Pluciarz
Members-
Posts
228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pluciarz
-
1. Cieszę się, że podpisy zostały złożone. 2. Ta znajoma atmosferka, trochę mnie dystansuje do tego forum. Z jednej strony podziwiam Was za to co dla zwierzaków robicie, a z drugiej strony ....... ech! 3. Na mnie osobiście może się EMIR "wybijać", jeżeli to wybijanie pomoże lepiej sprawie zwierząt. A tak z rachunku 100 Emirów to już setki i więcej uratowanych psów. Zdecydowanie wolę takie osoby wspierać (nawet jeśli mają "charakterek") niż krytykować. Pozdrawiam.
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
Pluciarz replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Ojej ! To teraz trzeba Kazia odchudzić, bo stawy mu nie wytrzymają, a i serducho ma trudniej :cool3:. -
W nadchodzącym 2007 Roku życzę wszystkiego co najlepsze Wam ludziom o wrażliwej duszy i wielkim sercu. I w całym tym bałaganie świata, nie zapominajcie też o sobie. Dzień po dniu, niech towarzyszy Wam myśl Rainera Haaka "Jest tylko jeden jedyny dzień, w którym mogę być szczęśliwy: dzisiaj." Takich szczęśliwych "dzisiaj" jak najwięcej ... Wam, Waszym bliskim, Waszym ogoniastym przyjaciołom.
-
Mam prośbę. Kto ma w miarę blisko niech zawiezie EMIR do lekarza, a póżniej przywiąże chociaż na 3 dni do łóżka. :mad: Nie podobają, mi się te choróbska, a trochę się na tym znam :shake:. Za Medarka dalej trzymam kciuki, zdrowiej nam "maleńki", już czas.
-
To ja poproszę słabą herbatkę, kawki nie pijam ;).
-
I nie tylko z kamienia. :shake: :placz:
-
Medarku, tylko nie zjedz za dużo przez okres świąt ! ;) Powodzenia, najgorsze za tobą. EMIR dobrze, że jesteś. Pozdrawiam.
-
[quote name='kacha_wawa']Także chciałam podziękować Emir i Medarowi za podjęcie takiej decyzji :) O to chodziło od samego początku, zarówno ja jak i Emir myślę, że jesteśmy w gorącej wodzie kąpane (myślę, że pewnie jeszcze nie raz i nie dwa damy sobie po łbach ;) , no cóż - kobiety). Ale dziękuję za tą decyzję, Emir była patronem akcji i nieco dziwne by było, gdyby teraz nie było nikogo z przedstawicieli fundacji. Jeśli chodzi o wykorzystanie tekstu to chyba nikt nie ma nic przeciwko temu ;) Pozdrawiam, Kaśka[/quote] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: No to kamień z serca. Dziękuję wszystkim wyciągającym rękę do zgody. Nawet nie przypuszczacie jak się cieszę !:lol:
-
Kciuki i tak trzymam dalej. Ale się cieszę !:lol:
-
No cóż, widzę, że karawana jedzie dalej. Jakoś się nie dziwię EMIR. Została tu obrażona wiele razy, a nie należy zapominać, że to też fundacja, której (jak każdej zresztą) zależy na dobrym imieniu (być może wielu z Was nie wie jakie to ważne). O ile pamiętam Czarok przeprosiła za swoje niefortunne sformułowanie, od którego cała sprawa się zaczęła, niestety nie przeczytałam tu żadnych innych przeprosin. Przytoczę może tylko niektóre z Waszych wypowiedzi: - [B]Kila[/B] - "zawiadomienie do prokuratury" [I](przestępczyni ?[/I]) - [B]Kacha -Wawa[/B] - "EMIR oszukała 93 tys. osób", "zabrać listy!!" ([I]oszustka?[/I]), - [B]Moskva[/B] - "skoro EMIR zadecydowała o zmianie adresata petycji, może też zmienić adresata pieniędzy, które do niej nadchodzą na ratowanie bernardynów" ([I]sobie weźmie? a swoją drogą to jestem pełna podziwu dla EMIR za uratowanie m.in. bernardynów),[/I] - [B]anuleq [/B]- "nie ufam EMIR" ([I]nie godna zaufania[/I]? [I]a tak na marginesie[/I] [I] strasznie Tobie te psychotropy zaległy, ciągle o tym piszesz[/I]), - [B]Iza i Fidel [/B]- "Fundacje to kręty", "płonę ze wstydu za EMIR" [I](bez komentarza[/I]), - [B]Tweety[/B] - "sierżant czuwa" ([I]to było obraźliwe w stosunku do Medara[/I]). Jak już zrobiliście krzywdę drugiemu człowiekowi, to dalej bez zastanowienia oceniacie krytycznie, np. - [B]Puli [/B]- "skoro koordynatorzy [I](to też ja, ale nie rozumiem, bo nie obraziłam[/I] [I] się[/I]) i Fundacja Patronująca mają stroić fochy i robić łaskę finalizując akcję..." [I](Też na marginesie, to, że nie zrozumiałam, iż list elektronicznych potrzeba kilka, to było najmniej istotne w mojej wypowiedzi, szkoda, że nie odniosłaś się do reszty).[/I] To tylko niektóre z Waszych wypowiedzi. Czy nikogo sumienie nie gryzie ? Jeżeli nie - to nie mam pytań, ale za to mam niewesołe refleksje. Zapewne Pani Krystyna nie reprezentuje typu słodkiej blondynki - nie znam Jej osobiście, (z góry przepraszam, nie chciałam nikogo obrazić-przeprosiny dot. blondynki) i potafi, być może nawet ostro, wyrazić swoje zdanie, ale przy tej pracy to najczęściej atut (np. sposób odebrania bernardynów). Jeżeli się przesadziło, to nie przesadą będzie przeprosić. Nie cofnie się już tego co się stało. Ale oczekiwanie niektórych, że "parasol" wystarczy w ochronie przed opluciem jest nierealne (no może w wydaniu robota). Być może od Waszego dalszego zachowania w tej sprawie zależy jaka będzie ostateczna decyzja Pani Krystyny. Być może, bo ma Ona prawo do każdego zdania i należy to uszanować. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale jakoś ludzkiego akcentu mi tu mocno zabrakło. Pozdrawiam.
-
Wiedziałam, że coś mnie jeszcze nurtuje. Sprecyzuję to dokładnie jutro, ale nie spieszcie się tak z odbieraniem list EMIR. Jako koordynator powołany przez Fundację EMIR (mam to na piśmie)to z Fundacją miałam umowę na dostarczenie list i z nikim innym. Zanim podjęłam się tej funkcji sprawdziłam wiarygodność tej instytucji. Ludzie, którzy w Olsztynie podpisywali petycję wiedzieli jaka będzie dalsza droga list, tzn. listy są odesłane do Fundacji EMIR i dalej EMIR przekazuje podpisane petycje do biura prezydenta. Przypominam, że z Olsztyna jest to ok.13.000 podpisów ważnych, a w swoim zacietrzewieniu, o ile pamiętam nikt pozostałych koordynatorów nie zapytał o zdanie, w tym mnie. Nie znam osób, do rąk których petycje się dostaną, a sami bardzo uczuliliście mnie na to, że są to dane osobowe i nie można ich, ot tak sobie przekazywać. Moim zdaniem w delegacji powinien, a nawet musi, się znaleźć przedstawiciel Fundacji EMIR wraz z podpisanymi listami. Wtedy będę spokojna, że sprawa jest załatwiona zgodnie z prawem.
-
Agata Balu - przepraszam, wiem :oops:. A naprawdę zależy mi bardzo, aby sprawa została załatwiona z jak największą korzyścią dla zwierzaków i przyczyniła się też, na ile to tylko możliwe, do ukarania winnych śmierci Ozziego.
-
[quote name='GoniaP']Gdybyście zostawili sprawę w rękach ludzi, którzy od początku ją prowadzili, nie byłoby żadnej dyskusji a sprawa znalazłaby należyty i zamierzony finał.[/quote] Amen. Nie da się bezkarnie obrażać ludzi. Oni też czują.
-
Czegoś nie rozumiem. Po co kserować czy drukować petycję elektroniczną skoro ona jest u EMIR??? wraz z listami podpisów na papierze. A na marginesie jestem oburzona Waszymi wcześniejszymi wypowiedziami, a w zasadzie atakami. Włożyłam sporo pracy w tę akcję współpracując bez zarzutu z EMIR. Nie znam osobiście nikogo z Was, ale jestem zawiedziona, że tak łatwo Wam przychodzi krzywdzenie ludzi, którzy od początku pracowali dla sprawy Ozziego i poprawy losu zwierzaków. Nie uwierzę, że EMIR, Medar czy Czarok robili co kolwiek dla poklasku, a nie dla poprawy tego losu - błędy zdarzają się każdemu - Wam niewątpliwie również. Skąd tyle agresji i nieufności. Zastanawiające. Po prostu mi przykro i na przyszłość, niestety, będę współpracowała z osobami, które znam. EMIR i Medar dziękuję za współpracę, jeżeli będę mogła w czymś pomóc, proszę śmiało informujcie. Pozostałym polecam lekturę Desideraty. Dobranoc.
-
[quote name='Tweety']ze zacytuję sama siebie. [B]Jest ktoś przeciw?[/B][/quote] Ja! Już nawet nie mogę doczytać do końca tej paranoi. Wierzę, że macie wiele serca w stosunku do zwierząt i niestety chyba na tym koniec. Litości dla siebie nawzajem. Może ktoś by się wysilił i spróbował zrozumieć pobudki działania choćby EMIR. Sama chylę głowę, bo wydawało mi się, że dobrze by było gdyby w sprawie Ozziego prokuratura została "zawalona" listami (a w zasadzie kserokopiami list). Przyznaję, że nie pomyślałam, iż jest to w jakiś sposób niezgodne z wolą i prawem. Uważam jednak, z całą stanowczością, że nie powinno się odbierać list EMIR, a ewentualnie wejść wraz z nią w skład delegacji przekazującej te listy do adresata. Mniej jadu, a więcej konstruktywnego działania. Ochłońcie proszę i zastanówcie się jak najlepiej załatwić sprawę.
-
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Pluciarz replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Proszę, niech ktoś da znać co z konikiem, jak się czuje??? Już tak długo nikt tu nie zagląda. A może gdzie indziej są wiadomości tylko nie umiem ich znaleźć ? Tak bym chciała odetchnąć, że już jej lepiej. -
Uffff !!!! Ale kciuki trzymamy dalej. Medarku - tak trzymać !
-
Medar, pieseczku, trzymaj się (ew. kroplóweczki ogrzane do prawidłowej temperatury ciała i przykrycie, ale to pewnie wiecie). EMIR - Ty też się trzymaj i nie trać nadziei. Zrobiłaś już wszystko co można było zrobić, a jeszcze tylu masz czworonożnych przyjaciół do obdarowania. Zadbaj też o siebie, choć przez chwilę dziennie. Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki.
-
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Pluciarz replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Moje konisie śpią sobie w nocy na leżąco i nic złego z tego powodu, od lat, nie wynika. Niepokoją mnie te kopytka i brudna skóra (przy takiej małej odporności o choróbska skóry nie trudno). Trzymam kciuki za konisię. Za jej zdrowie i za to, aby uwierzyła, że kontakt z człowiekiem może być przyjemny. -
Wszystko, co biegły w swojej opinii mógł nagiąć, aby bronić ag. zostało zrobione. Nawet więcej, w opinii jest zawarta/sugerowana ewentualna wersja wydarzeń i motywacji działań ag. Ten biegły, to zapewne też biegły psycholog i śledczy jakiś o zdolnościach paranormalnych. Jeżeli tylko będzie możliwość, myślę, że EMIR winien powołać swojego biegłego. ag. ewidentnie na początku śledztwa wielokrotnie kłamała, kłamał też weterynarz w sprawie uśpienia Ozziego. Nie zgadzają się daty i nie tylko, ale nie chcę wszystkiego tu pisać. No cóż, odkąd Fenicjanie wynaleźli pieniądze ...
-
Zaglądamy codziennie. Czekamy na ostateczne podsumowanie wyników akcji oraz na "instrukcje" co dalej?. Mobilizujemy też siły w sprawie orlenowskiego Kubusia. Pozdrawiam.
-
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Pluciarz replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Już tak długo brak wieści, co u Nurii, jak sobie radzi, jak zdrowie ? Niepokoję się, ale powtarzam sobie powiedzonko "brak wiadomości, to dobra wiadomość". -
Myślę, że dobrze by było poczekać z ostatecznym wynikiem do ok. 8 grudnia. Strajk listonoszy spowodował sporo zamieszania i trzeba jeszcze kilku dni, aby to wyprostować.
-
[quote name='papisia'][B][U][SIZE=4][COLOR=#0000ff]STAN NA DZIEŃ 27.11.06 -[/COLOR][COLOR=red] 90143[/COLOR][/SIZE][/U][/B] :crazyeye: :loveu:[/quote] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Pluciarz replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Matko kochana, serce się kraje i spać nie będę mogła :placz::placz::placz:. Bezmózgowiec ch.......:angryy::angryy::angryy: Maleńka trzymaj się. Jak tylko wpłynie mi kaska na konto robię przelew.