-
Posts
3267 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania W
-
A może miał braki w uzębieniu i stąd te bdb...ale tego się pewnie nikt nie dowie...
-
No to faktycznie Bajeczka miała traumę. Biedna... Dobrze, że doszła do siebie tak szybko!
-
Ja nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że było napisane o 7 polskich rasach...Mamy tylko 5 interesują mnie dwie pozostałe ;)
-
Swoją drogą pomyślałam sobie, że to niesamowite - ona przytyła o 30% a po niej tego nie widać...tzn. widać że jest ok ale nie widać nadwagi , jak mniemam ;) )
-
Znam ten wątek ale jest on raczej ubogi w informacje (o tych zdjęciach z resztą wspominałam) .
-
[QUOTE=Ania B;9621877 W domu jest grzeczna, bardzo ładnie śpiewa jak dzwoni telefon.[/QUOTE] Nie śpiewa tylko "gra" :cool3: Podciągnijmy to pod ogarze zachowania ;) No to dobrze że wszystko ok ! Tylko nie pamiętam ile ona ważyła po przywiezieniu...:roll: sprawdziłam - 15 przy wyjeździe z sggw ...no to ładnie dziewczyna nabrała :)
-
A czy ktoś ma kontakt ze schroniskiem p. Harłacza? Jak wygląda adopcyjność? Nie ma strony (albo ja nie znam), nie ma (chyba) wolontariuszy. Poza zdjęciami (bardzo imponującymi z resztą) wieści brak, a szkoda bo jeżeli dobrze działają to mogliby się doświadczeniami podzielić.
-
I co słychać u Bajeczki? Łapka już ok? :)
-
Ona właściwie ma 3 razy szczeniaki w ciągu 8 lat, bo regulamin zakazuje krycia starszych suk (z wyjątkiem rzadkich warunkowych kryć).
-
xxxx52 chyba mylisz dwa pojęcie - w schroniskach są w 90% psy w typie rasy (i zdecydowanie cześciej amstafy niż stafordy) a nie rasowe (czyt. rodowodowe) od hodowców. To czy osobu zrzeszone w ZK będą rozmnażały psy nie ma decydującego wpływu na to jaki będzie stan liczebny schronisk. W większości przypadków w schroniskach są kundle (lub psy podobne do modnych ras) i pochodzą z pseudohodowli, w których "hodowcy" mają w nosie czy kryją co cieczkę, co 13 czy 18 miesięcy... Ja uważam, że suka nie powinna rodzić więcej niż raz na 12 miesiecy - najlepiej raz na 24 miesiące , czyli nie więcej niż 3 mioty w życiu. Po pierwsze ciąża i odchowanie szczeniąt niewątpliwie jest obciążeniem dla organizmu a po drugie tylko taki rozkład daje hodowcy możliwość śledzenia losów szczeniąt z jego hodowli a także potwierdzenie lub nie pewnych założeń hodowlanych. Myślę, że należy w końcu przestać mylić dwa pojęcie - hodowca i "rozmnażacz". Róznice są znaczne - zarówno w tym to jak osoby z tych dwóch kategorii podchodzą do swoich miotów jak i w stosunku do zysków przez nie osiąganych.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Można i inny weterynarz też zeznaje...i to nie jeden. Ale ten reprezentuje lokalne środowisko i widać jaki bardzo działania edukacyjne są potrzebne , skoro wykształcona (wydawałoby się) w kierunku opieki nad zwierzętami osoba reprezentuje takie poglądy... Wracając do psów z Węgrowa. Nadal na swoje domy w Fundacji Emir czekają: KAWKA ALFA BETA COCA COLA TRUSIA UMKA IDA TYTUS FRYGA REDA RESZKA RYSIEK Niestety część z tych psów, a właściwie suk jest lękliwa i będzie wymagała niezwykle troskliwych i wyrozumiałych opiekunów. Natomiast Rysiek - ten to niczego i nikogo się nie boi ;-) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Na ławie oskarżonych siedziała tylko ona, a obok obrońca... Na wokandzie też nie było innego nazwiska. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Kierownikiem schroniska była jedna osoba i to przeciwko niej toczy się postępowanie. Powiem szczerze, że dla mnie ważniejszym problemem jest teraz aby na tym terenie powstało schronisko z prawdziwego zdarzenia i żeby rzeczywiście zaczęto ograniczać bezdomność zwierząt, uczono mądrego ich traktowania ....ale to będzie baaardzo trudne skoro lokalny lekarz weterynarii z ironią mówi , że "głównym zarzutem jest trzymanie psów na łańcuchach, a przeciez tak psy są trzymane wszędzie na wsi, w porządnych gospodarstwach też". Czyli dla niego to norma...nie ma w tym nic złego... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='fx200']Skoro mają być 26,27 i 28 marca 2008, to może jeszcze dotrę.[/quote] Przepraszam! Rąbnęłam się! :roll: Chodziło o luty :razz: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Fx200 - to schronisko już nie istnieje. Nie łudzę się, że na protest ktoś tam dojedzie skoro na rozprawę nie stawiło się kilka osób... Problemem Węgrowa i okolic jest teraz brak alternatywy dla tego co tam było. No chyba, że czegoś nie wiem , bo nie można wykluczyć, że psy wyłapywane tam trafiają jednak do jakiegoś "pseudoschroniska". Mówiło się swojego czasu o Wołominie. A może ktoś wie coś więcej na ten temat? -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
No ja też chyba poczekam sobie na tę konkretną prawdę. Bo na razie jestem lekko zdezorientowana. Swoją drogą szkoda , że fx200 nie dotarł na rozprawy 26,27 i 28.03.2008 ... -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Ania W replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Monia w styczniu i lutym [B] Minął rok odkąd Monia jest z nami. Z malutkiego szczeniaczka wyrosła na sporą Pannę i właściwie zgadzamy się z Panią - Monia to już Stara Baba.Duża, zdrowa, silna – tylko rozum ciągle jeszcze nie ten. Bo ten „rozum” jakoś za nią nie nadąża. ******************************************************* Każdy normalny pies tak zwaną „adresówkę” ma po to [U]żeby się[/U] nie zgubić, a nasza Monia adresówki ma po to [U]żeby je[/U] gubić. Po pierwszej zostało przy szeleczkach tylko odgięte kółeczko, a już drugą zgubiła razem z szeleczkami. Zamówiłam trzecią adresówkę, ale zanim ją odebrałam, drugą i szelki przynieśli mi do domu dobrzy ludzie. W punkcie usługowym obiecują mi już rabat jako hurtowemu odbiorcy, a znajomi śmieją się i podpowiadają, że bardziej skuteczne i bezpieczne będzie wymalowanie adresu i numeru telefonu bezpośrednio [U]na Moni[/U]. Wszystko przez te polowania w krzakach. Te polowania są naszym utrapieniem. Monia jak złapie trop jest ślepa, głucha i nie ma dla niej żadnych przeszkód. Jak taran pędzi przez krzaki i wtedy bardzo się boję, żeby nie zaczepiła o coś (tak chyba zgubiła szelki) i nie zrobiła sobie krzywdy. Nie reaguje wtedy ani na wołanie ani na gwizdek. I nie ma na to rady. Przeszukałam dogo, pytam ludzi zapsionych , przeczytałam dwie książki. Noszę po kieszeniach smakołyki. Kupiłam gwizdek i dziesięciometrową smycz. Wykazałam anielską cierpliwość i diabelski upór. Nic nie skutkuje. Monia pochwały ma w nosie, a nawet lekkie strofowanie przeraża ją tak, że później nie chce nawet smakołyków nie mówiąc już o pozwoleniu zapięcia się na smycz. Nie stosujemy więc strofowania i przyjęłyśmy do wiadomości, że Moni wyszkolić się nie da.Próbujemy oczywiście - ale bez nadziei na efekty. Trzeba to przeczekać. Właściwie to z zapinaniem na smycz nawet w domu są problemy. Wychodzenie na spacer wygląda tak: Mówię głośno – „idziemy na spacer”. Monia natychmiast wie o co chodzi i zaczyna tańce w przedpokoju. Trwa to do momentu aż wezmę do rąk szelki.Wtedy Monia daje dyla do pokoju na kanapę i całą sobą pokazuje, że nie chce ich wkładać.Wtedy ja idę za nią i proszę … Ona zsuwa się z kanapy i pełzając po podłodze podchodzi.Trwa to ... okropnie długo. Wkładamy szelki na środku pokoju. Już w szelkach Monia biegnie do przedpokoju pod drzwi i jak gdyby nigdy nic radośnie szykuje się do wyjścia. Wkładam buty i (ponieważ muszę ją zapiąć bo za blokiem przechodzimy przez plac zabaw dla dzieci) biorę do ręki smycz. I tu komedia zaczyna się od początku bo Monia znów jest na kanapie w pokoju. A jak już jest wreszcie zapięta – godzi się z tym błyskawicznie i wreszcie wychodzimy z domu. Taka zabawa trwa od listopada co najmniej trzy razy dziennie. ********************************************************* Od paru tygodni Monia ma prawdziwego przyjaciela. Na imię ma Korek. Wiekiem, wzrostem i temperamentem są prawie równi. Spotykają się codziennie na porannym spacerze i szaleją. Zauważyłyśmy i Państwo Korka też zauważyli, że psiaki szukają się w parku (a park jest olbrzymi) i zawsze tak nas poprowadzą, że się spotkamy. Niestety bardzo trudno jest zrobić im zdjęcie chociaż próbowałam wielokrotnie. o Moni można by było napisać jeszcze bardzo dużo. W skrócie napiszę tak: Monia to takie nasze upośledzone dziecko wymagające stałej opieki i ochrony przed stresem. Genetycznie zakodowana tchórzliwość i te nieszczęsne skłonności do polowania na wszystko co się rusza czyni z niej psiaka nieprzewidywalnego. Uczymy się ciągle jeszcze radzić sobie z tym i czekamy cierpliwie na postępy bo one niewątpliwie nadejdą. [/B] [B][U]Kochamy ją bardzo.[/U] Pozwalamy jej rządzić w domu i choć wiemy, że tak się nie powinno to właściwie niech ktoś nam powie:a niby dlaczego ? Takie „psie rządy” są kapitalnym lekarstwem na nasze ludzkie stresy. POLECAMY !!!![/B] -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Ania W replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Piłka wpadła pod szafę! [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/4117/9pikawpadapodszafaa6.jpg[/IMG] Niech mi ktoś pomoże! [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8858/10niechktopomoeeg4.jpg[/IMG] To już ostatnia zaślepka! :) [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/8195/11tojuzostatniazalepkaqg9.jpg[/IMG] Grunt to wdzięk [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/8894/12grunttowdzikps6.jpg[/IMG] Spacer [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/136/13spaceryu7.jpg[/IMG] -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Ania W replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
UWAGA!UWAGA! Nowe wieści od Moni! :) Najpierw fotki : Monia i jej przyjaciel Korek [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/899/1moniaikorekrt7.jpg[/IMG] [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/9276/2moniaikorekdd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/7854/3moniaikorekzb9.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/2610/4moniaikorekjn3.jpg[/IMG] Monia druga w kolejce do komputera :) [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/8485/5moniadrugawkolejcedokoff6.jpg[/IMG] "No powiedz jej żeby mnie wpuściła!" [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/2046/6powiedzjejniechmniepuckf6.jpg[/IMG] Monia pierwsza w kolejce do komputera [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4599/7miniapierwszawkolejcedlm4.jpg[/IMG] Monia wreszcie przy komputerze !!! [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/6324/8moniawreszcieprzykompuoa1.jpg[/IMG] -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='mycha101']Podhalanka jednak zostaje w schronie. Pani dostała niespodziewany prezent od córki zakupiony na Krupówkach. Przynajmniej szczeniaczkowi sie udało.[/QUOTE] No i handlarzowi też...wpadło mu kilka groszy. Ja się chyba do tego nie przywzwyczaję...:shake: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Ania W replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']Mycha, wpisz się na wątek transportowy... Chętnie bym CI pomogła, bo jadę przez Katowice 4.03 (do Ustronia), ale sunia jest za duza. Jade z cala familia, bagaznik full, 2 dzieci w fotelikach, a mi z przodu się nie zmieści :shake:[/QUOTE] No co ty Mośka? Tobie się nie zmieści?! TOBIE?!?!:cool3: