-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Cóż, nie wiemy, jakie doświadczenie z kotami miał Max, zanim trafił do schroniska, a potem do Murki. Moja Bliss (też że schroniska), jak widzi kota, to ma mord w oczach i chociaż w mojej obecności pewnie by go nie ruszyła, ale za nic nie ręczę, gdyby zostali sami we dwoje :(. Nie należy zapominać, że pies mógł być szczuty na koty u poprzedniego właściciela, bo niestety, takie indywidua też istnieją :(.
-
Czara nie jest niegrzecznym psem. To wyjątkowo posłuszna i mądra sunia. Tyle, że po przejściach.
-
Po psikaniu Fiprexem, żadnych sensacji nie było. Dzisiaj na spacerze, kiedy spotkałyśmy Kumpla, celowo wypuściłam z ręki smycz i Czara pobiegała z nim po trawniku. Na wołanie, przyszła do mnie - lekko niepewna ale posłuszna :). Dobry pies! :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, bardzo Ci współczuję. To takie bolesne, kiedy odchodzą nasi bliscy. Masz rację, że to dobrze, że rzeczywistość skrzeczy i nie daje pogrążać się bez reszty w cierpieniu i rozpamiętywaniu straty. Trzeba żyć dalej i robić co trzeba, bo jak nie my, to kto? Buziaki i ciepłe myśli przesyłam Tobie, Twojej Rodzinie i całej sforce, wraz z nowymi nabytkami. -
To odrobaczę. Póki co, została zakropiona Fiprexem i bardzo to biedna przeżyła emocjonalnie. Psikania, zdecydowanie nie lubi i się boi. Mam nadzieję, że innych sensacji nie będzie. Bo zabezpieczać trzeba, nawet teraz. Zimy nie ma i podobno nie będzie. Strach pomyśleć, ile będzie kleszczy i innego tałatajstwa! Też się cieszę, że Wasza gmina, będzie się umawiać z dr Magdą :).
-
~ZAMIESZKAŁ W WILANOWIE :)Kto chce jamnika? Kajtuś z naszej wsi
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A mnie trochę szkoda tego Pana Mirka z Ząbek, który był gotów przyjechać. Bo może młody Kajtuś lepiej by się czuł w domu z dziećmi, niż z 10 letnią jamniczką? Kurcze, tego nigdy nie wiemy :(. -
Sprawdziłam na wątku, że Czara była zabezpieczana p. kleszczowo 27 listopada, a teraz już początek stycznia. Lerce też się już należy, więc obie je dzisiaj wyfipreksuję. Mam nadzieję, że Czarze nie zaszkodzi, tak jak Vectra 3d. Malagosku, za jakieś 2 - 3 dni, będę odrobaczać Bliss i Lerkę przed przyjazdem Maxa, więc przy okazji, podam Dehinel i Czarze, bo wiadomo, że psy żyją w komunie (mam tabletki i dla niej). Chciałbym się upewnić, że nie odrobaczałaś jej w czasie Świąt, kiedy była u Was.
-
Mam nadzieję, że domek będzie w sam raz dla Kajtka. Bo dzieci do Czary, to raczej nie. Dzięki, Marysiu, za ogłoszenie dla Czary - im więcej, tym większe szanse na znalezienie domu. Cały czas, są postępy w oswajaniu strachulca. Na spacerach (dobrze chodzi na smyczy), ogonek już w górze, a jak się czegoś/kogoś boi to się chowa za mnie. Tylko jak obcy woła i chce pogłaskać, to strach. Można stać i rozmawiać z tym obcym, ale on nie może w żaden sposób interesować się psem. Czara uznaje tylko swoich ludzi, którym pcha się na głowę i domaga głaskania. Ostatnio, zaczęła domagać się głaskania od Tomka :). Szronikowi życzymy smacznego :).
-
~ZAMIESZKAŁ W WILANOWIE :)Kto chce jamnika? Kajtuś z naszej wsi
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Czyli Kajtuś ma mieć domek, tyle że u Pana, a nie u Pani? To ten dom z dziećmi? Trzymam kciuki i czekam na wieści :). -
Sądząc po tym, co przeczytałam na fb, to wygrały los na loterii https://www.facebook.com/Schronisko-Cyganowo-w-Sejnach-760663510693012/
-
Lody prysły :). Po porannym spacerze, Lerka i Czara bawiły się jak kiedyś. Potem zjadły śniadanie i śpią. Niech już zadzwoni TEN telefon, bo Czara jest coraz mniejszym straszkiem. Własnego domku jej trzeba! To naprawdę mądra sunia. Wczoraj wieczorem popatrzyła na mnie i na zasłane łóżko z wyraźnym pytaniem w oczach. Odpowiedziałam przecząco e-e. Zrozumiała i nie pchała się do łóżka. Spała grzecznie na posłanku. Zdrówka dla Borysiaka :)
-
Zaraz lecę do Szronika. Uprzejmie donaszam , że Czara błyskawicznie odnalazła się u nas, chociaż na początku była ździebko niepewna. Byłyśmy już na spacerze smyczowym było i sioo i koo. Potem psy zjadły kolację i poszły spać. Bliss i Lerka, przyjęły Czarę przyjaźnie, ale bez wylewności. Mam nadzieję, że jutro prysną ostatnie lody i Lerka znowu będzie się bawić z Czarusią :).