Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. Beatka, podaj jej do pysia glukozę, ciepłą. i odbieraj telefon, bo jak Ci dam znać, że Robert stoi pod blokiem?
  2. Beatka, powiedz jej, że ją bardzo kochamy i nie wolno jej odejść, nie wolno!! nie może tego nam zrobić:shake:
  3. Trzymajcie się, jeszcze chwilę. Simba wytrzymaj, proszę!!!!
  4. Simba, nie rób tego, wytrzymaj koteczko :modla: :modla: :modla:, już pojedziecie po pomoc
  5. na razie trzeba czekać na kolejne wyniki, od zewnątrz nic nie widać dlaczego jest tak a nie inaczej. Będą wyniki to będziemy ja dalej konsultować u kogo się da jeszcze. Nie poddajemy się! Beatka - nos wytrzeć i koniec z tym płakaniem, bo twardym trzeba byc a nie miętkim. Simba nie może wyczuwać, że Ty się martwisz, bo to dla niej kolejny stres, przecież koty wyczuwają ludzki nastrój
  6. wyszły od weta. Okazało się, że te drgawki to atak hipoglikemii. Kićka dostała glukozę, aminokwasy i coś tam jeszcze i na razie jest nieźle. Po południu badania wątrobowe. Jak będzie komplet badań podjedziemy jeszcze skonsultować Simbunię z dr Gubałą.e
  7. [quote name='zuziaM']Matenko kochana :placz: ! Ja nie chcialam jej skrzywdzic, uwierzcie.....:-( Tez sie juz oswoilam z mysla, ze Pucusia zamieszka u nas ....:-( I gdyby to wszystko sie stalo szybciutko. Zaraz po mojej propozycji znalazl by sie transport .... to Pucusia juz by zostala u mnie na zawsze....[/quote] ZuziaM, to nie Twoja wina, , nie odwidziało Ci się tylko inny kot był w większej potrzebie ...
  8. dzwoniłam jeszcze do Krak-vetu, bo myślałam, że może dr Orzeł przyjmuje dzisiaj w Hucie ale niestety, nie dość, że na Kurdwanowie to jeszcze po 15-stej:shake:
  9. Beatka, tam nikt nie odbiera cały czas, co prawda w książce tel. mają napisane, że są od 10-tej więc na razie mają prawo nie odbierać
  10. [quote name='Toska']nareszcie mnie ktoś docenił :lol: ale jeszcze dwa takie "towary" latają mi pod nogami , wrzeszczą o jedzenie ile sił w płucach i wcale nie widzę , żeby się pakowały do przeprowadzki :evil_lol:-chyba im tu za dobrze jest :mad: , że się nigdzie nie wybierają :cool3:[/quote] ależ co dzień jesteś doceniana .. przez swoich podopiecznych:razz: Myślisz, że byłyby takie radosne, rozwrzeszczane i ganiające jakby im było źle u Ciebie? A jakbyś przez nas nie była doceniana, to czy lecielibyśmy tutaj codziennie na wątek?:razz:
  11. wygląda na to, że tylko powinno się ją dokarmiać i czekać jak załapie w końcu sama. Tylko, żeby to było szybciej, bo i ona w stresie i Ty, że ona nie je tyle ile trzeba:shake:
  12. a czemuż to znowu panna nie jadła?:shake:
  13. mnie też było bardzo miło:loveu: Simbuniu, odpoczywaj, Ty Beatka także. Ja lecę do pierza tylko pozażywam te wszystkie wynalazki. Acha, jeszcze muszę przypilnować kotów, żeby zjadły tę karmę, która komu przypada
  14. obydwóm trzeba, bo to muszą być domy, które będą zwracać uwagę na te ich oczka czy coś się nie pogarsza
  15. w poniedziałki, środy i piątki przyjmuje na Mazowieckiej 88 od 16 do 19:30. Jest trochę luźniej ale nie zawsze:shake: Dziś w tej Hucie był niezły sajgon:shake: miałam wrażenie, że on uśnie zaraz na stojąco. I jeszcze te bidusie powypadkowe. Jak ten jeden kociuch płakał!!! Boże, miałyśmy chyba z Beatką stan przedzawałowy
  16. to może ja napiszę, bo nie wiem co się stało:shake: testy na białaczkę i FIV ujemne, morfologia przyzwoita, bez szczególnych odstępstw!!!!:loveu: Beatka jutro będzie jeszcze robić testy wątrobowe a Simbusia dostała jeszcze jedna kroplówkę dodatkową. Uznałyśmy, że Simbusia symuluje i tyle. Była bardzo grzeczna, ale wygląda tak strasznie biednie:shake:
  17. Na szczęście Migotka skorzystała z pomocy Pana Doktora i jutro ma operację oczka, usuwanie przyklejonej trzeciej powieki. Niestety, u Okruszka jest to mechaniczne uszkodzenie, po prostu dziura w oczku i nie da się jej pomóc
  18. Beatka, ujawnij się, skoro ja jestem juz w domu to Ty tym bardziej (w końcu zostawiłam Cię pod domem:razz:
  19. aż strach dzwonić do tego schronu, bo nigdy za dobrych wieści w tej sprawie:-(
  20. [quote name='wandul 66']Kolosik miał uwiężniętą przepuklinę z martwica jelita , to jakis cud , że on żył i tak dobrze wygladął - niedługo umarłby w cirpieniach!!! Usunięto martwiczo zmienione elito , zaszyto , wykastrowano- tyle narazie wiem !!! Nie chce mysleć , jak ten kocur musiał cierpieć z tego powodu i dziwie się , że zyje!!!! Błagamy o choć DT , marzymy o domku stałym!!!![/quote] łomatko z córkami:crazyeye: Patsi, drapnęłaś go chyba w ostatnim momencie
  21. [quote name='fona']Tak czułam :) ale Makumbie nie przyniosę![/quote] oj, tam, żałujesz Makumbie ślicznego, żółciutkiego piaseczku:mad::razz:
  22. u GreenEvil jest kilka kocurków, może od niej by wzięli skoro to dobry dom? A kocurki Green przyzwyczajone do dużej ilości kotów, bo żyją sobie u niej "stadnie":razz:
  23. w porządeczku jest pan doktor:loveu: Dobrze, że dziewczynka dziubie coś i ma się czym załatwić. Beatka to może wpadniesz do mnie i potem pojedziemy razem? Bo mój TŻ jakoś też tak powinien być o tej porze
×
×
  • Create New...