Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. jezeli bym mogla poradzic zwroc sie do innego wet.i porownaj diagnozy. moze by pobrali zeskrobine i podano badaniu?
  2. [quote name='zaginiona sara']Ale liczą się czysto białe czy łaciate też? Białe podobno mają też skłonność do raka (inf z Wszystko o psach). Zwierzęta w laboratorium są tematem tak niemiłym i niewygodnym. To powinno być zakazane. Gdzieś natknęłam się na informacje film/zdjęcia jak to wygląda. To znęcanie się w czystej postaci.[/QUOTE] Wczesniej temat targowisk na ktorych sie sprzedawano zwierzeta byl niewygodny ,a teraz patrzy sie na psudo innymi oczami.Musimy nie zapomnic ,ze psy czy koty ,malpki itd w laboratoriach powinny otrzymac pomoc ,a nie wykrzystane ,umeczone dostac morbital i do ziemi. Czemu sie tymi psami itd nikt nie ineresuje.przeciez napewno mozna by bylo im pomoc z mozliwoscia wykupu i socjalizacji.Mysle ,ze znalazla by sie org.prozwierzeca mogaca zajac sie tymi istotami i przygotowac do adopcji. W nowolizacji nie ma punktu o zwierzetach laboratoryjnych .
  3. [quote name='xxxx52']w nowej ustawie nie pisze sie o laboratoriach ,w ktorych przeprowadza sie eksperymenty na zwierzetach.Malo kto wie ,ze w Polsce sa laboratoria w ktorych eksperymentuja nie tylko na psach.W jakich warunkach tam przebywaja ,czy sa mozliwosci ich wykupu,czy< odzyskania ,skad tam trafiaja?[/QUOTE] psy rasowe to duzy temat,ale nikt sie nie ineresuje psami w loboratoriach,czemu w nowelizacji nie zauwaza sie tego problemu. Czy ktos z was zrobil tym instyucjm kontrole? czy ktos z was wykupil psa laboratoryjnego? czemu nie ma dostepu do adresow laboratorow z uwzgeldnieniem jakie zwierzeta podlegaja doswiadczeniom i kto dostarcza te zywe istoty?
  4. No wlasnie czy psy otrzymaly jedzenie ,z tej akcji?
  5. czy naprawde tak trudno znalezsc DT lub DS dla tej psinki?
  6. No pochwalcie sie ta akcja?jaki byl efekt tej zbiorki na dzien dzisiejszy?co z tej akcji maja psy?
  7. co slychac w te mrozne dni u zwierzat wrzesinskich? czy maja wystraczajaco slomy w budch? czy sa psy w potrzebie? czy sa pieski co cierpia z zimna w budach? czy sa szczeniaki ,ktore powinny pojsc do cieplych pomieszczen?
  8. Ulka-czy Peggi jest gotowa do adopcji?Co mozesz o niej powiedziec,i u jakiej rodziny mogla by nowa przystan znalezc?Czego nalezy unikac?Jakie warunki nowi opiekunowie musza spelnic ,zeby pies byl szczesliwy i vice-versa?
  9. w nowej ustawie nie pisze sie o laboratoriach ,w ktorych przeprowadza sie eksperymenty na zwierzetach.Malo kto wie ,ze w Polsce sa laboratoria w ktorych eksperymentuja nie tylko na psach.W jakich warunkach tam przebywaja ,czy sa mozliwosci ich wykupu,czy< odzyskania ,skad tam trafiaja?
  10. za tymi co ustalaja wzorce i tymi co plodza wg wzorcow ida duze pieniadze stad to wynaturzenie zwierzat,ktore czesto wygladaja jak monstra,nie wazne ze pies czy kot sie meczy ,ze nie moze powietrza zlapac,ze skora psu peka,oczy lzawia sa cigle chore ,ze uszy wiecznie chore,ze dostaje czesto raka,czy roznych innych chorob.Najwazniejsza jest kasa .To co modne ,czy wynaturzone (mysle o psach,kotach)to chore slabe ,wczesniej umiera ,a moze o to hodowcom chodzi? Wczwsniej mialam jamnika ,moze odbiegal wzorcom ,ale zyl 18 lat nie mial zwyrodnienia kregoslupa.Pozniej kupilam z papierami i metryka sznaucerke ,i juz w wieku 8 lat miala parodontoze,,a wieku 12 lat tracila wzrok i sluch.Umieraja te modne przechodowane zwierzeta juz ponizej 10 lat zycia.Z tymi wynaturzeniami i lobiami hodowcow nalezy tez walczyc,dla dobra zwierzat.
  11. Maggi to jest marzenie -pies.Wesoly na dworze spokojny w domu.Opiekunowie powinni ta zalete docenic. Co do leku przed mezczyznami czy doroslymi osobami to ,mysle ze poznala mezczyzn tylko ze zlej strony,stad te leki.natomiast poznala mlode dziewczyny nastolatki w schronisku ,ktore zajely sie pieskiem wychodzily na spacery i dlatego Maggi nabrala zaufanie do osob mlodych.Psy maja wspaniala pamiec i nie zapomna do konca swego zycia krzywd zaznach przez ludzi.Ta meska strona powinna duzo czasu poswiecac pieskowi ,podawac nie patrzac w oczy psu smakolyki ,na spacerze mezczyzna powinien przejac linke od opiekunki i spacerowac dalej,czy na sile nie glaskac.Pies musi sam dobrowolnie przyjsc do mezczyzny.maggi potrzebuje czasu.
  12. biedne psy ,ze sa w takich rekach
  13. powinno sie zaprzestac mnozenia owczarkow niemieckich (to co chodzi po ulicach to podchodzi pod znecanie nad zwierzetami)te osoby co taki wzorzec akceptuja i psy plodza powinni byc ukarani. Wiele ras nie powinno byc hodowanych tj francuskie buldozki ,,bassety,chihuaha ,chinskie grzywacze bez wlosow,biale zabarwione goldeny,angielskie buldogi,shar pei,
  14. mam zapytanie ,czy wiecie co sie stalo z pieskiem imieniem Bona-duza suczka po szczeniakach ,ja jej nie znam?(pisze w imieniu osoby co nie ma dostepu do internetu)
  15. Oczekiwania w stosunku do suczki, opiekunowie maja rozbierzene o tego jaki ten piesek jest.To juz nie szczeniak biegajacy skaczacy ciagle gotowy do zabawy.Suczka juz jest dojrzala ,zrownowazona,potrzebuje czesto spokoju i zaakceptowania.jezeli tego nowi opiekunowie nie rozumieja to lepiej ja jak najszybciej zabrac ,gdyz sie moze przezwyczaic i znalezc jej nowych opiekunow ,nowy dom ,w ktorym moze jej psychike zrozumia.Przeciez kazdy pies ma inna psychike ,nalezy psy z odmiennymi psychikami zrozumiec i respektowac.Z opisu wynilka ,ze Meggi nadaje sie do osob w srednim wieku i moze ,zeby w tym domu byl inny pies ,ale nalezy dac suczce czas i szanse na zadomowienie.
  16. Zapewnienie zwierzeciu odpowiedniej karmy ,czy zadbanie o jego zdrowie ,wychowanie czy odpowiednia ilosc ruchu to jest zupelnie normalne,ale farbowanie psow to nie jest normalne.Pies powinien byc psem ,a nie kwiatkiem do kozucha czy zabawka dla snobow.
  17. widze ,ze glupota ludzka przekroczyla granice normalnosci i zdrowego rosadku
  18. Wlasnie zastanawia mnie dlaczego nie w hodowlach ograniczenia ilosci posiadania suczek do rozrodu?Tak samo dlaczego nie ma ograniczenia posiadania wielu ras? Kto robi przeglady nowo-narodzonych szczeniakow w miejscu urodzenia?
  19. Nie zgodze sie z tym ,ze nie liczy gdzie pies mieszka i jaki wielki ma kojec. oczywiscie dobra materialne nie graja duzej roli ,ale nie mozna dac czlowiekowi psa ,jezeli sam on nie ma co do buzi wsadzic.pies kosztuje nie tylko jedzenie ,szczepienie ,czy leczenie podczas chorooby. Wszystkie elementy sie licza.sama adoptowalam psa do wielorodzinnego domu ,a nie do domu z ogrodkiem ,gdyz stwierdtzilam ,ze rodzina majaca tylko mieszkanie wiecej czasu poswieci psu,byla to rodzina sportowa ,chodzili do psiej szkoly itd,a ci co mieli ogrod z domem ,to pies musialby wiecej biegac po ogrodzie jak byc miedzy ludzmi i spacerowac. Przy adopcji czy sprzedazy nalezy wiele aspektow brac pod uwage ,gdyz odpowiedzialnosc za zywa istote jest ogromna i nie mozemy narazic psa na cierpienie fizyczne czy psychiczne ,lub na powrot z adopcji itd. Do kojca bym psa nie dala czy to bedzie klatka na wrobla 2/2 czy 30m kw ,czy do budy?Takie mamy nawet umowy adopcyjne sformulowane w ktorym zabrania sie trzymac psow w kojcach.Pies powinien byc z czlowiekiem ,a nie sluzyc jako element ogrodu czy podworka. Zasobnosc ludzi nie swiadczy o ich poczuciu odpowiedzialnosci za zywa istote.nalezy wyposrodkowac i opierac swoja decyzje, wlasnym przeczuciem i doswiadczeniem powierzajac psa w inne rece.Po to sa kontrole wywiady ,testy no i oczy i uszy szeroko musza byc otwarte.kazdy szczegol sie liczy do wystawienia opinii o przyszlym opiekunie.
  20. [quote name='kiwiadams']Dokładnie tak jest jak piszecie - znajoma tez chciała adoptować psa. W wielkim domu posiada już jednego, sama prowadzi klinikę weterynaryjną na totalnym zadupiu, leczyła biedy często po kosztach. Dlaczego nie wydano psa? Otóż dlatego że zgodnie z prawdą powiedziała że nie ma możliwości składać raportów (!!!) potwierdzonych zdjęciami i filmami co 2 tygodnie przez okres roku!!! Dlaczego ? powód prozaiczny - brak totalny netu. Była to osoba bardzo zaangażowana w pomoc dla zwierząt -teraz ma jak najgorsze zdanie o całej akcji z DT. Szkoda że akcja straciła taką osobę. W/g mnie wymagania są za wysokie -takich wymagań adopcyjnych nie ma nawet przy zwierzętach egzotycznych gdzie koszt terrarium stanowi średnio 6 razy tyle ile zwierzak a nakłady na "start" liczone są w tysiącach. Nie wspominajac o wiedzy. Taka adopcja wygląda tak że wolontariusz pomaga(!) chętnemu zdobyć wiedzę konieczną do trzymania gada, doradza co kupić i gdzie. Adoptujący dostają szereg informacji w postaci biuletynu jak dbać o zwierzaka. Dostaje profesjonalną pomoc od specjalistów-lekarzy zrzeszonych w stowarzyszeniach. I to procentuje. Zainteresowanie jest mimo bardzo wysokich nakładów ze strony adoptującego. A Jest dlatego że potencjalny adoptujący nie jest traktowany jak oszust, złodziej, kat, czy zwyrodnialec. Szanuje się druga stronę i jej przyzwyczajenia a także wady. Szanuje się prywatność i spokój. W psich adopcjach czas na zmiany. Można to lepiej rozwiązać.:razz: nalezy dobrze sprawdzic osobe pragnaca adoptowac psa,samemu sfotografowac psa w nowym domu ,ale co 2 tygodnie zdawanie relacji i slanie zdjec przez nowego opiekuna psa to przesada.nalezy samemu zatelefonowac tak raz na pol roku . Jezeli adoptujemy pomnosimy i tak ryzyko ,tak wiec robienie zdjec i opowiastki o piesku moga nie odzwierciedlac prawdy.Moze byc to zwykle bajkowpisarstwo.Mozna przeciez zrobic zdjecie psa na poduszece z kokardka ,a pozniej wrzucic do obrzydliwej biudy czy kojca ,albo garazu czy piwnicy.ja w zdjecia nie wierze .musze sie naocznie przekonac.Jezeli adoptujacy nie zgadzaja sie na wizyte to maja cos do ukrycia ,to psa nigdy nie powinni otrzymac.
  21. [quote name='kiwiadams']widzę że dochodzimy do pewnego kuriozum kiedy psy siedzą w kojcach w schronach bo umowy adopcyjne i sam proces adopcyjny przez DT jest tak zawiły. Z drugiej strony lepiej by było zliberalizować trochę zasady tak aby były akceptowalne dla powiedzmy 60% tych osób z którymi są prowadzone rozmowy o adopcji. Dzięki temu w 40 % odrzuconych wniosków na pewno odpadną handlarze, dranie, kaci i inni. Co z tego wynika ? Prosta matematyka. Zamiast adoptować 1 psa da się adoptować 6 piesków. Dlaczego ludzie nie biorą psów ze schronisk ? bo już utarła się opinia że problematyczne ponadto trzeba płacić ... czasami nie małą kasę... Kolejna sprawa łatwiej wyszukać psa w necie i mieć go dostarczonego "to door" niż latać po schroniskach. Taka prawda. Przecież chodzi o to aby wyadoptować zwierzęta a nie trzymać je latami w klatkach. To że może być trochę więcej zwrotów, cóż, teraz też jest masa zwrotów. Owszem można tkwić w zacietrzewieniu i twierdzić że się pomaga zwierzętom adoptując 1% tego co można byłoby zrobić. Ego idzie do przodu i hurra alleluja/allah akbar/אלוהים גדול[/QUOTE] O zgrozo,to ja nigdy w zyciu nie dala bym Tobie psa do adocji,gdyz nie liczy sie ilosc adopcji tylko jakosc.
  22. [quote name='shila1404']Zgadza sie tylko trzeba też zrozumiec ze nie kazdy ma możliwosc jechac 600-700 km w jedną stronę po szczeniaka jeśli ja za tydzień wybieram sie do ich miasta na wystawę i mogę zabrac szczeniaka bezpłatnie . Dla mnie jeśli wybiorę sobie szczenie moge jechac za granice tak samo na krycie czy na wystawe , ale sa ludzie którzy nie mają takiej możliwosci . Koszt przejechania ponad 1000 km to jednak spora sumka , z jednej strony krzyczycie , że psy z rodowodem są drogie i wiekszości ludzi na nie nie stac z drugiej strony osobie którą nie stac wydac 400-500 zł na same transport nie powinno sie pomóc chociaz w tym ze przy okazji dowiezc pieska . No , ale za pewne ja nic nie rozumiem ...[/QUOTE] dlatego chociazby z tego powodu nie plodzilam moich psow tylko kastrowalam,bo hodowca to dla mnie jest tylko jak fabryczka produkcyjna zywych istot ,nie wazne gdzie towar trafi najwazniejsze ,ze bilans jest na plusie
  23. [quote name='shila1404']Wydaje mi sie ze jest do troche chore . Rozumiem zakaz sprzedazy szczeniat dzis na ulicy targach giełdach czy rynkach ale jesli ktos nie ma mozliwosci dojechac do mnie ze wzgledu na problem z odległoscia a ja akurat jade w okolice zamieszkania nabywcy i zabieram przy okazji maluszka to chyba nic złego . Wynika z tego , ogłoszenia psow z rodowodem gdzie hodowca dodał zapis iz istnieje możliwosc dowozu szczenięcia powinny byc rozniez kasowane poniewaz są niezgodne z prawem .[/QUOTE] Jak komus bedzie zalezalo na psie to przyjedzie do ciebie ,a ty o ile rodzina tobie sie bedzie podobala ,zawieziesz np.po tygodniu psa. Gdy rodziny sa u Ciebie mozna poiformowac co pies powinien jesc, dawc wskazowki wychowawcze ,dac przyszlym opiekunom czas na zakup wyprawki itd. Tak wlasnie stosujemy z psami schroniskowymi tzn przychodza ogladac ,ja wybieram wlsciwa rodzine ,a pozniej jade skontrolowac zawozac psa czy jest tak jak miwia czy wszystko psu kupili.jezeli sie nie zgadza ,to co mowwili zabieram psa spowrotem.
  24. Mam ciekawe linki do reportazy o pseudohodowcach i hodowcach Prosze podac e-mail to wysle (nie umiem linkoe wklejac) a tak dla ciekawostki zatrzymano kuriera polskiego ,ktory mial polskie psy z podrobinymi papierami czeskimi. Podano wczoraj w ZDF ,ze najwieksze mafie zwierzece sa w wojewodztwie lodzkim
  25. mam bardzo ciekawe zdjecia i filmiki o hodowcach ,moge przeslac na e-mail (nie umiem wkleic) Ciekawostke moge podac ,ze pseuduchy psow rasopodobnych falszuja papiery i podrabiaja rodowody .Najwieksza zaraza pseudo jest w lodzkim wojewodztwie.
×
×
  • Create New...