xxxx52
Members-
Posts
11985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by xxxx52
-
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
xxxx52 replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='zaginiona sara']Każdemu może uciec pies. Smycz może się zerwać, ktoś może niedomknąć bramki itd. itp. Gorzej jest jeśli ktoś zamiast się przyznać uciekł mi pies to zmyśla i kombinuje.[/QUOTE] Masz racje z tym kombinowaniem ,ale z nowo przybylym albo z bardzo lekliwymi jest inaczej ,gdyz osoby co maja niesocjalne psy musza przewidziec i podwojnie psa zabezpieczyc.Wychodzic nalezy nawet w ogrodzie z psem na smyczy,albo ,zeby biegal ze smycza po ogrodzie ,lub linka 20metrowa.To zawsze mozna smycz przydeptnac w przypadku ucieczki noga.A furtka niedomknieta -to jest brak wyobrazni.Lepiej nie brac dzikiego ,lub lekliwego psa.Pies socjalny tez moze uciec swiezo co przyjdzie do domu ,dlatego nalezy tak samo postepowac z nim jak z lekliwym psem moze tylko bez podwojnego zabezpieczenia -
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
xxxx52 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paula95']Ogłoszeniem jej w gazecie zająć mają się panie ze schroniska. Próbowałam skontaktować się też z lokalną TV, ale nie dostałam odp... :( Iga zaginęła 30października.[/QUOTE] media opolskie odmowily z radiem wlacznie? Prosze podajcie numery telefonow ,albo e-maile do mediow czy gazet ,i dokladny opis pieska tzn ile cm ma do grzbietu czy jest czipowany ,bo chrakter jest znany,jaki kolor miala obrozy czy szelek,znaki szczegolne. -
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
xxxx52 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paula95']Co do dogomaniaczek z Opola,to kontaktowałam się już z Eweliną i Madziek.[/QUOTE] Jakie sa jeszcze inne schroniska czy org.prozwierzece w srednicy 50km? -
[quote name='mala_czarna']To nawet już nie stać ich na karmę dla 40 psów?? Masakra totalna po prostu. Idzie zima, psy znowu będa bez ocieplonych bud, czy ponownie zlitują się jakieś dobre dusze? No i tak się to kręci to piekiełko.[/QUOTE] Znowu przyjmuja ,co wy mowicie? moze nalezy powiadomic burmistrza i weterynarza powiatowego ,ze do klatek znowu wsadzaja psy i kasuja od gmin pieniadze za ich przyjmowanie,a psy nie maja jedzenia i nawet slomy.to musi wiedziec wojt,ale czy on lubi zwierzeta ,zeby sie przejac ich sprawa.Bylo 14 ,a juz jest 40.To za rok znowu bedzie 300.
-
[quote name='Czaki']Czyli powinnam zdecydować się na kastracje. A co z "efektami ubocznymi" tego zabiegu ?[/QUOTE] efekt uboczny to ten jak doszloby do niepotrzebnego zakazenia. Dlatego niektore psy po kastracji musza nosic kolniez ,zeby nie mogly sie lizac. No i musi ta malenka rana jak mniej miec stycznosc z brudem ,ziemia ,ale to tak prze 2-3 dni.Moje psy juz wychodza na dwor wieczorem ,zeby sie wysiusiac w dzien kastracji. Wazne jest zeby weterynarz dobrze psu zabdal serce i dobrze go zwazyl(chodzi o dawke narkozy)
-
[quote name='Czaki']Ostatnio zastanawiam się nad kastracją psa ( 4 letni kundelek ok.9 kg ). I nasuwa się pytanie czy jest ona konieczna i czy te wady i statystyki są poprawne ? A więc pies w czasie cieczki ( kilka suczek u sąsiadów ) jest jakby "nieobecny". W czasie spacerów - gdy wpadnie na trop suni - nie wykonuje moich komend ( właściwie wykonuje ale z wieeelkim opóźnieniem ). Czasami przeżywa tzw. Zakochanie , nie chce bardzo jeść i wyje ( w szczególności na wiosnę ). Gdy znajdzie okazję ucieka i "szwenda" się po okolicy - nie jest to włóczęgostwo ale jednak uciążliwe ( oczywiście nie znika na paare godzin czy dni ale jednak to robi :evil_lol: ) Czakson jest typem dominatora i przejawia niechęć do większych od siebie lub dominujących psów .:placz: No i wreszcie czy kastracja pomogła by w tych zachowaniach czy nic nie zmieni ? I oczywiście choroby związane z tym zabiegiem ( chodzi mi o raka prostaty :shake:) No i pojawia się kolejny problem jak przekonać rodziców aby ( jeśli sama się zdecyduję ;)) przeprowadzić ten zabieg ?![/QUOTE] kastracja u psow tylko pozywtywnie wplywa na psychike psa,czym wczesniej sie ja wykonuje tym lepiej dla psa.No ale nie mozna oczekiwac zmian zachowania natychmiast po kastracji ,ktora dobrze wykonana jest tj.zabigiem kosmetyczny.Ale musi dobrze byc wykonana ,no i nie moze dojsc do zakazenia(np.przez lizanie )Jak daje psa do kastracji to poczekam jak usnie po zaszczyku i ide na kawe.Po okolo 3o-40 minut dostaje wiadomosc ,ze moge psa odebrac.Pies jest juz przebudzony ,ale zachowanie swiadczy jeszcze o wplywie narkozy. Gdybys mogla przekonac rodzicow o kastracji swego psa to by pies byl Tobie wdzieczny.Po wieloletniej obserwacji moge stwierdzic ,ze kastracja u psow przynosi lepsze efekty jezeli chodzi o zmianach na pozytywne , w psychice,niz po kastracji u suczek
-
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
xxxx52 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='taks']Przecież tak jest zawsze. Nie rozumiem czemu to Cię jeszcze dziwi. Wypunktowywanie kto i dlaczego jest winny( a winni z reguły są wszyscy), "udowadnianie" przewagi Germanii nad Polską, księżycowe pomysły - to wszystko juz taki constans, że ja to po prostu traktuje jak spam[/QUOTE] Bo byly mozliwosci zabrania,a co ty tez chcialas ja sobie socjalizowac.zostawie bez komentarza twoje uwagi na watku bo zakrawa na..................! a co pies winny ,ze uciekl? niestety duzo Dt nie korzysta z tych ksiezycowych pomyslow"te ksiezycowe pomysly nalezy ciagle walkowac.Gdyby te pomysly ksiezycowe brali by sobie do serca dogomaniacy ,nie bylo drugich"Len",Czarodziejek"itp osob i DT,hoteli Co to ma wspolnego gdzie kto mieszka ,czyzby mur u niektorych osob , jeszcze stal w Europie miedzy panstwami?Dziwne dziwne? -
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
xxxx52 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sabina02']I dziwne jest to, ze jak trzeba było szukać odpowiedniego domu dla Igi, to nie było tu prawie nikogo, a teraz to jest tu cała masa wszechwiedzacych mądrali jak Ty![/QUOTE] nie o domy stale chodzi ,ale o osoby,specjalizujace sie socjalizacja psow.Oczywiscie ,ze zglosila sie z pomoca moja znajoma co 4-5 lat temu zabrala jej siostre tez dzika,i chciala ja socjalizowac.Niestety nikt nie dowiozl pieska w 1/3 drogi ,bo nie bylo transportu.ja tez telefonowalam i rozmawialam o socjalizacji z kierowniczka .Mialam tez miejsce do socjalizacji w Poznaniu,gdyz sie jedno zwolnilo. -
dorosła suczka załatwia się w domu TYLKO kiedy jest sama
xxxx52 replied to cholewa's topic in Nauka czystosci
[quote name='Kirinna']ok, tak sobie chciałam przypomnieć. no ale czy kaukaza wsadzimy do domu? średnio w domu panuje temperatura +20/+25 więc tak średnio ale to off więc już się nie odzywam klatka dla psów z lękiem separacyjnym często jest najlepszym wyjściem bo pies się wycisza i zazwyczaj lubi przebywać w klatce. pies mogąc biegać po całym domu się nakręca więc wg mnie to jest dobre wyjście[/QUOTE] Moja kolezanka kocha tylko duze psy i ma 2 kaukazy ze schroniska w tym jedna suczke 10 letnia ,stafforda,owczarkowate.wszystkie psy spia w domu,ale z mozliwoscia wyjscia do ogrodu. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
xxxx52 replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='hop!']Dobrze, że Coffee nie trafiła do tego DT. Strachliwa sunia, o której pisałam, uciekła... Przy okazji pojawiły się negatywne opinie i ostrzeżenia.[/QUOTE] Nie rozumiem dlaczego ostrzezenia nie pojawiaja wczesniej ,a pojawiaja jak sie zdazy tragedia? Gdyby byly kontrole takich DT czy sa to kompetentne osoby z duzym doswiadczeniem ,a nie tylko duzo gadaja i obiecuja.To psa mozna takim zywa istote powierzyc,a nie zawozic psa pod drzwi DT,ktory zglosli sie jako jeden z tysiaca namnozonych Dt ,ktore maja tylko pieniadze przed oczyma,a dla nich to by i krokodyla wzieli pod strzeche. Z tym okropnym objawem ,brakiem odpowiedzialnosc i kompetencji spotykac sie mozna co pewien czas na dogomani.To jest bardzo smutne i przerazajace. Przeciez ludzie przekazujacy zywe istoty nie moga rzykowac zyciem ,zdrowiem psow czy kotow. -
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
xxxx52 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Dopiero dzisiaj przeczytalam o tym dzikim piesku i z doswiadczenia wiem ,ze to co opowiada-pisal Dt jest nie mozliwe.Zastanwiam sie czy DT mial doswiadczenie z lekliwymi psami,i czy piesek podczas ucieczki mial zolozona obroze i zamocowana linke i czy mial rownoczesnie zalozonae szeli z umocowana smacza.jezeli sie znajdzie to powinien miec szeli i obroze. ja w to nie wierze ,gdyz jakby sie wydostala z obrozy to w tym czasie chwycimy za szelki Dlaczego wychodzi Dt na spcer w czasie kiedy pociag jedzie,przeciez napewno jest cos takiego jak plan jazdy pociagow? Dziwi mnie ,ze po 3 tygodniach juz sie pojawily ogloszenia i mysli o nowych opiekunach,skoro pies ktory od szczeniaka byl w schronisku,byl zupelnie dziki nikt go nie probowal socjalizowac i min.4 lata przesiedzial skulony ze strachu w budzie,albo w kojcu.Nie znal niczego,nie znal zycia poza kojcem,zadnych iulicznych dzwiekow itd To co pisala karmelcia to sa bajki bez pokrycia. Kto wpadl na genilny pomysl wywozic psa tak daleko ,do tak niesprawdzonej nieprzygotowanej fachowo osoby.Tylko pienidze sa motorem dzialan takich DT? wine ponosze osoby co przekazaly takiej osoby psy wine ponosi osoba co dla pieniedzy i by krokodyla wziela pod swoj dach wine ponosza osoby co nie zrobily przed kontroli i sprawdzily jakie doswiadczenie ma Dt w pracy z dziki psa. Najwiecej ucierpi pies ,bo on zaufal ludziom! Psa tj jak Iga ma sie jednego w domu + jeden bardzo socjalny +duze,duze doswiadczenie*ogrod dobrze zabezpieczony+dobre zabezpieczeniedobrze pasujace do psa Praca z takim psem trwa do roku ,a nie 3 tygodnie czy 3 miesiace.A szukanie domu z nowymi opiekunami to mozna sobie wykreslic z kalendarza.takim psem tylko moga sie zajmowac osoby kompetentne ,ale z praktyka ,a nie w gadaniu! Zal mnie bardzo ,bardzo tej malej psinki,czy ona przezyje? Dziwne jest ,ze ikt tego psa nie widzial.To jest nie mozliwe,o ile jest prawda ,ze sa wszedzie plakaty porozwieszane w zasiegu 50 km .jakos zdjecia tego plakatu nie ma na dogomani. Radio moze skutecznie pomoc w szukaniu ,plakaty,ulotki, dziwny zbieg okolicznosci jest tez z tym zepsutym komputerem-mogla skorzystac ze sasiedzkiego ach jaki biedny psiak -
[quote name='kierownik schroniska']A czy ktoś z was mógłby mi pomóc znaleźć adres takiego weterynarza chodzi mi o konkretną organizację jest nią http://www.villa-dotschko.at/menu/ będę zobowiązana adresu wetrynarza nie ma na stronie.bo to jest caly zespol roznych weterynarzy i urzednikow.Skontaktuj sie z szefowa tej malej organizacji to ,przekaze tobie adres Weterynari Powiatowej pod ktory podlega,albo bedzie chciala wiedziec po co chcesz sie z weterynaria skontaktowac bez jej wiedzy?
-
[quote name='kierownik schroniska']KOCHANI JESTEŚMY NA TYM I INNYCH WĄTKACH DOGOMANII DLA PSÓW I UWAŻAM ŻE KŁÓTNIE SĄ POTRZEBNE BY SIĘ PÓŹNIEJ GODZIĆ I WZAJEMNIE WSPIERAĆ. Mam do was pytanie czy wiecie kto kontroluje organizacje pro zwierzęce w Austrii?[/QUOTE] kazda organizacje prozwierzeca na zachodzie kontroluja weterynarze danego powiatu.
-
[quote name='xxxjaxxx']Tak, ale Ty w Polsce chyba nie mieszkasz. U nas pies by kojfnął, a weterynarze nie wiedzieli by na co. Zdrówka życzę psiakowi. Niedawno czytałam opisywany przez lekarzy przypadek zarażenia leiszmanią u człowieka i z krwi nic nie wykryto. Lekarz wykluczył leiszmaniozę na podstawie negatywnego wyniku z krwi. Rana strasznie się paprała i facet poszedł do szpitala. Dopiero tam, po zrobieniu biopsji wykryto leiszmaniozę. Dlatego zastanawiam się czy u psów testy z krwi są wiarygodne.[/QUOTE] tak nie mieszkam w Polsce,ale po pierwszej wizycie u,nie specjalisty i nie w klinice weterynarza juzbylo podejrzenie o lasmanioze.Powiadomilam schronisko ,z ktorego byla psina.weterynarz by nawet nie spostrzegl tej choroby.Juz lepiej nie mysle iile psow w polskich schroniskach umieraja na ta chorobe bo sa nieodpowiednio leczone.ta choroba wyglada na nuzyco-grzybice-swiezbowiec ,ale bez swiadu.do tego dochodzi poczatkowe zapalenie spojowek ,ale na poczatku malo co widoczne.W schronisku to wszystko mozna nie zauwazyc.Bo wezlow chlonnych nikt nie sprawdza,nie sa az tak powiekszone.pieski z lasmanioza moga dozyc tj inne psy odpowiedniego wieku tj zdrowe psy ,ale musza cale zycie brac lekarstwa ,albo co pewien czas otrzymac zaszczyk ktory koszutuje 250 euro Lasmanioza u ludzi nie wystepuja!!!jest to tylko choroba psow!
-
dorosła suczka załatwia się w domu TYLKO kiedy jest sama
xxxx52 replied to cholewa's topic in Nauka czystosci
[quote name='Kyu']no to juz wszystko powiedziane ;) ja nigdy nie uzywalam klatki, radzilam sobie bez niej, ale czytalam pozytywne opinie uzytkownikow (negatywne sa tylko tych co nie uzywaja ;P), wiec sprobuj. A tak teraz wymyslilam, gdybys mieszkala w domu z ogrodem i jakby zamontoweac drzwiczki dla pasa zeby mogl robic co chce kiedy chce w sensie fizjologicznym (tak tylko gdybam) glupie czy nie ?[/QUOTE] Niektorzy montuja podobne klapy jak dla kotow,ale takie sa i dla psow,ale czy to nie jest zacheta dla zlodzieja taki otwor w scianie czy drzwiach? -
dorosła suczka załatwia się w domu TYLKO kiedy jest sama
xxxx52 replied to cholewa's topic in Nauka czystosci
[quote name='Kirinna']a to czasem nie ty pisałałaś zę wszystkie psy które wydajecie ze schroniska muszą być w domu? (tak mi si przypomniało):)[/QUOTE] a gdzie mieszkaja?tylko w domu,gdyz kojce budy itp nie wchodza w rachube.jest w umowie adopcyjnej napisane ,ze tylko psy maja mieszkac w domach jako czlonkowie rodzin.Czy czlonkow rodzin nie wsadzimy do klatek kocow czy bud? -
[quote name='kasimaga']jesli ktos mialby transport w kierunku woj. podlaskiego - PAn mieszka w Pokośnie Gmina Suchowola powiat Sokólski województwo Podlaskie, bylby dom dla jednego psiaka z Obornik[/QUOTE] a jak piesek nie bedzie mial dobrze i nie bedzie pasowal do rodziny co wtedy,kto zrobi kontrole,pojedziesz tam?
-
dorosła suczka załatwia się w domu TYLKO kiedy jest sama
xxxx52 replied to cholewa's topic in Nauka czystosci
[quote name='taks']naturalnie, że można- jak zwykle przesadzasz 14 miesieczny pies to nie mały szczeniak z niewykształconymi jeszcze zwieraczami. Problem jest nie fizjologiczny ale wyraźnie psychiczny i tu nawet spacery co godzinę nie pomogą. Teraz suka kojarzy zakaz zanieczyszczania w domu tylko z obecnością człowieka a nie miejscem - prawdopodobnie został popełniony błąd podczas nauki czystości. Popieram pomysł z klatką kenelową. To dla psa żadna tragedia- to nam źle sie kojarzy słowo "klatka". Większość psów traktuje ją jak fajną "budę" i chętnie z niej korzysta. Do kenelu przygotowujesz psa stopniowo - na początek powinien byc otwarty i odsyłąsz tam psa "na miejsce". Dotychczasowe legowisko kasujesz/przenosisz do kenelu. Gdy pies przyzwyczai sie do tego, że kenel jest miejscem snu/wypoczynku , na okres Twojej nieobecności kenel zamykasz.[/QUOTE] zapomnialam ,ze inny kraj inne zyty.U nas to nie do pomyslenia zamknac do tego mlodego psa na 8 godzin,a dojazdy to sie nie licza?to juz nie jest 8 godzin ,a 9. U nas ,albo sie znajdzie opiekunow w postaci sasiadow,albo ma sie szczescie ,ze sie mieszka z rodzina,albo sie bierze psa do pensjonatu,albo do swojej pracyBo ci co pracuja trzezwo patrza i nie chca krzywdy psu czynic zamykac na tyle godzin samego.Klatki nie wchodza w rachube.Gdyby to org.wiedziala ,pies bylyby zabrany.Ale sie chyba tego rozumowania nie doczekam.Szkoda. Mieszkajac w Polse pierwszego psa kupilam jak moj syn mial 10 lat i zaczelam w szkole pracowac na 4 gdodziny.Moimo to zaprowadzalam na te 4 godziny psa do babci.Wczesniej nie chcialam psa posiadac ,gdyz dziecko bylo za male,i pracowalam 8 godzin w biurze.uwazam ze dobrze czynilam,bo mialam wystraczajaco duzo czasu na wychowanie dziecka i psa.Przy 9 godzin nieobecnosci to lepiej nie myslec co psu do glowy przyjdzie ,pies glupieje.Stad te wycia w blokach szczekania i klotnie ze sasiadmi.Cos bna ten temat wiem .zal mnie tych psow zamknietych jak szczury w klatkach ,bez mozliwosci poruszania,zalatwienia potrzeb.To straszne. -
co to za choroba SAS VDA?Czy taka chora swiadomie kupilas?
-
[quote name='gagata']Tak, to rzeczywiście odkrywcze podsumowanie...[/QUOTE] nie bylo by fajnie,ach to tylko moje chore mrzonki z tym adoptowaniem psow z Klembowa i Korabowic,bo nie o to wam chodzi.Udawadniajcie swoj racje i innych winy,psy i tak was nie rozumieja.Moze 24 grudnia ,w noc wigilijna uslyszecie od zwierzat co o was mysle.dobrze ,ze jestem bardzo daleko bo niechcialbym byc w waszej skorze.
-
[quote name='Soema']A Ty kiedy? Jak tyle siedzisz przed komputerem i nawet pomóc w tłumaczeniu nie chcesz. Ile zrobiłaś dla tych psów, może się nie chwalisz? Jak Spora ilość osób które pomagają REALNIE, nie wirtualnie. Pofatygowałaś się i wykonałaś choć jeden telefon w tej sprawie?[/QUOTE] ty masz blizej do Klembowa z Krakowa niz ja ,a mimo wszystko duzo uczynilam nie piszac tam czy tam.Nie po to jest dogomania zeby sie chwalic Zostawiam teraz pierwszenstwo dla org.w Polsce.Najwyzszy czas ,zeby i tym psom pomogli.
-
dorosła suczka załatwia się w domu TYLKO kiedy jest sama
xxxx52 replied to cholewa's topic in Nauka czystosci
cholewa-moze te popoludniowe karmienie zmin na 17 godzine jezeli jej zostawiasz smakolyki to nie dziwota ,ze moze nie wytrzymac tak mlody pies 8 godzin(to jest z dojazedm do domu czy bez)? czy opuszczajac dom sie z psem zegnasz tzn.glaszczesz ,czy przychodzac do domu czynisz podobnie jak odchodzac? -
dorosła suczka załatwia się w domu TYLKO kiedy jest sama
xxxx52 replied to cholewa's topic in Nauka czystosci
cholewa-a moze tak z tym mlodym energicznym psem chodzcie do psiej szkoly. Czy mozna wymagac od tak mlodego psa zeby 8 godzin wytrzymal?Moze by tak sasiad zabieral psa po 4 godzinach nieobecnosci na spac ? O ktorej godziny karmicie i w jakich godzinych chodzicie na spacery bo tak naprawde to nie wierze w ten czas przeznaczony na spacery.