Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. Jakos smutny jest ten piesek ,moze nie lubi byc fotografowany ,ale czemu lezy na kanapie z zapieta linka? Moze tak odwiedzic psinke
  2. To sie ciesze ,ale poczekamy caly rok czy adopcja bedzie naprawde dla psa szczesliwa.
  3. [quote name='malagos']Ależ co za łajdak ukradł psa, karmiącą sunię?? co ona teraz przeżywa....... Agii, jesteś dzielna, dasz radę :)[/QUOTE] jezeli ukradl psa ,to musial byc okoliczny mieszkaniec,dlatego wazne jest szukanie poprzez ulotki itd wazne jest gdzie zalozycielka watku mieszka?W jakiej miejscowosci,gdyz moze dogomanianki mogly by pomoc w poszukiwaniach.
  4. czy ulotki sa wszedzie rozwieszone ,na przystankach autobusowych ,przed sklepami ? czy piesek jest czipowany czy weterynarze okoliczni sa powiadomieni
  5. Sliczna psineczka ma uszki bigielkowato -jamnikowe. Jaki on jest wysoki,w cm do grzbietu? Czy byl badany przez wet? Okonok to gdzie sie znajduje?jakie schronisko mu grozi? Czy nie ma kto go przetrzymac,np Ty i szukac mu na sokojnie DS?
  6. [quote name='filodendron']O tej awidynie wiążącej biotynę już tyle razy było na forum, że wyszukiwarka na pewno wyrzuci kilkanaście wątków. W skrócie - jak pies zdrowy, to można dawać całe jajko. Jak daje się specjalnie z powodu biotyny, to lepiej samo żółtko, lub jajo ugotowane na miękko (albo twardo, jak kto woli - ale to nie ma znaczenia dla unieczynniającego działania awidyny - liczy się ścięcie białka. Co do jajek z pieczątkami - prawie na pewno są wolne od salmonelli. O jajach od gospodarza tego powiedzieć nie można. [B]Kasikz[/B] - jedne i drugie mają skorupkę zbudowaną głównie z węglanu wapnia ;) To, co w środku zależy z jednej strony od norm unijnych, z drugiej - od solidności i uczciwości gospodarza.[/QUOTE] czy bio czy od gospodarskich jajkach ,miesie kur spotyka sie sallmonele,dlatego nalezy spozywac jajka tylko gotowane,a mieso kur przygotowuje sie noszac rekawiczki jednorazowe i klasc kure korej mieso przygotowujemy do pieczenia czy gotowania,na desce szklanej lub plastikowej.nie wolno uzywac desek drewnianych,gdyz nie mozna wsadzic do zmywarek.
  7. Bialko jaj zawiera AVIDIN ,ktora niszczy B-Vitamine-BIOTIN.Dlatego nalezy podawac psom tylko na twardo gotowane jajka numeracja jaj od 0 poczynajac mowi nam tylko gdzie kury sa przetrzymywane tzn w klatkach czy ,w pomieszczeniach,chodzace po sciolce,slomie na ziemi ,czy majace mozliwosc wychodzenia na dwor. We wszystkich formach chowu mozna doszukac sie antybiotykow ,czy innej chemi,kury sa karmione pasza zawierajaca sproszkowany karoten ,zeby jajka mialy intensywny zolty kolor.Bio nie chroni przed niczym,ale nalezy omijac duzym kregiem wszystkie fermy bazujace na hodowli klatkowej.To jest ewidentne znecanie sie nad zwierzetami,zwierzeta cierpia.Podchodzi ta hodwla pod lamanie praw ochrony zwierzat.Dlatego na zachodzie w krajach EU, odchodzi sie od klatkowych hodwli,jedynie polskie lobbi sie wylamuje z dotrzymwania terminow likwidajci hodowli klatkowych i powiekszanie klatek juz isniejacych.wstyd!Odbywaly sie juz w tym roku protesty milosnikow zwierzat przed Ambasada polska w Berlinie Oczywiscie najzdrowsze jajka sa od kur prywatnych gospodarzy co hoduja kurki dla wlasnych potrzeb. Ja otrzymuja co czwartek od gospodarza 6 jajek ,ktore przynosi mnie pod drzwi.Sprawdzilam ta hodowle .Jajka smakuja tak sobie ,bo jadlam juz lepsze od 10 kurek nalezacych do rodziny,ktora karmili wiatminami ,chodzily po ogrodku,dostawaly pszenice i resztki z obiadu. Kurki te byly ozdoba duzego ogrodu ,wygladaly jak przepiorki.
  8. gusia256-czemu placzesz,powinnac byc szczesliwa ,ze wyjechaly i nie umra w tych skrzyniach ,chyba ,ze sie przygotowalas ,ze wszystkim dasz miejsce w domach ,oczywiscie nie mysle o budach czy kojcach i ze wszystkie wykastrujesz i wyleczysz? Po po co ten placz ,dziwne.Radosc jest wtedy jak umieraja,sie mnoza ,albo zamarzaja zima czy umieraja z przegrzania?
  9. [quote name='Delph']Proponuję nie częściej niż raz na tydzień. Oczywiście surowe. Moje dostają bez określonego odstępu czasowego, ale są większe. Tak naprawdę, to zależy od konkretnego psa, więc lepiej nie przedobrzyć.[/QUOTE] dajesz cale jajko?
  10. co te akcje daly???
  11. Ojej ile macie duzych pieknych psow w potrzebie.Plakac sie chce jak patrzy sie w ich smutne oczy pelne nadzieji. posty zawieraja bardzo dobrze sformuowane opisy,zeby tak kazdy czynil na tym forum
  12. [quote name='sayuri13']dla towarzysza Boni nie mamy miejsca w DT :( poza tym była właścicielka zgodziła się oddać tylko Boni bo jest najmniejsza :( nie mamy kasy na utrzymanie kolejnego psa :( ani pewności, że uda się go stamtąd zabrać :([/QUOTE] po co tym ludziom pies,czy tylko to tak dla tradycji trzymaja takie malenstwa w tak koszmarnych warunkach? Czy psiak ma duzo slomy w budzie?
  13. [quote name='Zyga']Obojetne czy technik,czy laborant,to i tak bezpieczniejsze niż zawieżc psa do "kliniki: na Mieszka. Może trzeba czekac aż nowe kadry się wykształcą?[/QUOTE] Wazne jest tez czy ci ksztalca sa dobrze wyksztalceni i ida z pradem postepow w medycynie. Wazne jest czy ci co sa weterynarzami ,pracuja tylko dla kasy czy z powolania i checi pomocy chorym zwierzetom? Klinika na Osiedlu Mieszka pdchopdzi (po tym co czytam i przeczytalam)pod klinike zarobkowiczow na "sile"kosztem zywych istot.Wychodza z zalozenia ze"pieniadz nie smierci"a chore zwierze to...........!zostawie bez komentarza.
  14. Ojej jaki z niej smutasek.To taki kanapowy cieplolubny pies ,a nie budowy czy kojcowy. Az tak duzo ze stafforda to nie ma,moze na jej szczescie.
  15. Ale musiala cierpiec,majac taki balast w swoim brzuchu
  16. [quote name='Balbinka']Witam, z tego co mnie wiadomo "dr" Łukasz jest technikiem weterynarii:-o[/QUOTE] No nie chyba zartujesz?Przeciez technik weterynari nie moze operowac i przewodzic leczeniu.A masz jego stempel na karcie leczenia psa,to bedzie wszystko jasne.
  17. [quote name='natalia.aleksandrov']Tak, kobiety - ale to nazwa kliniki. Tam w Swarzędzu leczę zwierzaki u doktora łukasza, baaaardzooo kompetenty, swietny chirurg-ortopeda![/QUOTE] To dobrze dla psow,ze dobry kompetentny chlop z wiedza i glowa na karku umie dac prawidlowa diagnoze i je wyleczy
  18. [quote name='natalia.aleksandrov']Zależy co i jak - dr Deska pracował wczesniej w klinice dra Gołańczyla. Nie ma RTG ani USg - jeszcze - bo dopiero otworzył gabinet. Ale jest świetnym diagnostą i ma pasję i serce do zwierzaków. Jeśli chodzi o klinikę, gdzie jest sprzęt - to polecam klinikę Wartecki&Śliwa w swarzędzu.[/QUOTE] czy Sliwa to kobiety nazwisko? jezeli tak to musi sie troche podszkolic
  19. [quote name='agiii']xxxx52 pisałam wcześniej, że niestety nie ma żadnej zastepczej mamy którą bym im mogła znależć.. Suczka miała 3,5roku-weterynarz mówił że dobrze jeśli suczka raz w życiu będzie miec potomstwo..że to podobno dla jej organizmu zdrowiej... Poniewaz jestem na urlopie mogłam zając sie nią podczas ciązy..itd.Ponieważ i tak jestem w domu. Niestety skończyło się nieszczęściem.Wierze że może ktoś ją odda, znajdzie...Ogłoszenia jurto od rana zawisnął wszędzie. A w tej chwili muszę skupić się jednak na maleństwach-nie wiem ile razy na dobe powinny się wypróżniac??ma ktoś taką wiedze?[/QUOTE] glupota lekarzy i nieuctwo mnie przeraza.I oni maja nasze psy leczyc?skandal skntaktuj sie z osobami co wychowaly bez mamy szczeniaki.Ile jest tych sierot? wiem tylko ,ze nalezy sie zaopatrzec w specjalna lampe co ogrzewac bedzie te male cialka,ze co 2 godziny nalezy karmic specjalnym mlekiem dla szczeniakow,ze po karmieniu nalezy brzuszki masowac,ale to tylko jest teoria.Moja znajoma nosila jednego szczeniaczka jaka mama kangur,gdyz wazane jest prawidlowa temp.ciala pieskow i nawodnienie.Miala nawet kotke co wykonywala czynnosci higieniczne przy psach
  20. A co sie stalo z czarnym towarzyszem niedoli budowo-kojcowej? On tez potrzebuje pomocy.Dla takiej pol porcji moze znajdzie sie ratunek?
  21. oddaj szczeniaki do innej suczki co ma male ,wierze ,ze je przygarnie na dogomani moze sa mamy ktore maja szczenieta Ps a tak na marginesie po co ja rozmnozylas
  22. Dziwna sprawa i nalezy ta wlascicielke przeswietlic,bo moze nawet pchly nie powinna dostac.
  23. Co do lekliwych psow to wszystkie jak jeden sa efektem dzialan" zlych" ludzi.Nalezy podzielic lekliwe psy na lekliwe podporzadkowane i lekliwe gryzace ze strachu.Z ta pierwsza grupa latwiej sie pracuje i daje szybsze efekty.Tak jak pisalam nigdy nie moga byc strachulce -lekliwe miedzy soba.Wchodzac do boksu w ktorym sa psy socjalne i 1 lekliwy NIGDY nie patrzymy podajac jedzenia takiemu psu w oczy.Karmimy podajac tylko z reki.Cierliwosc nalezy miec anielska. Na spacery tylko moga chodzic w podwojnym zabezpieczniu (dwie linki ,obroza i szelki) W kojcu siadamy najlepiej na ziemi i karminy za swoimi plecami.Strachulcom gryzacym zakladymy kaganiec na czas do 6 godzin,przez ktory moze jesc smakolyki i pic wode(najlepsze sa metalowe ,ale lekkie)Bojacego w kagancu psa dotykamy rozpoczynajac od posuwania reki po ziemi w kierunku psa .Psa lekliwego gryzacego nalezy co chwile bez zapowiedzi dotykac,mimo ze bedzie probowal ugryzc ,NIGDY nie odsuwamy odruchowo reki,gdyz musi wiedziec ,ze my sie go nie boimy. Ps ostatnio moj gryzacy strachulec po 2 latach otrzymal nowych opiekunow,ktorzy codziennie pisza sprawozdania,przedstwiaja je co miesiac psiemiu psychologowi.Psa mozna dotnac glaskac co wczesniej bylo niemozliwe.Tylko u weterynarza pozostalo po staremu ,chce wszystkic zagrysc.Musza 3 osoby go trzymac ,zeby tylko uszy wyczscic. Obecnie mam teraz tez w domu strachulca ,ale niegryzacego .Po tygodniu ,juz szuka mojego kontaktu.Nie czynie nic na sile ,tylko siadam na ziemi i daje smakolyki za plecami.Podchodzi bo inne socjalne psy podchodza.
  24. [quote name='Evelka']Bardzo proszę o podanie mi jakiegoś numeru kontaktowego do Kogoś kto przebywa na miejscu w Klembowie i zajmuje się adopcjami. Jeśli Ktoś by takowy posiadał to prześlijcie mi go proszę sms'em (na nr 509 254 933), bo nie będę już na dogo, a kontakt potrzebuję pilnie (najlepiej na jutro). Z góry dziękuję:)[/QUOTE] Wiem ,ze nikt nie zajmuje sie adopcjami,tylko na tym watku sie pisze i radzi przyjedz z Krakowa i zobacz,jest pare pieskow do zabrania,napewno przed zima powinny opuscici to miejsce.
  25. co do kastracji psow ,to czym wczesniej sie kastruje tym lepiej tzn oczywiscie nie kastruje sie szczeniaka.Kastrowanie psa ulatwi ulozenie i szkolenie zwierzcia.Najlepsze efekty daje kastracja do 2 roku psa,ale i mozna roczne zwierze kastrowac. Co do postepow socjalizacyjnych psow ,no to oczywiscie i po tygodniu obserwacji i pracy z psem mozna cos przekazac jakie Albert zrobil kroczki w kierunku posiascia dobrych manier.Mam od 10 dni u siebie w domu pieska potwornie lekliwego " i po budowego"bez dobrych psich manier,ale bedac u mnie w domu z innymi psami juz poczynil postepy .
×
×
  • Create New...