Jump to content
Dogomania

pidzej

Members
  • Posts

    4163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pidzej

  1. [QUOTE]skontaktuj sie z martyna, moze ci pomoze ze spacerami, no i aneta moze tez [/QUOTE] nie no anety nie będę ciągać z tej grójeckiej;) prawdopodobnie są wolontariuszki na żoliborzu które moglyby pomóc. Jutro będę wiedziała, jeśli z nimi nie wypali to zadzwonie do Martyny. [QUOTE]Melduję się na posterunku :smile: Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji. Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić... [/QUOTE] dziękuje, dam Ci znać jak będe wiedziała co z dziewczynami z Żoliborza.
  2. Pani jest z tych malutkich chudziutkich, bardzo słaba, ledwo chodzi... ma problemy z pamięcią... o dziwo psy przy niej to ANIOŁKI! na jedno jej słowo 'spokój' natychmiast sie uspokajają! byłam w szoku...Maks troszkę popiskuje ale normalnie psy podmienili;) wyszłyśmy razem na spacer, który trwał... 3 min... ze mną obsikiwały każde drzewo, a teraz Maks sikał z minutę non stop jakby wiedział że za chwilę wraca. I tak wyglądały ich spacery przez ostatnie lata:shake: Będę wychodzić z nimi wieczorami, mam jednak jeszcze dwa kontakty, może ktoś się zgodzi wyprowadzać je rano, choć czasem. Jutro podzwonię i wezmę aparat, bo dzis zapomnialam oczywiscie...
  3. Umówiłam się z właścicielką na wieczór.
  4. plakat Agata [URL]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/Untitledwww1.jpg[/URL] Maksowi zrobię jak będą lepsze zdjęcia.
  5. dostalam nr tel do wlascicielki, poki co nie moge sie dodzwonić wczoraj nie dotarlam, ale dzis bede na pewno po poludniu/wieczorem to zrobie zdjecia i dam znac Kobieta jest w domu i podobno nie mogła sie ze mną skontaktować.... Ciekawe jak piesy zareagowały na powrót pani:)
  6. wysłalam pw, nie mam żadnych wiadomości, nikt nie zadzwonił, nikt nie odbiera... podjadę tam dziś..........:shake:
  7. no tak, muszę zrobić nowy plakat... jutro jakoś...
  8. Pani dziś nie wyszła, za to wychodzi w środę- na stałe:) dziś do mieszkania przyjeżdża jej bratanek (inny, jakiś podobno fajniejszy:lol:) przywieźć rzeczy. Jedna sąsiadka już powiadomiona, mam nadzieję że jakoś sie rozejdzie. Jutro jeszcze zapukam do paru osób. Wstępnie ustaliłyśmy że będę do nich jeździć raz dziennie co jest cudownym ułatwieniem. Poza tym wyciągnęłam rower i przynajmniej się poodchudzam, 4 km w jedna stronę w ogóle cieszę się bardzo bo sytuacja jest w miarę opanowana, ale proszę, nie zapominajcie o tych psach, starsza pani nie da z nimi rady i nadal PILNIE szukamy stałych lub tymczasowych domów. Poza tym wiadomo jak to jest ze starszymi osobami, dzis dobrze a jutro tfu tfu szpital. [B]Proszę o rozklejanie ogłoszeń![/B] Zadzwoniła do mnie miła Pani od Witokretów, oferując pomoc finansową w razie potrzeby, baaaaardzo dziękuje i proszę się ujawnić w wątku! :loveu: jaki tytuł proponujecie?
  9. Nie wiem czy sie cieszyć, ale/// Agnieszce nagrała się na pocztę właścicielka, że wraca dzis do domu! Nie znamy żadnych szczegółów, miałam zostawić klucz u zaprzyjaźnionej sąsiadki. Zostawiłam, również nr telefonu, zeby włascicielka do mnie zadzwoniła, a jesli nie wróci to sąsiad, żebym w razie czego wyszła z psami wieczorem. Mam nadzieje, że ta pani nie zapomni zadzwonic, bardzo chcialabym z nią porozmawiać, na pewno będzie potrzebna pomoc w spacerach.
  10. Czy ktoś wie, co się stanie jutro z psami? Gdzie idą? Asiuniap?
  11. już wszyscy spisali Was na straty? kto może porozklejać plakaty/
  12. [B]Dobranoc pieski![/B] [B]Ja o Was pamiętam.[/B]
  13. Las rąk widzę,...;) nie umiem robić plakatów, jesli ktos moze zrobić to super, ja taki roboczy, niech chociaz taki porozkleja. Podziekuj jej. [URL]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/UntitTTTled4.jpg[/URL] Nie wiem czy zanim nastapi sadny dzien nie iść jeszcze z Agatem do weta? Nie wiem czy to kołtun ale ma z boku jakąś gulkę, jakby narośl i nie da tego dotknąć. Parę dni temu zauważyłam. On jest identyko jak mój pies, jak sie boi tak samo sie zachowuje, no i z robieniem przy nim czegokolwiek jest podobnie- denerwuje sie i łapie zębami, jak nie odpuszczam to mocniej i już mu tam nie grzebałam. Poza tym ma chyba problemy z kupą, od jakiegoś czasu pierwsze podejście załatwienia sie nie wychodzi, tzn jakby miał zatwardzenie, denerwuje sie że nic nie idzie i skacze, biega, nagle siada i sie liże, wiecie o co chodzi? psy tak robią jak nie mogą zrobić qpy. I dopiero później sie udaje. Może robaki?
  14. Dzis pierwszy raz było siku i 2x kupa, na 'posłaniach' ( zrobione z ubrań, tych nie ruszałyśmy bo widziałam że tam leżą, spią) rozniesiona.... i jeszcze ja doprawiłam, wlazłam i nie zauważyłam.....a kupa rzadka.. Nie mam już do nich siły, cierpliwości, ochoty, możliwości psychicznej... Wyprowadzam do 13.05... one nie powinny być juz same... jak wchodzę dostają szału, naprawdę jest coraz gorzej, nie wiem co o nich pisać, nie znam się, nie mam doświadczenia z takimi psami.......miałam wyprowadzać 2-3 tyg raz dziennie(dzien wczesniej rzucilam dogo ostatecznie:cool1:), psy łagodne, które umieją chodzic na smyczy, jeden mały i w ogóle. e....musiałam troche ponarzekać...sobie...
  15. Dziekuje Gamoń. Napisałam do jednej osoby która zajmuje się adopcjami zagranicznymi. Do kogo jeszcze mogę się zwrócić w tej sprawie, jakie nicki, wie ktoś?
  16. Gamoń dziekuję za ewentualną karmę, a czy można tylko trochę, hmmm ze 4 kg? jak jedzenie sie skonczy to zadzwonię. a- Maks rzucił sie dzis na psa, ale nic sie nie stalo. Podbiegły dwa młode, Agat chciał się bawić, one też ok, a Maks z zębami...
  17. a właściwie co ten dzielnicowy zrobi, jak przyjdzie? przecież drzwi zamknięte mogą wyważyć czy jak? posprzatalysmy dzis troche, nawet sie kanapa znalazła a tak to rzeczy sprzed 30 lat, kupy, tona smieci ale wszystko jest w workach, nic nie wyrzucałyśmy psy mają przynajmniej gdzie chodzić i leżeć
  18. Dzieki Kostek, a wiesz z kim można sie kontaktować? bo do tej pani chyba nikt nie ma nr? może można ją odwiedzić w szpitalu? w sumie nie wiem po co, to zrzeczenie, czy cokolwiek
  19. Maks nie gryzie z agresji, tylko żeby zwrocic na siebie uwagę na początku delikatnie podgryza a potem zaczyna gryzc 'na oslep' no i czasem wychodzi za mocno
  20. [QUOTE]zaraz orla wywine, internet jest tak wolny, ze mnie szlag trafia, a ja tu mam wiadomosc-po wczorajszym rozeslaniu maili do ludzi i Vivy, zglosila sie osoba, ktorej koelzanka szuka psiaka duzego. Wobec tego podalam jej pidzej maila. Napisalam, ze psiakowi(bo maks jest wiekszy, wiec on pewnie wchodzilby w rachube) oczy tzreba zakraplac. Pidzej, Ty wszystko wyjasnisz. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale to zawsze jakies zainteresowanie. Kolezanka nie jest z warszawy, ale napisalam, ze zawieziemy go, gdzie trzeba i wspomozemy (koszt kropli). |Przekaze te sprawe Tobie, jak tylko dostane maila czy telefon od jej kolezanki. [/QUOTE] Moim zdaniem Agat jest wiekszy, a wlasciwie są takie same. Tylko Maks owczarkowaty, dluzszy, drobniejszy a Agat krępej budowy, bardziej proporcjonalny i grubszy. Czekam na dalsze info i trzymam kciuki. Jakby co to mów o obu psach, wiadomo ze Maks jest psem specjalnej opieki i moze ludzi zniechęcać. [QUOTE]sluchajcie! ze wczorajszych maili zglosila sie kolejna osoba, ktora chce wyprowadzac psiaki, nawet od jutra! pidzej, przesylam Ci telefon, neistety powiedziala, ze pytala kogo mogla i odzewu zadnego co do adopcji:shake:ale chociac jakas pomoc, bedzie pytac dalej i wysylac maile,moze sprobowac zalatwic, aby do newslettera vivy dodali? [/QUOTE] Patch dziękuje bardzo za zaangażowanie. Bardzo. Sprawa spacerów chyba nieaktualna, bo i tak jest jeden klucz, te psy zanim sie wejdzie trzeba najpierw poznać itp, a tydzień został no i dupa. Jeśli masz kontakty w vivie to oczywiście jak najbardziej. Napisałam wczoraj do asiunip, że psy mają tydzień i nikt do mnie nie zadzwonił. Dziś setny raz zaczepił mnie sąsiad. Swoją drogą sąsiedzi są wyjątkowo wyrozumiali. Kostek, czy wiesz cos na ten temat, czy Psi Anioł cos planuje? kto odpowiada za te psy? Gdzie pójdą we wtorek, czy jedyne wyjście w tej chwili to Paluch? Maks znowu ugryzł do krwi, Anetę. Co ja mam z nim robić? Ściemniac że jest super pies, grzeczny i normalny? nie znam się, ale prócz nielicznych chwil z nim nie ma kontaktu. Co by sie przy nim nie robiło, piszczy szczeka albo skacze wymuszając nie wiadomo co.
  21. fona dziękuje bardzo na razie nie jest potrzebny ale będe pamietac, moze jakims cudem znajdzie sie tymczas, chociazby platny esperanza, one kosci nie lubia, po paru dniach byly tylko troszke nadgryzione. Spacery trwaja 25-30 min ale jak wracamy to jezyki im do ziemi wiszą, psy sa zmeczone, w domu dostaja jesc i wychodze, zeby sie tym zajely. Przez chwile Agat szczeka a Maks wyje i wali w drzwi, potem chyba jedza no i znowu z 5 min koncertu. W ciagu dnia to maly problem, ale wieczorem nie moga sie uspokoic do 1-2 w nocy, wiec rozumiem tych ludzi ktorzy sie skarza. dzis zaczęlam ogarniac i zebralam ze 3 duze duze torby smieci, a w mieszkaniu wlasciwie NIC sie nie zmienilo. W pokoju byly stare psie kupy, gdzies po kątach. Doslownie WSZYSTKO jest w sierści. Nie chciałam za bardzo grzebać bo sie boje pająków:cool1: i nikt by mnie nie uratowal brrrrr
  22. [QUOTE]Wejdzie, wejdzie - to mój imiennik. A poza tym jest piękny, biedny i w dodatku podobny do moich schroniskowych kudłaczy. Dopiero teraz trafiłam na ten wątek, wziąć nie mogę, nawet na DT, pomyślę. Mogę wesprzeć finansowo, ale za chwilkę, bo przed chwilą przelałam trochę kasy na inne bidy. Pozdrawiam, życzę powodzenia.[/QUOTE] Dziękuje. Agat jest ładny, naprawdę! I jak poczuje sie pewnie to zachowuje się jak szczeniak. Najbardziej lubi z rozpędu walić głową w Maksa;) ale niegroźnie.
  23. dziękuje Malagos i Sherina. Kupiłam im 4 kg za 16 zł. Dziś będą miały troszkę atrakcji, teraz wezmę je na dłuższy spacer, poszukamy jakiegoś parku. A wieczorem sprzątanie to nie będą siedziały same, mam nadzieję, że nie ogłuchniemy....
×
×
  • Create New...