pidzej
Members-
Posts
4163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pidzej
-
PILNE!!!!! leży pies na Wilczej 26 Warszawa!!!!! MA DOM
pidzej replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
mariola ale jak mu wsadzili do boksu Viki z Krzyczek to chciał ją zjeść.. w ogóle jego życiem są spacery i wtedy na nic nie reaguje;) -
PILNE!!!!! leży pies na Wilczej 26 Warszawa!!!!! MA DOM
pidzej replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Nie, poprzedniego psa pogryzł rottweiller i po kilku operacjach pies umarł. Za duża rana na karku. Ludzie wydają się być fajni. -
Tyle czekał a jednak się udało Szun wreszczie ma swój nowy domek!!!
pidzej replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
:shake: po co ludzie robią nadzieję? przecież często się umawiają i nie przychodzą:shake: -
jezuu jak one się tam awanturują... strasznie krzyczą na Żabę, biedna:eviltong:
-
PILNE!!!!! leży pies na Wilczej 26 Warszawa!!!!! MA DOM
pidzej replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Kostek już pisała na ogólnym, ale i tu trza: Wilkuś wczoraj poszedł do domku, przyszła fajna rodzina po psa i wybrała właśnie jego. Trzymajcie kciuki, bo chłopczyk taki mały a Wilku silny jak nie wiem co, mam nadzieję że się im ułoży:) a ja w końcu nie będę musiała krzyczeć przez całe schronisko żeby ktoś przyszedł mnie wypuścić z boksu, bo Wilk postanowił iść ze mną i nie umiem wyjść bez niego;) -
macie namiary na fryzjera w wawie? jak najbliżej Bielan. Mam ten sam problem co Wy ale mojego psa chcę strzyc raz w roku, na wakacje, więc myślę że to usypianie nie będzie aż tak straszne? dopiero raz był strzyżony, na Podleśnej i poszłabym tam znów ale pani fryzjerka jest na zwolnieniu. Karmel dostał głupiego jasia ( czy usypianie i głupi jaś to to samo? ) i zadziałało na ok. pół godziny ( pierwsze pół go łapaliśmy do zastrzyku, bo niestety od progu weta wpada w szał...) pani nie dokończyła pyska bo się wybudzał i mnie ugryzł... przy okazji musi mieć obcinane pazury bo tak dziwnie podnosi łapy, jak konik i w ogóle sobie nie sciera pazurków przednich. Straszne przeżycie, ale raz i po bólu....:shake:
-
nic nowego. do pani przyjeżdża jakaś znajoma która pomaga jej sprzątac, o tyle dobrze. pytałam sie w takim lepszym osrodku obok mnie, dla starszych osob, powiedzili ze wszedzie przepelnienie i na miejsce czeka sie nawet rok, a lista rezerwowych jest bardzo dluga...:shake: jakby ktoś mial namiary na dobry osrodek to piszcie, najlepiej wawa i okolice.
-
widziałam przed chwilą fragmenty tego filmu......nieeeeeeee.......... nie mogę...
-
nie rozumiem tej pani, niby pies na pierwszym miejscu, ale żeby wyjsć z nim gdzieś dalej to nie. proponuję jej setny raz dluższy spacer, jak nie do mnie do lasu to na polankę doslownie 3 przystanki od niej, gdzie mozna usiąść a ja bym z psami pobiegała i też nie, bo ; chora, zatruta, zmęczona itp, ale tak to całymi dniami jeździ w rózne konce warszawy, i to np. po farbę na okęcie:crazyeye: bo tam najlepsza, po oliwkę na tarchomin itp:-( biedny Aguś.
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
pidzej replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
byłam wczoraj z Mozartem na spacerze, ale nie chciał chodzić nic a nic... był troszkę wystraszony no i tylnie łapki odmawiają posłuszeństwa:shake: ciągnął strasznie z powrotem... -
Tyle czekał a jednak się udało Szun wreszczie ma swój nowy domek!!!
pidzej replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
w górę Szuniek -
żadnego zainteresowania... co do Maksa niestety nie widze zadnych szans... to bylby cud gdyby znalazl dom. Nie potrzebuje pomocy, co do pani jestem rzadziej przez schronisko, niestety. Napisalam dzis do Ani i mam nadzieje ze bedzie mogla pomoc w spacerach z Agatem od czasu do czasu. Dzis wlasnie zaraz jade do Agata, ostatnio uciekl pani na klatce, tzn wymknal sie z domu jak pani wychodzila i uciekl na sama gore bloku, nie chcial wrocic do domu:shake: moim zdaniem jemu jest tam zle, pani sie tez z tym zgadza... a jak przychodze nie odstepuje mnie na krok, wpatrzzony jak w obrazek i ciagle pyka mnie lapką... oba sa biedne, ale pani nie odda Agata dopoki tu mieszka... / tzn dopoki nie zdecyduje sie/zalatwi osrodka dla siebie..........
-
Kostek chyba mam troche rzeczy ale drobiazgow na bazarek, moge porobic zdjecia ale Ty wystawisz bazarek bo ja jestem tam spalona:diabloti: nie moge dojsc na poczte zazwyczaj... a mam 10 metrow od domu;)
-
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
pidzej replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mariola uszy śliczne zostawiłaś:loveu: Do góry Stinkuś. -
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
pidzej replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stinkiiiii ślicznie teraz wygląda, ostatnio podniosłam mu grzywkę a tam takie piękne ale smutne oczy. Naprawdę coś w nich jest. Dobrze napisane- idzie, bo idzie, jest bo jest, bo tak to z pozoru wygląda... ale na spacerach robi się troszkę żywszy, zakopuje skrupulatnie siii i kuu;) z zaciekawieniem sobie wącha trawkę..