Jump to content
Dogomania

Ania W

Members
  • Posts

    3267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania W

  1. Jak to ludzie potrafią zakombinować... [B]witam mam do oddania 6 szczeniaczków po wybitnych rodzicach .....tyle ,że każdy innej rasy. Mama ogarzyca Tata dalmatyńczyk.Są piękne zdrowe i kończą w nadchodzącym tygodniu Ósmy tydzień , ....więc czas na nowych właścicieli.Będą dość duże ...jak mama i tata.Potrzebne więc będzie trochę miejsca i SERCE dla zwierzęcia[/B] Zdjęc nie mogę na razie przekleić ale gwarantuję że podobieństwo nie jest uderzające, ani do jednej ani do drugiej rasy...
  2. Myślę że jest dokładnie tak jak piszesz. Możliwe, że on nie zna innego życia niż schroniskowe (albo podwórkowe na wsi)...to znaczy zna bo w Węgrowie był na łańcuchu. Tutaj ma spory boks, jest wypuszczany ma okół siebie zaprzyjaźnione psy i... suczki;). Jakby trochę spokorniał bo już chyba tak często nie wdaje się w bójki. Ona ma ciągle błysk w oku i mordę roześmianą więc myślę że nie jest nieszczęśliwy :)
  3. [quote name='marie']Poniewaz z moich obliczen z tego okresu nie bylam pewna losu PARU (nawet nie kilku, nie mowiac o kilkudziesieciu) psow np. Zorzyka, ktory okazal sie byc wyadoptowanym Kubusiem itd. .[/quote] A jeszcze wcześniej u mnie był Rafikiem :cool3: Mogło się pomylić ;)
  4. Rysiek znalazł dla mnie chwilkę, przybiegł, dał się pogłaskać i...poleciał dalej załatwiać swoje sprawy...No cóż może nie zapowiedziałam się z wystarczającym wyprzedzeniem ... [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1871/rysiekhe6.jpg[/IMG] [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/438/rysiek1gx2.jpg[/IMG]
  5. No mnie wpadł :oops: Ja go dzisiaj odwiedziłam...Niestety nie znalazł dla mnie zbyt wiele czasu :razz: Ona energii więcej niż niejeden młodziak! Fotki w najbliższym czasie.
  6. No to będę wdzięczna, jeżeli mi przypomnisz, bo ja o ile się nie mylę nie negowałam idei akcji (tym bardziej, że pracuję w szkole, sama napisałam program autorski dotyczący opieki nad zwierzętami. który realizuję i sama takie akcje regularnie robię) tylko wnioskowałam, o przełożenie jej w czasie - lepsze przemyślenie i dopracowanie (nie wrzucanie wszystkiego do jednego worka). Z tym chyba też zgodziłą się Edyta bo o ile się nie mylę był to początek roku szkolnego i dla osób nie mających związku ze szkołą wyjaśniam, że jest czas w którym praca w szkole dopiero się organizuje i jest mnóstwo roboty papierkowej. No i faktycznie temat przycichł...Nie wiedziała, że taki zapał może ugasić prośba o przełożenie akcji na nieco późniejszy termin.
  7. [quote name='enia'] co do materiałów to właśnie wtedy gdy byłyśmy mocno zaangazowane Edyta proponowała ,że umieści je w swojej szkole, no ale dla was wtedy nie była pora odpowiednia. Możesz mi przypomnieć w którym momencie uważałam, że jest nieodpowiednia pora na umieszczenie materiałów edukacyjnych w szkole ? Poza tym porównując dwóch burmistrzów...Skoro temu wszystko "wisi", jak myślisz jak długo działałoby prywatne schronisko na wynajętej ziemi, skoro obok są działki budowlane? Owszem interwencja przyspieszyła likwidację, ale podkreślam przyspieszyła. Brak wody, prądu, fatalne ogólne warunki sanitarne oraz brak odpiewiednich zabezpieczeń - i bez naszej pomocy argumentów było dużo. Stało się to wcześniej więc teraz nie ma co już do tego wracać. Koło jest dobrym pomysłem ale tak jak napisałaś ono musi powstać w Węgrowie. Ja mogę być jedynie w jego "zapleczu" i wspierać z Warszawy, bo nie jestem w stanie tam regularnie bywać. Myślę, że jeżeli evita przygotuje materiały zbiorcze to będzie to dobry punkt wyjścia. P.s. Słuchając wywodów weta powiatowego pod salą sądową śmiem przypuszczać, że z jego strony na odzew raczej trudno będzie liczyć...
  8. Do Ryśka dzisiaj przyjadą goście...Ciekawe czy się przygotował na wizytę ;)
  9. [quote name='Ania W']Nie znam szczegółów. [B]Miejmy nadzieję, że wkrótce pojawią się informacje z nowego domu w "dobrych wieściach".[/B] .[/QUOTE] Bo ja nigdzie nie napisałam , że one tam są... Tu jest informacja o adopcji Bella [url]http://fundacja-emir.org/schronisko/schronisko-akt.htm[/url] Panca - DExter chyba nie ma swojego wątku :roll:Ja nie znalazłam. To Dexter: [IMG]http://lh5.google.com/psia.szajka/R8-dtLvt9-I/AAAAAAAACj4/JC8mm3ghQEs/s800/dexter1.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Denisek']Jestem tu NOWA.Prosze mi napisac gdzie szukac w tych DOBRE WIEŚCI wiadomości na temat dalszych losów Bella.:-([/quote] A tu :p: [url]http://fundacja-emir.org/schronisko/schronisko-wiesci.htm[/url]
  11. [quote name='Umka']Wszystko jasne... Nie ciągnę tematu wyjaśnień, cieszę się tylko że kolejna osoba się odezwała.[/quote] No i faktycznie chyba nie ma co go ciągnąć, bo skoro wpis enii wszystko wyjaśnia to jakiekolwiek dalsze wyjaśnienia będą bez sensu. A tłumaczenie się z pomocy emirowi i psom przebywającym pod jego opieką oraz "wygodnictwa" z tym związanego będzie przypominało tłumaczenie się garbatego z tego, że ma dzieci proste. Rzeczywiście chyba najlepiej będzie zamknąć ten wątek (który i tak się już dość mocno rozrósł i "rozgałęził" ). Każdy kto będzie czuł potrzebę założenia nowego, zrobi to. Psów, którym trzeba pomóc, na pewno jeszcze długo w całej Polsce nie zabraknie...
  12. [quote name='Umka'] jesteśmy tu po to żeby pomagać psom a nie wybierać to co dla nas wygodne przyjemne i przynoszące wiecej profitów!! Umka, ja kompletnie nie wiem co sugerujesz. Nie rozumiem tego. Jakie profity??? Czy ja mam rozumieć, że skoro zostałam zaliczona do osób mających przebicie, to na mnie wraz z tymi osobami spoczywa ciężar "pchania tego wózka"? Ja nie umywam rąk -powiedziałam A czyli zdecydowałam się na podanie mnie jako świadka i jeździłam do Węgrowa na zeznania, jeździłam zeznawać w sądzie. Jeżeli będzie taka potrzeba pojadę jeszcze raz. To jest dla mnie powiedzenie B. Piszesz o zbrodni, to musi być i kara, tylko do tego potrzebni są świadkowie. Nie mam pojęcia o co chodzi z tymi uśpionymi psami! Kto je usypiał? Gdzie? Po raz kolejny pojawia się takie stwierdzenie bez podania szczegółów...zaczyna to brzmieć jak pomówienie, ale nie wiem wobec kogo... Na potrzeby sprawy robiłam zestawienie psów z Węgrowa zabranych do Emira i było ich 76! Z tego nadal 14 czeka na dom. Bardzo łatwo zapomina się o psach, które są w miejscu, w którym wiadomo, że nic złego się im nie stanie...Te na pewno dostały swoją szansę na życie, ideałem byłoby życie w nowym domu... Nie mam pojęcia jaka jest sytuacja w Węgrowie, bo to ponad 100 km ode mnie. Nie jeżdżę tam regularnie, nie mieszkam w pobliżu. Nikt kto tam bywa nie zrobił zdjęć psom potrzebującym pomocy, nie opisał żadnego przypadku. Mogę sobie tylko wyobrażać, że jest tam jak w setkach innych miasteczek, ale nie jestem w stanie regularnie tam jeździć, żeby monitorować sytuację. Prawda jest taka, że zamknięcie tego schroniska było kwestią czasu - ono od dawna "przeszkadzało", były skargi. Myślę, że dobrze się stało, że było chociaż wpływ na to te psy z niego pójdą...Tak naprawdę mogły "zniknąć". Oczywiście nie zniknął problem bezdomności psów na tym terenie tylko jego rozwiązanie wymaga systematycznego, metodycznego działania a nie zastanawiania się co by było gdyby... Nikt nie kwestionuje tego, że w Węgrów zaangażowanych było swojego czasu dużo osób (część z nich wycofała się po tym jak zobaczyły jak to naprawdę działa). Dzięki nim można było zakupić budy, karmę dodatkowe sprzęty, leki...Czy ktoś to zakwestionował? Ja w to weszłam właśnie dlatego , że zobaczyłam sprawnie działający zespół. Umko, prosisz o wyjaśnienia a gdy się pojawiają ,piszesz o wyciąganiu brudów. Pomaganie psom nie jest moją ambicją, tylko potrzebą. Nie muszę się realizować się na tym polu. Pomagam jak mogę i komu mogę, ale nie zaangażuje się w sprawy, które mnie przerosną i z którymi zostanę sama, bo wiem, że nie dam rady...Nie wybieram sobie jednak drogi na skróty. To co robię w tej kwestii zabiera mi dużo czasu i nie ma nic wspólnego z wygodą (nie czuję się komfortowo zawalając w związku z moim zaangażowanie "w psy" inne sprawy). A przyjemność...No cóż, zawsze jest przyjemnie dostawać wiadomości o życiu psów w nowych, kochających domach. Są gotowe materiały do wykorzystania (edukacyjne, wzory pism). Tylko pytanie: Kto pomoże? Kto ma jakieś jeszcze propozycje?
  13. Samochód pewnie mu się popsuł i musiał jechać do warsztatu ;)
  14. Oglądałam też program z psem, który nie ma przednich łap i chodzi w pozycji "ludzkiej" ale on taki się urodził. No a mała Jeżynka od emira? Czarok zna to potwierdzi;) Nic sobie z braku łapy nie robiła, szalała i ustawiała kogo tylko mogła -już w nowym domu i nadal ustawia ;)
  15. To jest dla nas kalectwo, nie dla tego psa... DLa zwierzęcia większą niepełnosprawnością jest poruszanie się z zawadzającą mu bezwładną łapą, która jest narażona na urazy i powikłania, o których pisała czarok. Ludzie przeżywają amputację bo stawiają się na miejscu zwierzęcia, a nie można tego robic z wielu powodów. Po pierwsze psu po amputacji zostają trzy łapy a nie jedna noga. Po drugie psy błyskawicznie dochodzą do siebie, szybko uczą się łapać równowagę, świetnie sobie radzą. Dlaczego ludzi tak przeżywają kalectwo? Bo niepełnosprawność ma swoje podłoże społeczne a nie tylko związane z ograniczeniami fizycznymi. Bo widzimy różnice w wyglądzie patrząc na ludzi niepełnosprawnych i oni te spojrzenia czują - dla zwierząt nie ma to najmniejszczego znaczenia. Psy nie popadają w depresją z powodu amputacji - popadają w depresję z powodu odrzucenia. Myślę, że Misiek poczuje się swobodniej bez tej łapki, która tylko utrudnia mu poruszanie się a w tej sytuacji naważniejsze jest to, że jest kochany bez względu na to na ilu kończynkach się porusza ;) Też mam niepełnosprawnego kotka (Bolka ;-) ) i wiem że on tej niespełnosprawności zupełnie nie dostrzega i choć ruchy ma nieco mniej skoordynowane to dostaje regularnej glupawki ;-)
  16. Nie znam szczegółów. Miejmy nadzieję, że wkrótce pojawią się informacje z nowego domu w "dobrych wieściach". Panca jeżeli możesz zamiast Bella przeforsować w TVP jakiegoś psa od emira to będę wdzięczna - mogę podać podobne w typie. Długo (co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe) czeka Dexter z Krzyczek a to piękny, młody i radosny (już!) pies.
  17. [quote name='foxi']przypominami wspaniałego psa, ma juz tyle dramatycznych przejść za sobą, dajmy mu nowy początek w nowym domu[/quote] Ktoś już dał!!!:multi: Bell został adoptowany. Specjalnie dal was jeszcze gorący news :razz:
  18. sytuacja tam jest chyba bardziej dramatyczna niż to wynika z tych opisów...Tylko nie bardzo ludzie "pchają" się do zrobienie coś z tą sprawą ...Chodzi głównie o dokumentację , którą mogą dostarczyć osoby, które zakupiły tam psy. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76648[/URL] Umka, trudno mi powiedzieć jaka jest sytuacja w Węgrowie, za daleko mieszkam, aby bezpośrednio śledzić tam sytuację. Jeżeli chodzi o rzeczy w schronisku to podejrzewam , że tam tylko szczury grasują, bo budy pojechały za psami i podejrzewam, że nic co by się komukolwiek przydało, tam nie zostało. Sprawa w sądzie trwa.
  19. Grzeczna dziewczyna była to i skarb dostała ;) Wygląda na to, że kryzys już minął i wszystko idzie ku lepszemu! :)
  20. [quote name='Zmysł']to dobrze, bo ja słabo wyglądam w różu[/quote] :D A to nie jest tak, że ładnemu we wszystkim ładnie? A poza tym trzeba było się ubrać w taki twarzowy zielony jak mój!
  21. Jakie ma wystające bioderka na tym zdjęciu... Myślę że można bez problemu wrzucić to do metamorfoz ;)
  22. Jeżeli tego nigdzie się nie zgłosi to obawiam się, że historia może się powtórzyć... Nie można tej sprawy tak zostawić - ci zwyrodnialcy czują się bezkarni. Mieli zabawę, "problemem" zajęli się inni...
  23. [quote name='jefta']Czujesz różnicę między wypisywaniem anonimowo na forum a złożeniem jakiegokolwiek oficjalnego pisma podpisanego imieniem i nazwiskiem :angryy: [/quote] Czuję, ja w sprawie pseudoschroniska zeznaję w sądzie. Chciałam coś zmienić i zgodziłam się na bycie świadkiem. Cała sprawa jest dla mnie "stresem"(długa historia) ale mam nadzieję, że warto będzie...Naprawdę mam taką nadzieję... Pytanie jest czy inni, którzy mają w domu "dowody" lub o nich wiedzą czują różnicę pomiędzy pisaniem na forum, a podjęciem konkretnych działań. Innej opcji dla mnie nie ma - chyba, że pójdziemy i sobie "dowody" kupimy. Mając jakieś papiery w ręku można próbować zainteresować sprawą nawet "nieznajomych" dziennikarzy.
  24. Kreciku! Proszę natychmiast kogoś ugryźć, żeby twoje panie mogły odetchnąć.:razz: Dzięki gamonie :loveu:
  25. Oczywiście można lokalnie ale...jest mnóstwo programów interwencyjnych, które idą na całą Polskę. Warto spróbować może się uda zainteresować problemem. Bo tak naprawdę to nie jest problem lokalny(pseudohodowle) i warto go nagłośnić. Tylko do mediów też trzeba się zgłosić z faktami. Jefta, jeżeli zdecydujesz się sprawę skierować do mediów to myślę, że osoby, które wcześniej opisywały swoje doświadczenia z tym miejscem powinny listownie wysłać ci relacje + świadectwa weterynaryjne (historia choroby, stan psa) z własnoręcznym podpisem.
×
×
  • Create New...