przy tymczasach, a ona ze strachu i...... jamniczego :D charakteru, musi długo się przyzwyczajać. Jak gość, to tak, miło powitać, a jak został, to wrrrr..... Mam nadzieję, że Nelcia szybko wróci do normalności i do domu. Oczywiście, nie można "karać" tymczasem swoich zwierzaków, szczególnie jak są stare i słabe. Czekam na wieści.
  4. Zazdraszczam, Irenko. Ale jak mi się zachciało skleroterapi, no to mam, co chciałam ;). U nas sypie gęsty i mokry śnieg. Już przy poprzednich opadach, wiele sosen i ich gałęzi połamało się pod ciężarem śniegu na naszych działkach. Jak będzie teraz? Czy dachy i płoty przetrwają? Oby! No i czy nie ulegną w znowu (tfu, tfu), linie energetyczne?
  5. Biedna Ania :(. Popytaj Pani Magdy, może suni warto podać Galastop, to może szybciej dojdzie do równowagi hormonalnej i psychicznej? Oczywiście, że musisz chronić swoje psy. Buziaki przesyłam.
  6. Wiem i już trochę wstawiłam. Czara siada na polecenie i..... smaczki, coraz spokojniej reaguje na obcych, chociaż za nic do nich nie podejdzie. Z naszymi psami, coraz lepiej się dogaduje, ale przyjaźni jeszcze nie ma. Ona by chciała się pobawić z Lerką, ale Lerka aż tak jej jeszcze nie ufa.
  7. Oby to była reakcja hormonalna(?), a nie charakter :(. Nie wiem, czy takie reakcje zdarzają się po sterylizacji aborcyjnej? W dodatku, zrozumiałam, że to nie była bardzo późna ciąża? Ktoś już miał taki przypadek? Doczytałam(forum Krakvet, dr. J. Orzeł), że ciąża urojona, może wystąpić w kilka dni po kastracji, bo organizm czasem reaguje na usunięcie jajników, jak na rozwiązanie ciąży. Może to ten przypadek? Cholera, jak nie urok, to przemarsz wojsk :(((. Trzymam za Was kciuki.
  8. Nelcia, pewnie się boi nieznanych sobie psów, tak jak Lerka. Jak lepiej pozna, to jest OK.
  9. No, to sprawdziłam na Irenkę ;). Spotkałyśmy się na ulicy, bo Irenka trochę później przyszła, a Czara domagała się wyjścia. Zrobiła siusiu i zaczęłyśmy spacerować. Podjechała Irenka i Czarę przestał zupełnie interesowa" dalszy spacer :(. Było gorzej, niż z przypadkowymi przechodniami, z którymi czasem nam się udało trochę pochodzić, szczególnie, jak byli z psem. I jeszcze jedno - Czara boi się chłopców w wieku szkolnym. Nie wiem, jak z dziewczynkami, ale póki co, może lepiej bez dzieci. Natomiast po powrocie do domu, Irenka była OK. Oczywiście, o żadnej bliższej znajomości, nie było mowy. Czara, to jeszcze taki pies z żółtą wstążką. Jutro spróbujemy wspólnego spaceru : ja, Czarusia i Tomek. Malagosku, może poproś o ogłoszenia Havankę, lub Kyioshi. Ja nie jestem dobra w te klocki. Zdjęcia Czary, będę Ci podsyłać nadal na messengera jak dotychczas. Może powrzucaj trochę na wątek, a ja będę nadal cykać. Cała bieda z Czarusią, to brak socjalizacji z człowiekiem w szczenięctwie i pewnie niezbyt przyjemne doświadczenia przy bliższych kontaktach. Żeby to odrobić, musi mieć cały czas kontakt z ludźmi, uczestniczyć w ich życiu i zacząć zbierać doświadczenia pozytywne. Dobrze, że jest młoda, pojętna i nieagresywna. Cieszę się, że jest kotolubna :).
  10. Myślę, że pomału można. Jak trafi się Pani pracująca w domu, lub młoda rencistka, czy emerytka, to jak najbardziej. No i taka, co już miała psa. Zdecydowanie nie przepada za Panami, ale spokojny Pan w tle, może być :D. Może mieszkać w bloku, byle nie w centrum miasta. Jak w domku z ogrodem, to raczej w takim, w którym ktoś jest. Ona bardzo szybko się uczy, w domu jest spokojna, ale zostawała z psami i na niezbyt długo. Póki co, ani razu nie nabrudziła i ładnie się upomina o wyjście - zaczepia łapką, biegnie do przedpokoju. Niczego nie pogryzła, ani nie zniszczyła. Jest wesoła i chętna do zabawy z niektórymi psami na spacerach. Za mną po domu, zaczyna chodzić...jak pies ;). Zaczęła szczekać pod drzwiami, jak ktoś chodzi po schodach, ale jako sygnalizacja, że jest OBCY. Na spacerach, coraz mniej bojaźliwa, ale cały czas w szelkach i obroży. Może mieszkać razem z psem, jak nie będzie taki zazdrosny, jak Lerka ;). Nie chcę, żeby za bardzo się do nas przyzwyczaiła, a my do niej, ale domek musi być trafiony. Na koty i dzieci, nie sprawdzałam.
  11. Wszyscy cali i zdrowi. Lerka nadal niechętna Czarze, ale Bliss patrzy na to obojętnie. Na spacerach i w domu, coraz lepiej. Koo i sio, tylko na spacerach. Mnie coraz bardziej lubi i zaczyna mnie pilnować. TZta się boi, więc to On daje smaczki i wyciera Czarusię po spacerze. Czara pokochała śnieg (pewnie pierwszy w jej życiu) i jest nim zafascynowana. Strasznie żal, że nie mogę jej puścić, żeby sobie polatała swobodnie, ale to jeszcze nie teraz. Dzisiaj będzie tydzień, jak jest u nas. Zrobiła b. duże postępy. I..... chyba przytyła. Jest smukła, ale już nie chuda. Muszę ją zważyć, żeby nie przedobrzyć ;). Jutro wpadnie do nas Irenka i będziemy trenować przyzwyczajanie Czary do "obcych".
  12. Zgłaszam do Akcji sunię z tego wątku. Malutka jest w ciąży :(. Pilna sterylka aborcyjna. Cioteczka Ala123, która otoczyła sunię opieką, uzupełni niezbedne dane - miejsce sterylizacji, cena zabiegu. Bardzo prosimy o pomoc........
  13. Jak tak, to OK. Wieczorem zgłoszę, przywołując ten wątek a Ty na wątku Akcji, wstaw post podając gdzie będzie wykonany zabieg i orientacyjną cenę.
  14. No właśnie, jak się człowiek nie obróci, to d....z tyłu. W którą zawsze obrywamy, ratując psy........
  15. W pełni popieram. Ale..... chcemy dać uratowanemu psu dobry dom i dlatego nie tylko wydajemy swoją i innych psiarzy kasę na hotelik, leczenie itd, ale często dowozimy do DS za darmo, fundujemy behawiorystę i koszt kastracji. To wszystko z naszej miłości do zwierzaków, ale czy te DS to doceniają, czy też uważają, że im się to należy? Czy mają świadomość naszych prywatnych wydatków, czy może jesteśmy dla nich mityczną "fundacją", która siedzi na górze pieniędzy i wszystko funduje, bo to jest jej psim obowiązkiem?
  16. Czyli Fiprex jest dla niej OK. Też jestem ciekawa reakcji na Irenkę. Czara coraz lepiej i w domu i na spacerach, ale kciuki potrzebne, bo dzisiaj trzy panny zostaną same w domu, przez ok 2 godziny. I ja i TZ mamy w tym samym czasie lekarza. Izolować nie będę, bo Lerka gotowa podnieść wrzask i zdenerwować i Bliss i Czarę. A tak, pewnie będzie spokojnie.
  17. Piękne ciasteczka, ale ze względu na Lerkę, nie skorzystam :(. No, bo jak dać Bliss i Czarze, a Lerce nie? I tak warczy na Czarusię, chociaż ta bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić. A Larencja przytyła przez ten tydzień 200 gramów, no bo jednak Czarze czasami coś trzeba dać, to i reszcie grupy też. Cieszę się ogromnie z powrotu Nelci do zdrowia :))). Tak trzymać!
  18. Mnie też :). Dobre wiadomości na dobranoc :)))
  19. Wpłaciłam, udostępniłam. Oboje z TZtem popieramy ideę Szlachetnej Paczki.
  20. Taka gmina, to super Gmina :)). Podziękuj Pani Sekretarz w imieniu dogomaniaków :))).
  21. Głowy nie dawaj, ale TZta zapytaj, co to było, bo to ważna informacja. Vectrę 3d(nigdy więcej !!!!!) ma od nas w gratisie, bo nam dostarczyła darmowej rozrywki do późnych godzin nocnych :D . Co do kosztów żywienia, jakoś się pogodzimy i na skargę do wójta ( ani do sołtysa), nie pójdziemy. Umówiłam się z Irenasem na sobotę. Nawiedzi nas, jako ten "obcy", który wcale nie jest taki groźny, jak się Czarze wydaje :D.
×
×
  • Create New...