Jump to content
Dogomania

Pluciarz

Members
  • Posts

    228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pluciarz

  1. Coolerku po domek na pierwszą stronę!!!
  2. Moim zdaniem potrzebny rezonans i jak najszybsze podawanie leków mogących zmniejszyć ucisk na rdzeń kręgowy. W Olsztynie w klinice kortowskiej brak rezonansu, trzeba jechać do Warszawy. W razie czego dokładam się do transportu. Czas ma tu ogromne znaczenie. Podziękowanie dla wszystkich zajmujących się psinką, a mizianka za uszkami od starszej cioteczki.
  3. [quote name='ARKA']:iloveyou: Jeden wyjatkowy Człowiek, spotkał jednego wyjątkowego psa Oskara po to, aby wsrod milionow ludzi znaleźć Oskarowi następnego wyjatkowego Człowieka! :iloveyou:[/quote] Nic dodać, nic ująć. Cieszę się ogromnie :loveu:
  4. I znowu spacerek na górę i wirtualne mizianko dla Dorki .
  5. Kilkadziesiąt zł. rocznie do gminy i tabliczka na bramie "Uwaga agresywny pies". To nam wtedy Hefrenik w dumę obrośnie ;)
  6. Chodziło mi o to, co my możemy zrobić, jak pomóc sprawie dalej, jak dotrzeć, poruszyć, pomęczyć, itd... decydentów właśnie???
  7. Dorka maszeruje na pierwszą stronkę.
  8. I zdjęcia fajne i Hefrenik szczęśliwy:lol:
  9. Ja nie chodzę tak wcześnie spać, kończę o tej porze pracę i jadę do domu. Tam gdzie mieszkam nie ma szans na internet-jest za to las i las i łąki i las..... W związku z tym nie mogę już później wirtualnie miziać:lol:. Tak długo już nie wiadomo co z Dorą?:shake:
  10. Czy wiadomo co u Dory słychać? Jak zdrowie? Co w sprawie szukania domku? Mizianko na dobranoc.
  11. I co, i znowu będzie niska szkodliwość społeczna czynu ? :angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad: Czy to się kiedyś skończy ?!
  12. To bardzo dobry pomysł z tą stronką. To by były zawsze pod ręką historie, które nas :angryy::angryy::angryy::placz::placz::placz: Wycinki prasowe, przez nas poznane historie znęcania się nad zwierzętami (dobrze żeby były udokumentowane), reportaże, audycje (również media lokalne). "Sprawy Ozziego" nie koniec. Jak dotąd naczelny lekarz weterynarii w większości kwestii nas popiera (wątek Ozziego - nie potrafię odesłać do wątku - nie komputerowa jestem, a przeczytać warto). Im więcej, w odpowiednim czasie zrobimy szumu, tym lepiej dla sprawy naszych braci mniejszych. W wakacje jest czas na zbieranie materiałów (w tym z Dogo), wstępne dogadywanie się ze wszystkimi możliwymi mediami, szukanie pomysłów na jak najszersze zaistnienie w naszych lokalnych środowiskach (nie należy ich zaniedbywać) i w kraju. I czekać w gotowości na najbardziej sprzyjający czas. Jesteśmy już dużo bogatsi w doświadczenia po sprawie Ozziego i nie tylko, np. po historii orlenowskiego Kubusia na stacji benzynowej, w której tankuję pojawił się piesek z napisem na dowiązanej chusteczce "kierownik stacji" (żywy oczywiście). Nalepki na naszych samochodach chyba zrobiły wrażenie:diabloti:. Tak mi jeszcze przyszło do głowy, żeby zaprzyjaźnić się i pozyskać do pomocy jak największą ilość organizacji pro zwierzęcych w naszych miejscach zamieszkania. W końcu musi coś drgnąć tam na górze jak zmienimy się w tak uprzykrzone muchy.
  13. Mnie się nawet podoba. Tylko co dalej? Jak można pilotować sprawę, naciskać, mieć wgląd - co teraz można zrobić????
  14. Do góry piesku ! Jeszcze parę dni i będzie ładna pogoda, kosteczki może już tak bolały nie będą.
  15. Kasiu, to bardzo dobry pomysł - z tymi domkami tymczasowymi dla owczarków kaukaskich. Już sama myślę o "wybudowaniu" dużego kojca - wybiegu (mam gdzie), ale dopiero na wiosnę przyszłego roku (chwilowo brak funduszy na inwestycje). Już nie raz bym wzięła jakąś "bidę" na DT, niestety jeden z moich psiaków nie toleruje obcych zwierząt (tak ma od zawsze i nawet szkolenie nie pomogło). I wcale nie jest to owczarek kaukaski (maja kaukaska sunia jest pod tym względem do wyuczenia). A tak w ogóle jestem pełna uznania dla Twoich działań. Może niezbyt często się odzywam, ale śledzę wątek Hefrena, który jako nieliczny na Dogo często mnie rozwesela:lol:. Powodzenia!
  16. Na początek koniecznie. Trzymam kciuki za podziałanie leku. Rp. mizianko ode mnie, i nie tylko, 3 razy dziennie po o,5 godz. - przez najbliższych parę latek.:lol:;).
  17. Brak słów ! A co do umawiania się z alkoholikiem, to szkoda czasu. On nie będzie w stanie dotrzymać żadnej umowy z racji swojej choroby. Oczywiście choroba nie zwalnia tego indywiduum od odpowiedzialności za swoje czyny. Co tylko się da trzeba uzyskać sądownie, no i kontrolować s.....na. Proszę o podanie nr konta na pw. i trzymam za sunię kciuki.
  18. Gratuluję i cieszę się bardzo :lol:.
  19. Rozum podpowiadał mi odpowiedź w podobnym stylu, a mimo to mnie poniosło. Przed chwilą to przeczytałam i chyba żeby trzeźwo pomyśleć powinnam nieco ochłonąć. :crazyeye::shake::mad::mad::mad:
  20. Czy coś się niedobrego stało z Medarkiem ??? :crazyeye: Mam nadzieję, że nie. Ja może nie piszę tak często (ostatni m-c walczyłam z chorobą mojego 15-letniego jamniora, zapalenie płuc i udało się - tak więc cały czas wolny jemu poświęcałam), ale śledzę losy Medarka i cały czas też rozglądam się za domkiem dla niego. Jakby nie moje wilkowate "bydlątko", któro nie życzy sobie żadnej konkurencji na podwórku, sama bym już dawno zabrała Medarka. Ale wierzę, że znajdzie swój ukochany domek.
  21. A co u suni słychać ? Jak się czuje ? Brak informacji tutaj i na stronie EMIR. Od jutra nie ma mnie w pracy, a tylko tu mam dostęp do internetu (w mojej głuszy warunki techniczne są kiepskie). To może dziś do 20-stej coś się dowiem ? To jak zwykle moja ciekawość i niecierpliwość wyłazi :oops:. Nadchodzące Święta Wielkanocne niech wyzwolą w nas pokłady wzajemnej życzliwości, by sens naszych działań znalazł swoje spełnienie w trudnej codziennej rzeczywistości. Wszystkim Wam życzę pogodnych, spokojnych Świąt i siły do pielęgnowania swojej iskierki nadziei na lepszą przyszłość dla nas i naszych sierściuchów. Jakoś patetycznie wyszło, ale jestem "leciwa", to wolno mi :evil_lol:.
  22. Uśmiałam się do łez. To jak logiczna zgadywanka, u mnie by nie przeszło, rodzina zbyt roztrzepana. Powodzenia Kasiu i pozdrawiam.
  23. Otwieram komputer, a tu dobre wieści. Tak cichutko miałam nadzieję, że EMIR nie da suni odejść w tym okropnym boksie. Dziewczyny z Suwałk jesteście cudowne, że tam czuwacie. Trzymam za sunię kciuki i wspomogę EMIR jakimś groszem na sunię.
×
×
  • Create New...