Jump to content
Dogomania

Tiger

Members
  • Posts

    2107
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tiger

  1. Nowy post....bo zdjęc tyle że moderator mógłby się zdenerwować nieco...... A teraz kąpiel Zosi Próbowała kilkakrotnie zwiać z wanny ,ale ciocie mocno trzymały...... No i po kąpieli....znowu pielęgnacja..... - wycieranie , suszenie, no i przede wszystkim czyszczenie ran...... A tak wygląda ucho.....Ale oczywiście po dokładnym oczyszczeniu i zdezynfekowaniu przez ciocię anielicę.... Przed czyszczeniem było widać tylko strupy ,krew i ropę..... A uszy miała całe oblepione z brudu...... Tak jestem śliczna - wykąpana i wyczesana .... I jeszcze "dosychanie " w kocyku.... I już.....Trzeba się zbierać do hoteliku.... I to już koniec opowieści z bardzo ciężkiego dla Zosi dnia..... Zniosła wszystko bardzo dzielnie.... Zuziu możesz być dumna ze swojej Isi.....naprawdę.... W hoteliku niestety przebywa w klatce, ale akurat jej to nie przeszkadzało w ogóle....Bez oporów weszła do niej i położyła się.... Myślę ,zę te kilka dni odpoczynku dobrze jej zrobią....Zdezynfekowane i oczyszczone rany zaczną się goić i sunia odzyska swój dawny wigor..... Dopiero wtedy rozpoczniemy szczegółowsze badania.... Anielica ma ją odwiedzać w miarę możliwości..... Acha ... waży 23 kilogramy..... Ja jutro wyjeżdżam ....do czwartku.....
  2. Ufffff....już 'obrobiłam " te zdjęcia.... Oczywiście......że odebrałyśmy zdrowiutkiego psa...... A jak myślicie jaka data była na szczepieniu p/ko wściekliźnie ????? Dzisiejsza !!!!!!! Zdjęcia zamieszczam chronologicznie...... - wg wydarzeń..... Ostatnie sekundy w schronie....... A to już salon pielęgnacyjny na trawie...... A tak wyglądają rany na ciele Zosi..... Guza nie widac na zdjęciach, ale na guzie jest największa taka ramna....więc moze to tylko zbrudu i gorąca???? Tu kolejne miejsce.... Na tym zdjęciu jest widoczna ta rana na guzie.... Zosia poddawała się wszystkim zabiegom z anielską cierpliwością.....Czesanie w sumie trwało kilka godzin, a ona spokojnie leżała i nawet nie przeszkadzało jej ,że ją ciągniemy.... Tylko potem - przy czyszczeniu ran i rozerwanego ucha, ktorę ślimaczyło się bardzo brzydko - zrywała się do ucieczki......( ale my lałyśmy na te jątrzące się rany wodę utlenioną i rywanol......) A pieniło się........brrr..... Zdjęcia z kąpieli....Dwa posty dalej.......
  3. Na razie napisze tylko tyle ,ze Zosia odebrana ,wykąpana, i odwieziona godzinę temu do hoteliku..... Jest cudowna i bardzo grzeczna..... Ale ma ropiejące owrzodzenia, a na klatce piersiowej guz wielkości piąstki kilkuletniego dziecka ,który jest rozkrwawiony.....poza tym Zosia ma "rozdarte " ucho , które też ropieje i krwawi..... Zobaczyłyśmy to dopiero podczas zabiegów pielęgnacyjnych..... Może dlatego jest taka osowiała? Może ona po prostu cierpi? Tak wiec bezwzględnie Zosia zostaje w klininice..... Na razie będzie miała parę dni oddechu w hotelu....Ponieważ moja p. doktor będzie dopiero we wtorek....a nikomu innemu nie oddam Zosi w opiekę w tej klinice..... Resztę napiszę poźniej , teraz biorę się za obróbkę zdjęć..... Mam nadzieję ,ze ten guz....to nie..... Zośka jest napraawdę cudna! A jej sierść po kąpieli nabrała miękkości i blasku!!!!
  4. Oktawio , Misio już ma domek tymczasowy.....więc nie martw się ...... W sobote osobiście go zawiozę do Pomiechówka - do cudownego domku tymcz.,a już jutro (dzisiaj) zabieram go do siebie..... Trzymam kciuki za Bilbo mocno !!! Ileż ten pies wycierpiał.....
  5. Zosię wyadoptuje pewna dogomaniaczka ,która ma sporą psią gromadkę ...... - 9 sztuk..... Po niedzieli zabierze najprawdopodobniej Zosię z hotelu do siebie i jeżeli wszystko będzie w porządku (jeżeli Zosia będzie się dobrze czuła z całym tym stadkiem..:lol: ), to na razie może zostać u niej..... Tak więc mamy chyba czas do organizowania transportu do Krosna Odrzańskiego do Czarok i Medara....
  6. Jezu....... Z tego zamieszania zapomniałam podziękować Maupie4 w zaangażowanie szukania domku dla naszego Misia .... To przecież Maupa4 znalazła dla niego dom !!!!!! Maupo4 dzięki Ci wielkie !!!!!!!!!!!!!!!!:Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Z Neris już wszystko wstępnie omówione... Jutro zabieram Misia ze schronu( jeszcze nie wiem na kogo, ale coś wykombinujemy) ,nockę prześpi u mnie i w sobotę w drogę do Agnieszki -Neris do Pomiechówka.... Kupię obroże, smycz i karmę.... Neris , jeszcze tutaj Ci serdecznie podziękuję za Twoje ogromne , wrażliwe serduszko..... Musi być ogromne ....mieć 8 psów i jeszcze znaleźć miejsce dla 9 -ego...... Żeby tylko jutro się udało.... Bo w sumie jutro zabieramy 4 psy.... Masza po dwie suczki ma być zaraz po nas..... Trzymajcie kciuki !!!!!
  7. Już wszystko obgadane :loveu: :loveu: :loveu: Neris dzięki ci wielkie !!!!! Uratowałaś mu życie !!!!!!!!! Jutro go zabieram !!!!!!!
  8. A czy Misio mógłby przyjechać już w tę sobotę ??????? bo ja już mam plan...... w sobotę wyjeżdżam......co prawda na Mazury, ale mogłabym zboczyć troszkę z trasy i zahaczyć o Pomiechówek...... Dajcie znać , to ja go jutro zaadoptuję razem z Zosią i Misio przenocuje u mnie, a w sobotę w drogę......
  9. Jezuuuu.....!!!! Hurra, HURRRAAAAA !!!!! A gdzie jest Pomiechówek?????:oops: Już znalazłammmm To jest koło Nowego Dworu Mazowieckiego???
  10. Jo37... skoro koleżanka anielicy zgodziła się wyadoptować Zosię , to niech już tak zostanie.Jestem umówiona znią jutro o 13-tej .....więc jeśli wszystko dobrze pójdzie to o 14-tej Zoska będzie siedziała już na tylnym siedzeniu mojego auta..... Trzymajcie kciuki żeby wszystko się udało..... Na pewno w tym hoteliku pomimo, że to też kraty będzie miała lepiej i na pewno bezpieczniej.....tylko znowu pojawiło się jedno ale....zadzwoniłam się dowiedzieć jak jutro pracuje w tej klinice ,w której jest hotel "moja" pani doktor i niestety jest ona do wtorku na urlopie......Tak wiec do wtorku nie będzie miał kto Zosi zbadać..... No , ale trudno....wolę na nią poczekać.... Do kapieli Zosia będzie miała aż trzy osobiste "kapielowe"......Ja, anielica i Anita - "właścicielka " Zosi..... Ponieważ już uporaliśmy się z krnąbrnym aparatem na pewno będzie mnóstwo zdjęc.... Oby tylko wszystko poszło zgodnie z planem..... A teraz idę na wątek do Sabiny.....bo transport jutro już .....a przyszły właściciel się nie odzywa......:placz:
  11. Ostatnie ustalenia: Jutro jadę wyadoptować Zosię...... Anielica załatwiła ,że jej koleżanka ją wyadoptuje..... Dzwoniłam do schronu i dowiedziałam się ,ze......zosia ma dwa latka...... to dziwne bardzo, bo wcześniej mówiły , że jest w schronie od 3 lat..... Podobno jest zdrowa i do adopcji natychmiast..... (oczywiście nie podałam się za siebie). Tak wiec zadzwoniłam do hotelu i powiedziaąłm że suczka przyjedzie jutro wieczorem....(po kąpieli)... Teraz muszę lecieć....
  12. Dzwoniłam na Stefczyka do hotelu.... Doba w przypadku Zosi będzie kosztować 13 lub 14 zł Kopiuję z ich strony: WAGA PSA CENA 0 kg - 10 kg 11 zł / 24h 10 kg - 20 kg 12 zł / 24h 20 kg -30 kg 13 zł / 24h 30 kg - 40 kg 14 zł / 24h 40 kg - 50 kg 15 zł / 24h 50 kg - 60 kg 16,5 zł / 24h 60 kg - 70 kg 18 zł / 24h Jestem za tym aby ją jak najszybciej zabrać ze schronu (być może pojawi się możliwośc ,ze wyadoptuje ją brat anielicy , ale on pracuje "na tygodniu" ,tak wiec mozliwe byłoby to w sobotę ewentualnie.... Rano trzeba by ją zabrać , przywieźć do mnie - wykąpać, wysuczyc i wieczorem zawieźć do hotelu..... Na Stefczyka byłaby do 18 sierpnia a potem do Otrębus, a potem do Zuzi..... Myśle ,że trzeba działać jak najszybciej..... Mam nadzieję ,ze Zośka zniesie podróż , nowe miejsce , kąpanie i znowu inne miejsce jednego dnia... Myśle, że nie mamy wyjścia..... Acha.....i bardzo ważne jest to ,że tam będzie sama w boksie i że wymagają tylko aktualnego szczepienia na wściekliznę.... zarezerwowałąm ten hotel od 5 do 18 sierpnia - to będzie maksymalnie 210 zł......tyle na pewno jeszcze mamy.... Muszę sie dowiedzieć dokładnie o fundusze , bo częśc ma Masza, częśc Dorota , a część jeszcze Gosia .... Zrobimy rozliczenie i napisze ile dokładnie mamy pieniązków od Berusi...... Czekam na decyzje przyszłej właścicielki..... Musimy brac pod uwagę to, że zosia może być chora niestety......bo przecież bez powodu nie jest w złym stanie.... Ten hotel jest przy bardzonowoczesnej lecznicy dla psów..... i podczas pobytu w hotelu mogłaby przejsc badania ( wiem , wiem ,lecznica jest do dupy wg. lubelskich dogomaniaczek), ale ja tam włąśnie "prowadzam " swojego starszego psa od szczeniaka , bo mam tam lekarkę ,do której mam zaufanie po prostu.... Mogłaby ją przebadać i zrobić morfologie krwi np. Jedynym minusem jest to ,ze klinika jest na pewno drożasza i wszyskie badania są na pewno droższe ojakieś 20-30% może nawet ......ale z kolei wszystko odbyłoby się na miejscu i na pewno na bardzo dobrym sprzęcie.... Decydujcie.....To jest tylko moja propozycja..... Ja w niedzielę najprawdopodobniej wyjadę na tydzień.....
  13. Oktawio.... A czy to może być pies "pełnowartościowy" , ale bardzo nieszczęsliwy i umierający z przerażenia? U nas w Lublinie jest Misio ,któy po dwóch miesiacach spowrotem trafił do schroniska.....Wzięła go starsza pani , a teraz stwierdziła ,ze wyjeżdża do córki do W-wy na stałe i nie może go zabrać...Zapewniała ,ze piesek jest cudowny.....:angryy: Misio nie odnajdzie się już w schronie - jest przerażony , boi sie wszystkiego, nie chce wychodzić z budy, inne psy wyczuwają jego bojaźń i jest już "workiem treningowym' w boksie. Koleżanka wczoraj była w schroniei mmówi ,ze on długo tego nie wytrzyma. Misio jest malutki ,bardzo spokojny i grzeczny.....Tak naprawdę to on nadaje sie świetnie dla osoby starszej ze swoim temperamentem..... Szukamy dla niego przynajmniej domku tymczasowego, żeby przeżył..... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25354&page=14"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25354&page=14[/URL]
  14. Ja jestem i cały czas myślę...... Sama nie wiem co robić.... Jutro chciałabym pojechać do schronu i zobaczyć Zosię.... Wiecie my mamy tam tyle psów, o któych los się boimy.... moja ulubienica Fiszka - chyba ma nosówkę, Misio - cudny piesek ,który przerażony został oddany po dwóch miesiącach znowu do schroniska (bo pani wyjeżdża do córki do W-wy) i który zdechnie tam z przerażenia - już jest poturbowany przez inne psy.....mogłabym tak wymieniać i wymieniać....Prawdę mówiąc jestem załamana...Ręce mi opadły, nie mogę w nocy spać.... i nic nie mozęmy zrobić...,.kierownictwo prowadzi z nami jawną wojnę - liczyłyśmy na wsparcie i pozwolenie z Um , ale oni yeż mają to w dupie - urzędniczy bełkot.....Dyrektor w UM odpowiedzialny za schronisko powiedział ,zę kontrole nie wykazują żadnych uchybień i ,że schronisko jest prowadzone dobrze..... Ja mam dosc .....Już nie mogę....Jak pomyślę , że mam tam jechać i patrzeć jak te psy z dnia na dzień marnieją i po prostu zdychają.....Nie leczone, nie pielęgnowane , cierpiące..... I nic nie można z tym zrobić....NIC !!!!! BO NIKOGO TO NIE OBCHODZI !!!!! U nas w Lublinie jest poza tym problem z wyadoptowaniem psów ze schroniska ,bo przyszły właściciel musi psa odebrać osobiście.... Brak nam już ludzi do wyadoptowania psów...Teraz mają jechać do Wrocławia dwie suczki z naszego scgronu - są domki, jest transport na sobotę , a suczek nie ma kto wyadoptować..!!!!!! Ludzie się boją ,bo w ciągu 30 dni wg prawa należy psa zaczipowac i następstwem tego jest podatek za psa.... Zosi też nie ma kto wyadoptować..... Przepraszam ,zę żmędzę , ale mam poważny kryzys.....Za dużo kłód pod nogi....i ta bezradnośc i wrogośc gdziekolwiek sie z tym pójdzie..... Ja już nie mogę patrzeć na cierpienie tych psów..... Powiedziałm sobie ,że jeśli Fiszka umrze to ja się poddaję..... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28002
  15. To są dawno obiecane zdjęcia z 24 lipca.... Zosia była bardzo szcześliwa ,że przyszłysmy i witaniom i radości nie było końca.....
  16. Słuchajcie.....Misia uratuje tylko domek....On w hotelu także nie będzie czuł się dobrze.., Nie mogę przestać o nim myśleć.... Supergogo , wystaw go gdzie możesz !!! Daj ten tekst z allegro i namiary te same: na mnie i na anielicę, i e-mail schroniskowy (to też anielica odbiera ). Dziękujemy !!!! SZUKAMY DOMKU TYMCZASOWEGO DLA MISIA !!!!! Ratujmy go !!!!
  17. Ech.....Podniosę .... Obydwie są naprawdę przesympatyczne - pomimo tak długiego przebywania w schronisku...... Wesołe, ale jednocześnie bardzo grzeczne..... No, kto???
  18. Dziękujemy za propozycję tymczasu.....super byłoby gdyby się udało ,ale..... Zosia kompletnie nie potrafi chodzić na smyczy.....i nie wiemy czy potrafi zachować czystośc..... Tak więc nie wiem czy dalibyście sobie radę w bloku.... Proszę , przemyślcie to....a transport ewentualnie trzeba by kombinować....
  19. Sonia...... Biedulka staruszeczka.... Chyba te upały tak psy wykończyły..... Czy ktoś przygarnie Sonię na ostatnie......dni....???
  20. Ja jak widziałm go tydzień temu....jaki jest przerażony, to powiedziałm do anielicy , że on tego nie przeżyje..... Ta starucha zrobiła mu straszną krzywdę.....Lepiej, żeby go wcale nie zabierała..... Jest potwornie lękliwy, psy to wyczuwają i wykorzystują.....Jest na pewno workiem treningowym w boksie....i stąd te rany.....tydzień temu jeszcze nic nie miał..... Trzeba go jak najszybciej stamtąd zabrać......tylko dokąd ???dokąd ????!!!!!:placz: :placz: :placz: Kto go przygarnie? to bardzo spokojny piesek, bardzo grzeczny......w domu prawie go nie będzie widać, a słychać na pewno nie.... Błagam !!!! niech go ktoś zabierze..... On tam umrze ze strachu.......
  21. K....mać.....!!!!!! Szlag mnie trafi z tym schronem...... to jest wykańczalnia jakaś..... Jak byłyśmy z dorotą tydzien temy zosia była w dobrej formie...i wesoła taka....sierśc faktycznie w złym stanie ,ale nie aż tak..... Boję się o nią.....
  22. Nr tel. do Otrębusów: 022- 798-17-30 i miesci się on na ul. Wiejskiej 38 B Trasa na Poznan ( za Pruszkowem, przed Brwinowem)
  23. Dobry hotelik w okolicach W-wy jest u p. Grażynki w Otrębusach..... Gdzieś nawet kiedyś znalazłam do niej telefon.... To jest prywatny hotelik , a pani Grażynka zajmuje się schroniskowymi bidami bardzo troskliwie..... Do Otrębus na pewno ją jakoś dotachamy..... Dziś Masza będzie w schronie to na pewno zajrzy do Zochy i zamelduje jak ona się ma..... Dla jej bezpieczeństwa nic nie mówimy na razie ,ze mamy dla niej dom......bo podłośc ludzka (czytaj: kierownictwa schroniska) nie zna granic.... A ze zdjęciami to jest tak ,ze ja nie mogę ich wyciągnąc z aparatu....tak jakby była jakś blokada włączona.......ale instrukcja obsługi (bardzo gruba) już się kseruje i mam nadzieję ,że to nie wada aparatu (nowiusieńki) tylko coś tam trzeba przełączyc po prostu.....
  24. Wystwiłam Misia na allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=118865189 może tu się uda???
×
×
  • Create New...