-
Posts
1322 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa-Jo
-
[quote name='BeataG']A u mnie dzisiaj szmata wygrała z patykiem. :eviltong:[/QUOTE] z patykiem wygra tylko woda i śnieg.
-
[quote name='ayshe']caly josh...bo zycie to ma byc przyjemnosc a nie narzucona ciezkap raca intelektualna:roll: :evil_lol:[/QUOTE] nie da sie ukryć - trafiłaś w sedno . A pańcia zadaje się z tresserkiem i ciąga biednego tłuczka na zajecia i jeszcze twierdzi ze piłka jest jej i kaze wyłapywać kiedy jest target a kiedy łup ,i jeszcze kaze pracować na piłke kiedy Joshua by wolał zeby pancia tylko rzucała i nic od dzieciecia nie chciała. Po co pracowac kiedy można nie?:niewiem: głupia pańcia
-
[quote name='morighan']a moja jeleni nie szuka..ma pancie, a to najwiekszy jelen :cool3: no rzucanie przez 3 godziny spaceru wykracza poza moje możliwości.JAk nie rzucają to trzeba nosić im większy patyk tym lepszy jak za długo patyk jest w ręce i nie leci to nalezy go zabrać mozna sie jeszcze poprzeciągać no i mozna z zaplecza Merrllina gdzie mają drzewo pocięte do kominka gwizdnąc taki kawałek i taszczyć go przez całe pole
-
[quote name='ayshe']nie aporter....:evil_lol: ...o naiwnosci ludzka:razz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] sama znam pare onkow i donkow ktore w dupie mają piłki i patyki -dlaczego mnie sie taki nie trafił?
-
[quote name='ayshe']no josh nalezy do klasy mistrzowskiej jesli chodzi o szukanie jeleni:evil_lol:[/QUOTE] Dzieki pańci której po dwu onkach aporterach marzył sie onek nie aporter a kanapowiec/odpowiedni dla emerytki/ i chciała go oduczyć uzależnienia od aportowania oraz dzieki lenistwu wyzej wymienionej pańci:eviltong:
-
[quote name='ayshe']to sie nazywa bogate zycie wewnetrzne onka:loveu: .[/QUOTE] Tia ale ile radochy na pychu jak cosik poleci ,a ile zawodu jak nie leci i mina to chyba koniec swiata nie chcą rzucać - no to podsuniemy bliżej ,jeszcze bliżej, nie - no to trzeba poszukać innego frajera może rzuci i z daleka -o facet z patyczkiem w rąsi no to pędzimy -no i dlaczego ta głupia pańcia drze morde -jakby rzucała a nie leniła sie :mad:
-
[quote name='ayshe']ja mam to samo.czasem czuje sie zredukowana osobowoscia do wyrzutni.:mad:[/QUOTE] no wyrzutnia i szarpacz przeciągacz i właściwie poza wodą i śniegiem moze niczego na tym świecie nie być dla muchomorka. Psy suki nawet smakołyki .
-
[quote name='ayshe']moje w lato to i wisle nie przepuszcza.barany.jak jest zimno to tez luzik niech im tylko pzowole wlezc.u glonkow na polach jak sa rozlewiska to nerwicy mozna dostac-w kazde wleza.a snieg to wogole odlot chociaz zdecydowanie najwiekszego debla ma shadowski.to jest kompletne odmozdzenie na kulki:evil_lol:.[/QUOTE] No i tu jest najwiekszy problem jezeli chodzi o muchomorka bo istnieje 50 na 50 że mozę mnie nie posłuchać i pomimo zakazu polecieć do wody:mad: . I tak dobrze ze 50 na 50 bo rok temu było 100% ze poleci.tylko mijanie bajora na komedzie równaj załatwia sprawe na 100%.
-
[quote name='BeataG']Taaa, Wermut z piłką w pysku też olewa inne psy, ale niestety nie tylko psy. :mad: A bez piłki w pysku też się nie interesuje innymi psami, za to interesuje się ich piłkami. :angryy:[/QUOTE] Piłkami nie swoimi średnio natomiast duży facet z duzym patykiem przebije prawie wszystko . Pierwszą jego pasją w wieku 3 miesięcy zaczęły się patyczki, nosił je i wypluwał wszystkim pod nogi żeby mu rzucić i w sumie do dzisiaj mu to zostało. przynosi wszystko jak nie ma piłek to zabawki lub kawałek jakiejś szmaty -cokolwiek byle poleciało.
-
[quote name='saJo']Ksieciunio jest ze stycznia :eviltong: A plywanie jest leprze niz ganianie po sniegu, dlatego bez wzgledu na pogode tez kombinuje. Problem jest taki, ze ja mam niewiele miejsc spacerowych gdzie nie ma rzeki/jeziora :lol:[/QUOTE] Joshua tez kocha wode nade wszystko. Na moje szczęście na polach woda znika od listopada do kwietnia. Gorsze jest to ze czysta jest maj czerwiec no jeszcze lipiec ewentualnie ,a potem to syf totalny, a omijanie bajorek jest prawie niewykonalne.
-
[quote name='ayshe']zrobimy taka probe:puscicie psy i zobaczymy ktore do kogo podejda-moje do waszych czy wasze beda np.szczekac podbiegajac do moich albo przekraczac granice podejscia.i wtedy sobie pogadamy. chita ma prawo chodzic.jak ja wszyscy oleja-ona tez wszystrkich oleje.to ze psy ja wachaja to nie ona je wacha-a to roznica.jak nastawicie psy na siebie tak ze kompletnie beda olewaly inne i przechodzily kolo nich ze swoja pilka w gebie to wtedy zaczniemy dialog ok?:diabloti: :eviltong:[/QUOTE] Na moje załzawione od kataru oko Joshua z własną piłką oleje inne psy chyba że do stada podejdzie obcy pies -tak mi sie przynajmniej wydaje ale hehehehe przez gorączke moge mieć omamy i mylne wizje.:shake:
-
[quote name='ayshe']no i se nie poszlam na pole.ta zima w odcinkach mnie zaczyna powaznie denerwowac:mad:[/QUOTE] Nie tylko ciebie mam 39 stopni katar kaszel :placz: i pierwszy raz za swojego życia Joshua wyszedł rano na 10 minut -kupa siusiu i do domu . Patrzał na mnie jak na totalną debilke :shake: -tej pańci to chyba coś nie teges on idzie przeca na pole . Tak pięknie ukochany snieżek pada i do domu - głupota.Chyba sie na mnie obraził nie chciał iść na gore -nawet kocicy nie chciał przyłożyć po powrocie połozył sie u siebie na posłaniu i leży smutny :placz: :placz:
-
[quote name='ayshe']dziekuje wszystkim.to niestety nie jest pierwszy pies ktorego zegnam.i nie ostatni.zawsze to jednak koszmarnie boli.wczoraj bylam znieczulona jej odejsciem.dzisiaj jestem kompletnie rozwalona.dlatego przepraszam ze nie bylo mnie na polach rano bo nie moge sie zmusic zeby isc na szkolenie.bardzo przepraszam asiu. zaszylam sie na bemowie. zostala ze mna wnuczka cimby-tapsi[/QUOTE] Beatko trzymaj sie -wiem jakie trudne jest rozstanie z ukochanym przyjacielem. Niestety bolu ktory czujesz nikt nie jest w stanie zdjąc z ciebie musisz przez to przejsc sama i przytulając sie do Tapsi wspominac wszystkie miłe i radosne chwile z Cimbą. Babcia jest na pewno za TM i czeka tam na ciebie jak wszystkie ukochane czworonogi które tam na nas czekają. A na pole przyjdziesz kiedy będziesz mogła, tresurka nie ucieknie - na pewno zdążysz z nas jeszcze zrobić dobry tandem -oczywiscie jeżeli to jest możliwe /mam taką nadzieje / i wycisnąć 7 poty -to nie ucieknie . :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: jakbyś coś potrzebowała to daj znać.
-
['] ['] ['] .:( tak mi przykro Beatko :-(
-
[quote name='BeataG']Ewa-Jo razem z Eddii powinnyście pisać dla kabaretów - Wasze teksty są bezkonkurencyjne. :loveu:[/QUOTE] Dzięki za uznanie ale ja Eddii do pięt nie dorastam chociaż sie staram jak widać:eviltong: :evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti:
-
[quote name='agis']:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: sorki, ale nie moglam sie powstrzymac :diabloti:[/QUOTE] tez pewnie bym sie nie powstrzymała jak miałabym okazje:evil_lol: ale poleciałam skrótem myślowym .Czyli od chwili jak siedziałam u Glonków na szambie i omawiałysmy statut nie wiem co sie z tym działo. A przydałoby sie teraz w kwesti pozwoleniaod gminy na ewentualne szkolenie na polach.
-
[quote name='ayshe'] trzymajcie kciuki za babcie.ja zmrozona cala jestem mysla ze umiera.nie czas jeszcze....wczoraj ganiala jak gooopek a dzisiaj.....:placz: .tylko nie to....:placz:[/QUOTE] trzymamy kciuki :happy1: :happy1: :thumbs: :thumbs: :thumbs: bedzie dobrze pamietaj ze panie w średnim wieku maja prowo do znizki formy w taką pogode. trzymajcie sie:loveu: :loveu:
-
[quote name='ayshe']monisia ty tego swojego morderce to lepiej trzymaj pod plyta chodnikowa:diabloti:[/QUOTE] a widziałaś tak dużą płyte chodnikową zeby Norasek się pod nią zmieścił?:diabloti: :diabloti: zmieniając temat ktoś coś wie na jakim etapie jest kwestia naszego stowarzyszenia onka? bo ja zatrzymałam sie na szambie u Glonków w lecie. Coś dalej było robione?
-
Beata jezeli dzisiaj rano przestraszona suczka /ta onka Baba / uciekła w panice w kierunku domu ale nie dotarła tam czy dac ogłoszenie na dogo i owczarku czy jeszcze poczekać. Kontaktu na ta pania nie mam , a jak schodziłam z pola to włascicielka ciagle jej szukała. Mała poleciała w kierunku terenu tresury i tam Hubert który ja gonił zgubił ja z oczu . Myślelismy ze uciekła do domu/ mieszka na Ochocie/ ale nie dotarła tam. Pisać na dogo i owczarku?
-
[quote name='monisieczka']nie ważne co robisz kochanie, wazne ze z pasja :diabloti:[/QUOTE] a to mozna myc kible z pasją??? a ta pasja to do mycia :crazyeye: czy do kibli:crazyeye: czy do jednego i drugiego???? brrrrrrrrrrrrr to jednak dobrze byc emerytem i myc tylko własny i niestety bez pasji!!!!
-
[quote name='ayshe']ja moge wziasc w srode gryzak od Ewy-Jo i ci go w czwartek przytaszczyc.a kase dam ewie-jo a ty mi oddasz:p[/QUOTE] No to jak tresserek uwaza ze młody obedzie sie bez tego grzmota , to w środe go przytargam ostatni raz. Justyna powiedziałam ze oddaje a nie sprzedaje. Joshua go uzywał ,ja go nie cierpie więc oddajemy -ja radośnie a Joshowi jak na moje oko wsio ryba -a na pewno patyczki lepsze choć tresserek nie pozwala.
-
[quote name='ayshe']o kurcze....no nie:shake: .ja tez zgubilam na cwiczaku gryzak:wallbash: -myslalam ze se w leb palne bo nowy byl.[/QUOTE] Jezeli młodemu wystarczy do szkolenia mały gryzak to moge dac w prezenie duzy komu potrzeba ,bo nie przepadam za dzwiganiem go w plecaczku przy jak wiadomo telepaniu sie perpedes i komunikacja miejską -mniejszy jest poręczniejszy nie da sie ukryc. No i jak wiadomo raczej nie podniose na duzym młodego -nie te lata ,nie ta sprawność - chyba ze młody zamieniłby sie w ratlerka brrrrrrrr az mnie dreszcze przeszły na myśl o czymś takim.Więc jezeli tresserek uzna ze moge sie go pozbyc to odetchne z ulgą.
-
[quote name='ayshe']dzienki:loveu: .[/QUOTE] Beata jakby jeszcze dało rade to dla muchomorka mały gryzak 0444 najchętniej czerwony . Sponsor gryzakowy mi siem trafił. Forse dostarcze w środe. Dzięki.
-
[quote name='ayshe']kaska na srode.bo BeataG musi miec pieniadze na koncie.:p[/QUOTE] oki powiem Justynie czyli Babowej.
-
[quote name='ayshe']no ja tyz tak pamietam.czyli 2 pilki normalne[te co zawsze].:lol:[/QUOTE] jezeli mozna to Babowa poprosi z metrowym sznurkiem oczywiscie piłki normalne tyle ze sznurki metrowe.