Jump to content
Dogomania

Ewa-Jo

Members
  • Posts

    1322
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa-Jo

  1. [quote name='ayshe']i jeszcze jedno-b.wazne.jesli eksterier ma byc nakrecony jak uzytek to nalezy go nakrecac i uzalezniac od pracy od razu po kwarantannie,jak najszybciej.inaczej bedzie ciamowaty taki. hehehehehe -patrz Joshua!!!:lol:
  2. [quote name='monisieczka']chcem, naprawde chcem.... [/QUOTE] mchmmmmm jest take przysłowie o ile jeszcze pamiętam hehehehe : dobrymi chęciami ..................... :eviltong: :diabloti: a diabełki są czarniawe wiec nawet podpadają pod guscik jednej takiej :evil_lol: :evil_lol: :rofl:
  3. [quote name='ayshe']Ewa-Jo:znowu pozwalasz mu biegac za patyczkami rzucanymi przez innych?zalamalam sie.serio. jak myslisz spedzasz wtedy czas [B]z[/B] psem czy [B]obok[/B] niego? .[/QUOTE] nie krzycz na rannych spacerach nikomu nie pozwalam mu rzucać ale tu była mama Moniki i powiedziałam - Monisia świadkiem ,zeby nie rzucała jak jej pierwszy raz wywalił patol pod nogi,ale przeca nic nie zrobie jak zaczęłą rzucać, bo pomimo pozorów hehehehe jestem dosyć kulturalna i ciężko zwracać mamie kumpelki uwage. Na dodatek sprawiało jej to straszną radoche- szarpała sie z oboma ponad godzine. A zmieniając temat to jednak donków ciagle jest więcej na polach niz onków. Dzisiaj były /pierwszy raz je widziałam/ 4 maluchy w tym 3 donki 6-8 miesiecy w tym jeden sie szkolił indywidualnie chyba z dziewczyna z Aki ale nie Agnichą i jeden onek chyba tak 4 miesięczny na smyczy -na moje pytanie dlaczego na smyczy padła odpowiedz ze dlatego ze nie przychodzi na wołanie .Z dorosłych były 2 psy donki jeden mniej wiecej w wieku Josha drugi starszy, Noras i długowłosa stała bywalczyni Dama na jednego onka Josha.
  4. [quote name='ayshe']a ty co taka zdziwiona?przeciez wiesz ze mam swira na punkcie pracy z psami.uwazam ze to rozwija psa,relacje miedzy psem a przewodnikiem,wzajemne poznanie sie.co nie znaczy ze potepiam osoby ktore nie pracuja-nie mam prawa nikogo potepiac.[/QUOTE] Ale w duchu potępiasz i my cierpimy no moze Joshua nie specjalnie cierpi on jednak woli te spacerki z piłką. I to jest na moja obrone że młody taki delikatnie mówiac :shake: średnio chętny do nauki i 3 godziny rano na polach oraz 2 po południu z Noraskiem z dodatkiem mamy Moniki w roli patyczkowej wyrzutni dają mu prawie wystarczającą ilość radochy. Oczywiście w lutym zameldujemy sie na tresurce ale chyba ta tresurka bardziej dla mnie niz młodego.:lol: [IMG]http://img68.imageshack.us/img68/4206/jonorwy2.jpg[/IMG]
  5. [quote name='ayshe']bojownikiem zas bede zawsze jesli chodzi o pare aspektow mojego zycia: 3.w kwestii propagowania pracy z psami a nie wyprowadzania go tylko na spacerki nawet dlugie :eviltong:[/QUOTE] :hmmmm: :oops: :flaming: :grab: :-(
  6. [quote name='ayshe']nie padalo na zajeciach i bylo cieplo.wiatr w naszym dolku nie dokuczal zbytnio.pytanie:gdzie bylas monisieczko jak czekali wszyscy. ewa-jo-noooooo.....nie padalo....:eviltong:[/QUOTE] no ale jak wstalam o 6 rano zeby iść na zajątka to lało i były strasznie czarne chmury więc szybciutko wróciłam do wyrka i zakopałam sie po uszy. A jak szłam o 8 na pole to tylko troszku mżawki było. Ale kto mógł przewidzieć o 6 rano ze przestanie padać:niewiem: :niewiem: :loveu: :Rose: ps. prosze tresserka nie zapominać ze my z Joshem niezmotoryzowani wiec wychodzimy z domku na zajecia o 6.30 zeby najpierw sie wybiegać perpedes a potem dojechać duzym czerwonym i nigdy nie przejeżdzającym o czasie środkiem komunikacji miejskiej .
  7. [quote name='Eddiii']mam nadzieje, ze jutro Igly?? na zajeciach naszych nie bedzie:mad: nie no zartuje fajnie jakby byla :loveu: troche adrenaliny z rana sie przyda ;) [/QUOTE] no mamy naprawde bardzo duze zaległośći :oops: :shake: kto lub co to jest Igly????
  8. [quote name='Eddiii']no własnie na to wpadlam (przy okazji przegladania zdjec do kalendarza,cos mi zaskoczylo i stwierdzilam ze Timona oko) i dlatego chcialam rozwiazac zagadke :lol: a mozesz mi podac post w ktorym jest zdjecie, bo mnie juz wczoraj trafilo od przegladania i nie znalazlam:angryy: :laola: oczko mojego synusia :laola:[/QUOTE] nie pamietam ale chyba ze 2 miesiace temu.:shake:
  9. [quote name='Eddiii']liczylam na jakas solidarnosc grupy :mad: a tak to beda sie nudzic bez nas :evil_lol: nikt nie bedzie zadawal glupich pytan ... :diabloti:[/QUOTE] biedny tresserek nas nie bedzie , Monisi i Noraska pewnie też /lubia se pospać - najbardziej Monisia/ ,Timonka nie bedzie -tylko sie z nudów zastrzelic -reszta same prymusy -zadnej radochy -chyba kurierem podeśle tresserkowi piffko zeby siem nie załamał:diabloti: :diabloti: :diabloti: :lol: :lol:
  10. [quote name='Eddiii']Ewa-Jo zlikwidowalas to zdjecie z okiem? bo ja chcialam rozwiazac te zagadke i nie moge znalezc tego zdjecia :comp26: :help1:[/QUOTE] nie zlikwidowałam i nikt tego nie rozwiazał a włascicielem psa jest własnie pytek :eviltong: :evil_lol: :evil_lol:
  11. [quote name='Eddiii']:placz: :placz: :placz: nie spodziewalam sie wielkiego entuzjazmu, ale choc odrobine :placz:[/QUOTE] Jesteś chyba jeszcze większą optymistką od tresserka hehehehehe ::evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol: :lol:
  12. [quote name='ayshe']fajnie.pogoda szliczna,milo,wogole nie wieje,sucho......dobrze ze bedziecie cieszyc sie pogoda razem z nami:diabloti:[/QUOTE] oj jaki optymistyczny tresserek :multi: albo sie stara zahipnotyzować kursantów :eviltong: :diabloti: :diabloti: Ja osobiście po 3 godzininnym spacerku po polach gdzie urywało mi głowe oraz deszcz lał mi sie za kołnierz jestem ciutka mniej optymistycznie nastawiona do otoczenia ,a najbardziej nie cierpie końcówki takiego spaceru czyli czyszczenia młodego z błota:angryy: :angryy: :angryy:
  13. [quote name='ayshe']alez oczywiscie skarrrbie ze moga byc i mysle ze wszyscy sie uciesza barrrdzo:cool3: :diabloti: .mnie tam rybka:diabloti: :diabloti: . tunel...korytarz...i tak wiadomo o co chodzi:eviltong: .[/QUOTE] a te zajątka to najlepiej o 6.00 rano my sie wtedy bedziemy przewracac na drugi boczek i śnić o was :diabloti: :diabloti: natomiast w lecie to bardzo chętnie bedziemy chodzic na 6 a nawet wcześniej!:multi: :multi: [quote name='ayshe'] ewa-jo i monisieczka-dzieki bardzo za przyjscie bo naprawde teskno mi bp ja juz taki durny treser jestem ze sie uzalezniam od kursantow emocjonalnie.i potem cierpie jak ktos juz nie chodzi:placz: .[/QUOTE] my tez uzaleznione jestesmy od ciebie i tresurki i teskniliśmy,nawet Joshua zatesknił za tresserkiem a wydawałoby sie to niemożliwe u tego leniucha /oczywiscie lenistwo odziedziczył po mnie/:diabloti: :diabloti: :eviltong:
  14. [quote name='Eddiii']ja ci dam :mad: bo ty poprostu mieszasz nam w glowach - albo nawijasz po niemiecku ze nie wszyscy kumaja o co chodzi , ale to juz opanowalam (przyswoilam se komendy w trzech jezykach i jest spoko), juz tez wiem co to tunel :lol: to nam wczoraj kazalas zrobic korytarz :mad: :eviltong:[/QUOTE] te mieszanie w głowie to Beata robi specjalnie:eviltong: :diabloti: :diabloti: no ale widze ze mamy z Joshem duuzzzzzzzzeeeeeeeeeeee zaległości bo tunel to znamy z aggility a nie sadze zeby w tym przypadku o to chodziło:evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti:
  15. [quote name='ayshe']kolorki zarabiste:evil_lol: . noooo i co zupelnie nieprawdopodobne dzisiaj byly i ewa-jo i monisieczka-aczkolwiek monisieczka bez psa:cool1: .tych waszych tekstow to mi wybitnie brakowalo.szkolenie bez folkloru jest do d....chociaz godnie was zastepuje eddiii:cool3: :diabloti:[/QUOTE] No nie a ja myślałam ze mnie i Monisi nikt nie zastąpi :placz: :placz: .Monisia dzisiaj zachowałą sie jak najlepsza teściowa pod słońcem zawiozła nas na usg poczekała z nami ,pomogła trzymać zięcia na stole w pozycji horyzontalnej co okupiła paroma zadrapaniami na swych delikatnych rąsiach, a na koniec odwiozła nas do domciu. Joshua miał dosyć wrazen pogonił dla odstresowania kocice i padł. Młody poza powiększoną śledzioną co podobno u onków jest normalką ma wszystko o.k. ide siem walnąć koło Josha bo takie badania mnie zawsze tez stresują.
  16. [quote name='ayshe'][COLOR=blue]informuje ze jutro tyz bede na polach od 8.30 do hohoho jak sie zagadamy z nidhogg tak jak dzisiaj :roll: .[/COLOR] [COLOR=#0000ff][/COLOR] [COLOR=#0000ff][/COLOR] [COLOR=lime]no i mam ciche pytanko .....tylko nie wiem jak zaczac:cool3: ...ano jak czekalam na nidhogg z zarkiem to widzialam malego superasnego onka.moze ktos stad to byl?bo nie moge sobie darowac ze nie napadlam:roll: :evil_lol: .moze jutro tyz bedzie?:cool3: :cool3: :cool3: .moze mi na pw napisze?:razz: .albo sie ujawni?plizzzzzzz:modla: [/COLOR] [COLOR=#00ff00][/COLOR] [COLOR=#00ff00][/COLOR] [COLOR=#00ff00][/COLOR] [COLOR=magenta]ale superasne,obciachowe kolorki:sg168: .odbija mi bo jak odstawilamkanapowce to pojechalam na ccwiczak i dopiero co wrocilam a wczoraj kiblowalam od 8 do 17.:placz: mam przerabane.prosze,niech ktos zamorduje uwe czyms ciezkim najlepiej:cry: :watpliwy: :vamp: [/COLOR][/QUOTE] oczy bolą od tych kolorkow. Jezeli widzialas malucha na terenie szkolenia to raczej nie przyszedł z pol mokotowskich bo nie widzialam ostatnio zadnego szczeniaka w dni powszednie rano ,a jestem jednak codziennie od 8 do jakiejs 10.30 .
  17. [quote name='Szira/Gosia']Monisieczka ile kaski trzeba szykować???:lol:[/QUOTE] Na wszelki wypadek duuzzzzzzzzooooooooooooooo:eviltong: :evil_lol: :evil_lol:
  18. [quote name='Aga i Eto']powiedzcie mi, czy wy dużo mówicie do swoich psów? nie chodzi mi tu o mówienie na szkoleniu.. tylko tak w domowych warunkach, czy lubicie pofgadać ze swoimi psami? Moja tresserka :) powiedziała że psy nie lubią jak sie do nich dużo mówi.. że do psa najlepiej mówić tylko konkretnie ... ja uważam ze jesli chce aby pies coś zrobiła to okej, konkretnie prosto jasno... ale jak sobie leży w domu i mam ochote do nieo zagadać, to czemu nie :razz:?[/QUOTE] Ja gadam i do psa i do kota ,Joshua wprwdzie nie odpowiada ale słucha natomiast kocica wchodzi ze mna często w dyskusje ja słowo ona miau i tak na przemian :lol: . Z Joshem trzeba ostroznie bo jak za duzo sie gada to stwierdza ze przynudzam i przynosi zabawki do rzucania :mad: :mad: . Poza tym oboje sa przewaznie przy mnie wiec jak cos robie to często gęto komentuje to co robie.
  19. [quote name='ayshe']nie .....:roll: [B]alez skad to podejrzenie:mad: :diabloti: .[/B]gdziez ja i zaluzje:cool1: :cool3: :mad:[/QUOTE] hehehehehehe nasz niewinny tresserek delikacik :roflt: :roflt: :rofl: :rofl: :mdleje: nie wiem czy widzicie ale jest słoneczko:multi: :multi: :happy1: :sweetCyb:
  20. [quote name='ayshe']ze ja upapranej monisi nie widzialam:placz:[/QUOTE] No a ja nie mogłam sobie darować że aparatu dzisiaj na pola nie wzięłam:placz: -taki widok -naprawde masz co żałować.:evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti: co kto podszedł to dokładnie tłumaczyła dlaczego tak wygląda hehehehe No nic jezeli nadal bedzie chodzic w tych butach to jeszcze mamy szanse się na ten widoczek obie załapać i pewnie nie tylko my!!!! byle tylko pogoda była odpowiednia -ślisko ,mokro i błotniście :diabloti: :diabloti: :diabloti:
  21. [quote name='ayshe']szkoda tylko ze monisia na skzolenie normalne nie zawita:-( .niestety ja nie mialam szans dotarcia dzis.doszlam bowiem tylko do ulicy luckiej i to byl moj koniec.jakbym wiedziala ze monisia przyjedzie to bym ja zmolestowala o podwozke i tym pieknym molestem bym byla na szkoleniu:cool1:[/QUOTE] tia ale ja i Joshua bylibyśmy stratni hehehehehehe ja bo nie widziałabym pięknej i ubłoconej Monisi a Joshua bo nie miałby bajecznej zabawy z Noraskem . Zycze kochanemu tresserkowi zdrówka ale nie żaluje ze tym razem nie doszedł:loveu: :loveu: :eviltong: :diabloti: :diabloti:
  22. [quote name='ayshe']poolamalo mnie:placz: .kurza melodia normalnie nogami przebierac nie moge-ta pogoda jest wnerwiajaca.mogloby przestac padac.wczoraj 2 godzinki na szkoleniu i moja onegdaj na crosie zdewastowana miednica daje o sobie ostro znac:placz: .nogi mi sie "zacinaja":mad: . ale do wieczora nalykam sie tyle prochow ze mi przejdzie i bede mogla latac z rekawem[albo sie przekrece do wieczora-druga opcja:lol: ]. ze szczegolna atencja traktujac super kluche maksa :razz: :diabloti: . wczoraj chili latala z gryzakiem do ipo:evil_lol: .gryzak dluzszy od niej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .strasznie jej sie podobal:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .[/QUOTE] No i ja z tego powodu bardziej chora :eviltong: i dzieki złośliwosci przedmiotow martwych. Rozladowala mi sie komora o czym nie wiedziałam oczywiscie. Poszłam sobie jak bog przykazal rano na spacerek z muchomorkiem .Kicham i smarcze ale spacerek najważniejszy. Idziemy se grupką lanzam lanzam a tu nagle wpada Justyna Babowa z MOniką z Noraskiem i na mnie czy nie dostałam SMS-a od treserka:crazyeye: no nic sprawdzam a tu d..... komorka wyłaczona. Okazało siem ze był smsik ze tresserek chory i odwołuje zajęcia i dzieki temu Monisia która pofatygowała sie na tresurke /ale Bozia ja za nadgorliwość ukarała bo sie wywaliła i była cała upaprana błotem -wygladała jak kloszardzik po paru miesiacach mieszkania w kanałach :evil_lol: :evil_lol: / wylądowała na spacerku na polach /zreszta nie wiem czy sama taka wyrywna była czy ją babowa przyciągnęła/.Norasek skakał z radosi do nieba ze ma wreszcie porządny spacer. Nie reagowała na obszczekiwanie wszystkich kurdupli z grupy spacerowej pięknie biegała za piłką i Joshem no i ku mojej duzej radości wytaplała się dokładnie w błocie. :diabloti: :diabloti: -pewnie starała sie upodobnic do przewodnika:diabloti: :multi: . Kapitalne natomiast jest to ze znikła u Norci agresja ktorą kiesyś wykazywała do małych psów. Nie zwracała na nie zupełnie uwagi -traktowała jak powietrze pomimo ze dziamdziały prawie non stop a było ich pare. Dopiero jak zjawił sie Onek -Borys to doszła do wniosku ze miłoby było jakby chłopcy sie o nią pobili i zaczęła Josha napuszczać na Borysa. Muchomorek nawet załapał o co chodzi narzeczonej ale na szczęscie chłopcy dawno juz sobie ustalili chierarchie i skończyło sie na parokrotnym udokumentowaniu przez Josha jego dominacji no i oczywiscie moich wrzaskach zeby nie gonił za Borysem.Przyznać sie musze ze jednak coby nie mowic dla mnie najfajniejszy widok to biegające i bawiące się onki -przewracające sie szczeżące w udawanej walce zęby -nic tego nie zastąpi. Bardzo się ciesze ze Joshua cały czas umie się bawić i szaleć i dostawać głupawki razem z Norką czy innymi psami. Mam nadzieje że moze Monisia złąmie sie i wpadnie niedługo znowu na pola. Jedynym mankamentem tego spotkania to jest katarek który sie wydajnie zwiekszył po 3 godzinach moknięcia na polu mokotowskim:cool1: ale opłacało sie nawet Joshua pewnie tak uwaza pomimo ze zakończył spacerek w wannie czego mocno nie lubi i stara sie zwiac na strych coby tego uniknąć.:lol:
  23. [quote name='agis']Czesc wszystkim :cool3: Monisieczka nie mam ZADNEGO zdjecia Noraska!!! :placz: zdjecia dalam na płytach Marcie.jest tam wsio od czerwca co mam. A z wcześniejszych to pozwolicie sobie pokazać Noraska /no bo go wszyscy dawnoooooooooo nie widzieli jako i jej pańci/ Norasek z Monisią:loveu: uśmiech Noraska:eviltong: Norasek fikający koziołka:lol: Norasek uciekający przed szczękami Juki -dawne czasy Norasek z Joshem walczący o Librową miske z wodą bardzo dawne czasy az łza sie w oku kręci i na koniec jakby komuś zabrakło onko-donkow to pola mokotowskie zima od tyłu Norasek biorący azymut na bosera
  24. [quote name='ayshe']wlasnie...ile kasiory?a na okladke przydalaby sie grupowka.tylko ze poniewaz z grupy onkowej ostaly sie niedobitki to raczej ..hmmm......:cool1:[/QUOTE] w zeszłym roku chyba wypadło za sztuke po 25 zł polskich.
  25. [quote name='ayshe']no my tez juz jedziemy.tuz przed polnoca chcemy byc z psami zeby podziwiac jedyna doroczna eksplozje noworoczna calej stolicy.no i opic to szampanem. niebo nad miastem wyglada przez te 10-15 minut niesamowicie. no i trzymam kciuki za zwierzaki dla ktorych ta noc jest koszmarem.:cool1: Wszystkiego najlepszego dla psow i ich przewodnikow w nowym 2007 roku!!!!Zdrówka !!!!!/mi siem od początku średnio udało- przeziebiłam sie w nocy od tego ogladania świateł:placz: :placz: :placz: / , radości ,długich spacerow no po prostu [SIZE="3"]DOSIEGO 2007 ROKU !!!!!!!!!
×
×
  • Create New...