pidzej
Members-
Posts
4163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pidzej
-
Agnieszka Dębowska, przepraszam nie napisałam wczoraj co z kasą, bo nie wiem. Kobieta powiedziała że dziś odda za zakupy itp, więc jak tylko będę coś wiedziała to napiszę. Ma już gaz i chyba zapomina o nim , jak przyszłam to było wszystko powłączane.. Dziś drugie podejście do sprzątania, ciężko sie z nią dogadać, co chwilę zmienia zdanie i zapomina.....
-
[IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190355.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190358.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190361.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190365.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190346.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190349.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190353.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190354.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190329.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190336.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190338.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190339.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190342.jpg[/IMG]
-
Wieczór wiec nic nie wyszło, jutro będę w dzień wiec może uda się zrobić coś lepszego,... zdjęcia niezbyt promocyjne, psy wygladają na obłąkane;) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190316.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190317.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190318.jpg[/IMG] świr:cool1: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190326.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P5190327.jpg[/IMG] cdn
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
pidzej replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
hmmm zorientuje sie ile to kosztuje, nie wiem czy koszty wysylki nie beda wieksze niz same podklady... bo tego ze 3 paczki + paczka pieluch. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
pidzej replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Czy suczka potrzebuje podkładów/pieluszek? w jakim mieście jest? jest kilka paczek do oddania w Warszawie, u Pixie, może się przydadzą? a jeśli nie to znacie psa który ich potrzebuje? -
[QUOTE]pidzej - domu nie mam dla psów - ale jak mogłabym pomóc? codziennie jestem w śródmieściu. [/QUOTE] Dziękuje, może gdzieniegdzie plakat? Na razie tylko Agat ma zrobiony. Nie wiem jak inaczej mogłabyś pomóc... na pewno podniesienie raz na jakiś czas nie zaszkodzi. [QUOTE]Witam serdecznie , tak od dluzszego czasu obserwuje co sie dzieje na watku . Nie ukrywam , ze troszke mnie sparalizowalo - jak czytam . [COLOR=red]Psiaki bardzo leza mi na sercu .[/COLOR] Wziac nie moge , ale moze jakos pomoc bym mogla . Rozmawialam, bodajze w poniedzialek , z Pidzej ( super dziewczyna ) mowilam , ze jezeli potzrebne sa pieniadze , prosze o podanie konta i natychmiast przelewam pieniadze . Karma tez jest jak najbardziej realana . Mysle , ze 24.05 moglabym dostarczyc 3 kg worek , a w ostatnim tygodniu cos wiecej . Bardzo prosze o jakies informacje . Pidzej masz moj telefon , wiec dzwon , jezeli czegos potrzebujesz . Pieniadze moge wplacic juz jutro , a jedzonko najwczesniej w piatek wieczorem lub sobota . Pozdrawiam [/QUOTE] Dziękuje bardzo. Mam nadzieję że już jutro będzie wiadomo jak kobieta stoi z kasą i jak będzie z jedzeniem dla psów. One małe nie są, myślę że ważą ze 25 kg a nawet więcej i sporo tego suchego jedzą. Ja kupuję niewielkie bo 3kilowe paczki które się szybko kończą, dlatego bardziej od pieniędzy przydałby się transport jakiegoś większego worka. 26stego Witokrety podrzucą te 10 kg tzn nie wiem czy 10, może mniej bo się okaże że na karmę to pani ma.... nie wiem teraz nic. Jutro wieczorem napiszę czego potrzebujemy. [QUOTE]Trzeba będzie rozmawaić z panią, z drugiej strony ją rozumiem, odda wszystkie psy i nie będzie miałą do kogo ust otworzyć... [/QUOTE] Rowniez doskonale ją rozumiem, bardzo mi jej szkoda, chcę jej pomóc... ale ta pani nie ma warunków i siły dla Agata, który jest młody a chyba w zyciu nie biegał... Podobno kuzyn/ koleżanki kobiety boją sie psów i nie chcą jej odwiedzać i pomagać póki one tu są. Ja prócz spacerów będe jezdzic, może co drugi dzień, na parę godzin pomagać w tym bałaganie, choć sprzątanie zapowiada sie na dłuuuuuuuuuuugi proces.
-
pustki.. myslę że będzie problem z Agatem, kobieta mówi że bez psa zwariuje, poza tym boi sie być sama w domu a psy dają jakieś towarzystwo. dom dla niego prędzej się znajdzie, a co jesli nie będzie chciała go oddac? Ewidentnie woli Agata... Maksa chce oddać na 100%, bo okazało się że on tak na co dzień popiskuje, jak ona mówi "jęka", to okreslenie bardzo do niego pasuje... sprzątałyśmy dziś 4 h i właściwie nic się nie zmieniło. no to popisalam sama do siebie..;)
-
niestety najbardziej potrzeba nowych DOMÓW:shake: Słuchajcie... ta pani zupełnie sobie nie radzi. Dziś o 19stej miałam wyprowadzić psy. Pani nie było, czekałam 40 min. Później dzwoniłam i cisza, dopiero o 22giej odebrała, że dopiero wróciła, coś tam coś tam....zapomina... psy były same od 11stej... Odkąd wróciła ze szpitala nie ma pieniędzy ( pominę opowieści o rodzinie ) psy jadły chleb i suchy makaron, pani tez nie miała jedzenia. Pożyczyłam od taty i pojechaliśmy jeszcze dziś, pani ma być w poniedziałek w banku i zwrócić za to ( w ogóle ciągle mówi o rozliczeniach) ale jeśli nie, to napisałam już Asiunip że oddam z konta azylowego, na które wpłacała Sherina- zgadzasz się? ale to później... wyszło 30 zł ( 15 zł - 3 kg suchej Darling, chleb, masło, pasztet, ser, mleko). Ja nie wiem jaki jest stan finansowy tej pani ale z tego co widać nie za ciekawy, Witokrety- czy ta karma aktualna? myślę że by się przydała... Pani chce szybko znaleźć psom miejsce, nawet w schronisku, bo nie daje rady, sama przyznaje. O tej 19stej byłam u sąsiadów , przynajmniej ci się trafili bardzo mili, muszą mi ostatnio otwierać 5 razy dziennie:razz: dłużej porozmawialiśmy....mają mój nr jakby co.... Jutro rano jadę wyprowadzić psy i pomóc jej z grubsza posprzątać. To już nie jest kwestia spacerów, klucz jeden a ona zapomina, nie daj Boże zacznie zapominać drogę do domu itp, psy trzeba zabrać tylko GDZIE? strasznie mi jej szkoda, taka chudziutka, ledwo mówi, dziś się pierwszy raz uśmiechnęła...W poniedzialek zobaczę jak stoi z kasą, tzn oczywiscie delikatnie, chcę tylko wybadać czy w ogóle ma na życie, czy wrecz nie potrzebuje pomocy dla siebie- bo opieka spoleczna pewnie przy dwóch dużych psach nic nie zrobi- tzn myslenie ze jesli utrzymuje psy to i jej nie trzeba tak? Odcięli jej gaz, jutro maja włączyc ale nie wiem jak w praktyce będzie telefon ten- do niej mozna, ale ona nie ma szansy zadzwonienia.
-
ano właśnie, na tych zdjęciach powyżej wyglada na olbrzyma bardzo sie cieszę... doczekała się bidula!! szczerze mówiąc zwątpiłam:oops: przepraszam suniak, sto lat we własnym domku...:loveu:
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
pidzej replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
A ja ją niesprawiedliwie nazwałam leniwą... zabierałam na odchudzanie na długie spacery, ona jak tylko była okazja siadała a jak jeszcze większa okazja to leżakowanie;) przez ciążę bidula. Trzymam kciuki i dajcie znać... Aleksandra Sunia z podpisu już w nowym domu:) -
jeju no i jakie wieści z nowego domu? piszcie!