-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
pitbull red nose - wyeksploatowana ofiara pseudo? Tofi za TM [*]
AniaB replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
no własnie te mrozy są przerazajace, a na Podhalu to chyba jest jeszcze gorzej.. Ostatnio jak byłysmy to psiaki miały troche słomy w budach, ale dla takiej pitki bez podszerstka to moze być słabo..:( A Wasz hotelik to kojcowy czy domowy? ten nasz DT jest baaardzo potencjalny wydaje mi sie - ale Aga ta bardziej ma rozeznanie co i jak.. Najwazniejsze zeby sunie stamtad zabrac, zeby doczekała w zdrowiu dnia odbioru.. Zobaczymy co i jak gdy ją wsadzimy do auta:) -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
AniaB replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy Aga ta pisała tutaj, ja pojade do schroniska w sobote najblizszą, niestety w tygodniu pracuje a schronisko jest otwarte tylko do 16.00.. W soboty do 14.00.. Psiaczek jest biedny bardzo, przy nas warczały na niego 2 lub trzy psy podchodzac blisko niego.. Odgoniłam je na ile mogłam i nakrzyczałam na nie, ale co to da.. Na chwilę pomogło..:(.. Staramy sie bardzo zeby pomóc wszystkom psiakom stamtad ale mamy za mało DT, dlatego robimy ile sie da ale nie da sie niestety wszystkiego..:(:(.. Natomiast co wyjazd jadą z nami 4 psiaki ku szcześciu.. Tyle mozemy dzieki Dobrym Ludziom, którzy pomagają.. Psiaka mozemy zabrać w najbliższą sobote, ja moge go zawieźć do hotelu Amok, bo wiem gdzie to jest - ca 30 km od krakowa, ale tu nie ma problemu. Psy woże za darmo wiec koszty nie powstaną zadne, natomiast gdyby rzeczywiscie trafił sie dt u beata ata to naturalne jest ze pomozemy z wyzywieniem i kastracją.. Linda99, ogromnie dziekujemy w imieniu psiaka! :loveu: Zapraszamy też na wątek podhalanski, tam jest naprawde garstka osób, dzieki którym te psiaki mają szanse na lepszy los... -
pitbull red nose - wyeksploatowana ofiara pseudo? Tofi za TM [*]
AniaB replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
no, niestety, obawiam sie ze sunia nie trafi do ciepła po sterylce.. A my z kolei musimy odczekac 2 tygodnie zanim bedzie ja mozna zabrac. Takie sa zasady i nie ma od nich odstepstwa:(. Zalecono sterylki w schronisku, wiec sterylki są, niezależnie od kondycji suczki.. Suśka wyglada jak Lulka II:( Na zdjeciach nie widac moze ale jest strasznie chuda..:(.. Oby wszystko było dobrze.. Na podhalu nikt sie z psem nie ciaćka. Mam nadzieje ze 22.12 bedzie na nas czekac. Sunie wtedy na pewno przywieziemy, dobrzy ludzie zgodzili sie jechac z nami drugim samochodem, dla bezpieczeństwa.. Nie wiemy jak ona do psiaków, do nas podeszła taka strasznie zagubiona i smutniutka..:( Nie szczekała, tylko merdała ogonkiem.. Całkiem jak Lula..:(.. doddy, a czy u Was byłoby dla niej jakieś miejsce? Przydało by sie jakieś ciepłe lokum, no i niestety karma pewnie tez lepsza.. moo wie jak ona może wygladac..:( Ja chetnie pomoge z transportem, mogę małą gdzieś podwieźć bliżej, do Katowic, Kielc, tylko zeby miała gdzie przytulić głowe biedulka.. -
ale cudne!!:) Ja co prawda je juz widziałam, ale moge patrzec bez konca:oops:.. Jak jej dobrze!:) A czy jesteście juz wylizywani gdy chcecie Lulke wywalic z łóżka? Ja - gdy ona sie tak strasznie pchała próbowałam ją wyeksmitowac do jej pontona - wtedy w Lule wstepowała nieziemska energia i zaczynała wylizywać wszystko wokół, kołdre, poduszke i mnie..:)..Co jak co ale ustawic sie ona umie dobrze... Ciekawa jestem wyników krwi, zaciskam kciuki zeby wszystko było w porzadku.. Mam też nadzieje, ze jak pojdziecie wszyscy do pracy to Lulka bedzie sie zachowywała poprawnie - na wszelki wypadek moze pozamykajcie wszystkie pokoje.. Nie wiem czy ona potrafi otwierać klamki bo u mnie są drzwi przesuwne. Ale jak zostawała sama to nic nigdy nie nabroiła, spała i tyle..
-
[quote name='Aga-ta'] malenka suczka Aga-ta, ja cały czas mysle o tej sunieczce.. To taki okruszek kochany, jest bialutka z łatkami brązowymi.. Śliczna...:) mysza1, oczywiscie, ze suńke dla Ciebie zabiore:), tylko masz już jakąś upatrzoną? Bo tak jest najlepiej, gdyz mozemy powiedzieć Pani o ktora chodzi i ona wyda nam własnie tą.. Ostatnio Efinkę wybrała nam sama i wyprowadziła przed schronisko, nie miałyśmy za bardzo mozliwosci "zamiany"..:(.. Bardzo Ci dziekuje ze jesteś i pomagasz "naszym" zmarzlaczkom...:loveu: strasznie sie ciesze, ze i mikro sznupinek ma szanse, nie mógł mi wyjsć z głowy.. Mamy za mało miejsc na DT a tam tyle slodkich psiaczków.. On jest bardzo pocieszny, kochany, podchodzi do krat, chodzi na tylnych łapkach, ale nie szczeka wcale.. Mysle, ze nie bedzie kłopotliwy:) Jesli trzeba by podwieźć go do Katowic np to ja mogę go podrzucic, nie ma problemu.. Stamtąd do Czestochowy na pewno juz by miał blizej..:) malawaszko, pieknie dziekujemy za niego:loveu: Czyli trzy pieski:lol:?.. Mam nadzieje ze sobie poradze z trójeczką:)
-
Gigi wypucowana! - jestem z siebie taka dumna! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/84252cc821d03c09.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/306/84252cc821d03c09gen.jpg[/IMG][/URL] Jednak troche sie zmeczyłam i chce mi sie spaaaac:) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7aec2466f0f240ee.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1870/7aec2466f0f240eegen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1ee672e4d3e8e269.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1883/1ee672e4d3e8e269gen.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/07a428199d3dd9f6.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1874/07a428199d3dd9f6gen.jpg[/IMG][/URL] Pozegnanie - dzień przed wyjazdem.. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c139dc8464cd0918.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1772/c139dc8464cd0918gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/175d5d92fc9b8c21.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/482/175d5d92fc9b8c21gen.jpg[/IMG][/URL] Gigi mokrasek:) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/04d0845605688354.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1861/04d0845605688354gen.jpg[/IMG][/URL]
-
[SIZE=2]Ja sie przeogromnie ciesze, ze Lulczysko znalazło Taki Wspaniały Dom!! :loveu: Zaraz wstawie jeszcze fotki z pozegnalnego pucowania Gigi:) Lula zmężniała, zrobiła sie silniejsza i dlatego pewnie u weta sie troche rozzłosciła.. Albo po prostu za pierwszym razem u okulisty była zdezorientowana i nie wiedziała co ja czeka - teraz za to była juz przygotowana miszka przesłała mi dzis telefonem fotkę, jak Lula spi na łózku - no cóz, długo jej to nie zajęło:evil_lol: Poniewaz Lulka jest juz w Swoim Własnym Super Domku, chciałabym baaardzo podziekowac Bordożemu Forum za wsparcie:loveu::Rose: i niniejszym rozliczyc podarowaną kwote: Wpłyneło dla Luli od Forum Bordozego 605 zł, z czego zapłaciłysmy - 30.10.2012 - 90 zł lecznica Arwet badania krwi - 02.11.2012 - 20,11 zł krople Tobrex do oczu zaraz po przybyciu Luli -14.11 2012 - 137 zł pierwsza wizyta u dr Jaworskiej + leki (wit B12 w płynie do pyszczka do domu, leki na wchłanianie do domu w zastrzykach) - 15.11.2012 - 125 zł wizyta u okulisty - dr Stefanowicza, przychodnia Retina - załozenie zszywek + zel hylo care do oczu - 15.11.2012 - 32,93 zł - lek na wchłanianie Lipancrea + linomag na końcówki uszu+ opatrunek zelowy rozgrzewajacy również na koncówki uszu - 21.11.2012 - 85 zł druga wizyta u dr Jaworskiej, kontrola + leków ciąg dalszy (wit B12 w płynie do pyszczka do domu, leki na wchłanianie do domu w zastrzykach) - 22.11.2012 - 10 szt puszek RC Sensivity Duck+Rice - 110 zł (Lula miała zalecone podawanie 2 puszek dziennie w celu poprawy kondycji i wchłaniania) - 24.11.2012 - 25,92 - witaminy Femibion natal Classic - 27.11.2012 - 28,19 - Lipancrea cd, Nifuroksazyd, Ulgix [B]Razem wydatki: 654,15[/B] Ponadto baaardzo dziekuje miszce za przesłaną karmę bosch lamb + rice (zjadła ja Emma, w zamian za to Lula dostawała ode mnie RC Dermacomfort oraz hills t/d - innej karmy niestety nie przyswajała:-() oraz krople Naclof i Tobrex oraz witaminy do dalszego podawania - Femibion Natal. Wszelkie resztki leków, które zostały przekazałam miszce wraz z Lulką :lol: Jeszcze raz ogromnie dziekuje za wsparcie dla tej biedoty - na Forum Bordoze zawsze mozna liczyć:Rose::Rose:[/SIZE]
-
malizna czarna jest w typie sznaucerka lub PONika miniaturki.. Strasznie kochana psinka.. elaja - Jantar przepiękny! Zreszta mała smrodka również - ona słodzizna niesamowita, charakterem nadrabia.. Ogłoszenia beda niezbedne, niech juz świat sie o nich dowie:) Aha - chciałabym napisac tutaj że sunia bedzie miała zasponsorowaną sterylkę do kwoty 200 zł przez Fundację KASTOR.. Bardzo dziekujemy!!!:loveu:
-
to ja napisze tak: Lulka ma najcudniejszy dom o jakim mogłaby zamarzyć:loveu:.. Mam nadzieje, ze odwdzieczy sie sercem za serce:)..Ze bedzie grzeczniutka i słodziutka. Ze bedzie sie słuchać i nie bedzie sprawiac wiecej kłopotów niż pies sprawiać powinien..:evil_lol:.. Lulonie - Smarkulonie - jesteś szczęściarą!!:lol: moo, bardzo Wam dziekuje za przygarniecie Luli. Wiem, ze już powoli przylgnęła do Was - i o złych czasach w ogóle nie pamieta.. Nareszcie moze bawić sie zabawkami!! Nareszcie moze być oficjalnie - a nie ukradkiem - głaskana! Natomiast co do spania w łózku to sami zdecydujecie:).. Lula potrzebuje baaaardzo maleńkiej zachety w postaci poklepania miejsca na łóźku i zawołania Hop!.. Ale zastanówcie sie zanim pierwszy raz wypowiecie te słowa.. Bo za drugim razem Lula juz nie czeka - po prostu sie pakuje:evil_lol: O sikanie sie nie martwcie.. Suczki sa nieco inne jednak niz pieski - nie wszytskie potrzebuja zaznaczenia terenu i czesto siku załatwiają za jednym razem:).. Wsród wszystkich moich suczek (a było ich kilka) w zasadzie tylko Gigi sika na 2 razy, ale to z uwagi na Dodka, wcześniej sikała tez raz.. Wiec wszystko jest w normie.. A w ogóle to gdzie jest Aga-ta i dlaczego nie zmieniła tytułu wątku???!:lol::evil_lol::mad:
-
[quote name='Aga-ta'] Hera MA DOM!, ale az boje sie o tym pisac, poniewaz jak wiadomo nie jest ona najlatwiejszym psem, a na dodatek w domu, w ktorym zamieszkala jest kot, szczur i akwarium (ale o rybki chyba mozemy byc najbardziej spokojne). Ludzie z wielkim sercem i bardzo wyrozumiali dla psicy. Dodatkowo Hera nie jest nauczona czystosci, ale Panstwo podchodza do tego normalnie - po prostu musi sie nauczyc. Noc przespala spokojnie, po pierwszym dniu wszystkie zwierzaki w calosci i ....ludzie tez. Przede wszystkim najwieksze podziekowania dla [B]Ani[/B] ([B]Nanhoo[/B]) i [B]jej mamy[/B], bez ktorych Hera nie bylaby w tym miejscu, w ktorym jest teraz. DZIEKUJE BARDZO za wlozona prace, cierpliwosc, wyrozumialosc, bezinteresownosc i czas:Rose::Rose::Rose: Ania i jej mama zalatwily wszystko co bylo zwiazane z Hera od A do Z, wlacznie z opieka nad nia, jezdzeniem po weterynarzach, az do zawiezienia Hery do nowego domu do Bytomia (Ania od razu powiedziala, ze pojedzie z Hera osobiscie i zapowiedziala mi, ze jak tylko jej sie cos nie spodoba suska wraca z nia do Krakow:)) Dziekuje rowniez niezastapionej Ziutce i Elaji za ogloszenia, bez ktorych nie ruszylibysmy z miejsca:Rose: :) (o Here mialam kilka telefonow, ale wszyscy rezygnowali po rozmowie, gdy slyszeli, ze z sunia trzeba bedzie pracowac...lub, ze nie jest 100% bokserem...)[/QUOTE] Aga ta jest w kontakcie z Państwem, na razie chyba powrót Herce do nas nie grozi:)
-
Nanhoo, bardzo bardzo dziekujemy za opieke nad Herką i to taką az do samego Domku Stałego:loveu:.. Mam nadzieje, ze Panstwo poradzą sobie z sunką i jej niepełnymi jeszcze manierami domowymi, ale znając Herke tylko chwilkę wierze, ze jej poburkiwania skoncza sie, gdy pozna ze ludzie to nie samo zło.. Nanhoo, jeszcze raz bardzo dziekujemy, naprawde!! Za gotowośc przyjęcia małej, mimo jej nieobycia:).. Ze swojej strony bardzo sie ciesze, ze we wtorek znów kilka psiaków opusci schronisko - 4 szcześciarzy juz mamy:loveu:.. Nie wiem kiedy nastepnym razem uda mi sie pojechać - w sobote raczej ciezko mi bedzie sie zebrać, chyba ze supermigiem, zreszta zobacze jak mi sie poukładają sprawy weekendowe:).. Póki co jedziemy we wtorek rano z Aga-ta.. I jeszcze myslę tak sobie o naszej zasiedzianej Melusi - dziewczyny, nie wiem czy to mozna zmienić ale czy rzeczywiscie ogłaszac ja jako ogara..? Ludziom moze sie taki ogarek kojarzyć ze starszna iloscia spacerów, z ucieczkami i polowaniem na drobne zwierzatka:) - dlatego omijają Melcie.. A ona taka kochana i delikatna.. Nie wiem, ale sama osobiscie też miałabym opory zeby adoptowac psiaka myśliwskiego z racji przewidywanej ilosci energii i czasu jaki musiałabym mu poświecic..
-
Wielkie zmiany w życiu Reksia vel Rockyego :) ...
AniaB replied to Paolina's topic in Już w nowym domu
w Iwanowicach jest hotel Amok, dogomaniaczki trzymają tam psiaki, moze właścicielka -* zreszta bardzo fajna osoba - zna tego Pana, albo przynajmniej by pojechała zobaczyc? Nie mam telefonu ale moze na wątku krakowskim ktos ma..O ile to te Iwanowice.. W kierunku na Warszawe/Kielce? -
to rewelacja!! Czyli co, ona umiała chodzić na smyczy tylko sie bała? A moze jednak przebieranie nóżkami jest bardziej męczące niż siedzenie na raczkach..:evil_lol:. Gorzej z tym płaczem w domu. Ja jak ja wiozłam sama ten kawałek do elaja to ona tak skomliła - ćwierkała na tylnym siedzeniu. Dopiero jak elaja sie dosiadła i wzięła ja na kolana to wszystko sie uspokoiło..Ona bardzo pragnie być cały czas z człowiekiem.. Mam nadzieje, ze jej to minie, chociaż akurat w przypadku tak małego pieska to moze nie byc az takie strasznie uciazliwe, bo mozna go zawsze zabrać z soba w torbie:lol:
-
czyli Jantarek jedzie?:multi:.. Mysle, ze jednak on bedzie bardziej obliczalny niz trzy potwory z kosmosu:D.. Nie sądze, aby jakaś istota zywa była w stanie powtórzyć dokonania zgrai łysych chuliganów:evil_lol:.. Po drugie Jantarek jest jeden i do tego z Podhala, wiec raczej gwarantuje kulture i grzecznosc:).. A kto przechowa ruda suńkę przez ten czas az zostanie zabrana do Warszawy? Bo figu jedzie chyba dopiero w przyszła sobote wiec od wtorku do weekendu sunia musi miec gdzie przytulic głowe..:)
-
Poniewaz w sobote zawoze Lulke do Domku Stałego, a jest to dosć duza odległosć, nie uda mi sie niestety pojechać do schroniska.. Jednak od wtorku do czwartku w przyszłym tygodniu mam urlopik krótki, wiec mysle ze we wtorek uda sie zorganizować wyjazd.. Wiem, ze Aga-ta ma troszke czasu wtedy, wiec chyba wsparcie nie bedzie potrzebne:).. Natomiast lista psiaków do zabrania:diabloti: - jak najbardziej.
-
Fajna jest..:) Juz sobie wyobrazam jakie bedzie miała czarne nogi po tym kopaniu..:) Widze, ze ryje z pełnym zaangazowaniem. I to sie chwali:)
-
hop!, z tego wszystkiego zapomniałam przekazać Figu papierka ze szczepieniem Efi.. Czy mogłabyś proszę podać mi Twój dokładny adres na pw - razem z kodem pocztowym? Wysłałabym Ci dokument poleconym priorytetem tak, zebys we czwartek juz miała...:) A Efi cudniutka:).. Wiem, ze ona właśnie zabawowa jest bardzo, natomiast mogło być tak, ze Pani Ewa chodziła z nią tylko do ogródka i stad nie wiedziałyśmy o tym problemie ze smyczką..:(.. A my ja w zasadzie nosiłyśmy tylko na raczkach :D
-
[quote name='Aga-ta']:):):) tyle lat w schronisku...prawdopodonmie od szczeniaka... nasza "schizolka";) Kropka ma sie teraz tak: :) ojeju, jakie to teraz obnudzone i zmanierowane:D.. Wyleguje sie jak dama:) Ciekawa jestem tylko co jest w tej trzeciej miseczce podawane, pewnie jakieś frykasy.. Dobrze, ze moi tego nie widzą.. U nas tylko po dwie miski na pysk przydzielono.:)
-
noo, potwierdzam wszystko, co Dziewczyny tu napisały odnosnie Domku Stałego Snieżki:loveu: Dom wspaniały, niczego suni nie braknie na pewno, ani opieki ani głasków ani serca. Bardzo sie ciesze, ze Snieżka ulubiła sobie Pana, gdyz to by oznaczało, ze takie lęki są do wyeliminowania, chociaż osobiście myśle, ze ona jest sprytniejsza niż nam sie wydaje - ona po prostu urabia Pana, zeby mogła sypiać na wersalce!!:evil_lol: (bo Pan poprzedniemu pieszczochowi nie pozwalał - natomiast Pani a i owszem:D)
-
No, z tym spasieniem Lulona to znów nie przesadzajmy:), idzie to niezmiernie powoli, ale przynajmniej juz kosć nie strzela o kosć.. Jeszcze z niej lebioda straszna, ale garnie sie do jedzenia, właściwie chyba cały czas myśli o tym, kiedy kuchnia wyda kolejny posiłek, natomiast nie mozemy szarżowac za bardzo. Niestety póki co Lula musi jesc jedynie hillsa t/d (na zęby), który ma chyba jakąś specyficzna konsystencję ziaren, gdyz nie powoduje rozwolnienia. Dzis zamówie worek tej karmy dla Luli, bo łosoś z ryzem (tez zreszta od hillsa) sie nie przyjał za bardzo. Jesli Lula nie zje tej ilosci przed wyjazdem to oczywiscie przekaze reszte karmy Domkowi Stałemu:), zeby nie było zbyt wielu zmian na początek:). Poza tym Lulka Kulka jest coraz bardziej kochana.. Klei sie do mnie niemiłosiernie, Dodo ja odpycha ode mnie, Gigi łypie spod stołu, nawet jej za bardzo głaskać przy nich nie moge..:(.. Wczoraj pozwoliłam jej spać ze mna w łóżku, chociaż Lulon rozpycha sie niemozliwie i kłuje kręgosłupem ale za to jaki ma aksamitny nosek!!! Nie mogłam przestac dotykać, ma takie futerko jak foczka:loveu:.. Poza tym gdy ładuje sie do łóżka zaczyna wylizywać kołdre i mnie przy okazji.. Nie wiem co o tym myśleć..:roll::diabloti:
-
Efi - jakas ty sliczna:loveu: Pani Ewa mówiła, ze Efinka zachowuje czystosć, wiec pewnie to ten ogromny stres po podrózy w ciezkich warunkach i zmiana miejsca.. Mysle ze mała sie otworzy, chociaz ona raczej z gatunku tych nieśmiało - nakolankowych..:) Co do Hery, to Pan Tomek z hoteliku mówił, ze ona kotów nie lubi niestety.. Oni tam mają kotki spacerujące, przy mnie Hera nie goniła kota, ale myśle ze była zaaferowana czym innym. Wczoraj jeszcze udało mi sie porozmawiać z Nanhoo wieczorem - Hera przy karmieniu wieczornym na Nanhoo też naburczała - podejrzenie jest takie, ze ona po prostu strasznie sie boi i dlatego ostrzega.. Sunia nie atakuje, a jedynie warczy.. Byc moze w przeszłosci spotkało ja cos co teraz nie pozwala zaufac i sie wyluzowac przy człowieku:(
-
Lulcia troche sie poprawia z ciałkiem, nawet lekkie zadatki na doopsko sie pojawiły:).. Oczywiscie nie jest to tak seksowny zadek jak Gigowy, ale poczekajmy, poczekajmy:).. Wczoraj sąsiad zagadał do mnie i do Luli, ze wreszcie troche przytyła..:).. Wiec idziemy w dobrym kierunku. U suni wszystko w jak najlepszym porządku, teraz jest na etapie przyjaźni z Dodkiem, wita go rano radośnie i wszedzie za nim łazi.. Zobaczymy jak długo..:evil_lol: Być moze wedle zasady: jeśli nie mozesz kogos pokonac to sie do niego przyłącz..:) I Lulka przyłącza sie do Dodka.. Wstawiłam kilka zdjęć - na tych zbliżeniach widać zszywki w oczkach, śmiesznie to wyglada ale suuuper pomaga.. Lula robi sie bardziej masywna, ona jest tak pomiedzy Gigi (ktora jest najnizsza) a Dodkiem.. Mały cielaczek z niej bedzie.. Nieustannie próbuje odnaleźć swoje miejsce w stadku - Gigi jest pucowana codziennie, Dodo również, przedwczoraj nawet ja robiąc zdjęcia sie załapałam a na koniec dostałam buziaka.. Moja myszka kochana..:)