Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. pogadamy dzisiaj wieczorem trzymaj się cieplutko:loveu:
  2. czekamy na nieustające wieści:)
  3. Bonifacy odstawiony, od razu zwiedził mieszkanie, chodził po meblach. Nie wychowałam w ogóle tych kotów tylko rozpuścilam do granic mozliwości:oops: Potem podeszłam do Felicjana w odwiedziny. Jaki wielki kot :crazyeye:Większy od Bonifacego chyba z jedna piatą a przeciez Bonifacy najpotężniejszy. Może ja nie dbam o nie tak jak trzeba? :shake: E, do luftu to wszystko. Nikt nie chce kotów - źle, zabierają - jeszcze gorzej. Tymczas ze mnie jak z koziego ogona waltornia:oops:
  4. mnie szóstka Miaucików, o śmierci Miauci i schodzeniu Bazyla nie wspominając, rownież nieźle przegimnastykowała:shake: Ale kocham je wszystkie:loveu:
  5. [quote name='fona']A jak bylam w nowym donku Muchomorka, zadzwonil pan w sprawie kotow. Poniewaz niezrecznie mi bylo rozmawiac, powiedzialam, ze zadzownie za pol godziny, oddzonilam i juz bylo nieaktualne, juz sie pan umowil... bo chcial kota tu i teraz, dzis jeszcze - obled :roll:[/quote] Fona, a dałabys mu kota od ręki? oczywiście, że nie
  6. będzie dobrze, będą szczęśliwe, na pewno a przynajmniej musimy w to wierzyć (ale ciężko jak cholera, bo Bonifacy nie przyjdzie na poranne miętosznie kota:placz:)
  7. myslę, że Zwirciu załapie się wcześniej:loveu: Bonifacy odstawiony, od razu zwiedził mieszkanie, chodził po meblach. Nie wychowałam w ogóle tych kotów tylko rozpuścilam do granic mozliwości:oops: Potem podeszłam do Felicjana w odwiedziny. Jaki wielki kot :crazyeye:Większy od Bonifacego chyba z jedna piatą a przeciez Bonifacy najpotężniejszy. Może ja nie dbam o nie tak jak trzeba? :shake: E, do luftu to wszystko. Nikt nie chce kotów - źle, zabierają - jeszcze gorzej. Tymczas ze mnie jak z koziego ogona waltornia:oops:
  8. oj mamusiu, coż z tym twoim domem?:shake:
  9. Bonifacy już w swoim domu:loveu::placz: Potem odwiedziliśmy Felicjana,niesamowicie urósł, swietnie wygląda. Oby wszystkim Miaucikom było tak dobrze. No co Fona, idziemy ryczeć do jakiegos zacisznego kącika?:placz:
  10. to jest okropne :placz: Miauciki tak żegnają sie ze mną. Cały czas przychodzą, wtulają się i w ogóle, bo przecież trójka idzie w tym tygodniu do domu, na pierwszy rzut Bonifacy dzisiaj. Ja to przypłacę zawałem:shake: Fona, trzymaj się (ale i tak beczę z Tobą)
  11. Jaworska na ul. Zapolskiej (chyba), na Ul. Bobrowskiego Szpeyer. Jakie ceny teraz? chyba ok 150 zł Ja robię najczęsciej na talony więc nie wiem dokładnie. Zapytaj mar.gajko, ona będzie lepiej zorientowana
  12. obrus jest niepraktyczny, trzeba prać, prasować, nie daj Bóg, krochmalić a i tak zaraz się na niego coś wyleje. Koty znają się i współczują tej ciężkiej pracy dlatego robią wszystko aby uzmysłowić, że jest to praca bez sensu:razz: U mnie jak karnisz poleciał, bo trzeba było upolować robalka robiąc z niego skok (mam takie drewniane) to jakoś odniechciało mi się wieszać znowu firankę. Może jak będzie zima i robalki będą spały to się skuszę. Toska, popatrz ile rozrywek przed Tobą:evil_lol:
  13. koty się znają, kryształy wyszły z mody dawno temu. człowiekowi żal wyrzucić, bo służą dobrze do celów, do których je stworzono. A kot, swój człowiek, pomoże w kłopocie pozbycia się niemodnych detali dekoracyjnych:razz:
  14. czyli standard w naszym schronie. Jak brałam 6 lat temu Pusię to ostrzegano mnie, że może nie przeżyć, bo akurat maja epidemie panleuko. Jak brałam 3 lata temu Zuzkę, to dowiedziałam się tego samego i widzę, że kolejne 3 lata minęły i oni mają ciągle to samo: od 6 lat przynajmniej trwającą , k ... mać, epidemię:angryy::angryy::angryy:
  15. na razie tylko grzebanie w koszu a to dopiero preludium do dalszych popisów i prezentacji możliwości. Jak masz w najbliższym czasie jakąś uroczystość gdzie goście będą pchać się z kwiatami to umów się z nimi niech lepiej przyniosą po worku żwirku kociego, bo ciężki kryształowy wazon z 18 różami stojący na komodzie to pestka dla nieco większych kociuszków. Mój rocznicowy bukiet runął "z siłą wodospadu" na parkiet. Wazon okazał się prawdziwie kryształowy, bo stłukł się w drobny maczek mieszając z płatkami zdewastowanych róż, tworząc malowniczą mieszaninę na podłodze. I nie chcecie wiedzieć jakimi słowami posługiwał się wówczas ofiarodawca tego kwiecia:evil_lol::oops:
  16. no to Psotek też ma dom, została jeszcze Nikusia
  17. oj kociuchy, z wami to 100 światów zawsze. A człowiek taki durnowaty i zawsze daje się nabrać na te "kocie oczka" ze Shreka:razz:
  18. zabeczę się na śmierć w tym tygodniu. Trzy adopcje na raz to straszne:placz: I żadnych tymczasów więcej, Koniec, szlaban, wyprowadzam się
  19. w czwartek Psotek pakuje plecaczek i rusza do domu:loveu:
  20. przepiękne pingwinki:loveu:, mowę mi odebrało z zachwytu na kilka sekund:razz:
  21. kurcze, on taki jak Psotek miaucikowy:crazyeye:
  22. lekko nie masz:shake: trzymam kciuki!
  23. nie byliście jeszcze u weta? rozumiem, że to świeżutki nabytek
×
×
  • Create New...